Japonia news,Wydarzenia i zapowiedzi

Przemowienie Pierwszej Damy Anny Komorowskiej w Japonii

źródło: http://www.pl.emb-japan.go.jp/

W dniach 12 – 16 kwietnia br. Małżonka Prezydenta RP przebywa z wizytą w Japonii. Podczas pierwszego dnia wizyty, na Uniwersytecie Josai,  Pierwsza Dama wygłosiła wykład poświęcony dr. Januszowi Korczakowi pt. „Janusz Korczak – kochać i służyć”.

„Dostojna Pani Kanclerz! Szanowni Goście! Szanowna Kadro Profesorska! Drodzy Studenci!

Jest mi bardzo miło gościć w Uniwersytecie Josai. Serdecznie dziękuję Pani Kanclerz za zaproszenie. Dziękuję wszystkim Państwu za tak życzliwe przyjęcie. Bardzo się cieszę, że jest tutaj tak wielu młodych ludzi. Jestem naprawdę pod dużym wrażeniem Waszej uczelni. Prestiżowej, dynamicznej, współpracującej z 70 uczelniami na całym świecie.

Ogromnie cieszę się również, że rośnie tu zainteresowanie krajami Europy Centralnej. W tym także moją ojczyzną, Polską. Słyszałam, że kiełkuje już nawet współpraca z niektórymi polskimi uczelniami. Podobno, wśród międzynarodowej społeczności tego uniwersytetu mają się niedługo pojawić studenci z Warszawy. A może już są? Chcę przy tej okazji złożyć wyrazy wdzięczności Pani Kanclerz, znanej przyjaciółce Polski, za zaangażowanie w rozwój tej współpracy.

Mam nadzieję, że takie spotkania kultur i tradycji rozbudzą także wśród Państwa zainteresowanie Polską. Być może część z Was, tu obecnych, zechce kiedyś kontynuować naukę na polskiej uczelni. Serdecznie zapraszam.

Moi Drodzy, jestem szczęśliwa, że mogę opowiedzieć Wam o wielkim polskim pedagogu Januszu Korczaku, który uważany jest za twórcę praw dziecka. Jego dokonania – rewolucyjne nie tylko jak na czasy, w których żył – inspirują dziś ludzi na całym świecie. Mam nadzieję, że wielu z Was zainteresuje ta ważna i ciekawa postać. Wiem, że tutaj w Japonii – obok takich sławnych Polaków jak Mikołaj Kopernik, Fryderyk Chopin, Maria Skłodowska-Curie, Józef Piłsudski, papież Jan Paweł II czy Lech Wałęsa – dobrze znany jest także zakonnik Zenon Żebrowski, który nazywany był przez Japończyków bratem Zeno (od japońskiego słowa zennō – wszechmocny). Tworzył on misję w Nagasaki, a po zakończeniu drugiej wojny światowej organizował sierocińce dla japońskich dzieci i zakładał osiedla dla bezdomnych. Jest dla nas powodem do dumy, że zapisał się we wdzięcznej pamięci Japończyków.

Otóż Janusz Korczak to właśnie ktoś taki. Człowiek o wielkim sercu, który całe swoje życie poświęcił osieroconym, znajdującym się w trudnej sytuacji dzieciom. Ale był on nie tylko filantropem. Przede wszystkim był genialnym pedagogiem, znawcą dziecięcej duszy. Także wielkim reformatorem świata, który poprzez liberalne koncepcje wychowawcze chciał uczynić świat lepszym. Myśl Janusza Korczaka stała się jedną z podstaw Konwencji o prawach dziecka, uchwalonej w 1989 roku przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych. W tym roku upływa 70 rocznica jego męczeńskiej śmierci. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej podjął uchwałę, aby uznać obecny rok rokiem Janusza Korczaka. Chcemy w szczególny sposób przywołać dzieło Korczaka i podzielić się ze społecznością międzynarodową jego spuścizną. Tę wyjątkową postać rozsławił m.in. film znanego w Japonii reżysera, miłośnika japońskiej kultury, Andrzeja Wajdy, współtwórcy krakowskiego Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha”.

Janusz Korczak urodził się w Warszawie w 1878 roku. Właśnie pod tym nazwiskiem sławny jest w całym świecie, był to jednak jego pseudonim literacki. Naprawdę nazywał się Henryk Goldszmit. Pochodził ze spolonizowanej rodziny żydowskiej, wzrastał w atmosferze obu kultur. Jego ojciec był znanym adwokatem. Społeczność żydowska zadomowiona była w Polsce od wieków. Zwłaszcza w Warszawie dużo było takich inteligenckich, mieszczańskich rodzin jak Goldszmitowie. Pisarze, artyści, lekarze, prawnicy, przedsiębiorcy, społecznicy żydowskiego pochodzenia bardzo wiele wnieśli do polskiej kultury i historii.

Trzeba wiedzieć, że w latach młodości Korczaka nie było na mapie świata niepodległego państwa polskiego. Warszawa, jak również wielka część polskich ziem, leżały wówczas w granicach Imperium Rosyjskiego. Pozostałe obszary naszego kraju zagarnięte były przez dwóch innych zaborców. Nieskrępowany rozwój społeczeństwa, pielęgnowanie polskości – mogło się odbywać tylko w życiu społecznym, poprzez kulturę, edukację, rodzinę.

Mając 20 lat, Korczak rozpoczął studia medyczne, aby zostać lekarzem jak jego dziadek. Studiował w Warszawie, potem w Berlinie i Paryżu. W 1905 roku został zmobilizowany na front wojny rosyjsko-japońskiej. Nie brał udziału w walkach, służył jako lekarz. Podczas pobytu w Charbinie interesował się kulturami Azji, zaczął się m.in. uczyć języka chińskiego.

Po powrocie do Warszawy zostaje lekarzem pediatrą. Pracując w szpitalu, zaczyna działać także jako społecznik. Zajmuje się dziećmi z sierocińców, z najbiedniejszych warstw społeczeństwa. Prowadzi akcje filantropijne, angażuje się w budowę Domu dla Sierot i ośrodków letniego wypoczynku.

Od tej działalności odrywa go wojna: najpierw pierwsza światowa, potem polsko-sowiecka w 1920-21 roku, w której walczy jako polski oficer. W niepodległej od 1918 roku Polsce Korczak koncentruje się przede wszystkim na swoich pasjach i ideach pedagogicznych. Jest działaczem społecznym, wychowawcą, publicystą, wykładowcą, pisarzem. Świadomie zrezygnował z zakładania własnej rodziny, ale zawsze służy innym. Jest – jak o nim powiedziano – „bezdzietnym ojcem niezliczonej liczby dzieci”.

Przez całe dziesięciolecia mieszka na poddaszu Domu dla Sierot. Jest dla swoich wychowanków opiekunem, lekarzem, powiernikiem, nauczycielem życia. Jego podstawowe przekonanie to: traktować dziecko podmiotowo, starać się jak najpełniej je zrozumieć, zaufać jego uczuciom, rozumowi i poczuciu odpowiedzialności. Jak powiedział później jeden z jego wychowanków: „Każdy, kto obracał się przy nim, czuł się sobą”. Korczak przełamuje pedagogiczne schematy, propaguje ideę samorządności dziecięcej. Tworzy w dwóch kierowanych przez siebie placówkach jakby „dziecięce republiki”, gdzie dzieci miały m.in. własny senat i sąd koleżeński.

Te idee promuje także w swojej twórczości literackiej i naukowej. Na przykład – w poradniku „Jak kochać dziecko” czy w przetłumaczonej na wiele języków świata, w tym na japoński, powieści „Król Maciuś Pierwszy”, która uczy jak być mądrym i sprawiedliwym, wytrwałym i walecznym mimo przeciwności. Korczak zakłada też pierwszą wydawaną przez dzieci gazetę „Mały Przegląd”, prowadzi popularne pogadanki radiowe. Znany jest jako „Stary Doktor” lub „Pan Doktor”. O jego wielkim sercu i nowoczesnych koncepcjach wychowawczych głośno nie tylko w Polsce, ale i w świecie.

Dla Korczaka uczenie nie było jednostronnym przekazem. Bardzo krytykował zarówno tradycyjną szkołę, jak i bezdusznego wychowawcę, który stawiał się, jak to określił Korczak, w roli „dozorcy ścian i mebli, ciszy podwórka, czystości uszu i podłogi”. Uczenie oznaczało dla niego badanie, odkrywanie, stawianie podstawowych i nieoczekiwanych pytań. Uczenie jest dialogiem dziecka z dorosłym i dorosłego z dzieckiem. Jest spotkaniem dwóch podmiotów: refleksyjnego nauczyciela i wolnego dziecka. Dialog to wolność wypowiadanie się, działania i bycia słuchanym. Korczak tę wolność poszerzył o społeczną partycypację dzieci: gazeta, samorząd, sąd koleżeński, dziecięce zapytania i prośby kierowane do urzędów i instytucji.

1 września 1939 roku w życie i dzieło Korczaka w straszliwy sposób wtargnęła druga wojna światowa. Hitlerowskie Niemcy napadły na Polskę. Po czterech tygodniach zmagań padła Warszawa. Korczak zaraz po wybuchu wojny zgłosił się do wojska. Nie przyjęto go ze względu na zaawansowany wiek. Dodawał więc otuchy Warszawiakom, a szczególnie dzieciom, w radiowych pogadankach mówiąc swoim ciepłym głosem. W okupowanej przez Niemców Warszawie, do końca swego życia manifestacyjnie chodził w mundurze polskiego oficera. Na podstawie okupacyjnych przepisów, musiał jednak – tak jak wszyscy polscy Żydzi – przypiąć do ubioru żydowską gwiazdę. Hitlerowcy zaczęli urzeczywistniać w Polsce swoje obłędne, rasistowskie idee.

Na Żydów spadły prześladowania i eksterminacja. Zostali zamknięci w gettach, których nie wolno było opuszczać pod karą śmierci. Do getta trafił również Korczak i żydowskie dzieci, którymi się opiekował. Cierpieli głód, choroby, strach, upokorzenia.

Ze względu na swoją międzynarodową sławę, Korczak miał możliwość wydostania się z getta i ucieczki do któregoś z neutralnych krajów Zachodu. Nigdy jednak nie przeszło mu nawet przez myśl, żeby opuścić swoich wychowanków. Najgorsze nadeszło w lecie 1942 roku. Niemcy zaczęli akcję wywózek z getta. Ich straszliwym symbolem stał się Umschlagplatz – plac przeładunkowy, z którego wyruszały transporty do obozów śmierci. W początkach sierpnia 1942 roku

Janusz Korczak został zmuszony, by pójść tam i poprowadzić swoje dzieci z sierocińca. Wyruszyli razem w drogę, na końcu której była komora gazowa
w Treblince i komin krematorium.

Z tej niewyobrażalnej tragedii wyrasta dla nas, potomnych, także jakaś lekcja, nadzieja, umocnienie. Janusz Korczak swoim życiem i śmiercią złożył świadectwo, wobec którego trudno być obojętnym. Mówi ono o zwycięskim dobru. Uczy wiary w człowieka. Porusza do działania, służby dla innych. Bez tego nie może istnieć świat. To sens naszej ludzkiej wspólnoty – tak dzisiaj, jak i w przyszłości. Janusz Korczak mówił: „Jestem nie po to, aby mnie kochali i podziwiali, ale po to, abym ja działał i kochał. Nie jest obowiązkiem otoczenia pomagać mnie, ale ja mam obowiązek troszczenia się o świat, o człowieka”. Myślę, że to przesłanie – wymagające, ale i niezwykle motywujące – jest zrozumiałe dla ludzi pod każdą szerokością geograficzną. Zwłaszcza tutaj, w Japonii, gdzie tyle znaczy duch służby, poczucie obowiązku i poświęcenie.

Jestem przekonana, że trafiają wprost do Państwa serc te słowa Janusza Korczaka: „Żyłeś tyle, ile przeorałeś, ile wypiekłeś chleba dla ludzi, (…), kogo wsparłeś, kiedy się zachwiał; jaka była Twoja służba”. Dlatego chciałam zaznajomić Państwa bliżej z tą wspaniałą postacią. Mam nadzieję, że zachęci to Was do dalszego poszerzenia wiedzy, i o Korczaku, i o Polsce.

Solidarność, pomoc ludziom dotkniętym nieszczęściem, zwłaszcza dzieciom – budują między narodami bliską więź. Odczuwaliśmy to wspólnie, gdy Japonia rok temu została ugodzona straszliwą tragedią. Podziwialiśmy w Polsce hart ducha Japończyków oraz sprawną akcję ratunkową. Na miarę naszych możliwości staraliśmy się wesprzeć poszkodowanych. Miałam zaszczyt patronować pięknej akcji o nazwie „Milion Żurawi” na rzecz ofiar trzęsienia ziemi i tsunami.

Przyłączyliśmy się razem mężem do tej inicjatywy wykonując własne żurawie. Bardzo jestem też szczęśliwa, że w ramach akcji „Most Solidarności” mogły przyjechać na wakacje do naszego kraju japońskie dzieci z rodzin dotkniętych kataklizmem, a ja miałam okazję spotkać się z nimi w Pałacu Prezydenckim. To żywy dowód polsko-japońskiej przyjaźni, która łączy nas na chwile dobre i złe.

Głównym koordynatorem akcji „Milion Żurawi” była Polska Akcja Humanitarna. Jest tu razem z nami założycielka i prezes tej zasłużonej organizacji, Pani Janina Ochojska. Kierowane przez Panią Janinę Ochojską akcje pomocy humanitarnej pomogły potrzebującym w wielu zakątkach globu. Będą Państwo mogli usłyszeć relację o wykonywanej przez nią misji. Cieszę się, że dane było nam się wszystkim spotkać i umocnić w poczuciu, że ponad granicami stanowimy wspólnotę ludzi dobrej woli.

Dziękuję Państwu za uwagę.”

Tekst przemówienia pochodzi ze strony www.prezydent.pl .

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Przemowienie Pierwszej Damy Anny Komorowskiej w Japonii Reviewed by on 16 kwietnia 2012 .

źródło: http://www.pl.emb-japan.go.jp/ W dniach 12 – 16 kwietnia br. Małżonka Prezydenta RP przebywa z wizytą w Japonii. Podczas pierwszego dnia wizyty, na Uniwersytecie Josai,  Pierwsza Dama wygłosiła wykład poświęcony dr. Januszowi Korczakowi pt. „Janusz Korczak – kochać i służyć”. „Dostojna Pani Kanclerz! Szanowni Goście! Szanowna Kadro Profesorska! Drodzy Studenci! Jest mi bardzo miło gościć w

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź