BLOGOSFERA,Japonia news

Subiektywny przegląd japońskich wydarzeń – przedterminowe wybory, „trzecia siła” w polityce, sprawy zagraniczne

W tym przeglądzie dużo miejsca zajmuje polityka wewnętrzna, gdyż doczekaliśmy się podania przez premiera Nodę terminu wcześniejszych wyborów do japońskiego parlamentu. Rozpisałem się też trochę o nowej grupie na scenie politycznej w Japonii. Mam nadzieję, że nie przesadziłem z dywagacjami i prezentowaniem swoich opinii. Sporo też jest o polityce zagranicznej, bo i niemało się w tej materii dzieje, a myślę, że parę wydarzeń jest wartych odnotowania.

Premier Noda rozwiązuje niższą izbę parlamentu i ogłasza wybory

W środę 14 listopada premier Yoshihiko Noda ogłosił rozwiązanie Izby Reprezentantów i ustalił termin wyborów na 16 grudnia[1]. Jak zapowiedział, tak uczynił i w piątek 16 listopada niższa izba japońskiego parlamentu przestała funkcjonować w obecnym składzie. Ogłoszenie terminu nowych wyborów stało się możliwe, gdyż Partia Demokratyczna (DPJ) porozumiała się z Partią Liberalno-Demokratyczną (LDP) w sprawie kluczowych dla rządu projektów ustaw. Przegłosowane zostały ustawa pozwalająca na emitowanie przez państwo obligacji, z których sfinansowane ma zostać ok. 40% (38 bilionów jenów) budżetu 2012 roku podatkowego (trwającego do marca 2013 r.)[2] oraz reforma prawa wyborczego naprawiająca nierówności w wadze głosów w najmniejszych prefekturach (choć grudniowe wybory odbędą się jeszcze według starych przepisów, które Sąd Najwyższy uznał za będące „w stanie niekonstytucyjności”).

W związku z decyzją premiera Nody w DPJ powstały pewne spięcia. W partii znalazło się sporo głosów, które krytykowały działanie szefa rządu. Dziewięciu polityków Partii Demokratycznej wykorzystało okazję do opuszczenia tonącego statku i wystąpiło z ugrupowania. Kilku z nich ogłosiło od razu do jakiej partii się przenoszą i tak na przykład były minister środowiska, Sakihito Ozawa, oznajmił swój transfer do Nippon Ishin no Kai Tōru Hashimoto[3].

Budynek Kokkai – japońskiego parlamentu

Hashimoto i Ishihara łączą siły

W zeszłą sobotę dwóch polityków, mających ambicję bycia „trzecią siłą” na japońskiej scenie politycznej, oficjalnie połączyło swoje partie[4]. Mowa oczywiście o burmistrzu Osaki, Tōru Hashimoto, oraz byłym wieloletnim gubernatorze Tokio, Shintarō Ishiharze. Mimo iż wielu nie wierzyło w ich tak bliską współpracę, zjednoczyli się pod sztandarem Nippon Ishin no Kai (Stowarzyszenie Odnowy Japonii). Oznacza to, że niedawne stworzenie nowego ugrupowania przez Ishiharę było tylko zagraniem ukierunkowanym na zwrócenie uwagi mediów i społeczeństwa na powrót sędziwego polityka do ogólnokrajowej rozgrywki.

Powstała zatem partia zdecydowanie konserwatywna obyczajowo i dosyć liberalna gospodarczo. Jednak czy tak łatwo określić teraz profil nowego bytu politycznego? Uważam, że trzeba być ostrożnym z formułowaniem jednoznacznych tez i nadawaniem konkretnych etykietek. Na dany moment NIK tworzy spory miszmasz idei i poglądów. Hashimoto i Ishihara nie zgadzają się w tak wielu kluczowych sprawach, że sojusz faktycznie wydawał się niemożliwy! Podam choćby kilka różnic: panowie mają odmienny stosunek do Partnerstwa Transpacyficznego (TPP); burmistrz Osaki głośno sprzeciwia się korzystaniu z energii atomowej, Ishihara wręcz przeciwnie; nie ma zgody co do podatków (Hashimoto chce przekształcenia podatku konsumpcyjnego w podatek zasilający samorządy lokalne); twarda postawa Ishihary wobec sporów terytorialnych ma się nijak do pomysłów wspólnego gospodarowania wyspami, zgłaszanych wcześniej przez Hashimoto.

Dodatkowo Hashimoto powtarzał kilkakrotnie, że nie chce sojuszu z ultraprawicowymi politykami Tachiagare Nippon, którzy to połączyli siły z Ishiharą. Nie wiadomo w takim razie, jak będzie się układała współpraca między różnymi frakcjami w nowej Nippon Ishin no Kai.

Jak mniemam idea przymierza jest następująca – Hashimoto cieszy się wielką popularnością wśród młodzieży oraz przyciąga do siebie zwolenników liberalnych rozwiązań gospodarczych. Poza tym największe poparcie ma oczywiście w Osace i generalnie w zachodniej części Japonii. Ishihara natomiast może liczyć na wsparcie starszych pokoleń oraz skupia wszystkich wyborców o pociągach nacjonalistycznych. W ten oto sposób NIK otrzymuje w grudniowych wyborach fenomenalne poparcie z wielu grup społecznych. Zdaje się, że tak właśnie myślą politycy dwóch ugrupowań. Czy ma to sens?

Nie jestem przekonany. Hashimoto od miesięcy w sondażach uzyskuje dobre wyniki. Poparcie dla jego idei jest dużo większe niż dla pomysłów Ishihary. Burmistrz Osaki jest osobą, która do sojuszu wniosła zdecydowanie większy kapitał polityczny i tym samym więcej może stracić. Skala negatywnego odbioru byłego gubernatora Tokio jest w Japonii ogromna. Myślę, że wielu Japończyków może odwrócić się od NIK ze względu na Ishiharę. To oczywiście moje zdanie, zachęcam do polemiki J

Jeszcze jedna kwestia jest ważna. Jako że prawdopodobnie żadna partia nie uzyska wyniku pozwalającego na samodzielne rządzenie, będzie musiała zostać uformowana koalicja. Jako „trzecia siła” Nippon Ishin no Kai jest logicznym kandydatem na partnera dla partii, która wygra wybory. Hashimoto, jako mniej kontrowersyjny, jest politykiem, z którym wygodniej się dogadać, to nie ulega wątpliwości. Od teraz każdy, kto będzie chciał układać się z NIK, musi się liczyć z osiemdziesięcioletnim politykiem z Tokio. Tym bardziej, że to Ishihara został przewodniczącym partii[5].

Rozmowy z Koreą Północną i Południową

15-16 listopada w Ułan Bator odbyły się negocjacje między Japonią a Koreą Północną. Tematem rozmów były porwania Japończyków przez Koreańczyków z Północy. Sprawa dotyczy co najmniej 13 obywateli Kraju Kwitnącej Wiśni, do porwania których władze północnokoreańskie przyznały się w 2002 roku, a także całego procederu w ogóle[6]. Dziesięć lat temu tylko pięciu Japończyków powróciło do ojczyzny, gdyż Pjongjang twierdzi, że pozostała ósemka zmarła. Strona japońska mówi jednak, że nie przedstawiono dostatecznych dowodów, że tak właśnie się stało. Były to pierwsze rozmowy w sprawie porwań, od kiedy dialog został zawieszony w 2008 r.

Na spotkaniu ustalono, że następna runda rozmów odbędzie się najszybciej, jak to tylko będzie możliwe. Właściwie to tyle, czyli nic nowego. Nic w kwestii porwań nie posunęło się do przodu, ale też chyba nikt nie oczekiwał, że będzie inaczej. Oczywiście można uznać za pozytywną chęć Korei Północnej do spotkań. Niektórzy sugerują, że liczy ona na wznowienie dialogu ze Stanami Zjednoczonymi oraz na pomoc finansową Japończyków[7]. Stąd zgoda na rozmowy.

Zgoła inne tematy poruszane mogą być na spotkaniu z Koreańczykami z Południa. Piszę „mogą”, bo nie wiadomo, czy do spotkania dojdzie. Mimo zaplanowania pierwszych rozmów liderów obu krajów od czasu wizyty prezydenta Lee Myung-baka na spornych wyspach Dokdo/Takeshima[8], pojawiły się doniesienia, że takie spotkanie nie dojdzie do skutku. Być może ma to związek z uchwaleniem w międzyczasie prawie trzykrotnie większego budżetu rocznego (teraz ok. 5,7 mln dolarów) na promocję zwierzchnictwa Korei Południowej nad archipelagiem[9].

Zaplanowane są natomiast na 20 listopada rozmowy Japonii, Korei Południowej i Chin w sprawie porozumienia o wolnym handlu. Liderzy trzech krajów dążą do oficjalnego ogłoszenia startu negocjacji dotyczących podpisania takiej umowy. Jednak dyplomaci dalej podkreślają, że zwyczajowego spotkania „trójki” podczas szczytu ASEAN nie będzie[10].

À propos międzynarodowych szczytów można dodać, że premier Noda uczestniczył w spotkaniu ASEM (Asia-Europe Meeting), które odbyło się w Wientianie w dniach 5 i 6 listopada.

Do stolicy Laosu zjechali liderzy wielu krajów, co było dobrą okazją do dwustronnych spotkań. Yoshihiko Noda rozmawiał z szefami delegacji z Laosu, Kambodży, Filipin, Polski oraz Unii Europejskiej[11]. Nie obyło się także bez małej sprzeczki słownej pomiędzy japońskim premierem a chińskim ministrem spraw zagranicznych. Poszło oczywiście o Wyspy Senkaku/Diaoyu[12].

Bez zmian w relacjach z Chinami

Napięcia na linii Tokio-Pekin jak trwały, tak trwają. Poprawie stosunków nie pomogły na pewno wspólne ćwiczenia marynarki Stanów Zjednoczonych i Japonii. Manewry „Keen Sword” odbywają się co dwa lata na japońskich wodach terytorialnych. W tym roku wzięło w nich udział około 47 tys. personelu sił zbrojnych[13].

Strona chińska nie daje spokoju japońskiej straży wybrzeża. 17 listopada był 28. dniem z rzędu, podczas którego okręty pod banderą ChRL wpłynęły na wody wokół spornych Wysp Senkaku/Diaoyu[14]. W międzyczasie rząd Japonii podliczył wysokość strat, jakie poniosły japońskie przedsiębiorstwa w konsekwencji nacjonalistycznych protestów w Chinach. Szacunki podają, że w ciągu ostatnich dwóch miesięcy firmy straciły ponad 100 milionów dolarów. Suma ta nie zawiera w sobie efektów bojkotu japońskich produktów. Chodzi głównie o skutki aktów wandalizmu i fizyczne zniszczenia[15]. Ciekawostką jest rozebranie, 18 listopada, barykady wokół ambasady Japonii w Pekinie. Stała tam od 15 września, kiedy to miała miejsce masowa demonstracja przeciwko „nacjonalizacji” trzech wysp spornego archipelagu[16].

Za to coraz lepiej z Tajwanem

Tak przynajmniej twierdzi prezydent Republiki Chińskiej – Ma Ying-jeou. Mówił on, że japońskie inwestycje na Tajwanie przekroczyły w zeszłym roku 444 mln $ (najwięcej od kiedy Ma został wybrany na głowę państwa w 2008 r.), a od stycznia do września 2012 r. wzrosły do najwyższej wartości w ostatnich pięciu latach. Ma wspomniał także o podpisanym poprzedniej jesieni porozumieniu, gwarantującym inwestorom z Japonii większą wolność na tajwańskim rynku, oraz o rewizji umowy o lotnictwie cywilnym i podpisaniu umowy o patentach. Prezydent Tajwanu chwali się, że stosunki z Japonią są najlepsze od 1972 roku, kiedy miała miejsce normalizacja relacji chińsko-japońskich[17].

Konferencja w sprawie Syrii w Tokio

Japonia będzie gospodarzem międzynarodowej konferencji poświęconej syryjskiej wojnie domowej. Będzie to kolejne z cyklu spotkań organizowanych przez „Grupę Przyjaciół Syrii”. 30 listopada do Tokio ma przyjechać około 150 delegatów z ponad 60 krajów. Celem konferencji jest poszerzenie kręgu państw, które nakładają sankcję na reżim Bashara al-Assada oraz zwiększenie efektywności nacisków na rząd syryjski[18].

Rosyjski gazociąg biegnący na Wyspy Japońskie?

W związku z zamknięciem 48 z 50 elektrowni atomowych znajdujących się w Japonii, pojawił się ogromny problem z deficytem energii. Pomysłem wychodzącym naprzeciw temu zapotrzebowaniu jest budowa gazociągu przesyłającego rosyjski gaz do Kraju Wschodzącego Słońca[19]. Zgodnie z rozpatrywanym projektem rurociąg miałby zaczynać się na Sachalinie, skąd przebiegałby przez Pacyfik aż do wybrzeża w pobliżu Tokio. Inwestycja kosztowałaby ca. 400 miliardów jenów i znacznie zredukowałaby aktualną cenę gazu sprowadzanego drogą morską. Zupełnie niemądra była decyzja o odejściu od energii jądrowej, takie jest moje zdanie.

Spada PKB i koszty katastrofy w Fukushimie

W poniedziałek 12 listopada rząd podał, że PKB Japonii spadł o 0,9 procent (3,5 % w ujęciu rocznym) w stosunku do poprzedniego kwartału[20]. Zmniejszyła się także konsumpcja prywatna o 0,5 % w ciągu trzech ostatnich miesięcy oraz wydatki przedsiębiorstw o 3,2 procent.

Przy kosztach zostając, Tokyo Electric Power Company (TEPCO) oznajmiło, że usuwanie skutków katastrofy w elektrowni Fukushima I może wynieść 10 bilionów jenów (ok. 2 % japońskiego PKB!), czyli dwa razy więcej niż wcześniej zakładano. Dotychczas TEPCO otrzymało od rządu 1 bln jenów w zamian za zagwarantowanie państwu udziału większościowego w firmie, ale władze przedsiębiorstwa nie kryją, że polegają niemal wyłącznie na środkach państwowych w działaniach naprawczych i jeśli chodzi o funkcjonowanie korporacji[21].

Jak zarobić na chińsko-japońskim sporze?

Na koniec postaram się zawsze napisać o czymś z przymrużeniem oka. Tym razem przykład super przedsiębiorczości J Otóż kilku kupców wpadło na pomysł sprzedawania ryb z etykietką mówiącą, że zostały złowione przy Senkaku. Okazało się, że to dobry pomysł na promocję swojego biznesu i sprzedaż nawet po cenie wyższej niż normalnie. Jeden handlarz z Tokio mówi nawet, że gdy wystawił tuńczyka z „okinawskich wysp Senkaku”, znaleźli się klienci, którzy przyjechali specjalnie po to, żeby taką rybę kupić. Doszło do tego, że w sierpniu grupa rybaków z Ishigaki zarejestrowała „tuńczyka z Senkaku” jako znak towarowy[22]

Adam Szaga


[1] http://www.japantoday.com/category/politics/view/noda-ready-to-dissolve-diet-on-friday-if-conditions-are-met

[2] http://www.japantoday.com/category/politics/view/lower-house-passes-crucial-deficit-financing-bond-bill

[3] http://www.yomiuri.co.jp/dy/national/T121116005007.htm

[4] http://www.japantimes.co.jp/text/nn20121117x1.html

[5] http://www.yomiuri.co.jp/dy/national/T121117003460.htm

[6] http://www.japantoday.com/category/politics/view/japan-n-korea-open-talks-on-abductions

[7] http://www.japantimes.co.jp/text/nn20121118a4.html

[8] http://www.japantimes.co.jp/text/nn20121111a2.html

[9] http://www.japantoday.com/category/politics/view/s-korea-to-triple-budget-for-promoting-sovereignty-over-isles

[10] http://www.japantoday.com/category/politics/view/japan-china-s-korea-to-start-fta-talks

[11] http://mainichi.jp/english/english/newsselect/news/20121106p2g00m0in006000c.html

[12] http://www.japantimes.co.jp/text/nn20121107b5.html

[13] http://www.bbc.co.uk/news/world-asia-20202357

[14] http://www.japantoday.com/category/national/view/chinese-ships-seen-in-disputed-waters-for-28th-straight-day

[15] http://www.japantoday.com/category/national/view/anti-japan-protest-damage-in-china-may-be-over-100-mil

[16] http://www.yomiuri.co.jp/dy/national/T121117002905.htm

[17] http://www.japantimes.co.jp/text/nn20121108f2.html

[18] http://www.japantoday.com/category/politics/view/japan-hopes-southeast-asian-nations-will-attend-syria-meeting

[19] http://www.japantoday.com/category/business/view/japan-mulls-gas-pipeline-from-russian-far-east-to-hub-near-tokyo

[20] http://www.japantimes.co.jp/text/nb20121113a1.html

[21] http://www.japantoday.com/category/national/view/tepco-says-fukushima-clean-up-costs-may-hit-y10-tril

[22] http://www.japantimes.co.jp/text/nn20121113a3.html

zp8497586rq
Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Subiektywny przegląd japońskich wydarzeń – przedterminowe wybory, „trzecia siła” w polityce, sprawy zagraniczne Reviewed by on 19 listopada 2012 .

buy cheap cigarettes W tym przeglądzie dużo miejsca zajmuje polityka wewnętrzna, gdyż doczekaliśmy się podania przez premiera Nodę terminu wcześniejszych wyborów do japońskiego parlamentu. Rozpisałem się też trochę o nowej grupie na scenie politycznej w Japonii. Mam nadzieję, że nie przesadziłem z dywagacjami i prezentowaniem swoich opinii. Sporo też jest o polityce zagranicznej, bo i

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Adam Szaga - koordynator działu News, redaktor portalu www.polska-azja.pl. Student drugiego stopnia w Instytucie Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego (specjalizacja wschodnioazjatycka). Główne obszary zainteresowań: polityka zagraniczna Japonii, japońskie stosunki z innymi graczami w regionie Azji i Pacyfiku, państwa ASEAN. Swoje pasje rozwijał m.in. podczas pobytu na stypendium w Japonii. Autor artykułów publicystycznych poświęconych wyżej wymienionej tematyce.