Chiny news,Wydarzenia i zapowiedzi

Przeczytaj: „China Past and Present” – nowa sinologiczna publikacja UW

Polecamy nową książkę Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego na temat współczesnych Chin. Od wydawcy:china_past_present

„Rozpoczęła się nowa era dla Chin, a wraz z nią nowa potrzeba głębszego zrozumienia tego kraju i jego bogatej spuścizny. Siedemnaście artykułów zawartych w książce, autorstwa jednych z najlepszych polskich badaczy Chin, oferuje świeże i niezależne spojrzenie na historię i teraźniejszość wschodzącego mocarstwa. Starannie dobrane teksty prezentują wyniki badań prowadzonych w uznanych ośrodkach akademickich Warszawy, Poznania, Krakowa i Łodzi. Obejmują szerokie pole tematyczne: historię, nauki polityczne, językoznawstwo, socjologię i literaturoznawstwo sinologiczne”.

Zapraszamy między innymi do lektury tekstu Ewy Dryjańskiej z CSPA:  „Xinjiang – the flammable region of China” poświęconemu konfliktowi w Xinjiangu.

CSPA

china_past_skan3china_past_skan4

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Przeczytaj: „China Past and Present” – nowa sinologiczna publikacja UW Reviewed by on 10 grudnia 2010 .

Polecamy nową książkę Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego na temat współczesnych Chin. Od wydawcy: „Rozpoczęła się nowa era dla Chin, a wraz z nią nowa potrzeba głębszego zrozumienia tego kraju i jego bogatej spuścizny. Siedemnaście artykułów zawartych w książce, autorstwa jednych z najlepszych polskich badaczy Chin, oferuje świeże i niezależne spojrzenie na historię i teraźniejszość wschodzącego mocarstwa.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 9

  • Angielski jest wciąć głównym językiem pomocniczym w Indiach i tylko on czasami umożliwia porozumienie się np. Tamila z Bengalczykiem.
    Również liczę na szybki rozwój translatorów, ale jeśli przy tak wysokim poziomie techniki translatory są tak niedoskonałe, to nie ma co oczekiwać tutaj wielkiej rewolucji.

  • @p.Gadomski. Jestem inżynierem, informatykiem też – od dziesięcioleci. Angielski znam od zawsze. I współczuję zawodu tłumacza- za chwilę ten zawód przejdzie do historii. A uczenie się języków stanie się anachronizmem. Będzie można ten czas poświęcić na coś ciekawszego. A W4rbird ma 100% racji.

  • @p.Pilch. Wiem, jestem inżynierem elektronikiem i tlumaczem jednocześnie. Ale angielskiego warto się uczyć, bo to nie tylko Europa, to świat. I tak naprawdę poza językiem ojczystym najbardziej angielskiego, reszta języków, to hobby (moje zresztą też).

    • Wraz ze zmierzchem „zachodu” i świtem „wschodu”, rola angielskiego maleje. Teraz po prostu nie opłaca się inwestować w stricte tylko angielski. Niech Pan zgadnie jeszcze w jaki język opłaca się…

  • Powyższe o też prawda. Ale to nie jest tak jakby „Portugalczyk pisał na temat po Albanii po węgiersku”. Angielski jest szerzej znany, dlatego piszac po angielsku możemy trafić , do Węgra, Portugalczyka, Albańczyka, Chińczyka i Polaka jednocześnie. Angielski to wspaniały wynalazek…

    • Panie Gadomski. To nie jest żaden wynalazek. Wystarczy znać nieco historii aby wiedzieć, że takich „wynalazków” w historii Europy było kilka. Znam naprawdę wspaniały wynalazek. Jest nim elektroniczny translator mowy. Wejdzie do użytku zapewne już za chwilę. I to będzie rewolucja w możliwościach porozumiewania się.

  • Super, ale dlaczego nie po polsku? Język angielski i chiński to języki obce. Tak jeden, jak i drugi.

    To podobna sytuacja, jakby Portugalczyk pisał artykuł na temat Albanii po Węgiersku. Pytanie brzmi – jaka jest grupa docelowa?

    • Grupą docelową jest towarzystwo wzajemnej adoracji, międzynarodowe oczywiście. Ludziom którzy to wydają, przyświeca chęć pokazania swojej wiedzy na forum międzynarodowych sinologów i wykazania się swoimi wysiłkami intelektualnymi. Mają w nosie lub gdzie indziej takich jak Pan czy ja. Bo co my dla nich znaczymy? Czy zaprosimy ich na następną konferencję w …poświęconą…lub na seminarium w … dedykowane…?
      Panie Kolego- proszę o powagę w towarzystwie tak znakomitego grona uczonych!

      • Avatar Stefek

        Kilka minut po swoim wpisie uderzyłem się w czoło, bo odpowiedź jest przecież oczywista – dzisiejsza „nauka” została sprowadzona do indeksu cytatów, w dzisiejszych czasach jesteś tak dobrym naukowcem, jak często cię cytują, nie na odwrót, a powinno być na odwrót – im lepszym jesteś naukowcem, tym częściej cię cytują. Istnieją wydawnictwa tworzone tylko dla podbijania statystyki cytatów, zaprzyjaźnione katedry cytują się nawzajem, a punktów rankingowych przybywa i przybywa.

        Wiadomo, że jest więcej potencjalnych cytujących po angielsku, niż po polsku.

Pozostaw odpowiedź