Tajlandia news

Tajlandia: ekstradycja rosyjskiego szpiega ponownie wstrzymana

Wiktor But odpowie za handel bronią (fot. AFP / Christophe Archambault)

Wiktor But odpowie za handel bronią (fot. AFP / Christophe Archambault)

Długo oczekiwana ekstradycja rosyjskiego handlarza bronią Wiktora Buta może się przedłużyć. W poniedziałek tajski sąd stwierdził, że musi jeszcze rozważyć inne zarzuty stawiane Rosjaninowi przez Stany Zjednoczone.

Decyzja sądu Kryminalnego w Bangkoku to kolejny cios dla Waszyngtonu, który liczył na szybką ekstradycję Buta, po tym jak Sąd Apelacyjny Tajlandii 20 sierpnia zgodził się na jego wydalenie. W USA Wiktorowi Butowi postawiono cztery zarzuty o terroryzm. Grozi mu dożywocie.

Wiktor But to 43-letni były oficer wywiadu wojskowego i radzieckich sił powietrznych. Miał dostarczać broń do Ameryki Południowej, na Bliski Wschód i do Afryki, gdzie jego klientami byli były prezydent Liberii Charles Taylor i libijski lider Muammar al-Kaddafi. Szmuglował też broń do Angoli.

Sprawa Buta stawia Tajlandię w trudnej dyplomatycznej sytuacji. Z jednej strony ma bowiem Stany Zjednoczone, chcące osądzić więźnia za terroryzm, a z drugiej – Rosję, która liczy na jego uwolnienie, twierdząc, iż But to w rzeczywistości niewinny człowiek. Eksperci uważają, że były szpieg ma wiedzę na temat rosyjskiej wojskowości i operacji wywiadowczych. Nie jest zatem w interesie Rosji, by sądzono go w USA. Sam But twierdzi z kolei, że jest niewinny i nigdy nie szmuglował broni. Jego żona, Alla But, powiedziała agencji ITAR-Tass, że ,,sprawa ma  czysto polityczny kontekst.”

Tłumaczenie: Marta Borzych
Źródło: The China Post

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Tajlandia: ekstradycja rosyjskiego szpiega ponownie wstrzymana Reviewed by on 5 października 2010 .

Długo oczekiwana ekstradycja rosyjskiego handlarza bronią Wiktora Buta może się przedłużyć. W poniedziałek tajski sąd stwierdził, że musi jeszcze rozważyć inne zarzuty stawiane Rosjaninowi przez Stany Zjednoczone. Decyzja sądu Kryminalnego w Bangkoku to kolejny cios dla Waszyngtonu, który liczył na szybką ekstradycję Buta, po tym jak Sąd Apelacyjny Tajlandii 20 sierpnia zgodził się na jego

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • Kreml sądzi według siebie. Przypisuje innym te same cechy, które sam posiada. Sprawa Wiktora Buta to potwierdza. Jako że Kreml sam od wieków zamyka ludzi z powodów politycznych, więc i wtedy gdy ktoś spośród agentów państwa rosyjskiego trafia za kratki, Moskwa najwyraźniej z umysłowego przyzwyczajenia interpretuje to jako „sprawę polityczną”.
    Zakładam, że ta interpretacja jest szczera, no by jakże by posądzać Rosję o hipokryzję. Nu, tak nie nada! :-) Przecież Kreml zawsze kochał prawdę i pokój, zwłaszcza w czasach radzieckich! W czasach PRL w kółko słyszeliśmy o „polityce odprężenia”, o „radzieckich inicjatywach pokojowych”, o „bratniej pomocy”, o „miłujących pokój narodach Związku Radzieckiego” itd. Z tej miłości do pokoju w Afganistanie wojska ZSRR zabiły prawie 1,5 miliona ludzi! Mało tego, Kreml zmuszał obywateli do wyrzeczeń – po to by uzbroić się po zęby i w razie czego móc walczyć o pokój, postęp i… dobrobyt. A wszelkich wewnętrznych krytyków traktował jak w dwojaki sposób: 1) jako judaszy i zwyrodniałych renegatów lub 2) psychicznie chorych (bo czy normalny człowiek mógłby nie kochać władzy radzieckiej?!).
    Tak, rosyjscy przywódcy (zwłaszcza bolszewicy) zawsze kreowali się na kochających pokój, dobrodziejów, wyzwolicieli, ojców narodu. Tyle tylko, że ich czyny mówiły co innego, a całą tę ich propagandę można skwitować przymrużeniem oka, jak na zdjęciu powyżej.

Pozostaw odpowiedź