Chiny news,Komentarz eksperta

Radosław Pyffel: Pięć powodów dla których Akmal Shaikh musiał zginąć.

AkmalShaikh_1550254c29 grudnia 2009 roku, około 3.30 nad ranem polskiego czasu Brytyjczyk pakistańskiego pochodzenia, Akmal Shaikh zakończył swoje życie na tym świecie. W dalekich Chinach wykonano na nim wyrok śmierci. Była to pierwsza od ponad 58 lat egzekucja na obywatelu kraju zachodniego (w 1951 roku, stracono włoskiego pilota Antonio Rivę za zamach na Mao Zedonga).

Czy Akmal mógł zostać ułaskawiony? Istniało wiele powodów dla których nie mogło się tak stać, wśród najważniejsze pięć to:

1. Przemyt narkotyków.

Jest wśród 68 karanych śmiercią wykroczeń, jednak obok korupcji, czy działań na szkodę państwa jest traktowany wyjątkowo pryncypialnie. Surowość wobec przemytu narkotyków jest charakterystyczna dla całej Azji. W Singapurze, który w żadnym wypadku nie kojarzy się z chińską komuną czy zamordyzmem, kara śmierci jest już za 0,3 kg heroiny ( w Chinach 0,5kg). Obowiązuje ona także w Tajlandii, Wietnamie, na Tajwanie i Filipinach. Również w Malezji gdzie doszło do najgłośniejszych procesów ( W 1986 roku powieszono tam dwóch Australijczyków za przemyt heroiny, w 1993 roku kolejnego).

Paradoksalnie mimo surowego prawa rząd chiński przegrywa walkę z narkotykami. Bez trudu można je dostać w dzielnicach chińskich miast dla obcokrajowców. Handlują nimi najczęściej Ujgurzy (obywatele ChRL), lub Afrykańczycy, otwarcie pytając przechodniów „hasish”?

Co gorsza ta forma relaksu coraz bardziej zaczyna podobać się także przepracowanej chińskiej miejskiej klasie średniej, która lubi po stresującej robocie, rozluźnić się przy -nierzadko wcale nie lekkich -narkotykach. W bogatych częściach Chin istnieją zamknięte, pełne labiryntów bary Karaoke, gdzie zamożni Chińczycy niczym w hollywoodzkich filmach wciągają do nosa białe ścieżki heroiny, przywożonej do Chin przez śmiałków takich, jak Akmal Shaikh. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby władze ostro wzięły się do walki z narkotykami i były w tym konsekwentne…

2. Kozioł ofiarny

Twarde stanowisko chińskiego rządu to tylko stwarzanie pozorów rządów silnej ręki i nic więcej jak prężenie muskułów. W odczuciu wielu Chińczyków w kraju panuje niesprawiedliwość, reguły nie są jasne, a jeśli ktoś jest obcokrajowcem, ma dobre układy czy wpływowego tatusia na stanowisku, zawsze się wywinie, podczas gdy tak zwany prosty człowiek- nie.
Rząd coraz surowszymi wyrokami (zwłaszcza w sprawach korupcyjnych, z których niektóre zdają się być nawet zbyt surowe) usiłuje zadowolić lud i przestraszyć wszystkich potencjalnych przestępców. I właśnie Akmal Shaikh był idealnym kandydatem na kozła ofiarnego i pokazanie, iż w Chinach sprawiedliwość jest nie tylko dla maluczkich, ale nawet dla obywateli Wielkiej Brytanii.

3. Zachód to papierowy tygrys- Chiński „Nowy Nacjonalizm”

Pech Akmala polegał także na tym, iż padł ofiarą nastrojów nacjonalistycznych. Spora cześć Chińczyków domaga się od rządów potęgi. Ułaskawienie Brytyjczyka zostałoby odebrane, jako utrata twarzy rządzących i niewybaczalny przejaw słabości wobec Zachodu, którego co pokazały Igrzyska w Pekinie nie ma się już, co bać. Lud chciał widzieć rząd nieulegający międzynarodowej presji, a na potwierdzenie tego chciał głowy Akmala Shaikha i ją dostał.

4. Brytyjczycy i wojny opiumowe = Brytyjczyk i narkotyki

W dodatku chiński nacjonalizm ( czy duma narodowa) jest zbudowany wokół XIX wiecznego upokorzenia Państwa Środka, kiedy to Brytyjczycy siłą otworzyli chiński rynek na handel narkotykami, uzyskali eksterytorialne enklawy i zmusili to kolosalnych kontrybucji ( tak zwane wojny opiumowe). Skojarzenie było aż nadto czytelne i w Chinach, rozpamiętujących wydarzenia sprzed 160 laty i zdeterminowanych by zmazać ich hańbę, Brytyjczyk przyłapany na szmuglu narkotyków po prostu nie mógł otrzymać łaski.

5. Zmiana statusu obcokrajowca

Na decyzji o wyroku śmierci zaważył także zmieniający się układ sił w świecie, który odbija się także na statusie obcokrajowców w Chinach. Coraz więcej bogatych Chińczyków, sprawia, że zarobki i styl życia obcokrajowców jest być może ciekawy i inspirujący, ale poziom, na którym żyją nie jest już nieosiągalny. Tym samym obcokrajowiec ( a w Pekinie i Szanghaju mieszka ich już kilkaset tysięcy) nie jest już w takim samym stopniu obiektem pożądania jak kiedyś. Co gorsza przestaję być nietykalny, a czasy, kiedy był traktowany jak miły, bogaty gość, który niewiele rozumie i zawsze można go naciągnąć, ale za to jak to dziecku więcej mu się wybacza, odchodzą do przeszłości. W dodatku w czasie globalnego kryzysu 2008-09 media otwarcie obwiniały o niego Zachód ( tzn. Wall Street), a obcokrajowcy byli nawet fizycznie atakowani ( głośna sprawa z kwietnia zeszłego roku, gdy na szanghajskim markecie z tanimi chińskimi ubraniami, Brytyjka została pobita przez niezadowolonych handlowców).

Epilog: Jak będą wyglądały relacje obcokrajowcy- Chiny w XXI wieku?

Jednak obcokrajowcy w Chinach nie tylko otrzymują kary śmierci. Ci, którzy podobają się rządowi chińskiemu z honorami otrzymują chińskie obywatelstwo. Niedawno był to kanadyjski biznesmen z Hong Kongu Allan Zeman. Ostatnio, specjalną nagrodę przyznano urodzonemu w Warszawie Izraelowi Epsteinowi, który od lat 40tych towarzyszył chińskim komunistom i tworzył po 1949 roku chińskie dziennikarstwo. W 2005 roku na jego pogrzebie na cmentarzu w Babaoshan byli obecni najwyżsi rangą przywódcy państwowi z prezydentem Hu Jintao i premierem Wen Jiabao na czele.

Azjatycka koncepcja surowego rządu, który karze za złe uczynki śmiercią, a nagradza honorami za posłuszeństwo jest nie do przyjęcia dla współczesnych Europejczyków. Jednak trzeba powiedzieć wprost; to dopiero początek. Wyroki śmierci na obcokrajowcach staną się dużo częstsze, a kolejny zapadnie dużo szybciej niż za 50 lat. W tym samym czasie z wielkimi honorami będą przyjmowani Ci obcokrajowcy, których chiński rząd uzna za swoich. To zupełnie nowe standardy, które mogą stać się obowiązujące w XXI wieku, a na pewno przestaną dziwić i szokować.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Radosław Pyffel: Pięć powodów dla których Akmal Shaikh musiał zginąć. Reviewed by on 20 stycznia 2010 .

29 grudnia 2009 roku, około 3.30 nad ranem polskiego czasu Brytyjczyk pakistańskiego pochodzenia, Akmal Shaikh zakończył swoje życie na tym świecie. W dalekich Chinach wykonano na nim wyrok śmierci. Była to pierwsza od ponad 58 lat egzekucja na obywatelu kraju zachodniego (w 1951 roku, stracono włoskiego pilota Antonio Rivę za zamach na Mao Zedonga). Czy

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź