Japonia news

Średnia płaca w Japonii to ponad 25zł na godzinę

Unicom_141P_Calculator_1Japońskie Ministerstwo Finansów przygotowało specjalny raport o stanie ekonomiki państwa. Wynika z niego, że od początku roku fiskalnego (od kwietnia) średnia stawka godzinowa w Japonii wzrosła o 17 jenów i wyniosła 730 jenów na godzinę. Jest to najwyższy wzrost od 2002 roku. W przeliczeniu na złotówki ta stawka prezentuje się imponująco, wynosi ok. 25zł na godzinę.

Z kolei najniższa godzinowa stawka została odnotowana na poziomie 642 jenów, co daje w przeliczeniu ok. 20zł.

Dla porównania w Polsce, obliczając na podstawie płacy minimalnej (1317zł brutto) najniższa obowiązująca stawka godzinowa wynosi 8 złotych 21 groszy brutto.

 

Źródło: www.newsonjapan.com

Maciej Lipiński

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Średnia płaca w Japonii to ponad 25zł na godzinę Reviewed by on 11 września 2010 .

Japońskie Ministerstwo Finansów przygotowało specjalny raport o stanie ekonomiki państwa. Wynika z niego, że od początku roku fiskalnego (od kwietnia) średnia stawka godzinowa w Japonii wzrosła o 17 jenów i wyniosła 730 jenów na godzinę. Jest to najwyższy wzrost od 2002 roku. W przeliczeniu na złotówki ta stawka prezentuje się imponująco, wynosi ok. 25zł na

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 5

  • Internauta Zyggi to wielkie odkrycie tego portalu. Jest Pan chyba najwiekszym ekspertem z nas wszystkich, tych formalnie wyroznionych jako eksperci i tych ktorzy nimi sa i udowadniaja to w komentarzach. W dodatku w taoistycznym stylu, wciaz pozostaje Pan w ukryciu, nie ujawnia sie z imienia i nazwiska :) …. Mysle ze wiele osob odwiedza ta strone ze wzgledu na Pana inspirujace komentarze. Ciesze sie osobiscie ze ktos taki jak Pan ( pod pseudonimem) ale jednak sie ujawnil :) Okazuje sie ze mamy jednak w Polsce ludzi ktorzy znaja sie na Azji.

    • Panie Radku, dziękuję za te słowa pochwały. Jakkolwiek czuję się wyróżniony, to jednak za eksperta się nie uważam, bo jak już pisałem wcześniej, dość często wspomagałem się wiadomościami z książek, prasy, telewizji i internetu. Jednak jeśli moje komentarze przyczyniły się do popularyzacji tej strony, to czuję się usatysfakcjonowany. Oczywiście ludzi, którzy znają się na Azji u nas nie brak, a Pan jest tego znakomitym przykładem! :-) Niemniej uważam, że wiedza o tym tak ważnym rejonie świata zawsze mogłaby być lepsza.

  • Panie Zyggi, imponuje mi Pańska wiedza. Czy Pan zawodowo trudni się działaniami w tym obszarze świata? Ale nawet jeśli tak, to Pańska wiedza jest doprawdy zdumiewająca. Mówię to po przeczytaniu wielu dziesiątków Pańskich komentarzy.
    Pozdrawiam

    • Panie Wiesławie, dziękuję za uwagę, jaką Pan poświęcił moim komentarzom. :-) Przyznam, że czuję się troche zakłopotany Pańskimi pochwałami. Bo chyba jednak nie jestem żadnym ekspertem, skoro żeby napisać coś, co by miało „ręce i nogi”, często posiłkowałem się wiadomościami z książek, prasy i internetu.
      Moje działania… Cóż, kontakty z tamtą częścią świata mają charakter tylko po części zawodowy (obecnie zresztą ograniczony). To jednak chyba w głównej mierze fascynacja tym regionem oraz żywe zainteresowanie sprawami gospodarczymi. Owszem, były kontakty w Polsko-Chińskiej Izbie Gospodarczej przy ul. Erazma Ciołka w W-wie pod koniec lat 90., jeszcze wcześniej w KOTRA. Z racji poszukiwania kontaktów handlowych oraz na gruncie towarzyskim rozmawiałem z przedstawicielami wielu azjatyckich nacji i wspominam je z przyjemnością, bo Azjaci mają w sobie „coś”, co mnie zawsze ujmowało. Ogromna większość z nich to ludzie, jak to się u nas mówi, dobrze ułożeni. I nie chodzi mi o kwestie zachowania przy stole lub na ulicy tylko o stosunek do drugiej osoby (bo co z tego, że ktoś nie mlaska i nie spluwa na ulicy, jeśli wobec drugich jest gburem?). I pomijam sytuacje, w których Azjaci mogliby mieć jakiś interes w manifestowaniu życzliwości (biznes, chęć „zaprzyjaźnienia się” z Europejczykiem itd.). Do dziś mam tam paru znajomych, czasem się kontaktujemy. A w wolnym czasie „pochłaniam” książki o tematyce azjatyckiej. To 100 x lepsze niż oglądanie „kabłowki”!!
      Pozdrawiam.

  • A więc w Japonii najniższa stawka wynosi 88 % średniej. A u nas raptem 42 %, mimo że nasze państwo od niepamiętnych czasów bawi się w Janosika..

Pozostaw odpowiedź