Chiny

Shanghai Expo 2010 – powrót do tradycji wielkich światowych wystaw

EXPORozpoczynająca się 1 maja wystawa światowa w Szanghaju będzie z pewnością jednym z najbardziej spektakularnych wydarzeń ostatnich lat. Rekordowa liczba uczestniczących krajów, najdroższe pawilony, najrozleglejsze tereny wystawy, niebotyczna liczba zwiedzających – jednym słowem impreza, gdzie wszystko musi być naj naj naj.

     Organizatorzy szacują, że dziennie teren Expo odwiedzi średnio ok. 450 tysięcy gości, a w ciągu 184 dni trwania imprezy liczba odwiedzajacych przekroczy 70 mln. Ponad 560 tysięcy wolontariuszy zgłosiło się do pomocy przy organizacji wystawy, w całym mieście powstało 1500 punktów informacyjnych, gdzie turyści otrzymają pomoc i rady, a od połowy kwietnia na ulicach Szanghaju jeździ 4 tysiące nowych taksówek. Podczas trwania wystawy przewidzianych jest 20 tysięcy różnego rodzaju występów i przedstawień. Ta wystawa światowa, po raz pierwszy w historii organizowana w kraju rozwijającym się, rozmachem przewyższy wielokrotnie wszystkie wcześniejsze.

     Rozciągające się po obu stronach rzeki Huangpu tereny wystawy zajmują 5.28 km2. Zaprezentują się na niej 192 kraje i 50 organizacji i firm. Rekordowa liczba uczestniczących państw (na wystawie w Saragossie wystawiły się 104 kraje, a w Aichi 121), jest z jednej strony spowodowana chęcią zaprezentowania się chińskiej publiczności, z drugiej szczodrą ręką organizatora, który przeznaczył 100 ml USD na pomoc krajom rozwijającym się, jak np. zbiorczy pawilon krajów afrykańskich. Niektóre światowe koncerny, jak np. General Motors zdecydowały się na własny pawilon. Nad wszystkimi budowlami w centralnym miejscu wznosi się krwiście czerwony chiński pawilon, obok niego przycupnęły symbolicznie niewielkie budowle Hongkongu i Makao, w pobliżu również znajduje się pawilon Tajwanu. Tegoroczna wystawa światowa już zasłynęła rekordowo kosztownymi budowlami. Pierwsze miejsce dzierży Arabia Saudyjska, której budżet podobno nie miał ograniczeń, a zamknął się na 146 mln USD, następna jest Japonia, która na swój futurystyczny pawilon zaludniony robotami grającymi na skrzypcach wydała 138 mln USD. Kraje europejskie przeznaczyły na ten cel znacznie mniej, np. Francja na pawilon „Sensual city” promujący francuska kulturę i sztukę wydała zaledwie 68 mln USD. Polska traktuje udział w tegorocznej wystawie jako niepowtarzalną szansę na zbudowanie pozytywnego wizerunku naszego kraju, co w przyszłości przełoży się na ożywienie kontaktów gospodarczych. Nowoczesny kraj pogodnych ludzi, którzy tworzą jego siłę i wartość – taki obraz chcą pozostawić w umysłach zwiedzających. Podstawowe cele prezentacji według prezesów PAIIZ i PARP to wzrost eksportu polskich towarów do Chin przyciągnięcie chińskich inwestycji do Polski, zwiększenie liczby chińskich turystów do Polski i chińskich studentów na polskich uczelniach. Nasz pawilon spodobał się do tego stopnia gospodarzom, że jako jeden z kilku zawędrował na bilbordy w szanghajskim metrze.

     Władze Szanghaju twierdzą, że koszt wystawy zamknie się w granicach 4,19 mld USD, w czym 2,64 mld USD pochłonęły prace budowlane, a 1.55 mld USD zostanie wydane na organizację półrocznej imprezy. W rzeczywistości szacuje się, iż wszystkie bezpośrednie i pośrednie wydatki związane z Expo wynoszą aż 45 mld USD, czyli znacznie więcej niż organizacja olimpiady w Pekinie. Władze miasta wykorzystały okazję i zainwestowały olbrzymie środki w poprawę infrastruktury i komunikacji, która była już i tak niewystarczająca dla prawie 20 milionowego miasta. Przede wszystkim rozbudowano sieć kolei podziemnych. Obecnie metro szanghajskie z 11 liniami o łącznej długości 420 km uplasowało się na trzecim miejscu na świecie, zaraz po Nowym Jorku i Londynie. Powstały dwa nowe terminale lotnicze, jeden na lotnisku Pudong, obsługującym głównie loty międzynarodowe, drugi to oddany do użytku w marcu tego roku terminal nr 2 na lotnisku Hongqiao ( koszt 2,2 mld USD) przyjmujący głównie loty krajowe. Z jednego lotniska można łatwo dostać się na drugie metrem, w przyszłości planowane jest dodatkowe połączenie ich linią Magleva – jedyną na świecie koleją magnetyczną. Odnowiono wizytówkę miasta – Bund, nadbrzeże, wzdłuż którego rozciągają się wspaniałe budowle pochodzące z lat 20 i 30 XX wieku. Na trwające prawie 3 lata przebudowę i remont wydano 700 mln USD. Oprócz tego wyremontowano i poszerzono wiele ważnych arterii miasta, zbudowano kilka tuneli, założono nowe parki i rezerwaty przyrody, jak nowy ogród botaniczny czy rezerwat ptaków na wyspie Chongming, dosłownie wymalowano i wymyto całe miasto – budynki i ulice. Przygotowując tereny wystawy na obu brzegach dzielącej miasto na Puxi i Pudong rzeki Huangpu (Puxi oznacza – na zachód od rzeki Pu, Pudong – na wschód od rzeki Pu) zamknięto ponad 270 fabryk, w tym olbrzymi Jiannan Shipyard zatrudniający 10 tys. robotników i przesiedlono 18 tys. rodzin. Wysiedlenia i wyburzenia domów mieszkalnych, nie tylko pod inwestycje związane z Expo, ale również z planowaną budową Disneylandu czy zwykłymi projektami deweloperskimi, stały się zresztą dyżurnym tematem szanghajskich mediów. W ostatnich kilku latach zniknęły z powierzchni ziemi całe zabytkowe rejony, jak np. Dongjiadu, jedna ze starszych części miasta, gdzie pod koniec XIX wieku wybudowano wiele rezydencji elity kupieckiej Szanghaju.

     Organizatorzy wystawy szanghajskiej usiłują wskrzesić duch wielkich wystaw końca XIX wieku, jak w Chicago w 1893 r., czy w Paryżu w 1889 r., które pozostawiały po sobie znaczący ślad w tkance miasta, jak np. wieża Eiffel czy niebagatelny wkład w cywilizację światową, jak rajstopy nylonowe, lody w rożku czy diabelskie koło. Wraz z rozwojem środków transportu i łatwością przemieszczania się, w połowie XX wieku urok wystaw zbladł i spowszedniał. Ludzie zaczęli podróżować po całym świecie, odległe miejsca i kultury stały się łatwo osiągalne. Ale ta łatwość przemieszczania się nie jest powszechnie dostępnym dobrem dla przeważającej większości Chińczyków. Trudności z uzyskaniem wiz i wysokie koszta podróży sprawiają, że zwiedzenie Expo stanowi niespotykaną okazję do poznania obcych kultur. Szacuje się, że jedynie 5% zwiedzających to będą cudzoziemcy, resztę będą stanowić obywatele Państwa Środka. I to tak naprawdę jest powodem, dla którego to Expo przyćmi wystawy z Saragossy, Aichi czy Hanoweru.

     Rekordowa liczba wystawiających się krajów i organizacji to efekt doceniania, a wręcz przeceniania roli Chin w obecnym świecie. Gigantyczne sumy wydawane na wznoszenie fantazyjnych, lecz tak naprawdę bezużytecznych budowli, które po kilku miesiącach zostaną rozebrane i ślad po nich zaginie, to koszt jakie kraje ponoszą, w celu zdobycia uwagi przyszłego klienta – chińskiego konsumenta. Pierwszym krajem, który potwierdził uczestnictwo w Expo była Francja, sam prezydent Sarkozy obiecał swoje przybycie na ceremonię otwarcia, przywieziono do Szanghaju arcydzieła sztuki francuskiej, jak rzeźby Rodin czy obrazy impresjonistów. Inne kraje nie pozostają w tyle, w Chinach pojawiła się syrenka z Kopenhagi czy gaj palm daktylowych prosto z Sahary. Australia, dla której Chiny są obecnie najważniejszym partnerem handlowym, wydała na swój pawilon 76 mln USD. Złośliwi komentatorzy, jak np. Paul French, mieszkający w Szanghaju pisarz, porównują Expo do dawnych ceremonii składania danin cesarzowi przed lenników, którzy oferując to co mają najlepszego i najcenniejszego usiłują zdobyć przychylność suzerena.

      Podczas gdy świat traktuje wystawę jako okazję do zdobycia sympatii i uwagi przyszłych klientów, to rząd w Pekinie realizuje swoje własne cele. Z racji czasu trwania i skali, siła oddziaływania tej imprezy na społeczeństwo chińskie jest zdecydowanie potężniejsza od igrzysk olimpijskich. Expo daję okazję do poznania kultury i osiągnieć innych państw, ale przede wszystkim ma pokazać Chińczykom jak bogaty i potężny jest ich własny kraj. Górujący nad wszystkimi pozostałymi budowlami, imponujący pawilon chiński daje czytelny przekaz na temat pozycji i ważności ich kraju pośród państw świata. Olśniewający przepych i rozmach nadchodzącej imprezy ma po raz kolejny przypomnieć swoim i obcym obywatelom o potędze Chin.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Shanghai Expo 2010 – powrót do tradycji wielkich światowych wystaw Reviewed by on 25 kwietnia 2010 .

Rozpoczynająca się 1 maja wystawa światowa w Szanghaju będzie z pewnością jednym z najbardziej spektakularnych wydarzeń ostatnich lat. Rekordowa liczba uczestniczących krajów, najdroższe pawilony, najrozleglejsze tereny wystawy, niebotyczna liczba zwiedzających – jednym słowem impreza, gdzie wszystko musi być naj naj naj.      Organizatorzy szacują, że dziennie teren Expo odwiedzi średnio ok. 450 tysięcy gości, a w

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 3

  • Szanowny Nissen

    Przepraszam, że odpowiadam dopiero dzisiaj .. ale byłem zajęty

    Przeglądałem z 3 tyg. temu forum shliba i tam natrafiłem na takie info … potem poszperam i spróbuje odnaleźć tego posta

    pozdrawiam
    A.I

    P.S a co do EXPO , fakt że to byłą próba, która trwała 2 tyg. ale ludzi jak psów … z 2 godziny trzeba było stać do budynku wystawowego Arabii Saudyjskiej, który był mniej oblegany niż inne

  • bylo probne otwarcie przez kilka dni, ale juz sie skonczylo. Oficjalne otwarcie jest 1 maja.
    Bilety sa owszem darmowe, 7 mln sztuk dla mieszkancow Szanghaju ( jeden bilet na rodzine, takze cudzoziemska, plus karta transportowa z 200 rmb)
    moze Pan podac link do informacji, ze Expo jest za darmo od czerwca?
    nie udało mi sie znalezc o tym nigdzie wzmianki

  • EXPO 2010 już od 2 tygodni trwa i większość budynków przeżywa oblężenie do tego stopnia, że widać kupę walających się śmieci etc.etc.
    Przydałoby się nadmienić w tekście jaki powstał wał z darmowymi biletami na EXPO, które były rozdawane (jeden bilet na rodzinę) reszta płaciła po 150 RMB
    a teraz się okazuje, że EXPO będzie dostępny za DARMO tylko, że po czerwcu

    link ze zdjęciami:

    http://www.kaixin001.com/!repaste/detail.php?uid=1534798&urpid=1811782557

    (trzeba być zalogowanym, czyli posiadać własne konto w serwisie )

Pozostaw odpowiedź