Artykuły,Inne-news,Publicystyka

Polska w Azji: Paweł Szałamacha, Okręg Wyborczy nr 38: Piła, PIS, nr 1 na liście

Jakie są Pana związki z Azją? Co w dotychczasowej działalności publicznej udało się Panu zrobić dla rozwoju stosunków między Polską, a krajami Azji?
Jestem redaktorem i wydawcą Międzynarodowego Przeglądu Politycznego i tematyka azjatycka, co zrozumiałe, zajmuje w nim istotną rolę.

Będąc wiceministrem Skarbu, starałem się pomagać wielkim polskim firmom takim jak LOT i KGHM w ich działalności na rynkach azjatyckich. Generalnie jednak tych okazji nie było w tamtym czasie zbyt wiele. Teraz rola Azji jest nieporównanie większa, więc otworzyło się wiele nowych pól współpracy i trzeba je wykorzystać.

Jakie są mocne strony polskiej polityki wobec Azji, a jakie należałoby zmienić?
Dobrze że nastąpiło ożywienie w relacjach Polski z krajami azjatyckimi. Mieliśmy w ostatnich latach wiele wizyt na wysokim szczeblu. W 2008 roku Mongolię, Koreę i Japonię, odwiedził śp prezydent Lech Kaczyński. W Chinach, Indiach i Wietnamie był Donald Tusk.
Niedawno otwarto bezpośrednie połączenie lotnicze Warszawa-Hanoi.

Co konkretnie chciałby Pan zrobić dla zdynamizowania stosunków Polski a Azją jako przyszły parlamentarzysta?
Musimy zdynamizować nasze relacje z wielkimi graczami azjatyckimi: Japonią, Chinami, Indiami. Na pewno nie będzie to łatwe, gdyż brakiem takich relacji jest zainteresowana Rosja i raczej nie będzie nam pomagać. Powinniśmy jednak rozwijać także współpracę z innymi krajami azjatyckimi. Co konkretnie? Przede wszystkim rozwój polskich rynków eksportowych, np zbrojeniowych do Indii i Malezji. Pierwszy Dreamliner LOTu jest przeznaczony na loty transatlantyckie, drugi powinien zostać przeznaczony na lot w najszybciej rozwijający się region świata, czyli do jednego z miast azjatyckich.

Nie oszukujmy się, nie chcę czytelników portalu polska-azja.pl obiecywać gruszek na wierzbie, ale uprawnienia parlamentu i parlamentarzysty są w tych dziedzinach dosyć skromne. Ale obiecuję że jako poseł będą w Sejmie głośno o tych sprawach i projektach mówił, zgłaszał interpelacje i robił wszystko by o relacjach Polski z krajami azjatyckimi było głośno.

Dziękujemy za wywiad i życzymy powodzenia w wyborach!

Paweł Szałamacha (ur. 24 stycznia 1969 w Gorzowie Wielkopolskim) – polski publicysta, prawnik, były wiceminister skarbu państwa. Ukończył studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz w College d’Europe w Brugii.
Od 6 grudnia 2005 pracował w Ministerstwie Skarbu Państwa, najpierw na stanowisku podsekretarza stanu, a od 5 stycznia 2006 do 13 listopada 2007 sekretarza stanu, odpowiadając m.in. za sektor finansowy. 7 stycznia 2010 został powołany do Narodowej Rady Rozwoju.
Autor publikacji z dziedziny prawa i ekonomii. Publikował m.in. w „MPP”, „Rzeczpospolitej”, „Najwyższym CZASIE!”, „Gazecie Polskiej”. Jest także autorem wydanej w 2009 książki IV Rzeczpospolita – pierwsza odsłona. W 2006 władze Republiki Włoskiej przyznały mu Komandorię Orderu Gwiazdy Solidarności Włoskiej. (Źródło: Wikipiedia.pl)

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Polska w Azji: Paweł Szałamacha, Okręg Wyborczy nr 38: Piła, PIS, nr 1 na liście Reviewed by on 30 września 2011 .

Jakie są Pana związki z Azją? Co w dotychczasowej działalności publicznej udało się Panu zrobić dla rozwoju stosunków między Polską, a krajami Azji? Jestem redaktorem i wydawcą Międzynarodowego Przeglądu Politycznego i tematyka azjatycka, co zrozumiałe, zajmuje w nim istotną rolę. Będąc wiceministrem Skarbu, starałem się pomagać wielkim polskim firmom takim jak LOT i KGHM w

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • „uprawnienia parlamentu i parlamentarzysty są w tych dziedzinach dosyć skromne.”

    Prywatyzowano polskie przedsiebiorstwa oddajac je w obcy kapital bo Amerykanie wmawiali narodowi, ze „tak bedzie efektywniej” wiec teraz trzeba plakac nad rozlanym mlekiej, ze polski rzad nie ma mozliwosci decydowania o kluczowych dla gospodarki sprawach. Gdy rzad kontrolowal firmy to wielu ludziom to przeszkadzalo. Teraz, gdy firmy kontroluja rzad wszyscy udaja, ze tak powinno byc i ze jest to w pelni demokratyczne.

    Panstwowy KGHM glownie dzieki eksportowi do Chin wypracowywal spora czesc polskiego eksportu.

Pozostaw odpowiedź