BLOGOSFERA

Tak bardzo podobni

5b5005c4f183ea196a82de90ff07b0d0,640,0,0,0

 

To niezwykłe, jak kraje, które znajdują się tysiące kilometrów od siebie potrafią mieć wspólne doświadczenia. Co jeszcze ciekawsze, podobne wydarzenia dzieją się w zbliżonym okresie w historii.

O wczesnych godzinach 1 września 1939 roku Polska została zaatakowana przez III Rzeszę. Zmasowany atak w ramach operacji Blitzkrieg spowodował, że w krótkim okresie czasu cała Polska musiała bronić się przed najeźdźcą. Właśnie wtedy rodzili się pierwsi bohaterowie, którzy niezłomnie bronili się podczas oblężenia Westerplatte. Niemcy hitlerowskie atakowały składnicę wojskową, która nie posiadała żadnych umocnień ogniem z pancernika i mniejszych okrętów. Polacy ostrzeliwani byli również ze strony portu, wytrzymywali zmasowane ataki żołnierzy i bombardowania. Bohaterowie Westerplatte walczyli 7 dni i poddali się dopiero, gdy zabrakło im amunicji.

Takich historii we wrześniu było jeszcze więcej. Obrona Helu, odcinka „Wizna”, bitwa nad rzeką Bzurą to tylko niektóre z pamiętnych walk. Polska dodatkowo zaatakowana 17 września przez ZSRR i pozostawiona sama przez Wielką Brytanię i Francję musiała przegrać tę nierówną walkę. Choć zachód wypowiedział wojnę Hitlerowi, to nie przyszedł z pomocą.

Wydarzenia z tamtego okresu oraz lat późniejszych na długie lata ukształtowały Polaków. Dziś inaczej patrzy się na zawierane sojusze, a budowa polityki zagranicznej wciąż obciążona jest pamięcią z jednego z najczarniejszych momentów w historii Polski.

Chiny, kraj o wielotysięcznej historii. Zupełnie inne miejsce na świecie. Inne z uwagi na geografię ale i doświadczenia. Paradoksalnie okres II Wojny Światowej zbliżył nasze kraje, a przynajmniej otworzył nową możliwość współpracy, opartą na wspólnych doświadczeniach.

. II Wojna Światowa, to nie tylko chęć poszerzania terenów III Rzeszy, ale i agresywne działania Cesarstwa Japonii . Na początku lipca 1937 roku doszło do incydentu na moście Marco Polo. Bitwę tę, sprowokowaną zajęciem zwrotnicy kolejowej, uważa się za początek wojny chińsko-japońskiej. W Europie pierwszą ofiarą stali się Polacy, w Azji Chiny. Walki w Chinach były bardzo brutalne, przez co ilość ofiar, również w śród cywilów rosła w zastraszającym tempie.

To nie wszystkie podobieństwa. Hitlerowskie Niemcy miały swoje Wolne Miasto Gdańsk a Japonia marionetkowe państwo Mandżukuo. To również z tych stron nastąpił atak w pierwszym okresie wojny. Wspomnieć należy również o przerażających eksperymentach pseudomedycznych. W obozie koncentracyjnym w Auschwitz – Birkenau działał Josef Mengele. Ofiarami jego okrutnych zabiegów były kobiety i dzieci. W Chinach z kolei działała Jednostka 731. Była to tajna jednostka wojskowa cesarskiej armii japońskiej, która realizowała program badań i rozwoju broni biologicznej i chemicznej. Pseudo badania na chińczykach uznawane są za zbrodnię wojenną.

Również zbrodnie w Nankinie można porównać z pacyfikacją Warszawy. W obu tych miejscach zginęła ogromna ilość ludności cywilnej.

Fakt, że piszę o tym po 70 latach od zakończenia wojny dobitnie pokazuje, jak żywe są jeszcze doświadczenia. Należy o nich pamiętać, jednocześnie starając się budować nową rzeczywistość, opartą na współpracy. Polska i Chiny mają więcej wspólnego niż by się mogło wydawać. Relacje pomiędzy państwami są coraz lepsza, a kontakty coraz częstsze. Historię zapisały nam inne kraje. Czas aby przyszłość tworzyć wspólnie.

 

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Tak bardzo podobni Reviewed by on 11 września 2015 .

  To niezwykłe, jak kraje, które znajdują się tysiące kilometrów od siebie potrafią mieć wspólne doświadczenia. Co jeszcze ciekawsze, podobne wydarzenia dzieją się w zbliżonym okresie w historii. O wczesnych godzinach 1 września 1939 roku Polska została zaatakowana przez III Rzeszę. Zmasowany atak w ramach operacji Blitzkrieg spowodował, że w krótkim okresie czasu cała Polska

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Piotr Chodak

肖达克 彼得 / www.chinytolubie.pl / Interested in: Business, China and Far East, public relations, political marketing, media

Pozostaw odpowiedź