Chiny

Samochody gwałtownie wyperają rowery z pekińskich ulic – korepondencja z Chin

Zapraszamy do zapoznania się z reportażem filmowym Janka Żdżarskiego z Pekinu. Autor analizuje w nim, jak wielkie zmiany zaszły na pekińskich ulicach w ostatnim czasie i snuje przypuszczenia, jaki skutek może wywoływać zastępowanie jednośladów samochodami.

Kallgan, CCBY

Kallgan, CCBY

 


 

Dziękujemy bardzo Redakcji Polsat News za udostępnienie nagrania.

Serdecznie zapraszamy,

CSPA

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Samochody gwałtownie wyperają rowery z pekińskich ulic – korepondencja z Chin Reviewed by on 2 grudnia 2010 .

Zapraszamy do zapoznania się z reportażem filmowym Janka Żdżarskiego z Pekinu. Autor analizuje w nim, jak wielkie zmiany zaszły na pekińskich ulicach w ostatnim czasie i snuje przypuszczenia, jaki skutek może wywoływać zastępowanie jednośladów samochodami.     Dziękujemy bardzo Redakcji Polsat News za udostępnienie nagrania. Serdecznie zapraszamy, CSPA Udostępnij:        

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 5

  • Korki to nieodłączny skutek masowej motoryzacji. W Europie Zachodniej następuje trend odwrotny do tego w Rosji czy w Chinach i ludzie przesiadają się z samochodów do KM i na rowery. Nie wiem na ile ma na to wpływ propaganda ekologiczna, a ile racjonalny rachunek czasu poświęconego na transport. W każdym razie z punktu widzenia logistyki, korzystniejsze jest ograniczenie ilości aut w miastach co skutkuje większa przepustowością dróg. Poszerzanie dróg kończy się jedynie proporcjonalnym przyrostem ilości samochodów, więc sumarycznie i tak wychodzi na to samo.

    • Można też rozbudowywać i unowocześniać transport publiczny. Świetnym przykładem są Japonia, Korea Pd. czy Tajwan. Tą drogą idą kolejne kraje Dalekiego Wschodu. A rolę lidera w tej materii szybko przejmują Chiny. Ale w coraz większym stopniu też wiele krajów Europy, przynajmniej tych rozwiniętych i dbających o infrastrukturę, jak Niemcy, Francja, W. Brytania, Holandia a ostatnio Hiszpania i Czechy (Pendolino!). My do nich nie należymy, i obawiam się, że z tak kloacznym (tak jest!) poziomem zarządzania infrastrukturą nigdy nie będziemy należeć.

    • ciekawy propaganda ekologiczna nie ma tutaj nic do gadania ludzie po prostu wiedzą co to jest rachunek ekonomiczny i przy tak drogim paliwie wybierają komunikację publiczną !! Jaka jest faktycznie cena paliwa a ile w nie to akcyza podatek VAT etc.etc. ( chyba każdy z nas wie więc o tym nie trzeba mówić) i tak jest w całej Jewropie gdzie mamy welfare state !!

      Po 2 jeśli mam zapłacić 7 funtów za wjazd do centrum to preferuję zostawić auto na przedmieściach i przesiąść się na komunikację miejską !!

      Po 3 Bus pasy i tym podobne ( autobusem jedziesz 20 min ) autem stojąc w korku godzinę ? to co wybierasz ??

      Ludzie nie wybierają komunikacji publicznej czy rowerka z powodu ekologii bo tak chcą tylko na ich decyzję wpływają regulacje rządowe/miejskie etc.etc. ( czyli po raz kolejny rządzący wiedzą lepiej czego ja chcę i inni ludzie )

      ciekawy czy faktycznie liczba aut zmalała ?? pokaż mi chociaż jedne statystyki, które o tym świadczą ?? Liczba aut jest taka sama a nawet większa z tą różnicą, że nie posyłasz ciężarówki po 1 kg cukru i malucha po 5 ton piachu .. i tak też jest w tej sytuacji !! jedziesz do sklepu po tygodniowe zakupy ?? wybierasz SWÓJ samochód !! idziesz do kina w centrum miasta lub na spotkanie ze swoimi przyjaciółmi wybierasz komunikację publiczną! ( nie wiem jak wy, ale mi się jeszcze nigdy nie zdarzyło prowadzić po spożyciu alkoholu !! NIGDY ( nie akceptuje nawet jednego małego piwka PRZED )

      • Avatar ciekawy

        W przypadku dużych miast, decyduje głównie rachunek nie ekonomiczny tylko czasowy. Ceny paliwa rosną od lat, ale proporcjonalnie do przeciętnego wynagrodzenia spadają. Liczba aut w Polsce gwałtownie rośnie, ale infrastruktura jest rozwijana dopiero od kilku lat.
        W Europie Zachodniej liczba pojazdów (w tym zawiera się motocykle, busy, ciężarówki, ale zdecydowana większość to samochody osobowe)
        utrzymuje się na podobnym poziomie od mniej więcej 10 lat, jednak w niektórych krajach zanotowano nieznaczny spadek ich ilości.

        1991 r.
        Włochy: 502 pojazdów / 1000 mieszkańców
        Francja: 406
        RFN (razem z terenami dawnego NRD): 390
        Wlk. Brytania: 361
        Polska: 160
        2000 r.
        Włochy: 572
        Francja: 460
        RFN: 532
        Wlk. Brytania: 425
        Polska: 261
        2006 r.
        Włochy: 597 (571 w 2008)
        Francja: 489 (494 w 2008)
        RFN: 566 (558 w 2008)
        Wlk. Brytania: 471 (458 w 2008)
        Polska: 351 (382 w 2008)

        Źródło: do 2006 eurostat, 2008 European European Environment Agency

        W Chinach liczba pojazdów na 1000 mieszkańców w 2008 r. wynosiła 128. Oznacza to, że samochód to jeszcze dla wielu luksus. Wskaźnik zmotoryzowania Chińczyków zapewne nie osiągnie tych na poziomie Zachodu (i dobrze!), ale i tak władze czeka zmierzenie się z tym zjawiskiem.

        Znacznym utrudnieniem dla motoryzacji jest wysoka gęstość zaludnienia. Autostrady w Holandii należą do najbardziej zatłoczonych w Europie (również z doświadczenia), chociaż pojazdów na 1000 mieszkańców jest mniej niż np. w sąsiednich Niemczech.

  • Już wcześniej pisałem, ale powtórzę,.. idąc za Jankiem aut jest multum i nawet drakońskie opłaty rejestracyjne nie odstraszają chętnych na kupno nowych samochodów !! do tego trzeba też dodać, że tutaj wiele modeli aut jest droższych niż w europie .. np. ostatnio żona kuzyna mojej żony kupiła sobie mini za 320 k RMB ( w Polsce ten sam model to 105 k PLN ) luxury tax i tym podobne pierdoły to kolejny problem

    I jeszcze kwestia problemów komunikacyjnych tych, którzy narzekają na korki w Wawie lub innym „dużym” mieście zapraszam tutaj :+) Mimo tego, że drogi są w bardzo dobrym stanie i jest ich wiele to już nieraz spędziłem w korku po 3-4 godziny O_o ( mowa o szczycie) … dlatego nauczony doświadczeniem życiowym korzystam z metra ( szczególnie, że na dzielni od kwietnia 2010 mamy stację ) masz kartę na metro nabijasz se na nią 100 rmb i dajesz czadu … :+)

Pozostaw odpowiedź