Japonia news

Trzęsienie ziemi i tsunami w północnej Japonii

Prefektura Miyagi, fot. Akanemoto , CCBY

Prefektura Miyagi, fot. Akanemoto , CCBY

W środę po południu japońską prowincją Miyagi wstrząsnęło trzęsienie ziemi o sile 7,2 stopnia. Epicentrum wstrząsów znajdowało się 170 km od miejscowości Sendai,14 km pod powierzchnią ziemi. Drżenie ziemi odczuwane było także w położonym 300 km od Miyagi Tokio. Na wybrzeżu zaobserwowano także nieduże tsunami – wysokość fali sięgała 60 cm. Nie odnotowano jednak żadnych zniszczeń – ani na skutek wstrząsów, ani fali.

Japonię, jako bardzo aktywny sejsmicznie obszar, nawiedza ok.20% wszystkich światowych trzęsień ziemi o magnitudzie 6 i więcej stopni.

Źródło: The Sydney Morning Herald

Opracowanie: Małgorzata Pawłowska

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Trzęsienie ziemi i tsunami w północnej Japonii Reviewed by on 9 marca 2011 .

W środę po południu japońską prowincją Miyagi wstrząsnęło trzęsienie ziemi o sile 7,2 stopnia. Epicentrum wstrząsów znajdowało się 170 km od miejscowości Sendai,14 km pod powierzchnią ziemi. Drżenie ziemi odczuwane było także w położonym 300 km od Miyagi Tokio. Na wybrzeżu zaobserwowano także nieduże tsunami – wysokość fali sięgała 60 cm. Nie odnotowano jednak żadnych

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 6

  • Okolice prefektury Miyagi to bardzo aktywny teren. Podobno wczoraj trzęsło jeszcze kilka razy. Dzisiaj znowu były 2 wstrząsy o sile ponad 6 w skali Richtera. Na szczęście epicentrum było z dala od miasta Sendai ale mieszkańcy tego miasta żyją w ciągłym strachu przed tym co najgorsze, czyli Miyagi-oki, potężnym trzęsieniu ziemi, które zdarza się w tyn rejonie średnio co 3 dekady (co jest dobrze udokumentowane od końcówki XVIII w.). Strach przed trzęsieniem ziemi jest ogromny, kto tego nie przeżył ten nie wie o czym piszę. Pamiętam trzęsienie o sile 5,9 w rejonie Zatoki Fukushima, która położona jest w pobliżu Sendai. Domem trzęsło tak mocno, że serce podeszło mi pod gardło. W takich sytuacjach trzeba działać szybko, spróbować otworzyć okno albo drzwi, żeby w razie tragedii nie zostać uwięzionym w pułapce. Największym zagrożeniem po trzęsieniu ziemi jest pożar. Tradycyjne domy japońskie płoną bardzo szybko, sam byłem świadkiem takiego pożaru. Pół godziny i zostaje pogorzelisko. Na szczęście w Polsce nie ma trzęsień ziemi i z tego powinniśmy się cieszyć :-)

    • Heh, trzęsienia ziemi w Polsce… Jeszcze tego by brakowało! Wyobraża Pan sobie Tuskaszenkę albo Bronka „Ciepłe Kluchy” Komorowskiego „stojacych na wysokości zadania” w takiej sytuacji? Bo ja nie za bardzo. :-)

      • Podobno, gdy w 1995 r. Kobe zostało nawiedzone przez potężne trzęsienie ziemi, to władze japońskie również nie stanęły na wysokości zadania, natomiast dość skutecznie w działania pomocowe zaangażowana była Yamaguchi-gumi (najpotężniejsza yakuza w Japonii). Ciekaw jestem jak w obliczu takiej tragedii wyglądałoby zaangażowanie naszych gangsterów? :-)

      • Avatar Adam Izydorczyk

        Mariuszu o których gangsterach mówisz ??
        O tych z ulicy Wiejskiej czy Pruszków/Wołomin ?? :+)

      • Zobacz Adam jaki traf z tym wczorajszym komentarzem! Dzisiaj mamy ogromną tragedię. Jeszcze nawet nie wiem, czy rodzina mojej żony przeżyła. Na razie nie ma łączności z rejonem, w którym wydarzyła się tragedia i w którym jednocześnie mieszkają moi bliscy. Na szczęście 2 dwa lata temu dom teściowej był sprawdzany pod kontem trzęsień ziemi, więc jest spora szansa, że się nie zawalił. Natomiast jeśli chodzi o tsunami to w okolicy jest dość bezpieczne miejsce ewakuacyjne, więc jestem dobrej myśli. Wciąż jednak niewiele wiadomo. Jak będę coś wiedział więcej to opiszę to na swoim blogu.

      • Avatar Adam Izydorczyk

        Mariuszu dzisiaj rozmawiałem z przyjaciółmi, którzy żyją w Kyoto i mówią, że nawet nie zauważyli w toku codziennej pracy, że coś się dzieje … więc w jednym miejscu ludzie umierają a kilkaset kilometrów dalej ludzie nawet z tego nie zdają sobie sprawy.
        W każdym razie mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze ( pozytywne myślenie to jest to czego nam trzeba w takich sytuacjach)
        Na szczęście w Japonii nie dochodzi do takich sytuacji jak w Chinach gdzie budowano szkoły na odpierdol, bo jeden z drugim partyjne świnie ukradli po 80 % środków przeznaczonych na budowę owych szkół ,,, a potem wszystko waliło się jak domy z zapałek …

        pozdrawiam

Odpowiedz na „Mariusz DąbrowskiAnuluj pisanie odpowiedzi