Indonezja news

Policjanci winni nadużycia uprawnień

Bryan Tong Minh

Bryan Tong Minh

Policjanci z Buol (Centralne Sulawesi) są winni poważnego nadużycia swoich praw, stwierdzili czołowi przedstawiciele grup ochrony praw człowieka.

Oskarżenie to jest konsekwencją zeszłotygodniowej śmierci ośmiorga protestujących, którzy zginęli postrzeleni przez policjantów. 31. sierpnia Policja otworzyła ogień w odpowiedzi na atak zorganizowanej grupy atakującej posterunek policji. W wyniku użycia ostrej amunicji pięć osób zginęło na miejscu, a 34 zostały ranne, z czego trzy kolejne zmarły w wyniku odniesionych obrażeń.

We wtorek, Narodowa Komisja ds. Praw Człowieka (Komnas HAM) ujawniła, że śledztwo wykazało poważne nadużycie przez policjantów uprawnień w trakcie zamieszek. Na razie nie ma jeszcze decyzji w sprawie ewentualnego procesu.

Źródło: Jakarta Globe

Agnieszka Pietrzak

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Policjanci winni nadużycia uprawnień Reviewed by on 8 września 2010 .

Policjanci z Buol (Centralne Sulawesi) są winni poważnego nadużycia swoich praw, stwierdzili czołowi przedstawiciele grup ochrony praw człowieka. Oskarżenie to jest konsekwencją zeszłotygodniowej śmierci ośmiorga protestujących, którzy zginęli postrzeleni przez policjantów. 31. sierpnia Policja otworzyła ogień w odpowiedzi na atak zorganizowanej grupy atakującej posterunek policji. W wyniku użycia ostrej amunicji pięć osób zginęło na miejscu,

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • Cyt. „Policja otworzyła ogień w odpowiedzi na atak zorganizowanej grupy atakującej posterunek policji.”
    Zanim ktoś potępi policjantów, warto by zwrócił uwagę na ten fragment. On bowiem pokazuje mały wycinek tego, jak burzliwe są demonstracje w tej części świata. Otóż często kończą się pogromami Chińczyków, chrześcijan, dzikim niszczeniem mienia oraz ofiarami wśród obu stron oraz przypadkowych gapiów. Poziom agresji u ogarniętego amokiem indonezyjskiego czy malezyjskiego demonstranta jest z reguły dużo wyższy niż ma to miejsce w innych krajach. Policjanci chcąc takich ludzi okiełznać, muszą ich obezwładniać gazem, gumowymi kulami, paralizatorami. Zdarzały się też bardziej ekstremalne sytuacje, gdy tamtejsi policjanci stawali wobec niemożliwej do opanowania agresji żądnego krwi motłochu. Tak było np. podczas upadku dyktatury Suharto. Znam Indonezyjkę, która była wtedy studentką i na własne oczy widziała te mrożące krew w żyłach sceny: zabitych Chińczyków, policjantów, płonące sklepy i samochody. Niejeden policjant zginął zaatakowany przez wściekły tłum… Wtedy, będąc w sytuacji „my albo oni”, co siły porządkowe miały zrobić? Oczywiste, że celnie strzelać!

Pozostaw odpowiedź