Komentarz eksperta

S. Prokurat: Jokowi nowym prezydentem Indonezji? Jeżeli tak, to co to oznacza?

Wstępne sondaże wskazują, że wszystko wygląda na to, że Joko Widodo wygrał wybory prezydenckie w Republice Indonezji. Jak wyglądała kampania wyborcza? Do czego Widodo będzie dążył? Jak potencjalnie zmieni się pozycja Indonezji w regionie Azji i Pacyfiku?

źródło: ramaninosraditya.deviantart.com

źródło: ramaninosraditya.deviantart.com

W chwili obecnej wstępne rezultaty wyborów wskazują, że Joko Widodo „Jokowi” uzyskał większość, czyli od 51 do 53 proc. głosów, w zależności od ośrodka badawczego (Saiful Mujani Research, CSIS-Cyrus Network, Indikator Politik Indonesia). Jeszcze dwa miesiące wcześniej miał on prawie 20 proc. przewagi nad kontrkandydatem. Wszyscy niezdecydowani, jak się okazuje, brali stronę generała Prabowo Subianto, dostrzegając w nim charyzmatycznego lidera i osobę, która silną ręką poprowadzi Indonezję przez następne pięć lat. Dlatego w tych wyborach wyniku nie można być pewnym, a Jokowi będzie w niepewności oczekiwał na potwierdzenie ostatecznych wyników wyborów.

Indonezja składa się z 17 tys. wysp, z czego ponad 6 tys. jest zamieszkałych. Zorganizowanie wyborów na tak rozległym i niejednolitym pod względem infrastruktury obszarze jest olbrzymim wyzwaniem. Na pełne wyniki poczekamy 10 kolejnych dni. Jest to procedura normalna, a wybory zdaniem obserwatorów należały do spokojnych i przeprowadzanych w pokojowej atmosferze, mimo dużych napięć pomiędzy elektoratem obu kandydatów. Dość powiedzieć, że w wyborach prawdopodobnie uczestniczyło ponad 80 proc. uprawnionych do głosowania. W 2009 roku miałem okazję instytucjonalnej obserwacji wyborów w Indonezji i mam świadomość, że jest to wyzwanie organizacyjne.

Nie będzie buntu przegranych…?

Zarówno generał Prabowo Subiano, jak i Joko Widodo twierdzą, że są zwycięzcami wyborów. Przegrany może nie uznać wyborów, tak jak to się stało w 2002 roku, gdy Megawati Sukarnoputri nie uznała wyboru SBY na prezydenta. Powstrzymać werdyktu demokracji jednak nie mogła. Niestety generał Prabowo Subianto jest wojskowym, a część jego zaplecza politycznego to osoby o tendencjach radykalnie religijnych. W ciągu następnych 12 dni zobaczymy, czy zdecyduje się on kontestować wybory.

Kilka mało znaczących ośrodków badań opinii publicznej zamieściło „dziwne” sondaże jakoby jednak Prabowo Subianto wygrał wybory. Powstaje pytanie po co? Głosy zostały już oddane, a więc intencja jest jasna – wpływać na zachowania wyborców. Kupić czas i siać zamęt w czasie publicznego przeliczania wyników wyborów. W tym samym czasie szukać możliwości przygotowania innych metod uzyskania zwycięstwa politycznego. W mojej opinii tak się jednak nie stanie, w końcu w 2009 roku generał Prabowo Subianto przegrał wybory prezydenckie (jako kandydat na wiceprezydenta, w parze z Megawati Sukarnoputri). Na razie Prabowo nakazał swoim zwolennikom cierpliwie oczekiwać na wynik. Ponadto sam obecny prezydent SBY spotkał się z generałem-kandydatem i poprosił, aby powstrzymał się od wyrażania zadowolenia z powodu zwycięstwa w wyborach. Wszystko po to, aby nie zaogniać sytuacji.

Brudna kampania wyborcza

W szczególności to kampania wyborcza generała Prabowo była negatywna i nastawiona na krytykę. M.in. Hatta Rajasa, kandydat na wiceprezydenta w parze z Prabowo, bezpośrednio powiedział prasie, jakie są rzekome wyniki wyborów prezydenckich w Indonezji w głosowaniu za granicą. Doszło do tego przed wyborami w kraju i miało na celu wpłynięcie na wybór właściwego kandydata (de facto pracujący za granicą obywatele Indonezji zagłosowali, zdaniem Jakarta Post, 85 do 15 na korzyść Jokowi).

Ponadto w prasie indonezyjskiej pojawiły się rewelacje, jakoby Jokowi nie był muzułmaninem i podnoszone były jego korzenie od strony ojca. Zarzucano mu, że jest z pochodzenia Singapurczykiem, czyli w konsekwencji należy do chińskiej mniejszości etnicznej. Gdy Jokowi zdementował te informacje, udowadniając jawajskie pochodzenie rodziców, to media wskazały, iż litera „H”, którą się posługuje przed nazwiskiem nie pochodzi od Haji (czyli dowodzi odbycia tradycyjnej pielgrzymki do Mekki), ale rzekomo od imienia Hubertus, które jest… w końcu chrześcijańskie. Negatywna kampania Prabowo wyraźnie skutecznie doprowadziła do plotek i w konsekwencji torpedowała popularność Jokowi. Aby przeciwdziałać negatywnym informacjom i pogłoskom tego typu w kraju, w którym prawie 90 proc. mieszkańców stanowią muzułmanie, Jokowi w ostatnich dniach zadeklarował swoje poparcie dla palestyńskiej państwowości i rozpowszechniał swoje zdjęcia z pielgrzymki do Mekki. Natomiast generał Prabowo Subianto próbował sojuszu z islamskimi uczonymi. To dlatego na wynik głosowania mógł mieć też wpływ wydanie fatwy przez ulemów, której celem było uznanie, iż głosowanie na Joko Widodo to postępowanie nieczyste (dla muzułmanów). O to łatwo, gdy posiada się, jak generał Prabowo, majątek warty 160 milionów dolarów (udziały w 26 firmach, 3 farmy, 8 samochodów, 90 koni i liczne obrazy warte fortunę).

Ostatecznie, mimo tej brudnej kampanii, Jokowi, jak się wydaje, wygrał wybory (choć, jak wspomniałem, musimy poczekać 10 dni). Jego dość chaotyczna, niedofinansowana kampania polityczna (w porównaniu z wydającym krocie na własną promocje Prabowo Subianto) zakończyła się sukcesem. Z niemal ćwierć miliarda Indonezyjczyków, z których prawie 190 milionów było uprawnionych do głosowania, aż 67 milionów to ludzie młodzi – głosujący po raz pierwszy w życiu. Dla nich generał Prabowo Subianto jest twarzą z telewizora czy z bilbordu. Nie pamiętają, że brał on udział w pacyfikacji Timoru Wschodniego czy porwaniach studentów pod koniec dyktatury Suharto. Jednak to do nich trafia nieznacznie młodszy od generała, ale za to nowocześniejszy i bardziej otwarty Jokowi. I to młodym należą się podziękowania za ten wynik.

Nowa nadzieja”

Poza zwolennikami Jokowi, z ulgą wstępne wybory przyjęły rynki finansowe oraz zagraniczni dyplomaci. Wybór Widodo oznacza bowiem, że najważniejszym politykiem Indonezji będzie osoba, która nigdy nie była skażona dramatyczną przeszłością skorumpowanej kultury politycznej epoki Suharto. Niestety, zarówno w pewnym sensie za generałem Prabowo (wraz z nim kandydowała w 2009 roku), jak i za Jokowi, stoi ta sama osoba – córka Sukarno, Megawati Sukarnoputri. Ta stojąca w cieniu kobieta znów wraca do władzy i będzie szarą eminencją indonezyjskiej polityki. Sama nie startowała, bo widziała, że ma nieoszlifowany diament polityczny „w stajni”, czyli w partii PDI-P.

Podczas kampanii Jokowi ujął wyborców tym, że z pozoru wydaje się zwykłym, patrzącym realistycznie człowiekiem, który pochodzi ze skromnej rodziny. Orang kecil, czyli człowiek zwykłych ludzi, który przychodzi do nich, odwiedza (blusukan) i traktuje jak znajomych. Obiecuje walkę z korupcją, a jednocześnie słucha zespołów Megadeth i Metallica.

Chociaż nie sądzę, aby Jokowi dostał polityczną szansę, aby zmienić Indonezję (politycy „starych” elit nie będą chcieli mu pomóc, a pewnie niektórzy będą próbowali sabotować jego reformy), to daje on, niczym Obama, nową nadzieję obywatelom tego kraju i pokazuje, że istnieje rzeczywisty wpływ nowej generacji, młodych, na politykę. Pytanie, czy nie zawiedzie zbyt rozbudzonych nadziei.

Przyszłość Indonezji

Geopolitycznie wybór Jokowi będzie oznaczał większe zbliżenie z Australią niż miałoby to miejsce gdyby prezydentem został generał Prabowo Subianto i większą łatwość w kontaktach dyplomatycznych. Trudno nie polubić empatycznego polityka o uśmiechu Obamy. Ma poczucie humoru, potrafi odpowiedzieć żartem na pytania dziennikarzy.

Przed Jokowi stoją liczne zadania, takie jak pilne potrzeby reform. Stabilizacja kursu rupii indonezyjskiej, wzrost efektywności pracy wobec ciągle podwyższanej płacy minimalnej (co sprawia, że Indonezja w regionie ASEAN nie jest konkurencyjna), spadające bezpośrednie inwestycje zagraniczne, negatywny bilans handlowy, powszechne reformy ubezpieczeń społecznych i emerytur, szkolnictwa oraz subsydia na benzynę. Dopłaty do paliwa w Indonezji pożerają prawie 1/3 budżetu i trzeba je znieść. Do tej pory każdy polityk bał się tego wyzwania. Czy Jokowi, tak społecznie wrażliwy, pokusi się o urynkowienie ceny paliw? Trudno powiedzieć. Za to dotychczasowego prezydenta, SBY, po kilku dekadach będą w Indonezji wspominać jako tego, który zapewnił gigantyczny wzrost gospodarczy w latach 2004-2014.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
S. Prokurat: Jokowi nowym prezydentem Indonezji? Jeżeli tak, to co to oznacza? Reviewed by on 11 lipca 2014 .

Wstępne sondaże wskazują, że wszystko wygląda na to, że Joko Widodo wygrał wybory prezydenckie w Republice Indonezji. Jak wyglądała kampania wyborcza? Do czego Widodo będzie dążył? Jak potencjalnie zmieni się pozycja Indonezji w regionie Azji i Pacyfiku? W chwili obecnej wstępne rezultaty wyborów wskazują, że Joko Widodo „Jokowi” uzyskał większość, czyli od 51 do 53

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Sergiusz Prokurat

Senior fellow CSPA, doktor nauk ekonomicznych (PhD) oraz absolwent studiów MBA. Wykładowca Euroregional University of Economy oraz Universidad de Jaume I (Hiszpania), Universidad de Granada (Hiszpania). Wykłada też na Wyższej Szkole Finansów i Zarządzania w Warszawie (Polska). Autor bestsellerowej książki „Work 2.0: nowhere to hide” wydanej w USA w 2013 roku, książki „Archipelag znikających wysp”(2015) na temat współczesnej Indonezji oraz „Niezwykłe początki znanych firm”(2015) i „To nie jest miejsce dla Gringo”(2015). W przeszłości stypendysta Uniwersytetu Udayana w Indonezji, konsultant biznesowy. Wspołpracował z PWC, KPMG, Accenture, A.T.Kearney, Capgemini, IBM, Ernst&Young. Ekspert z zarządzania projektami i IT; posiada certyfikaty PMP, ITIL, PRINCE2, MOR i SixSigmaBB. Jego artykuły i opinie pojawiały się m.in w waszyngtońskiej gazecie „The Hill”, brytyjskim „The Journal”, „Yahoo”, południowoamerykańskim „America Latina Business Review”, „Harvard Business Review”, „Wprost”, „Gazeta Bankowa”, „Gazeta Finansowa”, „Metropolia Bussiness Magazine”, „Rynki Zagraniczne”, „Warsaw Business Journal”, „The Observer”, „Stosunki Międzynarodowe”, „Puls Biznesu”, „Mówia Wieki”, “Proseed”, „National Geographic Traveler”, “Najwyższy Czas”, „Dziennik Gazeta Prawna”, „Focus Historia”, Polska The Times”, „Gazeta Wyborcza”, „Newsweek”” i wielu innych. Autor kilkunastu publikacji naukowych. Zainteresowania naukowe: ekonomia, instytucjonalizm, systemy gospodarcze, gospodarki azjatyckie, Azja Południowo-Wschodnia, w szczególności Indonezja. Autor bloga na tematy ekonomiczne proeconomics.pl. Znajomość języków: angielski, hiszpański, indonezyjski. Ekspert CSPA: Indonezja, Malezja, Unia Europejska. Kontakt: [email protected]

Pozostaw odpowiedź