Indie news

Szef D-Company w opałach

Dawood Ibrahim, zdjęcie z 1993 roku, CCBY

Dawood Ibrahim, zdjęcie z 1993 roku, CCBY

Odkrycie kryjówki Osamy bin Ladena w Pakistanie ściągnęło uwagę mediów na innego człowieka z czołówki najbardziej poszukiwanych przestępców świata. Jest nim Dawood Ibrahim, legendarny indyjski gangster, lider mumbajskiego syndykatu przestępczego zwanego D-Company, którego oskarża się o handel narkotykami i bronią, a także o odpowiedzialność za ataki terrorystyczne w Mumbaju w 1993.

Dawood, umieszczony przez magazyn Forbes zarówno na liście dziesięciu najbardziej poszukiwanych przestępców, jak i  pięćdziesięciu najbardziej wpływowych ludzi świata, od lat ukrywa się w Pakistanie – piszą dziennikarze The Times of India.

Media dowiedziały się, że gangster mieszka wraz z rodziną w Karaczi. Co więcej, na 28. maja zaplanował wielką rodzinną uroczystość – miał wyprawić wesele swojemu synowi, Moinowi, który żeni się z Kanadyjką pakistańskiego pochodzenia.

Wzmożona działalność służb wywiadowczych po zabiciu Osamy bin Ladena wstrzymała przygotowania do ślubu. Jak donosi prasa, Dawood Ibrahim został zmuszony do opuszczenia swojego domu oraz do przeniesienia uroczystości do Dubaju.

Zdaniem agentów indyjskich służb wywiadowczych, Dawooda do ucieczki nakłoniło pakistańskie ISI (Inter-Services Intelligence). Nazywając odkrycie kryjówki bin Ladena w Abbotabadzie kompromitacją Pakistanu, oficer indyjskiego wywiadu komentuje: „Huczne wesele w rodzinie poszukiwanego terrorysty to ostatnie, czego teraz potrzebuje pakistański wywiad”.

Źródło: http://timesofindia.indiatimes.com
Opracowanie: Agnieszka Budyńska
Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Szef D-Company w opałach Reviewed by on 7 maja 2011 .

Odkrycie kryjówki Osamy bin Ladena w Pakistanie ściągnęło uwagę mediów na innego człowieka z czołówki najbardziej poszukiwanych przestępców świata. Jest nim Dawood Ibrahim, legendarny indyjski gangster, lider mumbajskiego syndykatu przestępczego zwanego D-Company, którego oskarża się o handel narkotykami i bronią, a także o odpowiedzialność za ataki terrorystyczne w Mumbaju w 1993. Dawood, umieszczony przez magazyn

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • Najpierw Bin Laden, teraz Dawood… Chyba faktycznie mamy do czynienia z kompromitacją Pakistanu. Jeśli nad rzeką Indus nic się nie zmieni, to takich sytuacji, obnażających brak kontroli pakistańskich władz nad własnym terytorium, względnie brak politycznej woli, by zwalczac terroryzm, prawdopodobnie będzie coraz więcej. W tej sytuacji trudno nie myślec z troską o przyszłości tego kraju, zamieszkanego przez 170 mln ludzi, dysponującego bronią atomową. Pakistan, jak już niedawno ktoś zwracał uwagę na Forum, jest pod względem PKB per capita coraz bardziej w tyle za Indiami (kiedyś je wyprzedzał). Jest krajem, w którym – w odróżnieniu od Indii – wzrost gospodarczy niewiele przewyższa przyrost naturalny. Krajem korupcji, biedy, beznadziei i braku perspektyw dla milionów młodych ludzi. W efekcie ludzie ci często ochoczo zasilają szeregi islamskich fundamentalistów. Jak to ongiś określił urugwajski historyk i socjolog Eduardo Galeano w odniesieniu do bodajże Meksyku: „system rzyga ludźmi”…
    W tej sytuacji czy zamiast topic miliardy USD w afgański piach nie byłoby lepiej, gdyby Zachód – byc razem z krajami Zatoki Perskiej i byc może też Chinami – wypracował jakiś skuteczny model pomocy gospodarczej dla Pakistanu? Tak, by wzmocnic jego konkurencyjnośc w światowym podziale pracy, by zwiększyc liczbę miejsc pracy, by promowac walkę z korupcją, wreszcie by kraj ten wreszcie pod względem politycznym i społeczno-gospodarczym zaczął wychodzic na prostą?

Pozostaw odpowiedź