Komentarz eksperta,Tajlandia news

S. Prokurat: Co Polska może zacząć sprzedawać Tajlandii?

Sergiusz ProkuratW meczu piłki nożnej w 2010 r. było 3:1 dla Polski. Z kolei jeżeli chodzi o relacje import-eksport to jest 8:1 dla Tajlandii. Po spotkaniu polskiego premiera Donalda Tuska z premier Królestwa Tajlandii Yingluck Shinawatrą być może nie tylko zostanie podpisana umowa o współpracy obronnej, ale także pojawią się zamówienia dla polskiego przemysłu obronnego.

Tajlandia to jeden z największych partnerów handlowych Polski w Azji Południowo-Wschodniej. Obroty towarowe pomiędzy Polska a Tajlandią wynoszą ponad 1 mld dolarów. Importujemy z Tajlandii podzespoły sprzętu komputerowego, kamienie szlachetne i artykuły spożywcze, a eksportujemy maszyny i artykuły spożywcze. Od 2009 r. utrzymuje się też wyraźna tendencja wzrostowa obrotów. Najbardziej znane tajskie firmy w naszym kraju to Khonkaen, duża firma produkująca szynki w tradycyjnie tajski sposób oraz znana z produkcji opakowań PE – Indorama z Włocławka. Relacje polsko-tajskie rozwijają się poprawnie, choć przez długi czas oficjalne stosunki między dwoma krajami zostały zaniedbane przez przez obie strony. Być może brakowało bodźców – polska społeczność w Bangkoku jest bardzo mała, niewiele ponad 100-200 osób, a Tajów w Polsce również nie ma wielu. Sukcesem w ostatnich latach było zniesienie wiz dla Polaków. Teraz jedyne, co jest potrzebne przy wjeździe do Tajlandii, to paszport, do którego obecnie władze „wbijają” pieczątkę.

To nie pierwsze spotkanie Tuska z siostrą Thaksina, kontrowersyjnego premiera, który doprowadził do zburzenia tradycyjnych struktur społecznych w Tajlandii. Gdy go przegnano i nie pozwolono wrócić do kraju, problem pozostał nierozwiązany. Yingluck Shinawatra została premierem i w pewnym sensie kontynuuje jego linie programową, dlatego bywa często nazywana jego „klonem”. Niekoniecznie słusznie – jak się okazuje, zyskała zaufanie w kraju, a jeszcze 2 lata temu odchodzący z rządu minister finansów Korn Chatikavanij, zapytany o opinię na temat Yingluck, odpowiedział jedynie: „Jest całkiem atrakcyjna”. Teraz, od kilku dni, tuż przed wyjazdem do Polski i Turcji, została także ministrem obrony, piastując dalej stanowisko premiera. To ważne, bo pozycja wojskowych w Tajlandii jest na tyle silna, że w przypadku sporu z rządem często to premier musi ustąpić.

Przed szczytem Azja-Europa (ASEM) w 2012 r. w Laosie Donald Tusk już miał okazje spotkać się z Yingluck Shinawatrą. W czasie wczorajszego spotkania poza rozmowami o mechanizmach współpracy politycznej i gospodarczej między oboma krajami poruszono także kwestie możliwości zwiększenia polskiego eksportu do Tajlandii i wzajemnych inwestycji bezpośrednich (BIZ) oraz współpracy militarnej. Do tej pory jednak nie udało się wywalczyć kontraktów z Tajlandią.

Tajlandia jest jednym z najszybciej rozwijających się rynków, wyrażających popyt na zamówienia militarne na świecie. W wyniku wielu lat niedofinansowania, w chwili obecnej siły zbrojne Tajlandii są zmuszone przejść intensywny program modernizacji. W rezultacie wydatki wojskowe Królestwa (jako procent PKB) wzrosły znacząco. Yingluck Shinawatra zdecydowała się podnieść krajowy budżet wojskowy o 7% w stosunku do poprzedniego okresu – 2009-13 5,14% CAGR, natomiast 2014-18 budżet na wydatki militarne wzrośnie o 7,22% i osiągnie 8,7 mld dolarów w roku 2018. Ten konsekwentny wzrost jest przede wszystkim napędzany konfliktami na południu (na granicy z Malezją) oraz wzrostem przestępczości (m.in. na granicy z Mjanmą/Birmą), walką z piratami, potrzebą stabilizacji oraz zrekompensowaniem niskiego poziomu wydatków na obronę narodową w przeszłości. Tajlandia nie ma specjalnie rozwiniętego przemysłu obronnego i jest silnie uzależniona od zagranicznych dostawców. Warto też pamiętać, że istotnym czynnikiem wzrostu wydatków wojskowych w Azji Południowo-Wschodniej jest prestiż. Tajlandia chce mieć dobry sprzęt – dlatego nie może dziwić, że dwa tygodnie temu urzędnicy Pentagonu potwierdzili sprzedaż przez USA sześć helikopterów wojskowych Lakota (Eurocopter) do Tajlandii wartych 77 milionów dolarów. 4-7 listopada 2013 r. będą odbywały się są targi Defense&Security 2013 – ‚International Defense Cooperation’ – największa impreza tego typu, na której zapewne pojawią się polscy przedstawiciele.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
S. Prokurat: Co Polska może zacząć sprzedawać Tajlandii? Reviewed by on 5 lipca 2013 .

W meczu piłki nożnej w 2010 r. było 3:1 dla Polski. Z kolei jeżeli chodzi o relacje import-eksport to jest 8:1 dla Tajlandii. Po spotkaniu polskiego premiera Donalda Tuska z premier Królestwa Tajlandii Yingluck Shinawatrą być może nie tylko zostanie podpisana umowa o współpracy obronnej, ale także pojawią się zamówienia dla polskiego przemysłu obronnego. Tajlandia

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź