Wywiady

Polski biznes w Chinach – Część 19: Przyszłość rynku chińskiego – Filip Kenig

Filip KenigRadosław Pyffel: Po 1,5 roku działalności w Chinach jakie widzi Pan mity dotyczące rynku chińskiego i działalności na nim? Jak Pan myśli, z czego wynikają?

Filip Kenig: Jakie mity? To inaczej, to ja opowiem o takich mitach, o których my myśleliśmy. Po pierwsze, że wszystko co zachodnie to się sprzeda. To nie tak. Drugie, że to co smakuje jednemu Chińczykowi, będzie smakowało wszystkim Chińczykom. To też nie tak. Trzecie, nie edukujmy Chińczyków na siłę. A raczej stwórzmy produkt taki, żeby był dla nich jak najbardziej akceptowalny. Takie misje edukacyjne zostawmy komuś innemu, a my róbmy biznes. To są takie trzy fundamenty.

R. P.: Z czego wynikają te mity? Jak Pan myśli?

F. K.: Myślę, że z tego, że jak śledzimy doniesienia prasowe czy generalnie w mediach, to z reguły słyszymy success story. A na każde success story przypada drugie tyle historii, które powodzeniem się nie zakończyły.

R. P.: To teraz cztery pytania kończące niniejszy wywiad. Jakie były największe problemy w całym przedsięwzięciu?

F. K.: Trzy największe problemy? Po pierwsze komunikacja, po drugie wykonywanie analiz finansowych czy szacunków z perspektywy 9 tysięcy kilometrów, i po trzecie, zaufanie właściwym lub niewłaściwym ludziom.

R. P.: Dopytam się jeszcze o ów 9-tysięczny dystans, bo o tym jeszcze nie rozmawialiśmy. Czy to ma duże znaczenie dla prowadzenia biznesu, na czym to w ogóle polega?

F. K.: Po pierwsze, inna strefa czasowa, inna komunikacja, szybkość podejmowania decyzji. Po drugie, prowadzenie szacunków finansowych stąd – równie dobrze można prowadzić szacunki odnośnie kosztów wydobycia wody na Marsie. Koszty są zupełnie inne. Łatwo jest przestrzelić się w biznesplanach. Nie mówię, że otwieranie restauracji w Chinach jest kosztowniejsze niż otwieranie restauracji w Warszawie. Cały biznes dookoła, wszystkie koszty związane z tym, co się dzieje – koszty prowadzenia takiej działalności są niewątpliwie większe z racji odległości. A trzy, przez cały czas trzeba mieć na miejscu zaufanych ludzi do prowadzenia działalności, ci ludzie muszą tam chcieć być, a to też kosztuje.

R. P.: Jakie są mocne i słabe strony prowadzenia działalności na rynku chińskim?

F. K.: Mocne strony: unikalność, wyjątkowość, niska konkurencja. Poza tym wysokie marże, duża grupa docelowa klientów. Słabe strony to: konserwatywność chińskiego społeczeństwa i rosnące, mimo wszystko, zainteresowanie Zachodu sprzedażą dóbr konsumpcyjnych w Chinach.

R. P.: Czyli rosnąca konkurencja?

F. K.: Dokładnie. I bariera kulturowo-komunikacyjna.

R. P.: Jaka przyszłość czeka rynek chiński? 

F. K.: Myślą nad tym najcięższe umysły tego świata i są prowadzone szeregi różnego rodzaju analiz ekonomicznych, które często są wobec siebie sprzeczne. Ja jedynie mogę wyciągać wnioski ze swoich własnych doświadczeń.

R. P.: A jaka przyszłość czeka wasz rynek, ten gastronomiczny?

F. K.: W ciągu ostatnich 5-7 lat nastąpiło całkowite przewartościowanie chińskiego rynku gastronomicznego i ono będzie się pogłębiać, on będzie się internacjonalizował i tu są większe zagrożenia dla tradycyjnej chińskiej gastronomii niż dla takich biznesów jak nasz. Model działalności, według którego działamy obecnie, jest już inny niż ten, który sobie założyliśmy na samym początku wchodząc do Chin. Musieliśmy go po prostu zaadaptować do oczekiwań klientów.

R. P.: A nie boicie się, że będzie coraz większa konkurencja międzynarodowa?

F. K.: Oczywiście, że będzie. Ale również następuje odejście od tradycyjnego sposobu żywienia się Chińczyków, na czym możemy skorzystać.

R. P.: Jest też szansa?

F. K.: Owszem, 300-milionowa klasa średnia, to jest trochę więcej niż w Europie.

R. P.: To powodzenia i dziękujemy w takim razie.

F. K.: Dzięki bardzo.

Filip Kenig – prezes zarządu Tilia Sp. z o.o. oraz MG13 Sp. z o.o., Fundacji MG13.

Biznes w ChinachPowyższy wywiad jest częścią książki „Biznes w Chinach, Jak osiągnąć sukces”, zrealizowanej we współpracy z Centrum Studiów Polska-Azja, wydanej w ramach projektu go-china.pl na zlecenie PAIiIZ. Publikowanie materiałów odbywa się za zgodą PAIiIZ, autora oraz polskich przedsiębiorców, którzy wzięli udział w projekcie.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Polski biznes w Chinach – Część 19: Przyszłość rynku chińskiego – Filip Kenig Reviewed by on 3 września 2013 .

Radosław Pyffel: Po 1,5 roku działalności w Chinach jakie widzi Pan mity dotyczące rynku chińskiego i działalności na nim? Jak Pan myśli, z czego wynikają? Filip Kenig: Jakie mity? To inaczej, to ja opowiem o takich mitach, o których my myśleliśmy. Po pierwsze, że wszystko co zachodnie to się sprzeda. To nie tak. Drugie, że to

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź