Indie news,News

Potępienie i strach w Indiach dla spalenia Koranu

Koran (fot. Capture Queen)

Koran (fot. Capture Queen)

Indie potępiły dziś plany pastora Gołębiego Kościoła Światowego Zasięgu w Gainesville na Florydzie, który chce uczcić dziewiątą rocznicę tragedii z 11 września poprzez spalenie Koranu. Uznały zapowiadany akt za nieodpowiedni dla każdego, kto uważa się za człowieka raigii.

W związku z tym, rząd w Delhi apeluje do Stanów Zjednoczonych o podjecie zdecydowanych kroków, które miałyby nie dopuścić do zamierzonego czynu.

Tymczasem władze USA, a także religijni i polityczni liderzy na całym świecie potępili propozycję spalenia świętej księgi islamu.

Obawiając się zamieszek w Indiach, minister spraw wewnętrznych P Chidambaram, choć sam głęboko oburzony decyzją Amerykanina, poprosił media o wielką powściągliwość w reportażach, dotyczących działań pastora Terry’ego Jonesa. Ma to pomóc w utrzymaniu pokoju. Bolesne przekazy wizualne i prasowe zaogniłyby jedynie relacje między grupami religijnymi różnych wyznań.

Klara Kostrzewa

Źródło: www.indianexpress.com

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Potępienie i strach w Indiach dla spalenia Koranu Reviewed by on 9 września 2010 .

Indie potępiły dziś plany pastora Gołębiego Kościoła Światowego Zasięgu w Gainesville na Florydzie, który chce uczcić dziewiątą rocznicę tragedii z 11 września poprzez spalenie Koranu. Uznały zapowiadany akt za nieodpowiedni dla każdego, kto uważa się za człowieka raigii. W związku z tym, rząd w Delhi apeluje do Stanów Zjednoczonych o podjecie zdecydowanych kroków, które miałyby

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • Dużo winy ponoszą media, które rozdmuchały ten wybryk zbzikowanego pastora. I kto usłyszałby o zaistniałym problemie i w ogóle o „Gołębim Kościele Światowego Zasięgu” gdyby nie żądni sensacji dziennikarze. To oni zrobili szum wokół chorego faceta z Gainesville i wynieśli jego kieszonkowe „chrześcijańskie” ugrupowanie z niebytu.
    Dlaczego w takim razie media nie mówią, że ortodoksyjni Żydzi z ugrupowania Neturei Karta spotkali się w Nowym Jorku z prezydentem Iranu Mahmudem Ahmadineżadem i że rozmowy przebiegały w przyjaznej atmosferze? Bo lepiej sprzedaje się judzenie niż jednanie ludzi i religii? Skoro tak, to dziękuję za taką „wolność słowa” (czytaj: wolność siania nienawiści)!

Pozostaw odpowiedź