Tajlandia news

Tajlandia: Handel psim mięsem na celowniku obrońców praw zwierząt

źródło: flickr.com

źródło: flickr.com

Odsetek osób jedzących psie mięso w Tajlandii jest niewielki. Już dawno zrozumieli oni, że ich przyzwyczajenia żywieniowe nie spotykają się ze zrozumieniem pozostałej części społeczeństwa, a zwłaszcza miłośników zwierząt domowych. Teraz dodatkowo znaleźli się pod obstrzałem opinii publicznej.

Psie mięso popularne jest głównie w północno-wschodniej części kraju. Przez swoich wielbicieli często określane jest  mianem „króla mięs”, co ma podkreślać jego walory smakowe.

Obecny wojskowy rząd Tajlandii, który przejął władzę w maju tego roku, rozważa wprowadzenie całkowitego zakazu handlu psim mięsem. Byłby to ruch, na który obrońcy praw zwierząt czekają już od długiego czasu. Popierają oni działania junty w tym temacie zaznaczając, że bardzo pozytywnie wpłynęłoby to na postrzeganie obecnego rządu na arenie międzynarodowej.

Tajska policja pod naciskiem obrońców praw człowieka już dwa lata temu zaczęła likwidować nielegalne, działające bez odpowiedniej licencji ubojnie psów. Udało się aresztować wiele osób odpowiedzialnych za ten proceder. Część towaru trafiała do Chin i Wietnamu.

W niemal 70-milionowym tajskim społeczeństwie miłośnicy zwierząt znacznie przewyższają liczebnością miłośników psiego mięsa. Co ciekawe, są osoby, które można by zakwalifikować do obydwu grup.

– Jemy tylko agresywne psy, takie, które gryzą ludzi albo zabijają kurczaki – powiedział Praprut Thanthongdee, 45-letni farmer z prowincji Sakhon Nakhon. Podczas rozmowy z reporterem The New York Times towarzyszył mój jego pies, niezastąpiony kompan podczas pracy na polu.

Jedzenie psiego mięsa to domena zamieszkujących głównie północno-wschodnią część Tajlandii niewielkich grup, często pochodzenia Wietnamskiego. Praktykowane przez wiele lat stało się elementem lokalnej tradycji.

Żonę Thanthongdee aresztowano w lipcu tego roku pod zarzutem prowadzenia niewielkiego rynku sprzedającego psie mięso. Została skazana na dwa lata więzienia w zawieszeniu i grzywnę w wysokości 5 000 bahtów tajskich (około 500 złotych), co jest dla tej rodziny dużą sumą. Cały czas są rozgoryczeni, jak sami o tym mówią, atakiem na ich tradycję.

– Psie mięso jest przepyszne – powiedział Thanthongdee. – Jest jak wieprzowina, ale bez tego całego tłuszczu. W tym kraju powinna być wolność i powinniśmy mieć prawo do jedzenia tego, na co mamy ochotę.

Całkowite wyplenienie handlu psim mięsem będzie bardzo trudne. Handel kwitnie nocami, jednak nawet w dzień przy drogach można spotkać sprzedawców oferujących suszone psie mięso w cenie ok. 40 złotych za kilogram.

Policji pomagają także cywile, zrzeszeni w różnych grupach walczących o prawa zwierząt, jak np. Watchdog Thailand lub Soi Dog.

Członkowie Watchdog Thailand spotkali się niedawno z przedstawicielami junty wojskowej, próbując przyspieszyć podpisanie całkowitego zakazu zabijania psów dla mięsa.

Soi Dog jest organizacją, która skupia się na sterylizacji ogromnej ilości bezpańskich psów. Jest także autorem odbijającej się szerokim echem kampanii społecznej mającej uświadomić społeczeństwu skalę problemu zabijania psów dla mięsa. W zrealizowanym w jej ramach krótkim filmie znane osoby min. Ricky Gervais (twórca serialu „The Office”) czy Judi Dench (aktorka znana min. z serii filmów o Jamsie Bondzie) zwracają uwagę na okrutne traktowanie psów.

Na stronie Soi Dog można podpisać petycję adresowaną do premiera Tajlandii generała Prayutha Chan-Ochy.

– Tutaj nie chodzi o różnice kulturowe czy cokolwiek innego – powiedział współzałożyciel Soi Dog John Dalley. – Psy są upychane w klatkach, a często nawet jeszcze żywe wrzucane do gotującej się wody.

Rzeźnicy zajmujący się zabijaniem psów twierdzą, że nie robią niczego złego – zwierzęta umierają szybko, a ubój psów niczym nie różni się od uboju innych zwierząt.

Szacuje się, że rynek psiego mięsa w Tajlandii jest rocznie warty około 1 miliarda bahtów tajskich (około 100 milionów złotych).

Na podstawie: nytimes.com; savedogs.soidog.org

Opracował: Łukasz Kulka

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Tajlandia: Handel psim mięsem na celowniku obrońców praw zwierząt Reviewed by on 2 listopada 2014 .

Odsetek osób jedzących psie mięso w Tajlandii jest niewielki. Już dawno zrozumieli oni, że ich przyzwyczajenia żywieniowe nie spotykają się ze zrozumieniem pozostałej części społeczeństwa, a zwłaszcza miłośników zwierząt domowych. Teraz dodatkowo znaleźli się pod obstrzałem opinii publicznej. Psie mięso popularne jest głównie w północno-wschodniej części kraju. Przez swoich wielbicieli często określane jest  mianem „króla

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź