Indonezja news,Komentarz eksperta

S. Prokurat: Rozwiązanie problemu „outsourcingu” w Indonezji

Od 2013 roku funkcjonują w Indonezji nowe zasady dotyczące kontrowersyjnej polityki oursourcowania pracowników. Można powiedzieć, że rząd wyciągnął rękę w kierunku związkowców i… nie pokazał pięści, jak to zwykle bywało w przeszłości, ale również nie było to przyjazne uściśnięcie dłoni.

Ubiegłoroczne demonstracje w Indonezji należały do najgłośniejszych. W szczególności protesty z 3 października organizowane przez związki zawodowe doprowadziły do sparaliżowania kraju. Udział w nich wzięło prawie 3 miliony pracowników z 700 firm.  Protestujący domagali się zniesienia „outsourcingu”, czyli „kontraktów terminowych”, które były solą w oku związkowców. 3 miesiące temu pisałem, iż „outsourcing” daje kuszącą perspektywę natychmiastowej wymiany pracownika na innego, gdy ten źle pracuje, bądź popełnia błędy. Od 2013 wciąż tak będzie – zmniejszy się jedynie skala zjawiska, a cześć pracowników uzyska benefity, znane tym, którzy są zatrudnieni na etat.

De facto „outsourcing” w Indonezji jest to najzwyczajniejsza umowa pomiędzy firmami, w której człowiek staje się „usługą”. Zgodnie z indonezyjskim systemem outsourcingowym, pracownicy są zatrudniani do pracy dla firmy za pośrednictwem zewnętrznej agencji. Mimo iż pracują oni z regularnymi pracownikami, outsourcowani pracownicy często nie mają dostępu do służby zdrowia, płatnego urlopu i funduszy emerytalnych. Rozważając jego zalety to dla pracodawców ewidentnym plusem jest wydajność kosztowa, mitygowanie ryzyka w kwestii rotacji pracowników oraz lepsze wykorzystanie ich umiejętności. Pracownicy również zyskują: mniejsza jest stopa bezrobocia (zatrudnienie w oparciu o outsourcing prawdopodobnie nie znaleźliby innej pracy). Sam kraj uzyskuje efekt w postaci wyższego wzrostu gospodarczego i wzrostu efektywności. Rozwijają się także małe oraz średnie firmy i spółdzielnie pracownicze, oferujące tego typu pracę

Pomimo pozytywnych efektów, outsourcing niesie ze sobą także problemy takie jak niepewność dotycząca statusu zatrudnienia, ryzyko natychmiastowego zwolnienia, niepewność w budowaniu kariery czy eksploatacja pracowników. System outsourcingowy rzekomo stawia w niekorzystnej pozycji pracowników, nie dostarczając im pakietu socjalnego, w praktyce jest jednak efektywnym mechanizmem na podniesienie wydajności pracy. Funkcjonuje trochę na zasadzie analogii do polskich „umów śmieciowych” – kontraktów cywilnoprawnych, w ramach których pracownicy pracują na identycznych zasadach jak etatowcy, z tym wyjątkiem, że nie mają dostępu do NFZ, nie opłacany jest im ZUS, i nie mogą brać urlopów. Taka sytuacja idealnie pokazuje dualny model rynku pracy i fakt, że to nie „umowy śmieciowe” są skandaliczne, a raczej Kodeks Pracy jest po prostu nieżyciowy. Zarówno w Polsce jak i Indonezji – obu krajach, które miały okazje przesocjalizować swoje Kodeksy Pracy.

Outsourcing jako sposób na angaż jest znany na całym świecie. Tyle tylko, ze w Indonezji jest aż 16 milionów pracowników, którzy są w ten sposób zatrudniani. Związki zawodowe i grupy walczące o prawa pracownika nazywają tą praktykę niesprawiedliwą (dyskryminacja wobec etatu), lecz stowarzyszenia biznesowe twierdzą, iż jest ona potrzebna w celu zaspokojenia nagłych wzrostów popytu i w celu utrzymania konkurencyjności na globalnym rynku. Co ciekawe, pracodawcy „outsourcując” sobie pracownika muszą zapłacić za niego ok. 15% więcej niż gdyby zatrudniali go bezpośrednio. W przypadku etatu są jednak związani przeregulowanym biurokratycznym indonezyjskim kodeksem pracy.

Rozwiązanie problemów jest zwykłym wyciągnięciem ręki do związkowej społeczeństwa – wybory prezydenckie już w 2014 roku – a związkowcy to najaktywniejsi agitatorzy, niezależnie opinii. To dlatego od 2013 roku Ministerstwo Siły Roboczej i Transmigracji (The Ministry of Manpower and Transmigration) w Indonezji ogłosiło przepisy ograniczające używania outsourcowanej pracy. Stało się to po orzeczeniach sądu, które odmiennie interpretują artykuł 59 Indonezyjskiego Kodeksu Pracy z 2003 roku, który stwierdza, iż “Umowa o pracę na pewien okres może tylko dotyczyć pewnych rodzajów pracy” oraz artykułu 64 Kodeksu Pracy, który stanowi, że:  “Firmy mogą przekazać część swojej pracy innym firmom za pomocą kontraktu porozumienia lub kontraktu dostawców zatrudnienia w formie pisemnej”.

Ten niedawny wyrok Sądu Konstytucyjnego dot.oursourcingu nie podważył samego procederu, który wciąż jest legalny, zgodnie z indonezyjskim Kodeksem Pracy, lecz podkreślił on wagę ochrony praw pracowników pracujących w systemie outsourcingowym. Nowa interpretacja, zdaniem rządu jest bezpieczna, a system outsourcingowy nie będzie całkowicie zdemontowany. Zatem Sądu Konstytucyjnego wszyscy pracownicy pracujący w systemie outsourcingowym mają te same uprawnienia, co pracownicy nie-outsourcingowi. Firmy outsourcingowe muszą także brać pod uwagę przepracowany czas w obliczeniach pensji i innych świadczeń, także gdy pracownicy są przekierowani do innych firm. Taki wyrok Sądu Konstytucyjnego otworzył drogę dla działań Ministerstwa Pracy i Transportu, które ograniczyło ilość branż, w których możliwy jest oursourcing. Zgodnie z nowymi przepisami, tylko firmy z sektora usług sprzątających, bezpieczeństwa, transportu, cateringu, ropy, gazu i górnictwa mogą zatrudniać outsourcowanych pracowników.

Z powodu złego nadzoru nad prawami pracowników, wiele firm outsourcingowych obecnie nie przestrzega prawa i w rezultacie pracownicy wciąż nie są dostatecznie chronieni. To dlatego związkowcy obiecują nowe demonstracje domagające się całkowitego zlikwidowania systemu outsourcingowego. Indonezja to dobry przykład problemu zbyt dużej jest rozbieżności między umowami regulowanymi kodeksem pracy a umowami outsourcingowymi (na marginesie zbyt duża rozbieżność dotyczy też Polski – gdzie aż 40% osób pracuje w oparciu o „umowy śmieciowe”). To odwrotność znanego z UE pojęcia flexicurity – ani rynek pracy nie jest elastyczny (elastyczna jest jedynie jego część), ani nie ma tam ochrony socjalnej (security). Sytuację taką można nazwać „indonezyjską elastycznością rynku pracy”. Tyle tylko, że Indonezja rozwija się w tempie 7% PKB rocznie.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
S. Prokurat: Rozwiązanie problemu „outsourcingu” w Indonezji Reviewed by on 26 stycznia 2013 .

Od 2013 roku funkcjonują w Indonezji nowe zasady dotyczące kontrowersyjnej polityki oursourcowania pracowników. Można powiedzieć, że rząd wyciągnął rękę w kierunku związkowców i… nie pokazał pięści, jak to zwykle bywało w przeszłości, ale również nie było to przyjazne uściśnięcie dłoni. Ubiegłoroczne demonstracje w Indonezji należały do najgłośniejszych. W szczególności protesty z 3 października organizowane przez

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar