BLOGOSFERA

„The Guardian”: Następca Umiłowanego Przywódcy

273040Władzę w Korei Północnej może przejąć ulubiony syn Kim Dzong Ila

W kraju, którego obywatele nauczyli się polegać na domysłach i przeciekach kontrolowanych przez państwo, pojawia się coraz więcej wskazówek dotyczących jego pozycji.

Kilka tygodni temu centralna agencja informacyjna Korei Północnej poinformowała o niezwykłym zjawisku astronomicznym. „Gwiazda poranna – jak określono Wenus – zaświeciła niezwykle jasnym światłem” nad jeziorem w kraterze góry Pektu-san. Zdarzenie to miało miejsce w dniu 26 lub 27 urodzin (nikt nie jest pewny dokładnej daty) Kim Dzong Una, najmłodszego syna Kim Dzong Ila, o którym mówi się, że ma przejąć wkrótce władzę.
W tym niemalże całkowicie odciętym od świata kraju, gdzie wszystkie środki przekazu kontrolowane są przez państwo, w taki właśnie sposób informuje się społeczeństwo o najważniejszych wydarzeniach. Przekazywanie ważnych informacji za pomocą metafor stało się tak powszechne, że zyskało swoją własną nazwę – „komunikacja semi-ezoteryczna”. Po raz pierwszy określenia tego użył 30 lat temu analityk CIA Morgan Clippinger, nawiązując do sposobu, w jaki północnokoreańskie media przedstawiały stopniowe przejmowanie władzy przez Kim Dzong Ila.

– 30 lat temu, gdy rozpoczęła się jego wędrówka po władzę – mówi Aidan Foster-Carter, ekspert ds. Korei Północnej z Uniwersytetu w Leeds – dwudziestoletni wówczas Kim Dzong Il pracował w jednym z departamentów Komitetu Centralnego. Kończąc trzydzieści lat, był już w KC, a media zaczynały mówić o nim jako o „centrum partii”. Pierwsze wystąpienie miał w  roku 1980, 14 lat przed przejęciem władzy.

Jednak z powodu słabego zdrowia Kim Dzong Ila, który prawdopodobnie choruje na raka lub przeszedł udar, proces przekazania władzy jego synowi został przyśpieszony. Nie zmienił się jedynie sposób, w jaki o planowanej sukcesji dowiaduje się społeczeństwo.  – Zastanawiające jest to – mówi Foster-Carter – że Kim Dzong Il nie zaangażował się dotąd osobiście w proces oddawania władzy. Nie wiedzielibyśmy nawet o istnieniu jego syna, gdyby nie wspomnienia, które opublikował jego kucharz, Japończyk piszący pod pseudonimem Kenji Fujimoto.

Inni analitycy zwracają jednak uwagę, że od pewnego czasu w Korei Północnej prowadzona jest kampania, która ma uzasadnić wybór najmłodszego z trzech synów Kim Dzong Ila na następcę Umiłowanego Przywódcy. Kampania ta zaczęła się prawie dziesięć lat temu od publikacji eseju pod znamiennym tytułem „Sukcesja Doskonała”, który dowodził, że przekazywanie władzy z ojca na syna jest częścią koreańskiej tradycji. Kolejne publikacje miały już na celu prezentację zalet samego Kim Dzong Una: pisano na przykład, że idealny wiek dla młodego przywódcy to 25 lat (dokładnie tyle lat miał wówczas najmłodszy syn dyktatora), albo że trzecie dziecko w rodzinie ma najwięcej zalet moralnych (Kim Dzong Un ma dwóch starszych braci).

Od tamtego czasu jego nazwisko zaczęło coraz częściej pojawiać się w mediach. Podobno nadano mu imię „Wspaniałego Towarzysza” i powołano do Narodowej Komisji Obrony. Południowokoreańska agencja informacyjna Yonhap podała, że został on wybrany na następcę swojego ojca, jako ostatnie wcielenie „rewolucyjnej rodziny” Kim Ir Sena.

Dużo bardziej fascynujący od spekulacji Zachodu jest subtelny sposób przedstawiania tej zmiany obywatelom Korei Północnej. Jak donosi agencja z Seulu, zajmująca się monitorowaniem wydarzeń na Północy, w okolicach urodzin Kim Dzong Una odbyła się w Phenianie konferencja. Towarzyszył jej szereg wydarzeń, dotychczas zarezerwowanych jedynie dla świętowania urodzin Kim Dzong Ila lub Wielkiego Wodza Kim Ir Sena, który zmarł w 1994 roku. W Nowy Rok zaś we wszystkich północnokoreańskich gazetach ukazał się artykuł, wychwalający zalety „młodości jako napędu wielkiego ruchu rewolucyjnego”.

– Chyba nikt nie wie, co tak naprawdę dzieje się u szczytów władzy w Korei Północnej – mówi jeden z przedstawicieli niewielkiej, liczącej niespełna 120 osób wspólnoty obcokrajowców w Phenianie. Według niego, media w tym kraju przedstawiają świat w zupełnym oderwaniu od rzeczywistości. – Ostatnią rzeczą, z jaką potrafiłaby sobie poradzić Korea Północna, są twarde fakty. Ta ułuda jest im potrzebna. W mediach nie wolno opisywać świata rzeczywistego, więc wszystko opiera się na aluzjach.

– Chociaż w kraju panuje kult przywódcy, mieszkańcy Korei Północnej nie wiedzą prawie nic o rodzinie Kim Dzong Ila – twierdzi nasz rozmówca. Jak mówi, stosowanie „komunikacji semi-ezoterycznej” może mieć dwa źródła. – Być może podjęto decyzję o sukcesji i chodzi o to, żeby przygotować na nią obywateli. Szok jest ostatnią rzeczą, do której dąży władza. Istnieje też druga możliwość: może jakaś frakcja chce narzucić swój wybór – tłumaczy. Problem w tym, że nie wiadomo, czy jakiekolwiek frakcje w ogóle istnieją.

Jedno jest pewne: do tej pory astrologia była zarezerwowana tylko dla najważniejszych osób w kraju. Opowiadając o jej roli, nasz rozmówca z Phenianiu mówi: – Żeby dowiedzieć się, co się dzieje, ludzie uczą się odczytywać takie właśnie subtelne sygnały. To niesamowite, że w społeczeństwie, które funkcjonuje bez komputerów i telefonii komórkowej (została wycofana przez rząd w 2004 roku po krótkim eksperymencie), wieści rozchodzą się tak niesamowicie szybko.

Być może istnieje także inne uzasadnienie dla wysiłków, jakie podejmują władze Korei Północnej, żeby zapewnić przyszłemu przywódcy akceptację społeczeństwa. Jego ojciec, Kim Dzong Il, przejmując władzę po Kim Ir Senie, uważany był za zbyt „kobiecego” i „dekadenckiego”. Te same sformułowania padają w odniesieniu do starszego brata Kim Dzong Una – Kim Dzong Czula.

Artykuł ukazał się na portalu onet.pl. Jego autorem jest Peter Beaumont.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
„The Guardian”: Następca Umiłowanego Przywódcy Reviewed by on 29 stycznia 2010 .

Władzę w Korei Północnej może przejąć ulubiony syn Kim Dzong Ila W kraju, którego obywatele nauczyli się polegać na domysłach i przeciekach kontrolowanych przez państwo, pojawia się coraz więcej wskazówek dotyczących jego pozycji. Kilka tygodni temu centralna agencja informacyjna Korei Północnej poinformowała o niezwykłym zjawisku astronomicznym. „Gwiazda poranna – jak określono Wenus – zaświeciła niezwykle

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź