Relacje z podróży

A. Szaga: Relacja z Festiwalu Polskiego w Tokio

W dniach 27-29 września w Tokio w luksusowym centrum handlowym Roppongi Hills odbył się Festiwal Polski. Wydarzenie zorganizowane przez Ambasadę RP w Tokio, Polską Izbę Gospodarczą w Japonii oraz Polską Organizację Turystyczną przyciągnęło niemałą liczbę osób, oczywiście głównie Japończyków. Niemałe znaczenie miała zapewne lokalizacja, gdyż stoiska festiwalu rozłożone były w samym centrum Roppongi Hills.

DSC09755

Na pierwszy rzut oka można by stwierdzić, że Festiwal, mający na celu promocję zarówno polskiej kultury, jak i poszczególnych firm, które wystawiły swoje stoiska, opierał się na sprawdzonych choć sztampowych rozwiązaniach.

DSC09774

Program dnia

Program dnia

Zbliżając się do tego miejsca, już z oddali słychać było dźwięki muzyki Chopina granej na żywo przez pianistkę z Japonii. Od początku zauważyć można było spory tłum, wskazujący na niemałe zainteresowanie. Długa kolejka do budki, gdzie sprzedawano polskie jedzenie oraz piwo, wskazywała, że wystawienie jej było trafnym pomysłem. Jednak szybkie spojrzenie na menu wywoływało uśmiech i konsternację wśród Polaków, gdyż, pośród typowo polskich żurku czy bigosu, znaleźć można było potrawy wyglądające zdecydowanie na inspirowane niemiecką kuchnią (hot dogi i kiełbasy). Niemniej jednak piwo oraz jedzenie cieszyło się dużą popularnością.

Kolejka do budki z jedzeniem

Kolejka do budki z jedzeniem

DSC09764

DSC09760

Przy przyjemnych dźwiękach chopinowskich mazurków przechadzano się od stoiska do stoiska, gdzie swoje produkty prezentowały i sprzedawały polskie firmy z różnych branży. Zachęcano do kupna ceramiki (która, tak przynajmniej się wydawało, sprzedawała się świetnie), produktów spożywczych (suszone owoce, krówki, przekąski), odzieży wełnianej i obuwia, biżuterii z bursztynu, kosmetyków czy nawet gier planszowych. Chętnych i kupujących Japończyków nie brakowało.

DSC09758

DSC09767

DSC09781

DSC09802

Po krótkim pobycie ciężko powiedzieć, czy Festiwal Polki był sukcesem. Niektóre jego aspekty z całą pewnością można uznać za udane. Należą do nich popularność wielu produktów i duży popyt na serwowane polskie potrawy. Jednak cała impreza wpisuje się raczej w niespecjalnie kreatywną promocję naszego kraju. Dalej opieramy się na „oklepanym” Chopinie (skądinąd faktycznie rozpoznawalnym i kojarzonym z Polską przez każdego Japończyka) oraz w pewnym sensie na folklorze, którym są tradycyjne ceramiczne wyroby czy produkty z wełny. Należy pochwalić firmę kosmetyczną, która dobrze radzi sobie od jakiegoś czasu na rynku japońskim oraz producenta gier planszowych za wyłamanie się ze wspomnianego schematu. Mimo że był to festiwal polskiej kultury, to nic nie stało na przeszkodzie, żeby pojawiła się chociażby branża IT, która mogłaby skłonić do zmiany wizerunku Polski wśród Japończyków. Nie wiedząc niestety, na jakiej zasadzie firmy pojawiły się na festiwalu (choć przypuszczając, że inicjatywa była głównie po stronie samych przedsiębiorców), należy mieć nadzieję na coraz więcej tego typu wydarzeń w Japonii oraz przede wszystkim na próby wniesienia czegoś nowego do promocji Polski w Kraju Kwitnącej Wiśni.

Adam Szaga

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
A. Szaga: Relacja z Festiwalu Polskiego w Tokio Reviewed by on 4 października 2013 .

W dniach 27-29 września w Tokio w luksusowym centrum handlowym Roppongi Hills odbył się Festiwal Polski. Wydarzenie zorganizowane przez Ambasadę RP w Tokio, Polską Izbę Gospodarczą w Japonii oraz Polską Organizację Turystyczną przyciągnęło niemałą liczbę osób, oczywiście głównie Japończyków. Niemałe znaczenie miała zapewne lokalizacja, gdyż stoiska festiwalu rozłożone były w samym centrum Roppongi Hills. Na

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Adam Szaga - koordynator działu News, redaktor portalu www.polska-azja.pl. Student drugiego stopnia w Instytucie Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego (specjalizacja wschodnioazjatycka). Główne obszary zainteresowań: polityka zagraniczna Japonii, japońskie stosunki z innymi graczami w regionie Azji i Pacyfiku, państwa ASEAN. Swoje pasje rozwijał m.in. podczas pobytu na stypendium w Japonii. Autor artykułów publicystycznych poświęconych wyżej wymienionej tematyce.

Pozostaw odpowiedź