Artykuły,Filipiny news

S. Grabowski: Nowy azjatycki tygrys gospodarczy – Filipiny

130_Article_45_TigerWłaśnie takim mianem zostało określone wyspiarskie państwo przez ekspertów Banku Światowego badających dane makroekonomiczne i mikroekonomiczne w ostatnim okresie. Na zakończenie Forum Rozwoju Filipin 2013 Motoo Konishi, dyrektor w BŚ obserwujący poczynania rządu w Manili, pochwalił przede wszystkim: stabilną sytuację fiskalną, aktywnie prowadzoną walkę z korupcją, poprawę przejrzystości, a także zaangażowanie rządu na rzecz reform. Tym samym ogłoszono, że Filipiny nie są już „chorym człowiekiem Azji Wschodniej” [1].  Filipiny i Indonezja – dwa najludniejsze kraje ASEAN – mają stanowić koła napędowe całego ugrupowania w najbliższych latach. To głównie od ich wyników gospodarczych zależy powodzenie dalszej integracji w ramach planowanej Wspólnoty Gospodarczej ASEAN 2015.

1Patrząc wstecz, Filipiny były w połowie XX wieku względnie zamożnym państwem o PKB per capita na poziomie wyższym niż ówczesne ChRL, Indonezja i Tajlandia[2]. Era Ferdinanda Marcosa i stanu wojennego w kraju, zakończone dopiero przez rewolucję EDSA w 1986 roku, przyniosły znaczne spowolnienie rozwoju gospodarczego i pozostanie w tyle za szybciej rozwijającą się częścią regionu. W czasie rządów prezydent Corazon Aquino gospodarka kraju ucierpiała na skutek katastrof naturalnych, na czele z erupcją wulkanu Pinatubo w 1991 roku. Walki wewnętrzne z partyzantką komunistyczną oraz islamską na Mindanao, a także wpływ azjatyckiego kryzysu finansowego po 1997 roku miały również wpływ na słabe wyniki państwa. Dopiero rządy Glorii Macapagal-Arroyo i wejście w XXI wiek przyniosły poprawę wyników filipińskiej gospodarki. Wybór Benigno Aquino III w wyborach prezydenckich w 2010 roku pozwolił na kontynuację aktywnej polityki gospodarczej skupionej na tworzeniu miejsc pracy i rozwoju gospodarczym. W przeciągu 50 lat rozwoju Filipiny przemieniły się z rolniczego państwa w gospodarkę opartą przede wszystkim na usługach i przemyśle.

Filipiny są 40. największą gospodarką świata według statystyk Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Dług publiczny wynosił w I kwartale 2013 roku 48,9 proc. PKB. Najważniejszymi partnerami handlowymi Filipin są: Japonia, Stany Zjednoczone, Chiny, Singapur, Korea Południowa, Tajwan, Tajlandia, Arabia Saudyjska, Malezja i Indonezja. Sektor rolniczy wytwarza 12 proc. PKB, jednak zatrudnienie w nim znajduje aż 33 proc. siły roboczej. Filipiny są m.in. jednymi z największych światowych eksporterów kokosów, ananasów i cukru. Wśród produkcji przemysłowej wielką rolę w gospodarce odgrywa wytwór elektroniki użytkowej i półprzewodników, sektor motoryzacyjny, stoczniowy, a także górnictwo. Filipiny są też światowym liderem w sektorze usług dla biznesu przez prowadzenie usług outsourcingowych (BPO – business process outsourcing), w tym call center. Ważnym elementem są również oszczędności wysyłane do kraju przez prawie 10 mln tzw. OFW – Filipino Overseas Workers, czyli Filipińczyków pracujących zagranicą.

Filipiny wciąż pozostają państwem o niskich średnich dochodach ludności, ale PKB per capita stabilnie wzrastało w ostatnich dwóch dekadach. W kontekście wypełnienia przez Filipiny celów stawianych przez Organizacje Narodów Zjednoczonych w ramach Milenijnych Celów Rozwoju (Millennium Development Goals) sporządzony raport wskazał, że w kilku obszarach państwo wciąż pozostaje w tyle. ONZ podniósł swoje zarzuty głównie do wysokiej śmiertelności noworodków, a także złych warunków życia w slumsach[3]. Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP) pomagał rządowi Filipin m.in. w projektach walki ze skutkami HIV/AIDS, promowania demokracji i społeczeństwa obywatelskiego. Szacuje się, że w kraju zamieszkiwanym przez 96 miliony ludzi aż jedna trzecia żyje poniżej granicy ubóstwa. Jest to bardzo poważny problem biorąc pod uwagę coroczny przyrost populacji na poziomie 2 proc. W celu włączenia większej ilości obywateli w życie gospodarcze kraju przygotowano strategiczny dokument wskazujący najważniejsze dla rozwoju obszary.

Plan rozwoju Filipin 2011-2016

Plan rozwoju Filipin na lata 2011-2016 wśród swoich celów ma szybki i zrównoważony rozwój gospodarczy, poprawę jakości życia, oraz zmniejszenie obszarów biedy i zmarginalizowania społeczności zwiększając społeczną spójność narodu. Plan sygnowany jest przez Benigno Aquino III, prezydenta Filipin od czerwca 2010 roku, który „zawarł kontrakt społeczny z Filipińczykami”. Formą realizacji tego kontraktu jest długofalowa wizja rozwoju państwa, budząca przy okazji skojarzenia z chińskimi planami pięcioletnimi. Marzeniem prezydenta Aquino jest osiągnięcie do 2016 roku wzrostu gospodarczego na poziomie 8.5 proc. – rekordowego w trakcie demokratycznych rządów na wyspach. Obecnie wzrost PKB szacowany jest przez największe azjatyckie ośrodki badawcze na ok. 5.5-6 proc. w skali rocznej.

Wśród najbardziej niedoinwestowanych sektorów znajduje się przede wszystkim filipińska infrastruktura. Prezydent Aquino chce także znacząco zwiększyć wydatki na publiczną służbę zdrowia, edukacje i politykę socjalną. Do tego celu chce m.in. wykorzystać napływające coraz szerszym strumieniem inwestycje zagraniczne, ale też wsparcie rozwojowe, jakie Filipiny otrzymują od bardziej rozwiniętych państw. Kluczem wydaje się również współpraca sektora publicznego z prywatnym, który zdaniem Aquino powinien w większym wymiarze przyczynić się do wyprowadzania z biedy dziesiątków tysięcy rodaków.

Jednym z najważniejszych projektów rozwojowych administracji prezydenta Aquino jest pobudzenie rozwoju regionu Mindanao. Doprowadzenie procesu pokojowego między rządem a rebeliantami z Islamskiego Frontu Wyzwolenia Moro do zakończenia przyniesie możliwość zdynamizowania inwestycji w bogatym przede wszystkim w surowce naturalne regionie. Nie bez przyczyny region ten był nazywany przez Filipińczyków „ziemią obiecaną”. Jednak w ostatnich kilkunastu latach rozwój wyspy został zahamowany przez przemoc polityczną i akty terrorystyczne. Wśród innych potencjalnie wymienianych sektorów gospodarki możliwych do rozwinięcia na Mindanao są rolnictwo i turystyka. Dzięki znacznym ułatwieniom w prowadzeniu biznesu i dostosowaniu regulacji rządowych ma być możliwe stworzeniu wielu nowych miejsc pracy na tym doświadczonym przez trudną historię regionu obszarze.

Rok 2016 jako krańcowy cel na horyzoncie filipińskich reform jest nieprzypadkowy. To właśnie w tym roku ze swojej funkcji prezydenta ustąpi Benigno Aquino III. Pod rządami prezydenta Aquino Filipiny odzyskały zaufanie inwestorów zagranicznych i przyciągnęły kapitał pozwalający z optymizmem patrzeć w przyszłość. Wyrazem tego było podniesienie ratingu kredytowego Filipin przez renomowaną agencję Fitch na poziom rekomendowania inwestycji ze stabilną perspektywą [4]. Drogą tą podążyła także druga najważniejsza amerykańska agencja ratingowa Standard & Poor’s, która również podniosła rating Filipin. Pozwoli to na dalszy napływ kapitału do kraju, który będzie mógł zostać wykorzystany przede wszystkim w projektach infrastrukturalnych oraz służących poprawie warunków życia ludności.

W dokumencie zidentyfikowane zostały przez doradców prezydenta cztery główne „wąskie gardła” przeszkadzające filipińskiej gospodarce w rozwoju. Pierwszym jest systemowa i szeroko rozpowszechniona korupcja, dotykająca wszystkie wymiary władzy a przede wszystkim władzę wykonawczą i sądowniczą. Złe praktyki rządowe związane z problemem korupcyjnym stanowią duże obciążenie dla budżetu kraju. Drugą określoną barierą dla wzrostu jest słaby rozwój infrastrukturalny powodujący trudności w budowie sieci logistycznej na terenie kraju. Powoduje to trudności dla mniejszych producentów, którzy nie są w stanie oferować swoich produktów konsumentom na całym rynku, z powodu zbyt dużych kosztów transportu. Trzecią przyczyną jest słaba edukacja, szczególnie w najbiedniejszych rejonach kraju, co ma duże znaczenie w kontekście puli pracowników zasilających sektor usługowy. Ostatnią bolączką filipińskiej gospodarki jest negatywny wpływ na środowisko naturalne, przede wszystkim w wymiarze zanieczyszczenia powietrza, wód, nielegalnej rozbudowy osiedli, a także złego zarządzania odpadami.

Innym problemem dotykającym filipińską gospodarkę są wielkie nierówności społeczne, objawiające się w podziale majątku narodowego. Większość bogactwa generowanego przez filipińskie firmy należy do bardzo małej grupy ekstremalnie zamożnych przedsiębiorców. Lucio Tan i Henry Sy łącznie kontrolują majątek o wartości 6 proc. PKB państwa, a jak szacuje Bank Światowy aż 76 proc. PKB jest skoncentrowane w rękach 40 najbogatszych filipińskich rodzin – prawdziwych klanów mających również duży wpływ na politykę [6].

Pomimo że rok 2013 znajduje się w zasadzie w pierwszej połowie okresu objętym Planem rozwoju Filipin 2011-2016, można już stwierdzić, że polityka gospodarcza administracji Aquino przyniosła znaczące sukcesy. Wzrost PKB za I kwartał 2013 roku wyniósł 7,8 proc. z inflacją na poziomie 2,6 proc. i bezrobociem szacowanym na 6,8 proc. Ilość osób żyjących w ubóstwie zmniejszyła się względem 2010 roku, poprawiły się także warunki egzystencji większości najbiedniejszych. Zaufanie do prowadzenia biznesu na wyspach jest bardzo wysokie, co przekłada się na ilość inwestycji zagranicznych. Rekordowa liczba turystów odwiedza filipińskie plaże i urokliwe wysepki. W związku z przypływem do kraju inwestycji i wzrostem inflacji Bank Centralny BSP (Bangko Sentral ng Pilipinas) zmuszony jest do obrony pozycji filipińskiego peso na rynku walutowym. Duży wzrost wartości miał negatywny wpływ na dochodowość filipińskiego eksportu. Główny indeks na giełdzie w Manili – Philippine Stock Exchange index (PSEi) notował w ostatnich miesiącach rekordowy poziom, kilka razy z rzędu osiągając maksymalny poziom. Inwestorzy szturmują parkiet filipińskiej giełdy wynosząc akcje największych koncernów na wysokie pozycje. Kluczem będzie utrzymanie teraz pozytywnego trendu broniąc rynku kapitałowego przed działalnością spekulantów. Ostatnie śródterminowe wybory parlamentarne dały koalicji stojącej za Benigno Aquino III zielone światło do kontynuacji reform i wypełniania kontraktu społecznego z narodem.

Długofalowe myślenie – wnioski dla Polski?

Filipińscy liderzy myślą już także o szczycie APEC (Asia Pacific Economic Cooperation), który w 2015 roku odbędzie się w ich kraju. Urzędnicy oprócz organizacji spotkania głów państw członkowskich, co jest zawsze najważniejszym punktem towarzyszącym szczytowi, przygotują także spotkania na szczeblu ministerialnym w ośmiu sektorach: edukacji, energii, bezpieczeństwa żywności, małych i średnich przedsiębiorstw, wykorzystania oceanu, nauki i techniki, transportu a także przedsiębiorczości kobiet. Skupienie się na tych właśnie gałęziach gospodarki ma przynieść wymierne korzyści dla kraju, ponieważ udział doświadczonych akademików i praktyków z krajów APEC może wskazać obszary wymagające poprawy[7]. Właśnie w ten sposób planują swoje działania Filipińczycy – starają się przez organizację ważnych międzynarodowych wydarzeń oddziaływać na własną gospodarkę. Pozytywny impuls dla inwestorów płynie z Manili, a Filipiny coraz pewniej czują się także w bardzo trudnym w dzisiejszych czasach położeniu geopolitycznym prowadząc asertywną politykę w stosunku do ChRL oraz Tajwanu. Nie bez powodu HSBC i Goldman Sachs widzą Filipiny w pierwszej 15. największych gospodarek świata w 2050 roku, z potencjałem do bycia największą gospodarką całej Azji Południowo-Wschodniej.

Co z tego wynika dla Polski? Imponujące jest przede wszystkim przywiązanie administracji Aquino do nakreślonej wizji rozwoju państwa. Określenie priorytetów w krótkim wymiarze czasowym jakim niewątpliwie jest 5 lat pozwala na wdrażanie konkretnych reform i rozliczanie ludzi odpowiedzialnych za dany odcinek polityki gospodarczej. Ostatni raport przygotowany przez polski rząd – Długookresowa Strategia Rozwoju Kraju Polska 2030 wydaje się być oparty na zbyt wielu ogólnikach, wskazując raczej na trendy, a nie wyznaczając konkretne cele. Program Aquino jest ogólnokrajowy – stara się zmobilizować ogół narodu wokół przedstawionych w nim założeń, dla dobra całej społeczności. W Polsce brakuje dokumentów i planowania strategicznego w krótkim okresie czasu, nastawionego nie na podbijanie słupków popularności, a na organizacje Polaków wokół wspólnego celu, którym powinien być rozwój państwa.

Źródła

[1] Edith Regalado, Aurea Calica, Philippines is Asia’s rising tiger – World Bank, The Philippine Star, February 6, 2013.

[2] Philippines: Critical Development Constraints, Country Diagnostics Studies, Economics and Research Department, Asian Development Bank, December 2007.

[3] Assesment of Development Results, Evaluation of UNDP Contribution: The Republic of Philippines, United Nations Development Programme, Evaluation Office, March 2009.

[4] Rosemarie Francisco, Karen Lema, Philippines wins first investment grade rating from Fitch, Reuters, Mar 27, 2013.

[5] Philippine Development Plan 2011-2016, National Economic and Development Authority, 2011.

[6] Richard Javad Heydarian, Philippine Stocks Crash: Symptom of Growing Economic Imbalances, The Huffington Post, 20.03.2013.

[7] Mike Frialde, APEC meetings seen to boost Phl economy, The Philippine Star, May 28, 2013.

Udostępnij:
  • 11
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    11
    Udostępnienia
S. Grabowski: Nowy azjatycki tygrys gospodarczy – Filipiny Reviewed by on 18 czerwca 2013 .

Właśnie takim mianem zostało określone wyspiarskie państwo przez ekspertów Banku Światowego badających dane makroekonomiczne i mikroekonomiczne w ostatnim okresie. Na zakończenie Forum Rozwoju Filipin 2013 Motoo Konishi, dyrektor w BŚ obserwujący poczynania rządu w Manili, pochwalił przede wszystkim: stabilną sytuację fiskalną, aktywnie prowadzoną walkę z korupcją, poprawę przejrzystości, a także zaangażowanie rządu na rzecz reform.

Udostępnij:
  • 11
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    11
    Udostępnienia

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź