Indonezja news,Komentarz eksperta

Sergiusz Prokurat: Indonezja pomiędzy Chinami a USA

Prokurat7Chiny zgodziły się pożyczyć Indonezji ponad 2 miliardy dolarów na preferencyjnych zasadach, niejako w odpowiedzi na potwierdzenie integracji ogólnoazjatyckiej, w ramach porozumienia handlowego z państwami ASEAN. Porozumienie pomiędzy Chinami a ASEAN, które weszło w życie w styczniu, sprawiło, że duża część Indonezyjczyków prowadzących biznesy zaczęła się obawiać, że lokalny rynek indonezyjski zostanie zalany tanimi chińskimi produktami. W konsekwencji będzie to prowadzić do utraty pracy w wielu segmentach gospodarki, przy i tak wysokim bezrobociu w Republice Indonezji. Pożyczone pieniądze, 2 miliardy dolarów, zostaną przeznaczone na kredyty dla eksporterów, którzy będą zainteresowani ściąganiem chińskich towarów oraz na infrastrukturę m.in na budowę dróg, mostów, elektrowni węglowych.

Jeszcze 2 tygodnie temu prezydent Indonezji Susilo Bambang Yodhoyono miał podpisać dokument o partnerstwie z USA, jednak z powodu reformy służby zdrowia Obama odwołał swoją wizytę w Azji, przenosząc ją na czerwiec. Indonezyjczycy nie dali po sobie poznać, że poczuli się delikatnie zawiedzeni, gdyż wciąż bardzo im zależy na wizycie amerykańskiego prezydenta. W szerszej perspektywie Indonezja chciałaby zyskać w środowisku międzynarodowym na znaczeniu i znaleźć się pośród krajów BRIC (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny), tworząc BRIIC, wzbogaconą o ten własnie kraj. Niestety, sytuacja gospodarcza RI, w porównaniu do Chin czy Indii, nie stawia tego kraju w roli pretendenta do tworzenia takiej struktury. Indonezja więc szukając swojego miejsca na arenie międzynarodowej stawia napewno na USA, raczej na Chiny, a z niechęcią przygląda się Indiom.

Wydaje się, że Chiny i USA usilnie zabiegają o Indonezję, chcąc przyciągnąć ją bliżej swojego obozu, z tą różnicą, że USA naiwnie liczy, że największy muzułmański kraj na świecie pomoże w polityce stabilizacji na Bliskim Wschodzie, podczas gdy Chinom zależy głównie na atrakcyjnym rynku indonezyjskim.

Istotnie, półki w sklepach w Indonezji nie są tak dobrze zaopatrzone jak w te w USA, Europie, czy Chinach. W Indonezji wiele produktów jest wyłącznie produkowanych lokalnie a Indonezyjczycy nie chcą zaciętej konkurencji w ich własnym kraju, więc być może zostaną do niej zmuszeni przez chińczyków.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Sergiusz Prokurat: Indonezja pomiędzy Chinami a USA Reviewed by on 6 kwietnia 2010 .

Chiny zgodziły się pożyczyć Indonezji ponad 2 miliardy dolarów na preferencyjnych zasadach, niejako w odpowiedzi na potwierdzenie integracji ogólnoazjatyckiej, w ramach porozumienia handlowego z państwami ASEAN. Porozumienie pomiędzy Chinami a ASEAN, które weszło w życie w styczniu, sprawiło, że duża część Indonezyjczyków prowadzących biznesy zaczęła się obawiać, że lokalny rynek indonezyjski zostanie zalany tanimi chińskimi

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 5

  • Indonezja dziś należy do G20. Ma też ma wszelkie dane, by wejść do grupy BRIC i być jednym z kluczowych graczy na arenie międzynarodowej. Liczy ok. 230 mln mieszkańców (4. miejsce w świecie), dysponuje ogromnymi bogactwami naturalnymi. Nie brak tam świetnie wykształconych, znających języki obce, bywałych w świecie fachowców i menedżerów. Poza tym ten największy wyspiarski kraj świata zajmuje rejon ogromnie ważny pod względem strategicznym. Co zatem stoi na przeszkodzie rozwojowi Indonezji?
    Może się mylę, ale przypuszczam, że głównym hamulcem rozwoju tego kraju jest korupcja. Jakieś 2 lata temu Indonezja zajmowała pod tym względem mało zaszczytne 4. miejsce w świecie i 1. w Azji. Jak mówią znajomi Indonezyjczycy z Dżakarty, korupcja panuje dosłownie wszędzie. Od ministerstw, gdzie cichaczem „przyklepywane” są wielomilionowe kontrakty, po policjantów z drogówki, którzy biorą równowartość kilku USD za niewypisanie mandatu. Nieraz już dochodziło do niewiarygodnych nadużyć: na Kalimantanie (Borneo) i w Papui ludzi dosłownie wyrzucano z ich ziemi za śmiesznie niskim odszkodowaniem, by potem odsprzedać lub wydzierżawić tę ziemię zagranicznym koncernom lub rodzimym plantatorom. Do tego dochodzi dokuczliwa biurokracja i niekompetencja urzędników. Pozytywnym elementem natomiast są niskie podatki i brak przymusu ubezpieczeń – póki co jasne światełka w ekonomicznym tunelu, w którym wciąż tkwi największy archipelag świata.
    Na koniec tych moich rozważań – parę zdań na temat społeczeństwa. W tym społeczeństwie, a zwłaszcza wśród mniejszości chińskiej widoczna jest niesamowita zaradność i przedsiębiorczość, tak różna od bierno-roszczeniowej postawy dominującej wśród dzisiejszych Europejczyków, mentalnie uzależnionych od socjalnego państwa jak niemowlę od matczynej piersi… Indonezyjczycy są dalecy od apatii i rezygnacji, biorą życie takim jakie jest i nie oczekują gruszek na wierzbie. Ten pragmatyzm pozwala im unikać rozczarowań typowych dla społeczeństw socjalistycznych, gdzie przed każdymi wyborami politykierzy obiecują obywatelom przychylić nieba (skąd my to znamy!!). Osobiście bardzo polubiłem Indonezyjczyków i to z wielu powodów. Zresztą, mówiąc półżartem, jak można nie polubić ludzi, którzy nijak nie pojmują jak może istnieć taki twór jak ZUS?! ;-)

  • Ale dlaczego dziwnie? Dziwne to są komentarze w rodzaju reklam firm motoryzacyjnych albo wywalania jakich prywatnych animozji.
    A jeśli dziwne jest to, że to ja się pytam, w sensie jeden ekspert CSPA pyta się do drugiego, to mnie to nie dziwi. Poza byciem tutaj autorem tekstów jestem też czytelnikiem i chętnie przyznaje się do niewiedzy.
    CHodzi o to, by dyskusje pod tekstami były merytoryczne i nie ma w tym nic złego, że inni autorzy tekstów też w nich uczestniczą. A zresztą i tak większość komentarzy, w tym i merytorycznych, pochodzi nie od nas, a niezależnych czytelników:)

  • To napisz moze publicznie :) Mnie to pytanie tez bardzo interesuje.

  • Krzysiek, na emaila w takich kwestiach :) Poprostu Takie komentarze dziwnie wygladaja :)

  • Sergiuszu, a napiszesz coś więcej dlaczego Indonezja niechętnie przygląda się Indiom?
    Coś czytałem o relacjach tych państw i dlaczego się pogorszyły, ale Ty na pewno wiesz więcej, a ja chętnie się więcej dowiem.

Pozostaw odpowiedź