Inne-news,Komentarz eksperta

S. Prokurat: Znakomite perspektywy dla handlu online w Azji

„Siła marki nie bierze się już z tego, co firmy opowiadają konsumentom, a raczej pochodzi z wymiany informacji między konsumentami” – tak Scott Cook, miliarder, były członek Zarządu Ebay, Procter&Gamble, założyciel firmy Intut opowiada o nadchodzących zmianach. Te dotkną globalnego handlu, a najwięcej do powiedzenia, także w zakresie e-commerce, będą mieli Azjaci. Azjaci już teraz kupują coraz więcej – co będzie gdy zaczną kupować przez Internet?

Przez długi okres czasu termin e-commerce był synonimem sprzedawania przez Internet wyłącznie w USA i Europie Zachodniej. W ostatnich latach ten typ kanału sprzedaży również stał się popularny w Polsce, w której coraz chętniej wykorzystujemy online’owe metody sprzedaży. Zarówno w Polsce jak i w Europie Zachodniej rynek handlu internetowego wychodzi już z pierwszej fazy rozwoju i wkracza w fazę dojrzałości. Mimo początkowego sceptycyzmu do zakupów przez Internet przekonali się już klienci, a najwięksi gracze są obecni w Internecie niemal we wszystkich branżach. Dla przedsiębiorców poszukujących nowych możliwości biznesowych obecność w Internecie ma kilka zalet – małe koszty, niskie ryzyko i efektywny sposób na przetestowanie nowych rynków. Również Azjaci coraz śmielej dostrzegają możliwości jakie oferuje e-commerce.

Sprzedaż przez kanały commerce w Azji

Źródło: PayPal, MasterCard, Barclays Capital

Pod względem ilości sprzedaży produktów i usług przez kanał online Europa Zachodnia i USA nadal przewyższają kraje Azjatyckie. Należy jednak pamiętać, że połowa mieszkańców Ziemi żyje w Azji, co determinuje długoterminowe strategie i wyniki firm. Wiele wskazuje na to, że w branżach konsumpcyjnych Azja w długim terminie będzie numerem jeden na świecie. Najwięcej pieniędzy można bowiem zarobić nie tam gdzie miesza najwięcej ludzi, a raczej tam gdzie możliwości są największe. Patrząc z tej strony rynki azjatyckie wydają się być obecnie idealnym celem dla polskich i globalnych przedsiębiorców.

Przychody (revenues) z ecommerce w 2011 i 2016 z podziałem na regiony

Źródło: IDATE, in „World Internet Services Market”, December 2011

Fenomen ecommerce w Azji obecnie jest fazie eksplozji – powstają setki witryn oferujących produkty online i prawdopodobnie handel coraz bardziej dynamicznie będzie się przenosił z lokalnych targowisk do Internetu w tym dziesięcioleciu. Jednakże, warto pamiętać że Azja jest niezwykle zróżnicowana ekonomicznie i kulturowo. Postrzeganie tego kontynentu jako dużego obszaru geograficznego o dość monolitycznej strukturze jest błędem. Uprzemysłowione kraje takie jak Japonia i Korea Południowa są już niezwykle dojrzałymi rynkami w zakresie ecommerce, niejednokrotnie zdominowanymi przez silnych lokalnych przedsiębiorców takich jak Rakuten w Japonii. No bo zakupy przez Internet to dla społeczeństw Koreańczyków i Japończyków nic nowego. Co więcej, kraje te są światowymi liderami w zakresie mcommerce, zakupów przez telefony i smartfony. Przykładowo w Korei nie trzeba iść do spożywczaka, można nawet zrobić zakupy w metrze, korzystając z automatów. Zakupy trafiają do domu, a my nie tracimy bezproduktywnie czasu czekając aż metro przyjedzie.

Perspektywy commerce oraz zakupów przez Internet (commerce) w 2012 i 2016

Chiny, czempion wzrostu gospodarczego ostatniej dekady, na razie jest zdominowany przez duże sieci takie jak Alibaba i jego serwis C2C o nazwie Taobao – jest to gigant na rynku Chińskim – prawie 75% transakcji online w Chinach (dla prównania Amazon posiada ok. 14% w USA) i zestaw lokalnych przedsiębiorców B2C, takich jak 360Buy, Joyo i Dangdang, które odpierają ataki firmy Amazon na najszybciej rozwijającym się rynku. Popularnymi stronami, na których można dokonać zakupów są też ULE, Yahoo Marketplace w Chinach i regionie Azji i Pacyfiku, natomiast w Indiach zwracają uwagę Junglee.com, eBay, Olx i Flipkart. Chiński sektor ecommerce rośnie w tempie 22-26 procent rok rocznie, podczas gdy indyjski handel online osiągaja dynamikę wzrostu 25 procent rocznie. Mimo, że do bardzo perspektywicznych rynków w zakresie ecommerce należą także Filipiny Wietnam, Tajlandia, Indonezja to dzisiaj przede wszystkim Chiny są najciekawszym rynkiem z perspektywy przedsiębiorców, w szczególności, że są napędzane silną dynamiką wzrostu gospodarczego. Raporty firm Boston Consulting Group (BCG), Bain&Company (BC), McKinsey&Company (MK), A.T. Kearney (ATK) czy Access Asia (AA) wskazują na rosnące możliwości w tym kraju w zakresie handlu online. Potwierdza to też raport-indeks firmy doradczej A.T. Kearney, która umieszcza Chiny swoim rankingu GRDI na czele listy krajów, z świeżo otwartym rynkiem na handel internetowy. Ponad Chiny są krajem, w którym coraz więcej osób ma dostęp do Internetu, co warunkuje sprzedaż kanałem ecommerce, tymczasem na przykład w Wietnamie użytkownicy Internetu stanowią ok. 35%, Tajlandii 24%, a Indonezji zaledwie 18%.

Dane dotyczące Internetu oraz jego użytkowników

Źródło: EIU, Global Bank, comScore, Nielsen, 2012

W jaki sposób osiągnąć sukces? Historycznie spoglądając na rozwój dziejów, Azja jest światem zupełnie odmiennym niż Zachód. Świadomość tego faktu jest przydatna w opracowywaniu skutecznych strategii sprzedażowych. Przykładem odmienności Azjatów są języki, zupełnie odmienne od europejskich – ta różnica sprawia, że np. Google nie jest firmą, która dominuje na rynkach w regionie Azji i Pacyfiku. W Korei Południowej Goolge posiada mniej niż 2 procent udziału w rynku wyszukiwarek internetowych; w Chinach mniej niż 17 procent; a w Japonii ok. 20 procent. Jak widać lokalne firmy są w stanie pokonać międzynarodowe korporacje, ponieważ lepiej rozumieją potrzeby użytkowników, oferują też kontent w lokalnym języku i potrafią się dostosować do niekonwencjonalnych zachowań konsumentów. To sugeruje, że wdrażanie międzynarodowych standardów nie musi oznaczać automatycznego zwycięstwa w Azji.

Wśród kilku istotnych czynników, które należy wziąć pod uwagę myśląc o boomie na sprzedaż drogą ecommerce na rynkach wschodzących znajduje się problem zasięgu sprzedaży. Dla przedsiębiorców oznacza to gigantyczne wyzwania logistyczne- zarówno Chiny, Indie jak i Indonezja to ogromne kraje. Pierwsze dwa niejednolite językowo, a ten ostatni rozbity administracyjnie na wyspy. Dlatego dotarcie do konsumentów jest również wyzwaniem infrastrukturalnym – zarówno dla przedsiębiorców jak i urzędników (sieci 3G, LTE, technologie NFC). Niebawem 500 milionów klientów w Chinach i 100 milionów klientów w Indiach będzie chciało używać smartofnów i zakupów przez kanał mcommerce, a więc witryny e-sklepów muszą być do tego przystosowane. Z tym wyzwaniem związane z są również usługi lokalizacyjne – ponieważ klienci są zawsze w ruchu, promowanie właściwego produktu we właściwym miejscu będzie niezbędne. Ponad to wymagana jest implementacja wielu różnorodnych opcji płatności – wszystkie ecommerce miejsca w regionie Azji i Pacyfiku (Chiny, Indie, Hong Kong i Tajwan) oprócz standardowych kart kredytowych, kart debetowych i płatności bankowych, muszą dodawać lokalne metody płatności, często niezależnie funkcjonujące od znanych systemów płatności na Zachodzie a chętnie używane przez Azjatów, takie jak Alipay i Tenpay w Chinach, BillDesk i CCAvenue w Indiach i AsiaPay w Hong Kongu. W krajach Azji Południowo-Wschodniej brakuje również tak popularnych w Polsce porównywarek cen – klienci w tym regionie są bardzo wrażliwi na wysokie ceny, gdyż mają niższe dochody niż obywatele krajów rozwiniętych oraz wysoką potrzebę oszczędzania, zakorzenioną kulturowo (choć nie dotyczy to marek luksusowych – tymi bowiem manifestują swój status społeczny).

Podsumowując rynek ecommerce należy do najbardziej perspektywicznie rozwijających się na świecie, także w Azji. Zgodnie z raportami emarketer.com w regionie Azji i Pacyfiku w 2012 roku wzrost sprzedaży wzrósł o ponad 33% do poziomu 332,46 miliardów dolarów, a w 2013 pomimo przewidywalnego lekko mniejszego wzrostu procentowego przyniesie większy wzrost kwotowy i prawdopodobnie osiągnie sumę 433 miliardów dolarów. Za kilka lat Azja będzie dominować w sprzedaży przez Internet.

Ecommerce w Azji stanowi już ponad 30% całkowitej wartości światowego ecommerce (B2C), mając wciąż tendencję wzrostową – warto wziąć pod uwagę ten fakt, konstruując zarówno strategię ekspansji firm na rynki azjatyckie, jak i ministerialne strategie dla Polski, wspierające polskich przedsiębiorców. Zamiast troszczyć się o obecność polskich przedsiębiorstw na tradycyjnych rynkach azjatyckich zadbajmy, aby nie zmarnować szansy na pojawienie się polskich podmiotów w Azji w perspektywicznym sektorze ecommerce. Bariery wejścia nie są tak duże, jak w biznesie tradycyjnym, a zwrot z inwestycji może być kilkukrotnie wyższy. Potrzebny jest know-how dla polskich firm i wsparcie instytucjonalne. No ale do tego jednak wymagane jest przestawienie się z myślenia znanego pod hasłem „duży może więcej”, na „innowacyjny może więcej”.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
S. Prokurat: Znakomite perspektywy dla handlu online w Azji Reviewed by on 16 marca 2013 .

„Siła marki nie bierze się już z tego, co firmy opowiadają konsumentom, a raczej pochodzi z wymiany informacji między konsumentami” – tak Scott Cook, miliarder, były członek Zarządu Ebay, Procter&Gamble, założyciel firmy Intut opowiada o nadchodzących zmianach. Te dotkną globalnego handlu, a najwięcej do powiedzenia, także w zakresie e-commerce, będą mieli Azjaci. Azjaci już teraz

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź