Japonia news,News

Premier Kan rezygnuje z wynagrodzenia

Premier Naoto Kan powiedział wczoraj, że nie odbierze wynagrodzenia, dopóki kryzys nuklearny w Fukushimie nie zostanie zażegnany.Naoto_Kan_cropped_3_Naoto_Kan_2_20110129

Cięcie płacy premiera  rozpocznie się w przyszłym miesiącu. Kan nadal będzie pobierał wypłatę, jako członek Izby Reprezentantów.

„Myślę, że rząd jest odpowiedzialny za forsowanie polityki jądrowej jako polityki narodowej”, powiedział premier.

Zapewnił, że rząd odrzuci politykę zwiększenia udziału energii jądrowej w całościowej produkcji energii, by do 2030 roku wynosił on 15% (czyli o połowę mniej niż obecnie).

Kan zapowiedział również, że odnawialne źródła energii, takie jak energia słoneczna, wiatrowa i oszczędzanie energii przez społeczeństwo, będzie centrum nowej polityki energetycznej Japonii.

Alicja Ciszewska

Fot.: wikipedia.org

źródło: http://search.japantimes.co.jp/cgi-bin/nn20110511a2.html

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Premier Kan rezygnuje z wynagrodzenia Reviewed by on 11 maja 2011 .

Premier Naoto Kan powiedział wczoraj, że nie odbierze wynagrodzenia, dopóki kryzys nuklearny w Fukushimie nie zostanie zażegnany. Cięcie płacy premiera  rozpocznie się w przyszłym miesiącu. Kan nadal będzie pobierał wypłatę, jako członek Izby Reprezentantów. „Myślę, że rząd jest odpowiedzialny za forsowanie polityki jądrowej jako polityki narodowej”, powiedział premier. Zapewnił, że rząd odrzuci politykę zwiększenia udziału

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 9

  • Na koniec tych moich przemyśleń powiem, że tzw. „gdańscy liberałowie” (ci, co to decyzją polityczną rozwalili PGRy i ustalili sztywny kurs 9500 zł za 1 USD) przypisują naszemu społeczeństwu bierność i niewygasłą tęsknotę za bezpieczeństwem socjalnym realnego socjalizmu. Obłudnie „zapominają” jak to Polacy jeździli na saksy, handlowali czym się dało, nie mówiąc o „prywaciarzach” i „spekulantach”, tych dzielnych pionierach prywatnej przedsiębiorczości w czasach, gdy towarzysz Leszek Balcerowicz (członek PZPR od 1969) załapał się na posadkę w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR…

    • Mam negatywną opinię o działalności tego Pana. System finansowo-
      gospodarczy jaki narzucił Polakom spowodował, że nasz kraj nie rozwinął
      się w ciągu tych 20 lat tak jak mógł. Niemniej trzeba dodać, że Balcerowicz
      wystąpił z partii w stanie wojennym.

  • Gdyby tak jakiś polski polityk był zdony do takiego samoograniczenia. Ale gdzie tam, to sprzeczne z ich mentalnością! Tu tylko „jedz, pij i popuszczaj pasa”. A gdy jakiś cięzko pracujący człowiek woli płacić podatki i ubezpieczenie w Niemczech lub UK, to jeszcze usłyszy, że jest „renegatem” – bo nie chce utrzymywać ze swoich pieniędzy ubeckich emerytur! Tak jest: w Polsce esbecy, moralne k***y i złodzieje występują w roli sędziów i autorytetów moralnych. Ohyda!

    • Tu kłania się przysłowie – Każde społeczeństwo ma takich przywódców
      na jakich zasługuje. Ktoś ich przecież wybrał.

      • Avatar Zyggi

        Zgadza się, ktoś Panów Jerzego Buzka i Janusza Lewandowskiego wybrał do Europarlamentu. Ktoś też uczynił z „magistra” Kwaśniewskiego prezydenta na dwie kadencje…
        Co może byc pocieszające (chociaż cóż to za pocieszenie!…), otóż nie jesteśmy wyjątkiem, jakimś osamotnionym pośmiewiskiem Europy. Przypadkowo poznany Bułgar trochę mi mówił o sytuacji, jaka jest u nich. Gdybym tu zaczął pisac o jego kraju, niejeden mógłby pomyślec, że to niemożliwe, że ktoś tu konfabuluje. Też byłem sceptykiem, więc w ub.r. kupiłem książkę etnografa i miłośnika Bułgarii, człowieka, który przez kilka dekad zjeździł ten kraj wzdłuż i wszerz, Pana Jana E. Herolda. Kiążka ma wymowny tytuł: „Bułgaria, roztrwoniony dar Boga” (Wydawnictwo Skrzat, Kraków, 2008). Wnioski po przeczytaniu tej książki były takie, że mój rozmówca opisywał bułgarską rzeczywistośc w dośc wstrzęmięźliwych słowach – chyba było mu po prostu wstyd…
        I tak, czy ktoś wie, że w Sofii w wybudowanych za komuny tunelach może życ nawet 20 tys. bezdomnych? Albo ilu polityków, dziennikarzy i innych ludzi zginęło w Bułgarii podczas „demokratycznych przemian”? Osobny temat to kwestia „bułgarskiego śladu” w sprawie zamachu na Papieża Jana Pawła II.
        Podobne przykłady można mnożyc: Rumunia, kraje b. Jugosławii (z wyjątkiem Slowenii), Albania, Rosja, Ukraina, Białoruś, Mołdawia, kraje kaukaskie… Nie będę tu się dużo rozpisywał, bo to Forum polsko-azjatyckie a nie o tematyce wschodnioeuropejskiej. Powiem tyle: Większośc społeczeństw postkomunistycznych jest po prostu zniszczona moralnie i mentalnie (w różnym stopniu i na pewno nie jesteśmy tu liderem). Przywary z czasów przedkomunistycznych, takie jak lenistwo, niegospodarnośc, korupcja, biurokracja, nepotyzm itd. zostały spotęgowane w warunkach „realnego socjalizmu”.

      • Avatar wute

        Nic dodać, nic ująć.

      • Avatar ciekawy

        Nie zrzucajmy całej winy na 45 lat rządów komunistów za zmiany mentalnościowe, które kształtowały się setki lat. Gdyby komunizm miał tak wielki wpływ, jak sugerujecie (mieliśmy przejść na Ty ?) to wszystkie państwa byłyby do siebie podobne. Nie można w ocenie Bułgarii nie uwzględniać osmańskiego panowania, w ocenie Polski panowania zaborców czy wcześniejsze poczynania szlachty i kleru. Dla mnie najlepiej radzącym sobie państwem postkomunistycznym po 1989 są mimo wszystko Czechy, bo miały najlżejsze obciążenia w przeszłości.

      • Avatar Zyggi

        Owszem, nie wszystkiemu winien komunizm. Ale przecież napisałem wyżej: Przywary z czasów przedkomunistycznych, takie jak lenistwo, niegospodarnośc, korupcja, biurokracja, nepotyzm itd. zostały spotęgowane w warunkach “realnego socjalizmu”. Polacy jacy byli tacy byli, a jacy dziś są? Po prostu uważam, że przed II wojną mieliśmy elity na wyższym poziomie niż teraz. Inne kraje podobnie. A zwykli obywatele, ich zachowania? Sto lat temu w takiej Rosji nikt drzwi na klucz nie zamykał, a dziś?…

      • Avatar wute

        @ Ciekawy
        Nie neguję tego co napisałeś.
        Ja zawsze w prywatnych rozmowach podkreślałem, że Polska
        ma do odrobienia do Zachodu nie tylko „przepaść komunistyczną” ale też dystans z okresu jeszcze przed drugiej wojny św.

Pozostaw odpowiedź