Artykuły,Polecane,Publicystyka

W. Tomaszewski: Chiński gigant z Singapuru

23 marca 2015 r. zmarł były premier Singapuru Lee Kuan Yew, postać mało znana w Polsce, ale bardzo sławna i niezmiernie podziwiana w Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej. Kilkanaście lat temu czasopismo „American Asian Week” przeprowadziło plebiscyt na najwybitniejszych Azjatów XX w. W dziedzinie polityki wygrał Deng Xiaoping. Nie ujmując nic wielkiemu reformatorowi Chin, nie ulega wątpliwości, że o jego wyborze zadecydowały nie tylko oszałamiające sukcesy gospodarcze, ale i skala wielkości kraju, który Deng reformował. Dla wielu jednak najwybitniejszym azjatyckim politykiem XX w. był inny Chińczyk, Lee Kuan Yew, wieloletni premier Singapuru (1959-1990), państwa-miasta, które to państwo Deng wizytował i stawiał za wzór do naśladowania dla ChRL, mówiąc po powrocie, że „ze względu na porządek społeczny przykład stanowi Singapur, musimy się na nim wzorować, a nawet być od niego lepsi”. Właśnie ta asymetria, gigantycznej osobowości Lee w porównaniu ze skromnymi możliwościami w skali światowej Singapuru, zadecydowała, że nie jest on stawiany w jednym rzędzie ze znanymi politykami, którzy mieli szczęście urodzić się i działać w dużym czy wielkim kraju, a których bije on na głowę osobowością i zdolnościami.

Chiński gen Hakka

Deng Xiaoping złożył wizytę w Singapurze w listopadzie 1978 r., tuż przed słynnym III plenum, które zadecydowało o rozpoczęciu wielkich reform w Chinach. To, co Deng zobaczył w Singapurze, spowodowało, że zadał sobie pytanie, które potem stało się jego myślą przewodnią odnośnie reform: „Dlaczego Chińczycy z Singapuru potrafili zbudować tak nowoczesne i bogate państwo, a Chińczycy na kontynencie (ChRL) nie?”. Denga i Lee łączyła przy pewna chemia wynikająca z tego, że obaj należeli chińskiej grupy etnicznej Hakka. To specyficzna grupa w ramach narodu chińskiego, uważana za najbardziej odrębną kulturowo ze wszystkich. Hakka charakteryzują się dość znaczną przedsiębiorczością, co przyniosło im miano Żydów Azji oraz pewną niechęć innych grup etnicznych. Ich rzutkość widać nie tylko w biznesie, ale i w polityce. Nieproporcjonalnie dużo w tej grupie etnicznej (w Chinach żyje ich ca. 40 mln, co stanowi 3% ludności) było reformatorów i rewolucjonistów, którzy zmieniali lub usiłowali zmieniać losy chińskiego narodu. Oprócz Denga i Lee, byli nimi: przywódca najsłynniejszego powstania w historii Chin, powstania Tajpingów, tzw. niebiański król Hong Xiuquan, pierwszy prezydent Republiki Chińskiej dr Sun Yat-sen i inny prezydent tejże republiki, czyli aktualnie de facto Tajwanu, Lee Teng-hui, który wprowadził demokrację na wyspie, kończąc tam autorytarne rządy Kuomintangu, do którego zresztą sam należał.

W Chinach przynależność do danej grupy etnicznej w ramach chińskiego narodu ma o wiele większe znaczenie niż w Polsce. W naszym kraju, w którym olbrzymie repatriacje z terenów wschodnich oraz wielkie imigracje ze wsi do miast dokonane po II wojnie światowej wymieszały nasz naród i w ogromnej mierze zniwelowały różnice regionalne, ten problem jest teraz praktycznie nieznany, ale w Chinach, gdzie każda chińska grupa etniczna ma swój własny lokalny język, dzielący się często na niezliczoną ilość dialektów, problem identyfikacji kulturowej jest o wiele bardziej wyrazisty. Z tego powodu syczuański Hakka Deng Xiaoping szybciej mógł znaleźć wspólny kod zrozumienia z singapurskim Hakką Lee niż z innym Chińczykiem, nawet jeżeli ten Chińczyk pochodziłby z jego Syczuanu, ale nie byłby Hakką.

Hakka są Chińczykami z północy, którzy od wczesnego średniowiecza przesuwali się na południe, uciekając przed najazdami koczowników i różnego rodzaju walkami wewnętrznymi, aż dotarli do najbardziej południowych prowincji. Ich pęd do migracji nie ograniczył się tylko do Mainlandu. Dziś tyle samo ludności Hakka mieszka w ChRL, jak i na emigracji.

Jednym z emigrantów był pradziadek przyszłego premiera, który w 1863 r. opuścił prowincję Guangdong i przeniósł się do Singapuru. Lee Kuan Yew jest wiec czwartym pokoleniem tej rodziny zamieszkałym w Singapurze, mieście lwa. Kiedy pradziadek przybył do miasta, nie było ono niczym innym jak przybudówką wielkiej bazy marynarki brytyjskiej i przystankiem w podróży do znacznie bardziej ważnej i prestiżowej kolonii – Hongkongu. Miasto było podzielone rasowo na dzielnicę zamieszkałe osobno przez: brytyjskich kolonizatorów, chińską elitę, biednych Chińczyków, Hindusów, Malajów, etc.

Lee Kuan Yew urodził się w 1923 r. Rodzina Lee zaliczała się wówczas już do zamożnych, ale wielki kryzys lat 1929-1933 zniszczył jej podstawy materialne. W tym też czasie rodzina w znacznej mierze utraciła swoją chińską tożsamość, stając się Singapurczykami. Młody Kuan Yew nie znał już języka swoich przodków, jego językiem komunikacji był angielski. Nie znał też chińskich znaków, czyli nie umiał pisać po chińsku. Dopiero dziesięć lat po II wojnie światowej zaczął uczyć się chińskiego. Do tego też czasu nosił imię Harry i tak też do końca życia był nazywany przez rodzinę i przyjaciół.

Premier 

W czasie wojny otarł się o śmierć, kiedy Japończycy dokonali masakry dziesiątek tysięcy Chińczyków w Singapurze, wtedy też nauczył się japońskiego, co ułatwiało mu życie w kontaktach z bezwzględnymi okupantami. Po wojnie udał się do Wielkiej Brytanii, gdzie na słynnym Uniwersytecie Cambridge studiował prawo, które ukończył z najwyższym wyróżnieniem. Po kilku wrócił do Singapuru wraz z poślubioną w Anglii żoną, też Chinką z Singapuru (jeszcze lepszą studentką niż on sam). Przez kilka lat walczył za pomocą prawa z angielskimi kolonizatorami, m.in. zakładając w 1954 r. Partię Akcji Ludowej. Od 1959 r. był premierem Singapuru: najpierw w ramach autonomii, potem w ramach federacji z Malezją, a ostatecznie, po rozpadzie federacji w 1965 r., nad czym głęboko bolał, jako premier Republiki Singapuru. Funkcję premiera sprawował przez ponad 30 lat, stając się najdłużej urzędującym premierem w historii tzw. wolnego świata. W tym czasie swoją polityką przekształcił państwo mające PKB per capita na poziomie krajów latynoskich w jedno z najbogatszych państw świata, będące w absolutnej czołówce przy czym, co godne jest zaznaczenia, Singapur nie posiada żadnych bogactw naturalnych, przeciwnie, nawet wodę musi importować. Wszystko to się dokonało za życia jednego pokolenia.

Singapurczycy, ale i wielu zagranicznych obserwatorów przypisuje te sukcesy i słusznie premierowi, osobie o rzadko spotykanej osobowości. Pewien dziennikarz, który przeprowadzał wywiad z Lee, niedługo po tym, jak ustąpił on z funkcji premiera i odszedł na emeryturę, tak opisywał swego rozmówcę: „On jest przeciwieństwem każdego polityka, którego znałem. Jest bez uśmiechu, żadnych żartów, pokerowa twarz bez wyrazu. Uścisnął mi rękę, spojrzał mi intensywnie w oczy. Po kilkunastu sekundach już wiedziałem, że nie będzie to łatwy wywiad. To charakterystyka człowieka skupionego na pracy, pozbawionego całego bagażu blichtru i celebracji, bez których nie mogą żyć politycy świata zachodniego”.

Źródło: flickr.com, chinnian

Źródło: flickr.com, chinnian

Na czym polegał sukces Lee

Generalnie na połączeniu najlepszych wybranych wartości z obu cywilizacji. Lee uważał, że podstawą wszelkich sukcesów jest porządek społeczny i dyscyplina społeczna. Słynne powiedzenie, że „dyscyplina jest matką sukcesów”, które uwielbiali Prusacy, stało się podstawą polityki Lee. Na tym zaczął budować politykę Singapuru i w ciągu dwóch pokoleń to państwo-miasto dokonało skoku od społeczeństwa rolniczego do postindustrialnego, czyli w ciągu 50 lat dokonało tego, co na Zachodzie zajęło dwa wieki. Lee i jego ekipa uznali, że najlepszym sposobem na odniesienie sukcesu nie będzie narzucenie obywatelom modelu w postaci, że „rząd wszystko wie”, ale stworzenie takiego systemu, żeby ludzie w oparciu o swoje rodziny rozwijali się, budując zamożność państwa. Rząd stworzył ramy rozwoju oparte bezwzględnie na pragmatyzmie i również bezwzględnie wymuszał przestrzeganie prawa. W Singapurze nie zastosowało pomysłów opartych na teoriach społecznych, które pięknie brzmią na papierze, kosztują miliony i w efekcie nic nie dają. Tam nie starano się dostosować życia do teorii, w czym specjalizują się tuzy myśli europejskiej, a co kończy się tomami ustaw i instrukcji krępujących rozwój, lecz starano się dla życia społecznego znaleźć najlepsze rozwiązania. Sukcesy w tej mierze powodowały, że obywatele głosowali permanentnie na jego partie, co dawało ciągłość w sprawowaniu władzy przez tę ekipę i możliwość wprowadzania w życie długofalowych rozwiązań.

Jak to wygląda w praktyce, można prześledzić na przykładzie systemu edukacji. W PRL przy egzaminach na studia obowiązywały punkty za pochodzenie, które otrzymywali kandydaci pochodzenia robotniczego i chłopskiego. Podobny model obowiązuje w na niektórych uczelniach w USA, w ramach wyrównywania szans dla grup społecznych czy etnicznych gorzej sytuowanych społecznie. W Singapurze mają podejście pragmatyczne. Na studia przyjmowani są najlepsi. Przyjęcie ucznia mającego gorsze wyniki kosztem lepszego uznano by za marnotrawstwo.

Krytyka zachodniego systemu

Sukcesy, jakie zaczęły odnosić państwa Azji Wschodniej, dodały im pewności siebie. Dopóki jednak trwała zimna wojna, nie krytykowano USA, które były podporą bezpieczeństwa azjatyckich tygrysów. Jednak kiedy rozpadł się Związek Sowiecki, a Chiny zaczęły odchodzić od komunizmu (była w tym też zasługa Lee, który podczas wizyty Denga przekonał go, żeby zakończył propagowanie komunizmu w Azji), Azjaci zaczęli śmielej podkreślać wagę swoich wartości i konfrontować je z wartościami Zachodu. Głównym krytykiem Zachodu był malezyjski premier Mahathir bin Mohammad, ale i Lee należał do tego obozu, przy czym jego wypowiedzi były bardziej wyważone niż malezyjskiego sąsiada.

Lee jako człowiek, który żył na pograniczu obu cywilizacji: zachodniej i chińskiej, który w gruncie rzeczy był w młodości ukształtowany przez zachodni system wartości, był chyba najbardziej predestynowanym politykiem z Orientu do jego ewaluacji. Lee bardzo sobie cenił zachodnie wolne i otwarte relacje pomiędzy ludźmi bez względu na ich pozycję społeczną, pochodzenie lub wyznawaną religię, otwartość na argumenty i odpowiedzialność publicznych funkcjonariuszy. Natomiast zdecydowanie krytykował stan państwa (USA), gdzie dokonuje licznych zbrodni z użyciem legalnej posiadanej broni, istnieje powszechna narkomania, włóczęgostwo, niestosowne zachowania w miejscu publicznym i podobne zjawiska dławiące społeczeństwo. Uważał, że w cywilizacji zachodniej zostały nadmiernie rozbudowane prawa jednostki kosztem obowiązków aż do poziomu dogmatu, co powoduje, że poszczególne jednostki wykorzystują to, żeby nie przestrzegać praw należnych społeczeństwu. To jest powodem, według Lee, erozji podstawowych norm moralnych i upadku osobistej odpowiedzialności. Korzenie tego tkwią, według singapurskiego premiera, w fakcie uznania ludzi za istoty dobre, którym należy dać swobodne prawo rozwoju. Lee z kolei stwierdził, że część ludzi nie staje się złymi z powodu bycia ofiarami społecznymi, ale jest po prostu zła z natury i ma skłonności do popełniania złych czynów. Dlatego też w społeczeństwie muszą istniej ostre regulacje prawne tępiące w zarodku niepożądane i szkodliwe dla społeczeństwa działania w/w osób. Taką ideą kierował się podczas swojego premierostwa i takie rozwiązania narzucił Singapurowi.

Jak to wygląda w praktyce? W Singapurze, gdy ktoś zachowuje się w sposób budzący podejrzenie, jest natychmiast skierowany na badanie i gdy wynik potwierdza, że jest pod wpływem narkotyków, od razu jest skierowany na leczenie. W USA takie postępowanie zostałoby uznane za naruszenie praw jednostki z prawem do pozwania władz. W sumie amerykańska droga nie rozwiązuje niczego, a singapurska też nie rozwiązuje problemu narkomanii, ale go znacznie ogranicza.

Wartości Wschodu

Wartościom Zachodu Lee przeciwstawił wartości Wschodu, polegające według niego na tworzeniu dobrze uporządkowanego społeczeństwa tak, żeby każdy mógł mieć maksymalną przyjemność z jego wolności. Te wartości i dobrze uporządkowane społeczeństwo są oparte na: wierze w oszczędności, ciężkiej pracy, synowskiej pobożności i lojalności w stosunku do  rodziny, a przede wszystkim na szacunku dla nauki i uczenia się.

Najbardziej chyba kontrowersyjną ideą Lee, z punktu widzenia Zachodu kompletną herezją, było podważenie zachodniej idei „jeden człowiek, jeden głos”. Lee rozważał odejście od tej podstawowej zasady poprzez przyznanie osobom pomiędzy wiekiem 40 a 60 lat, którzy mają rodziny, dwóch głosów, ponieważ są to ludzie w pełni ukształtowani i będą głosować także dla swoich dzieci, a więc rozważnie, o wiele bardziej rozważnie niż kapryśni ludzie poniżej 30 roku życia. Po osiągnięciu 60 lat powracaliby do jednego głosu.

Można to skomentować: czysty pragmatyzm. Taki był Lee, człowiek absolutnego sukcesu, który swoimi rządami doprowadził do Singapur do trzeciego miejsca w świecie pod względem dochodu per capita. Niedościgniony wzór politycznego sukcesu w obecnych czasach.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
W. Tomaszewski: Chiński gigant z Singapuru Reviewed by on 10 czerwca 2015 .

23 marca 2015 r. zmarł były premier Singapuru Lee Kuan Yew, postać mało znana w Polsce, ale bardzo sławna i niezmiernie podziwiana w Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej. Kilkanaście lat temu czasopismo „American Asian Week” przeprowadziło plebiscyt na najwybitniejszych Azjatów XX w. W dziedzinie polityki wygrał Deng Xiaoping. Nie ujmując nic wielkiemu reformatorowi Chin, nie ulega

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź