Indonezja news,News

Quo Vadis, Bali?

Gubernator Bali, Made Mangku Pastika, zaapelował do branży hotelarskiej, aby zaprzestała „wojny cenowej”. Chodzi o oferowanie turystom niskich cen za pokój. Gubernator chciałby uchronić wyspę od etykietki „tanie miejsce na wypoczynek”.  Jak wyjaśnił Pastika – Bali powinno pójść w stronę „ekskluzywnej wyspy dla wybranych”, gdyż wyspa jest mała i ma ograniczoną zdolność do przyjmowania rzeszy turystów. Dodał, że ” branża hotelarska powinna ustalić wyższe stawki, tak, aby wyselekcjonować taką grupę turystów, która jest w stanie sporo wydać na swoje wakacje'”.

„Wyspa tysiąca świątyń’ jest obecnie -w porównaniu do sąsiednich krajów takich jak Singapur, Malezja czy Tajlandia –  tanim miejscem na wypoczynek. Np. cena za pokój w 4 czy 5 gwiazdkowym hotelu na Bali jest podobna do ceny pokoju w 1 czy 2 gwiazdkowym hotelu w tych krajach ( Singapur, Malezja, Tajlandia). Turyści już za mniej niż milion rupii (około 106 $) za dobę mogą zatrzymać się w 3-4 gwiazdkowym, balijskim hotelu.

Szybki rozwój branży hotelowej, głównie tanich hoteli, willi i innych nie-gwiazdkowych zakwaterowań przekształcił Bali w wakacyjny raj dla turystów budżetowych. W miejscowościach turystycznych takich jak Kuta, Sanur, Denpasar czy Nusa Dua, niemal każdego dnia otwiera się jakiś nowy hotel. Doprowadziło to do sytuacji, w której ilość pokoi hotelowych jest większa niż popyt turystyczny.

Po opublikowaniu wspólnego raportu balijskiego biura ds. turystyki oraz zespołu z Uniwersytetu Udayana, zawezwano do wprowadzenia moratorium odnośnie rozwoju branży hotelowej. Okazało się bowiem, iż wiele nowych obiektów stoi pustych. Wiele lat temu oszacowano, że w 2015 roku będzie zapotrzebowanie na 38 tysięcy miejsc hotelowych, ale liczba ta została już osiągnięta pod koniec 2005 roku…

Władze Bali w przeszłości wprowadziły moratorium odnośnie rozwoju branży hotelowej, zakazując budowy nowych hoteli w regencjach Badung oraz Gianyar, a także Denpasarze. Jednakże polityka ta nigdy nie weszła w życie, ze względu na sprzeciw władz lokalnych.

Tjokorda Oka Artha Ardhana Sukawati, szef departamentu ds. Bali przy Stowarzyszeniu Indonezyjskich Hoteli i Restauracji ( PHRI) ostrzegał ludzi z branży hotelowej, że wojna cenowa będzie ‚samobójcza” dla tego biznesu. Jego zdaniem wiele hotelów zostało zbudowanych bez uprzedniego badania rynku ( rozwój przemysłu hotelarskiego, liczba potencjalnych turystów).

Gubernator Pastika poinformował, iż administracja zaczyna poważnie myśleć o wprowadzeniu rozporządzenia, które zapobiegałoby wojnie cenowej. Jednym z pomysłów jest ustalenie z góry minimalnej stawki za dobę w hotelu 5 gwiazdkowym na np. 400 dolarów. Lokalna administracja mogłaby wtedy uzyskać dodatkowe wpływy podatkowe.

Źródło: Jakarta Post

Opracowanie: Iga Lewandowska

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Quo Vadis, Bali? Reviewed by on 9 lipca 2012 .

Gubernator Bali, Made Mangku Pastika, zaapelował do branży hotelarskiej, aby zaprzestała „wojny cenowej”. Chodzi o oferowanie turystom niskich cen za pokój. Gubernator chciałby uchronić wyspę od etykietki „tanie miejsce na wypoczynek”.  Jak wyjaśnił Pastika – Bali powinno pójść w stronę „ekskluzywnej wyspy dla wybranych”, gdyż wyspa jest mała i ma ograniczoną zdolność do przyjmowania rzeszy turystów.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź