Chiny news,Komentarze

S. Niewiński: Nowy początek? Krótkie rozważania o wizycie premiera Chin w Polsce

Foto: news.xinhuanet.com

W dniach od 25 do 27 kwietnia bieżącego roku Polska stała się areną bardzo ważnego wydarzenia. Z dyplomatyczną wizytą w naszym kraju przebywał wówczas premier Chińskiej Republiki Ludowej Wen Jiabao. Szef chińskiego rządu spotkał się z najważniejszymi osobami w państwie polskim. Rozmawiano o pogłębianiu współpracy gospodarczej obu krajów. Centralnym punktem wizyty było zorganizowane w Warszawie Forum Gospodarczego Polska-Europa Środkowa-Chiny. Na forum zaproszono przywódców 16 krajów z naszego regionu. Chińczycy dali tym samym sygnał, że uważają nasz kraj za politycznego i gospodarczego lidera Europy Środkowo-Wschodniej.

Dla analityków stosunków międzynarodowych pragnących przynajmniej częściowego uniezależnienia się Polski od instytucji politycznych i ekonomicznych świata Zachodniego wydarzenie to pozwala mieć nadzieję na realizację popieranych postulatów. Wydaje się, że Polska odchodzi od prowadzenia ideologicznej polityki w stosunku do Państwa Środka oraz rozpoczyna zacieśnianie więzów z tym krajem. Jan Engelgard napisał niedawno artykuł w którym pisze o „Końcu dyplomacji praw człowieka” wobec Chin[i]. Czy aby na pewno tak jest?

Przyglądając się polskiej polityce wobec Chin w ciągu minionego półrocza jednego możemy być pewni – stanowi ona ewenement w dyplomatycznej historii III Rzeczpospolitej. Ostatnie dwie dekady dziejów naszego kraju charakteryzowały się przede wszystkim integracją z politycznymi i ekonomicznymi instytucjami Zachodu. W 1999 r. wstąpiliśmy do NATO, zaś w 2004 r. do UE. Polskie elity polityczne nie dostrzegały alternatywnych rozwiązań geopolitycznych. Po 45 latach zależności PRLu wobec ZSRR, idee współpracy z Rosją stały się tematem wyklętym. Natomiast wzrostu mocarstwowej potęgi Chin kolejne ekipy rządzące nie zauważały albo nie chciały zauważyć. W 1989 r. RP i ChRL poszły innymi drogami – 4 czerwca w Polsce miały miejsce wybory do sejmu kontraktowego, zaś w Chinach elity KPCh siłowo rozwiązały problem okupacji Placu Tiananmen. Polska rozpoczęła transformację w kierunku demokratycznego kapitalizmu. Chiny kontynuowały zapoczątkowane przez Deng Xiaopinga reformy, których sednem była synteza rządów monopartyjnych z korygowaną państwowo gospodarką rynkową. Przyjęcie przez oba państwa różnych dróg rozwoju skutkowało przyjęciem przez polskie elity lekceważącego stosunku wobec Chin. Doskonale ilustrują ten fakt następujące przykłady. Gdy większość liczących się państw świata – Polska do tego grona aspiruje – robiła w ChRL doskonałe interesy, Polska prowadziła politykę ideologiczną. Kierujący polską dyplomacją pod koniec ubiegłego wieku Bronisław Geremek podczas pobytu w Chinach skupił się w znacznym stopniu na pouczaniu władz chińskich jak powinny rządzić własnym krajem. Na otwarciu olimpiady w Pekinie w 2008 r. zabrakło zarówno polskiego premiera, jak i prezydenta. Około miesiąca później ogłosił upadłość bank inwestycyjny Lehman Brothers – wydarzenie to uważa się za początek światowego kryzysu gospodarczego. Podważył on istniejący od końca zimnej wojny globalny układ sił charakteryzujący się dominacją USA. W jego wyniku wzrosła międzynarodowa rola Chin, które – przynajmniej dotychczas – relatywnie łagodnie przechodzą przez kryzys. Biorąc pod uwagę zmieniające się światowe realia, Polskie władze rozpoczęły proces poprawiania relacji z Państwem Środka.

Od jesieni 2008 r. stosunki polsko-chińskie zostały poprawione oraz znacznie zintensyfikowane. Sytuacja taka trwa po dzień dzisiejszy pomimo pewnych problemów – głównie fiaska inwestycji budowlanej firmy COVEC. Szczególnie intensywny pod tym względem okres zaczął się w grudniu 2011 roku. W ostatnim miesiącu zeszłego roku wizytę w Chinach złożył prezydent Bronisław Komorowski. Najważniejszym osiągnięciem tej wizyty było podpisanie strategicznego partnerstwa pomiędzy Polską i Chinami. Na początku czerwca do Państwa Środka udała się polska delegacja kierowana przez Pierwszą Damę Annę Komorowską oraz wicepremiera Waldemara Pawlaka. Wizyta ta zainaugurowała przywrócenie połączeń lotniczych pomiędzy Warszawą i Pekinem. W jej wyniku otwarto m.in. Polsko-Chińskie Forum Ekonomiczne[ii]. Waldemar Pawlak spotkał się również  z wicepremierem Wang Qishan’em oraz ministrem handlu Hong Shan’em[iii]. Wydaje się jednak, że wydarzeniem w najnowszej odsłonie relacji polsko-chińskich najistotniejszym była wspominana kwietniowa wizyta premiera Wen Jiabao.

Szef chińskiego rządu przebywał w Polsce z wizytą w dniach od 25-27 kwietnia. Podczas jego pobytu na Zamku Królewskim w Warszawie zorganizowano Forum Gospodarcze  Polska-Europa Środkowa-Chiny. W spotkaniu – oprócz premierów Polski i Chin – wzięli udział przedstawiciele 15 państw z naszego regionu. Do Warszawy przybyli premierzy  Bośni i Hercegowiny, Chorwacji, Czarnogóry, Czech, Estonii, Litwy, Łotwy, Macedonii, Rumunii, Serbii, Słowacji, Słowenii, Węgier oraz wicepremierzy Albanii i Bułgarii[iv]. Premier Wen Jiabao zapowiedział zwiększenie wymiany handlowej z naszym regionem do 100 mld dolarów do 2015 roku[v]. Szef chińskiego rządu zapowiedział również wysłanie do państw regionu misji handlowo-inwestycyjnych, ustanowienie specjalnej linii kredytowej  w wysokości 10 mld dolarów oraz funduszu wspierania inwestycji w wysokości 500 mln dolarów[vi]. Kwestie gospodarcze towarzyszące Forum są bardzo istotne, niemniej warto spojrzeć na polityczny podtekst spotkania. Pomysł zorganizowania Forum w Warszawie wyszedł od strony chińskiej[vii]. Wen Jiabao odwiedził w ostatnim tygodniu kwietnia Islandię,  Szwecję i Niemcy. Mimo tego strona chińska zdecydowała się na zorganizowanie Forum w Warszawie, a nie w Berlinie. To bardzo ważny sygnał dla naszych elit. Chiny doceniają dynamiczny rozwój polskiej gospodarki i naszą rolę w Europie. Pekin traktuje Warszawę jako lidera w Europie  Środkowej i chce zacieśniać współpracę.

Kwietniowa wizyta premiera Chin przyczyniła się do zintensyfikowania relacji polsko-chińskich. Gospodarcze stosunki Polski i Chin stają się coraz bliższe. Swoje oddziały w naszym kraju otwarły dwa chińskie banki – Bank of China i Industrial & Commercial Bank of China[viii]. Dołączają one do wciąż skromnych, ale rosnących chińskich inwestycji gospodarczych w Polsce. Do tej pory najważniejszą z nich – inwestycja przewyższa wartość 100 mln dolarów – był zakup cywilnej części Huty Stalowa Wola przez koncern LiuGong Machinery[ix].  W Łodzi funkcjonują zakłady Yuncheng, Dong Yun (wytwarzają urządzenia na poligrafii), czy Victor Technolog produkujący części do telewizorów LCD[x]. Telewizory produkuje także znajdująca się w Warszawie TCL Corporation[xi]. Inwestycje w Polsce prowadzi światowy gigant branży telekomunikacyjnej Huawei. Firma ta podpisała umowę z operatorem telefonii komórkowej Aero2 na budowę sieci LTE w paśmie TDD[xii]. To nie jedyna chińska inwestycja w polski rynek telekomunikacyjny. Dzięki wsparciu Chińskiego Banku Rozwoju powstała sieć telefonii komórkowej Play[xiii]. W całej Polsce od kilku lat dynamicznie rozwijają się chińskie centra handlowe. Największe z nich znajduje się w podwarszawskiej Wólce Kosowskiej.

Zbliżeniu politycznemu i gospodarczemu towarzyszy także współpraca w jeszcze jednej bardzo istotnej dziedzinie. Polska i Chiny zacieśniają również współpracę w dziedzinie wojskowej. Pierwsze kroki w tej dziedzinie postawiono 16 grudnia 2009 r., gdy RP i ChRL podpisały umowę o współpracy wojskowej[xiv]. W połowie maja z wizytą w Polsce gościł chiński minister obrony gen. Liang Guanglie. Spotkał się ze swoim polskim odpowiednikiem Tomaszem Siemoniakiem. Chiński minister opowiada się za zwiększeniem polsko-chińskiej współpracy wojskowej na wszystkich poziomach – od organizacji wspólnych ćwiczeń, szkoleń, poprzez regularne spotkania oficerów wysokiej rangi po imprezy kulturalne. Chińskim władzom szczególnie zależy na zniesieniu unijnego embarga na sprzedaż uzbrojenia do Chin[xv]. Polska popiera Chiny w tej kwestii[xvi].

Powyższe przykłady pokazują niewątpliwie, że w ciągu ostatniego półrocza w relacjach  Warszawy i Pekinu zmieniło się wiele.  Papierkiem lakmusowym ukazującym zmiany  w postrzeganiu Chin były różnice w relacjonowaniu przez media wizyty polskiego prezydenta w Chinach oraz chińskiego premiera w Polsce. O grudniowym pobycie prezydenta w Chinach mówiono bardzo mało oraz kładziono nacisk na fakt łamania „Praw Człowieka” w tym kraju. Wizyta premiera Wen Jiabao była już relacjonowana znacznie dokładniej oraz zwracano uwagę na jej istotne znaczenia dla naszego kraju. Czy oznacza to, że ostatnie półrocze jest początkiem bardzo bliskiej i owocnej dla Polski współpracy z Chinami? Czy w związku z tym  nasz kraj ostatecznie przestał prowadzić w stosunku do Pekinu politykę ideologiczną?  Pewne fakty utrudniają udzielenie pozytywnej odpowiedzi na powyższe pytania.

Przede wszystkim należy stwierdzić, że – w przeciwieństwie do Chin – Polska wydaje się raczej nie mieć opracowanej strategii współpracy. Większość koncepcji zacieśniania kooperacji płynie z Pekinu, nie z Warszawy. To Chińczycy zaproponowali nam umowę o strategicznym partnerstwie, organizację forum gospodarczego w Warszawie oraz popierają zaktywizowanie współpracy wojskowej. Można odnieść wrażenie, że to stronie chińskiej bardziej zależy na rozwijaniu kontaktów, aniżeli polskiej. Skutki tego są takie, iż to Chińczycy korzystają z zacieśnienia stosunków w znacznie większym stopniu, niż my. Widać to doskonale także na płaszczyźnie ekonomicznej. Od czasów zbliżenia chińscy przedsiębiorcy coraz aktywniej działają na terenie Polski. Bardzo często otrzymują wsparcie władz swojego kraju. Oczywiście  swoje interesy w Chinach prowadzą także Polacy, ale robią to z mniejszym rozmachem. Obawiają się dalekiego i egzotyczne rynku. Mamy bardzo ujemny bilans handlu z Chinami – w 2011 r. kupiliśmy od Chin towary o wartości 11 mld euro, zaś sprzedaliśmy towary za „zaledwie”  1 mld 350 mln euro[xvii].

Brak jednolitej strategii wobec Chin wynika z braku homogenicznego stosunku wobec Chin w polskich elitach politycznych. Dotyczy to zarówno rządzącej koalicji, jaki i ugrupowań pozostających w opozycji. W ramach koalicji PO-PSL na tle stosunku do współpracy z ChRL można wyróżnić dwie frakcje. Pierwszą reprezentuje ośrodek prezydencki oraz kierowane przez wicepremiera Waldemara Pawlaka Ministerstwo Gospodarki. Zarówno prezydent, jaki i wicepremier Waldemar Pawlak optują za większą globalizacją polskiej polityki zagranicznej. Zacieśnianie relacji z drugą potęgą gospodarczą świata jest ważnym elementem tej koncepcji. Na przeciwległym krańcu znajduje się frakcja skupiona wokół ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Szef polskiej dyplomacji skupia się przede wszystkim na pogłębianiu integracji europejskiej[xviii].  Podczas swojego expose minister mówił o Azji bardzo mało, a w liczącym 29 stron dokumencie o priorytetach polskiej dyplomacji na lata 2012-2016 zagadnieniu azjatyckiemu poświęcono zaledwie jeden akapit[xix]. Co więcej, Radosław Sikorski niekiedy krytykuje działalność ChRL na arenie międzynarodowej. W lutym bieżącego roku szef polskiej dyplomacji skrytykował fakt popierania przez Chiny i Rosję władzy Baszara al.-Assada[xx].

Różnoraki stosunek do współpracy z Chinami prezentują także pozostałe partie znajdujące się w polskim parlamencie. Dla przykładu w czerwcu do Chin udała się 14-osobowa delegacja SLD[xxi]. Zwiedzali m.in. zakłady pracy oraz mieli spotkanie z władzami prowincji[xxii]. Krytycznie o współpracy z Chinami wypowiadają się członkowie PiSu. Poseł tej partii Janusz Śniadek stwierdził, że Polska nie powinna lekceważyć faktu łamania Praw Człowieka w Chinach[xxiii]. Dodał również, iż Jeśli potraktujemy prawa człowieka gdziekolwiek na świecie jako zabawę, to uważam, że to jest tak, jakbyśmy w ogóle machnęli ręką na ten wielki dług, który Polska ma do spłacenia wszystkim obrońcom praw człowieka na całym świecie, zwłaszcza w tych uciśnionych dziś ciągle narodach[xxiv]. W podobnym tonie wypowiadał się Witold Waszczykowski. Jego zdaniem jest nie w porządku, że zawsze czuła na łamanie Praw Człowieka Polska, obecnie coraz ściślej współpracuje z Chinami[xxv].

Podsumowując należy zwrócić uwagę na to, że istotnie w ciągu ostatnich kilku lat – a w szczególności  w ciągu minionego półrocza – stosunki polsko-chińskie znacząco się poprawiły i uległy intensyfikacji. Niemniej nie oznacza to, że relacje polsko-chińskie czeka już tylko świetlana przyszłość. Nie znaczy to także, iż Polska przestała prowadzić wobec Chin politykę ideologiczną. Podziały odnośnie polityki wobec Państwa Środka w rządzącej koalicji utrudniają Polsce korzystać ze strategicznego partnerstwa. Działanie na rzecz polsko-chińskiego zbliżenia ze strony prezydenta oraz ministra gospodarki jest godne pochwały, ale może okazać się niewystarczające. W Polsce głównym kreatorem dyplomacji jest minister spraw zagranicznych. Toczące się kilka lat temu spory o kierowanie polityką zagraniczną pomiędzy śp. Lechem Kaczyńskim, a Radosławem Sikorskim zakończyły się porażką byłego prezydenta. Radosław Sikorski jest przeciwnikiem zbyt głębokiego zbliżenia polsko-chińskiego i ma możliwości aby je hamować. Ożywienie w polsko-chińskich relacjach może zostać zatrzymane w przypadku zwycięstwa wyborczego PiSu. Politycy największej partii opozycyjnej albo w ogóle nie interesują się rozwijaniem stosunków z Chinami, bądź mają do niego krytyczne nastawienie. Jest to tym bardziej niezrozumiałe, że ugrupowanie to krytykuje uzależnienie Polski od Niemiec i Rosji. Współpraca z drugą gospodarką świata umożliwia wzmacnianie polskiej suwerenności. Niestety PiS ratunek na bolączki w tej kwestii upatruje niemal wyłącznie w proamerykaniźmie.

Wydaje się, że spowodowanie mentalnych zmian u współczesnych polskich elit jest rzeczą niemożliwą. Swoje istnienie opierają się one na prozachodnich i proatlantyckich założeniach i tak już pozostanie. Ludzie Ci urodzili się, wychowali oraz spędzili często znaczną część swego życia w PRLu. Do dziś podświadomie świat wschodu kojarzy się im z biedą i zacofaniem, zaś jednym godnym naśladowania wzorcem pozostaje świat zachodu. Jedyna nadzieja na konsekwentne zbliżenie z Chinami leży przyszłych pokoleniach. Wychowują się one w coraz bardziej zglobalizowanym świecie i świat zachodni nie jest dla nich jedyną rzeczywistością polityczną. Coraz więcej ludzi w Polsce interesuje się Chinami, uczy się języka chińskiego. Młodych Polaków wspierają w tych przedsięwzięciach cztery funkcjonujące na terenie naszego kraju Instytuty Konfucjusza – w Poznaniu, Wrocławiu, Opolu i Krakowie. Niewykluczone, że w przyszłości ludzie ci zmienią polską politykę zagraniczną. Pewnych wzorców współpracy z ChRL mogą dostarczyć czasy sprzed 1989 roku. W epoce zimnej wojny kierownictwo PZPRu potrafiło wykorzystać gospodarczy i polityczny potencjał Państwa Środka. W 1951 r. władze Polski i Chin powołały pierwszą w Chinach spółkę joint-venture (następne powstały dopiero po reformach Deng Xiaopinga) Przedsiębiorstwo Maklerów Okrętowych Chipolbrok. W czasach zimnej wojny Chiny były ważnym importerem polskich samochodów. Do Państwa Środka trafiło 12 tys. aut Fiat 125p oraz ponad 40 tys. Polonezów. Dla FSO Chiny stanowiły najważniejszy – oprócz polskiego – rynek zbytu[xxvi]. Zabiegano także o stosunki polityczne z Pekinem, aby równoważyć wpływy sowieckie. W 1956 r. oraz w latach 1980-1981 Chiny zdecydowanie sprzeciwiły się radzieckim pomysłom interwencji zbrojnej w Polsce[xxvii]. Chiny krytykowały również politykę Ronalda Reagan’a wobec PRL przejawiającą sankcjami gospodarczymi oraz udzieliły Polsce wsparcia gospodarczego[xxviii]. Przykład PRLu pokazuje próby zwiększenia polskiej suwerenności poprzez balansowanie pomiędzy ZSRR i ChRL. Stanowi to ciekawy i wartościowy wzorzec. Szczególnie współcześnie, gdy Chiny są znacznie potężniejsze niż kiedyś. Współpraca z Chinami może umożliwić Polsce przynajmniej częściowe uniezależnienie się od struktur UE. Kooperacja z Pekinem oznacza także możliwość poprawienia relacji z Moskwą. Dla Rosji Chiny są bardzo ważnym partnerem, więc będąca sojusznikiem Chin Polska może bardzo zyskać w oczach polityków rosyjskich.

Jesteśmy świadkami stopniowych zmian w międzynarodowym układzie sił. Słabnie potęga Stanów Zjednoczonych, poważny kryzys przeżywa Unia Europejska. Jednocześnie wzrasta rola potęg reprezentujących inne kręgi cywilizacyjne – Chiny są tego modelowym przykładem. Czas pokaże, czy Polska zyska, czy też straci na zmianach dotykających świat. Przez kilkaset lat Polska stanowiła pomost pomiędzy zachodem i wschodem. Może najwyższy czas wrócić do tych tradycji?

Stanisław Niewiński,

Szef działu zagranicznego portalu konserwatyzm.pl

 

Polska-azja.pl jest platformą swobodnej wymiany poglądów, a powyższy artykuł wyraża opinie autora. 



[i] J. Engelgard, Koniec dyplomacji „praw człowieka”http://sol.myslpolska.pl/2012/04/koniec-dyplomacji-%E2%80%9Epraw-czlowieka%E2%80%9D/, 10 VIII 2012.

[ii]    L. Iwaniuk, Wizyta wicepremiera Waldemara Pawlaka w Chinachhttp://wiadomosci.onet.pl/blogi/wizyta-wicepremiera-waldemara-pawlaka-w-chinach,7618945,472745191,blog.html, 22 VII 2012.

[iii]   Tamże.

[iv]   Ruszyło Forum Gospodarcze z udziałem premierów Chin i Polski, http://www.ekonomia24.pl/artykul/706205,866368-Ruszylo-Forum-Gospodarcze-z-udzialem-premierow-Chin-i-Polski.html, 23 VII 2012.

[v]    H. Kozieł, Chiny kuszą Polskęhttp://www.ekonomia24.pl/artykul/706205,866886-Chiny-kusza-Polske.html, 23 VII 2012.

[vi]   Rostowski: Chiny postrzegają Polskę jako kraj dynamicznyhttp://www.ekonomia24.pl/artykul/867602-RostowskiChiny-postrzegaja-Polske-jako-kraj-dynamiczny.html, 23 VII 2012.

[vii]  W. Lorenz, Nowe otwarcie z Chinamihttp://www.rp.pl/artykul/118801,865643-Nowe-otwarcie-z-Chinami.html, 23.07. 2012.

[viii] Ł. Komuda, Smoki na korepetycjach, „Businessman.pl” 2012, nr 6 z VI, s. 58-59.

[ix]   R. Pyffel, Państwo Środka Europy, „Wprost” 2012, nr 17-18 z 23 IV-6 V, s. 52-54.

[x]    A. Sofuł, Mizerna teraźniejszość, niezłe perspektywy, „Businessman.pl” 2012, nr 6 z VI, 52-53.

[xi]   Tamże.

[xii]  Huawei wyróżniona za współpracę z Aero2 i Vodafonehttp://www.telix.pl/artykul/huawei-wyrozniona-za-wspolprace-z-aero2-i-vodafone-3,41715.html, 24 VII 2012.

[xiii] J. Kowalska-Iszkowska, R. Pyffel, Chińska ruletka. Olimpiada i co dalej?, Warszawa 2008, s. 110.

[xv]  P. Behrendt, China wants military cooperations with Polandhttp://www.polska-azja.pl/2012/07/18/p-behrendt-china-wants-military-cooperation-with-poland/, 25 VII 2012.

[xvi] Polska i Chiny rozważają współpracę wojskowąhttp://biznes.onet.pl/polska-i-chiny-rozwazaja-wspolprace-wojskowa,18515,5131205,news-detal, 25 VII 2012.

[xvii]         D. Goliszewska, Smok i Europa, „Miesięcznik Gospodarczy Nowy Przemysł” 2012, nr 5, s. 46-50.

[xviii]        Por. R. Pyffel, Strategiczne partnerstwo z Chinami, czyli Sikorski vs Komorowskihttp://www.polska-azja.pl/2012/04/04/cspatv-radoslaw-pyffel-analizuje-realizacje-strategicznego-partnerstwa-z-chinami/, 30 VII 2012.

[xix] R. Pyffel, Minister Sikorski – „Więcej Europy”. Ale co z „krajami wschodzącymi”?http://www.polska-azja.pl/2012/03/30/r-pyffel-minister-sikorski-%e2%80%9ewiecej-europy%e2%80%9d-ale-co-z-%e2%80%9ekrajami-wschodzacymi%e2%80%9d/, 30 VII 2012.

[xxi] E. Olczyk, Przyciąganie Państwa Środka, http://www.rp.pl/artykul/901589.html, 10 VIII 2012.

[xxii] Tamże.

[xxiii] P. Wojewódka, Prawa Człowieka, czy gospodarka?http://www.polskieradio.pl/7/473/Artykul/592641,Prawa-czlowieka-czy-gospodarka, 10 VIII 2012.

[xxiv] Tamże.

[xxv] E. Olczyk, dz. cyt., 10 VIII 2012.

[xxvi] A. Sofuł, Gospodarcza sinusoida, „Businessman.pl” 2012, nr 6 z VI, s. 51.

[xxvii] J. Rowiński, Wahadło: czyli stosunki polityczne PRL-ChRL, [w:] Polska-Chiny. Wczoraj, dziś, jutro, praca pod redakcją Bogdana Góralczyka, s. 48-49.

[xxviii] Tamże.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
S. Niewiński: Nowy początek? Krótkie rozważania o wizycie premiera Chin w Polsce Reviewed by on 19 sierpnia 2012 .

W dniach od 25 do 27 kwietnia bieżącego roku Polska stała się areną bardzo ważnego wydarzenia. Z dyplomatyczną wizytą w naszym kraju przebywał wówczas premier Chińskiej Republiki Ludowej Wen Jiabao. Szef chińskiego rządu spotkał się z najważniejszymi osobami w państwie polskim. Rozmawiano o pogłębianiu współpracy gospodarczej obu krajów. Centralnym punktem wizyty było zorganizowane w Warszawie

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 2

  • Bardzo dobry artykul, znakomita synteza, choc nie ze wszystkimi wnioskami moge sie zgodzic.
    Przede wszystkim Polska jako pomost pomiedzy Wschodem i Zachodem chyba nie jest juz aktualna. Jedyne, co mozemy zaoferowac w tym temacie, to relatywnie tanie przedstawicielstwa firm chinskich chcacych sprzedawac w Europie.
    Czy inne ekipy poza obeznym kierownictwem MG nie dostrzegaly Chin? Moze dostrzegaly, tylko nic nie mogly zrobic.
    Na razie intensyfikacja stosunkow polsko-chinskich przejazwia sie wzrostem chinskiego eksportu do Polski. Inwestycje chinskie pojawiaja sie i to jest dobry znak.
    W Polsce nie ma instytucji zajmujacej sie popieraniem polskich inwestycji za granica (PAIIZ zajmuje sie inwestycjami w Polsce, a nie odwrotnie). MG do dzis nie zdefiniowalo nawet, jakie dzialania polskich firm za granica nalezy popierac. Jest to o tyle wazne, ze czasy prostego eksportu i importu skonczyly sie.
    Czy ta wizyta bedzie przelomowa to zobaczymy, czy „zostanie wypelniona konkretna trescia”.

  • Witam! Po pierwsze bardzo ciekawy i syntetyczny artykuł. W wielu kwestiach się zgadzam, choć nie do końca przekonał mnie argument dotyczący europo- i amerykocentryzmu Polski. To prawda są widoczne tendencje do współpracy z krajami Azjatyckimi, jednak reprezentują one odmienny krąg kulturowy i cywilizacyjny, co wg Huntingtona utrudnia współpracę, a czasami prowadzi do napięć i konfliktów. Niemniej, w globalizującym się świecie nie można nie zauważyć potęgi gospodarczej i impetu rozwoju ChRL. Co do kapitału chińskiego w Polsce, jak wspomniał prof. Dziak, potrzeba nam obecnie bankierów z językiem chińskim, a takich jest u nas jak na lekarstwo. Trzeba zatem odrzucić lansowany trend polityczny „tylko UE i USA”, bo kryzys państw kapitalistycznych pokazuje, ze należy szukać także trzeciej drogi, którą oferują nam azjatyckie tygrysy. Szkoda, że tylko eksperci w dziedzinie stosunków Polska-Azja widzą potrzebę intensyfikacji wielopłaszczyznowej współpracy. Pozdrawiam.

Pozostaw odpowiedź