Malezja news,News

Samochody marki Chevrolet będą produkowane w Malezji

800px-Chevrolet_CruzeNaza, malezyjski dystrybutor samochodów, zamierza eksportować samochody marki Chevrolet na rynki południowo-wschodniej Azji. Pojazdy – Optra, Aveo, Captiva i Cruze – będą składane w Malezji, a nie, jak dotąd, w Tajlandii.

Już w marcu Naza podpisał umowę o dystrybucji z General Motors. Teraz Faisal Nasimuddin, dyrektor generalny malezyjskiego przedsiębiorstwa, ma nadzieję na zwiększenie sprzedaży samochodów Chevroleta do 35 – 40 tys. do 2015 roku, jeszcze przed budową zakładów w Malezji.

Aleksandra Byra

Źródło: aseanaffairs.com

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Samochody marki Chevrolet będą produkowane w Malezji Reviewed by on 9 września 2010 .

Naza, malezyjski dystrybutor samochodów, zamierza eksportować samochody marki Chevrolet na rynki południowo-wschodniej Azji. Pojazdy – Optra, Aveo, Captiva i Cruze – będą składane w Malezji, a nie, jak dotąd, w Tajlandii. Już w marcu Naza podpisał umowę o dystrybucji z General Motors. Teraz Faisal Nasimuddin, dyrektor generalny malezyjskiego przedsiębiorstwa, ma nadzieję na zwiększenie sprzedaży samochodów

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • Chevrolet niegdyś był solidną marką i choć tańszą od flagowego Cadillaca, Buicka i Pontiaca, to obok nich i niemieckiego Opla będącą ważnym filarem General Motors Corp. – do niedawna największego koncernu świata. Jednakże od jakiejś dekady Chevrolet stopniowo zniża się do poziomu taniego, jeśli nie tandetnego auta. Dziś jest w najlepszym razie na poziomie Fiata, poniżej Hyundaia czy marek francuskich, stanowiąc alternatywę raczej dla co lepszych marek z Chin i Indii, niż tych z krajów rozwiniętych. Kompromitująco słaby crash test Aveo potwierdza, że Chevrolet notuje też wpadki pod względem bezpieczeństwa.
    Czy są szanse powrotu dni chwały dla Chevy’ego – marki, która walnie przyczyniła się do tego, że Stany przez niemal cały XX wiek były liderem motoryzacji? A może zniknie z rynku jak jego równie słynny „brat” Pontiac?
    Po tym gdy w lipcu 2009 r. tonący GM został znacjonalizowany, nie spodziewam się rewolucyjnych zmian, poza może flagami związkowymi w halach fabrycznych. Bo niby z jakiej racji coś, co nawet jako prywatne działało byle jak, po upaństwowieniu miałoby nagle doznać cudownego uzdrowienia?
    Sądzę, że dopóty macierzysty GM nie trafi w inne ręce, dopóki Chevrolet po prostu będzie trwać, być może generować jakikolwiek zysk i dawać pracę ludziom. Natomiast jego ranga jako marki najpewniej jeszcze bardziej się obniży w relacji do rosnących w siłę azjatyckich rywali. I to nawet, gdyby administracja Obamy zdecydowała się wpompować w GM kolejne miliardy USD wydrenowane z kieszeni amerykańskich podatników. A jeśli chodzi o Malezję, moim zdaniem Chevy nie ma szansy zagrozić przewadze miejscowego Protona i marek japońskich. Chyba, że w końcu zostanie sprzedany przez GM i znajdzie się w rękach jakiegoś azjatyckiego koncernu. Wtedy jego rola się diametralnie zmieni. Podobnie jak Volvo, Land Rover i Jaguar – z kolejnej zachodniej marki – ofiary globalizacji, przekształci się w narzędzie azjatyckiej ekspansji.

Pozostaw odpowiedź