Wywiady

Polski biznes w Chinach – Część 20: Podsumowanie i przyszłość rynku chińskiego – Radosław Domagalski

Biznes-w-ChinachPoniższy wywiad jest częścią książki „Biznes w Chinach, Jak osiągnąć sukces”, zrealizowanej we współpracy z Centrum Studiów Polska-Azja, wydanej w ramach projektu go-china.pl na zlecenie PAIiIZ. Publikowanie materiałów odbywa się za zgodą PAIiIZ, autora oraz polskich przedsiębiorców, którzy wzięli udział w projekcie.

Radosław Pyffel: Z punktu widzenia firmy, którą Pan prowadzi, jakie są mocne i słabe strony rynku chińskiego?

Radosław Domagalski: Jeżeli mamy swoje przedstawicielstwo czy strukturę organizacyjną w Chinach to jesteśmy bliżej rynku. Oznacza to automatycznie, że mamy szansę ten rynek lepiej poznać i zrozumieć. Silną stroną rynku chińskiego jest oczywiście jego wielkość. O ile na pewno jest pewnym nadużyciem mówienie o możliwości zaistnienia na całym rynku chińskim od razu, to mimo wszystko jedna prowincja typu Zhejiang, jest obszarowo czy demograficznie bardzo zbliżona do obszaru Polski, czy prowincja Shandong, Hebei. Wszystkie te inne na wybrzeżu Chin, to są duże obszary geograficzne i demograficzne, które pozwalają nam zbudować strukturę, która ma szansę uzyskać takie obroty, które pozwolą takiej firmie funkcjonować, zaistnieć, zdobyć przyczółki, potem się rozwijać na dalsze prowincje. To jest oczywiście mocna strona. Jednocześnie ta mocna strona niesie ze sobą zagrożenia, w postaci takiej, że trzeba dobrze zdefiniować lokalizacje, opracować logistykę. Musimy pamiętać o tym, że Chiny pod względem demografii dwukrotnie prześcigają bodajże Europę. W Chinach wsiadamy w samolot w Szanghaju i za 2 godziny jesteśmy w Guangzhou, co nie robi na nas żadnego wrażenia, bo to są dalej Chiny, język chiński, może akurat trochę inny. Natomiast lecąc te 2 godziny z Polski do Paryża wiemy z definicji, że znajdujemy się już w innym kraju, w innej rzeczywistości, tutaj te odległości czasem mogą być mylące. Druga mocna strona jest taka, że Chiny się rozwijają, u władzy są, mam wrażenie, pragmatycy, czyli ludzie, którzy zapewniają krajowi stabilność polityczną, a zatem i gospodarczą. Zdecydowana większość analiz wskazuje, że kraj się będzie rozwijać jeszcze długo, w tempie minimum kilku procent, 6-7 procent, zresztą struktura PKB się zmienia, udział eksportu maleje na rzecz konsumpcji, co jest logiczne oczywiście. Wydaje mi się też, że perspektywy dla juana są dosyć dobre, juan uwzględnia czynnik inflacji i w stosunku do dolara umocnił się już o 30-40 procent w ciągu ostatnich 3 lat, więc ta presja umacniania powinna być teraz łagodzona. To też jest logiczne. Chiny będą raczej dążyć do tego, żeby juan był wymienialny, więc te czynniki walutowe czy polityczne wydaje mi się, że w następnych latach powinny być stabilne, a zatem Chiny są dobrym miejscem do robienia biznesu. Zwłaszcza, że w dalszym ciągu jeszcze są mało konkurencyjne, w znaczeniu takim, że wielkość tego rynku spowodowała, a jednocześnie wielu producentów lokalnych było nakierowanych na eksport w ostatnich latach, i dopiero teraz, kiedy ten eksport maleje, zaczynają interesować się swoim własnym rynkiem, który mają w końcu bardzo blisko, wokół siebie. W związku z tym jest tam wiele przestrzeni jeszcze dla firm zagranicznych. To nie jest tak, że ten rynek jest nasycony, oczywiście on już jest – trudno powiedzieć, czy dojrzały – ale już przeszedł pewnego rodzaju ewolucję, czyli system prawny się już trochę ustabilizował. Te doświadczenia ostatnich lat, 80., 90., negatywne, wiele niemieckich czy amerykańskich firm miało wtedy jeszcze procesach joint venture wiele problemów, one już odchodzą, po prostu rynek wyeliminował takie negatywne zjawiska, firmy mogą posiadać 100% kapitału, w związku z tym ta pewność i stabilność tego rynku się umacnia, i to są zdecydowanie mocne strony.

R.P.: A 3 słabe?

R.D.: Słabe strony, z punktu widzenia polskiego biznesu, wynikają, że tak powiem, z powodów leżących po naszej stronie, czyli niestety biznes polski w Chinach jest bardzo słaby, a to oznacza, że nie ma wiedzy, transferu wiedzy, nie ma nawet jak uczyć się na czyichś błędach. Nie ma wymiany myśli, wymiany doświadczeń, w dalszym ciągu jest bardzo niewielka rzesza menedżerów, którzy na własnej skórze przeszli tam różne etapy rozwojów firm, i w porównaniu na przykład z biznesem niemieckim, to jest w ogóle inna skala. Nawet w porównaniu z biznesem krajów o podobnym potencjale do Polski, jak Hiszpania, to dalej mamy ogromne zapóźnienie, i to niestety jest złym sygnałem, bo mam wrażenie, że teraz będzie już coraz trudniej na ten rynek wchodzić, bo on będzie bardziej nasycony i konkurencyjny.

R.P.: Czyli wada rynku chińskiego jest bardziej naszą wadą, naszą słabością?

R.D.: Tak, naszą słabością, słabością naszych przedsiębiorstw, i też wydaje mi się, brakiem strategii relacji polsko-chińskich – trochę o tym rozmawialiśmy, ale ja czekam po prostu na jakieś pozytywne zdarzenia w zakresie stosunków gospodarczych, które powinny być logiczną konsekwencją dobrych stosunków politycznych, bo w ostatnich paru latach myślę, że one są dobre, na tym szczeblu politycznym.

3946DEDC9ED27277AE5551107D833397Radosław Domagalski – pełni funkcję Prezesa Zarządu spółki Magellan Trading Shanghai, która należy do grupy kapitałowej w całości z polskim kapitałem, w skład której wchodzą takie firmy jak: Rovese (wcześniej Cersanit), Barlinek, North Fish, Synthos. Na co dzień mieszka w Szanghaju. 

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Polski biznes w Chinach – Część 20: Podsumowanie i przyszłość rynku chińskiego – Radosław Domagalski Reviewed by on 6 września 2013 .

Poniższy wywiad jest częścią książki „Biznes w Chinach, Jak osiągnąć sukces”, zrealizowanej we współpracy z Centrum Studiów Polska-Azja, wydanej w ramach projektu go-china.pl na zlecenie PAIiIZ. Publikowanie materiałów odbywa się za zgodą PAIiIZ, autora oraz polskich przedsiębiorców, którzy wzięli udział w projekcie. Radosław Pyffel: Z punktu widzenia firmy, którą Pan prowadzi, jakie są mocne i słabe strony rynku

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź