Chiny news,Wydarzenia i zapowiedzi

Podsumowanie wizyty premiera Wen Jiabao- już wkrótce

Szanowni,

Ostatnie tygodnie były dla nas, a szczególnie trójki naszych ekspertów, czasem ciężkiej pracy. I dlatego słoneczna majówka przyszła at the right moment i okazała się dla nas wybawieniem :) W czasie wizyty chińskiego premiera nie tylko udzieliliśmy kilkudziesięciu wywiadów dla stacji radiowych, telewizyjnych czy prasy ( i gdzie mogliście nas od czasu do czasu zauważyć, a przynajmniej taką mamy nadzieję :), ale także braliśmy udział w spotkaniach i panelach toczących się w trakcie wizyty.

Na Baltic Business Forum poprowadziliśmy panel azjatycki i wystąpiliśmy w panelu dotyczącym Chin, między innymi z szefem Industrial Commercial Bank of China na Polskę. W czasie forum gospodarczego Europa Środkowo-Wschodnia- Chiny w drugim dniu wizyty chińskiego premiera, nastąpiła… premiera raportu Central Eastern Europe- China do którego także dołożyłiśmy także swoją cegiełkę, a który będzie mocno promowany w Katowicach 14-16 maja.

Wybaczcie zatem, że narazie odpoczywamy i korzystamy ze wspaniałej pogody i grillujemy w towarzystwie najbliższych. Już niedługo podzielimy się z Wami naszą wiedzą o tym co działo się w czasie tej wizyty, a o czym za bardzo nie dowiecie się z tak zwanych nośników tradycyjnych :) Czy Polska i Europa Środkowa Wschodnia przyjmie business deal zaproponowany przez premiera Wen Jiabao? O tym już wkrótce na polska-azja.pl.

Tymczasem życzymy Wam udanej końcówki najdłuższego weekendu w historii Polski!

serdecznie pozdrawiamy,

Ekipa CSPA

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Podsumowanie wizyty premiera Wen Jiabao- już wkrótce Reviewed by on 3 maja 2012 .

Szanowni, Ostatnie tygodnie były dla nas, a szczególnie trójki naszych ekspertów, czasem ciężkiej pracy. I dlatego słoneczna majówka przyszła at the right moment i okazała się dla nas wybawieniem :) W czasie wizyty chińskiego premiera nie tylko udzieliliśmy kilkudziesięciu wywiadów dla stacji radiowych, telewizyjnych czy prasy ( i gdzie mogliście nas od czasu do czasu

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 8

  • Niestety stereotypy o Chinach sa gleboko zakorzenione w polskim spoleczenstwie. Gazety typu Gazeta Wyborcza wyrzadzaja Polakom krzywde umacniajac nieprawdziwy obraz Chin.

    Pamietam, ze kiedys jakiemus Polakowi przeszkadzalo, gdy dwie Chinki, ktore pracuja w biurze w Pekinie, rozmawiaja miedzy soba po angielsku, zeby cwiczyc angielski. Zapytam pragmatycznie, a dlaczego maja ze soba nie rozwawiac po angielsku, gdy chca cwiczyc angielski?

  • @Liu Mulan,

    Dzieki ze ten komentarz. Wywiadowi z Metrem poswiecilem 40 minut i ciekawa to byla rozmowa, chociaz ukazalo sie z niej tylko 5 % :) Dziennikarz i tak byl zszokowany moimi pogladami. Bylem pewien ze tego nie pusci :)

    @MG
    Ja nie klamie :) Rozmowa z Niezalezna byla nagrywana w poniedzialek. Zreszta nie sluchalem tego wywiadu jeszcze i gdy po sprawdzeniu okazalo sie, ze nie ukazal sie w dzien rozmowy, to kompletnie o nim zapomnialem. Wiec dzieki za przypomnienie.

    Troche ma Pan racje co do PIS. PIS, a konkretnie Ryszard Czarnecki, zaczal juz atakowac Donalda Tuska za „sojusz z Chinami”. Troche mnie to dziwi, bo jesli uwaza sie iz Polska jest polsko-niemieckim kondominium, to chyba logiczne byloby Tuska za to wrecz chwalic? Albo wrecz ganic, ze nie jest zbyt zdecydowany ?
    Ale to nie moja sprawa- nie jestem czlonkiem PIS.

    Nie reprezentuje tez kierownictwa ChRL, ale faktycznie wydaje mi sie ze zlapali jakas chemie z Platforma. PIS co pokazuje przyklad Tymoszenko i bojkotu Euro na Ukrainie, jest chyba zbyt ideologiczny. A tego Chinczycy nigdzie nie lubia i nie chodzi tylko o prawa czlowieka. Po drugie Chinczycy nigdzie nie rozmawiaja z opozycja ( nie tak jak Cameron).
    Nie wiem co byloby z ta podjeta ( choc niezbyt zdecydowanie) przez PO oferta Chinczykow, gdyby do wladzy doszedl PIS. Zapewne proba jakiejs ostrej geopolitycznej gry, ala Orban, ktorej Chiny nie zaakceptowaly ( i pewnie jeszcze przez co najmniej 10 lat nie zaakceptuja), albo powrot do proamerykanskiej polityki i atak na CHiny ( prawa czlowieka- zapewne przy zyczliwej obojetnosci Ameryki jak w ostatnich 20 latach).

    Ale to bedzie problem Polski gdy/jesli PIS powroci do wladzy. NArazie sprawy Azji nie sa w tej partii zbyt istotne. W tym temacie calkowita hegemonia PO i PSL, a dyskusja jak postepowac z Chinami toczy sie w zasadzie wewnatrz koalicji.

    Co do wypowiedzi dla roznych mediow:
    Jezeli zostane zaproszony np. przez Krytyke Polityczna, to nadal bede mowil to co uwazam ( i jak mi sie wydaje).
    Wydaje mi sie tez ze nieslusznie uwaza Pan iz jesli wystepuje w Niezaleznej, to cos mowi o moich pogladach. Wystepuje przeciez takze w GW ( choc tylko w dodatku biznesowym), czy Metrze ( takze nalezy do Agory) i wielu innych mediach. I zawsze staram sie mowic to samo- nie baczac na konsekwencje.

    Ja osobiscie ( ale mysle ze w duzej mierze takze my w CSPA) nie kieruje sie zadna ideologia. UWazam ze widzowie czy czytelnicy Niezaleznej takze zasluguja na rzetelna informacje.

    A te media ktore chca ustawiac czytelnikow i robic im wode z mozgu, to po prostu mnie nie zapraszaja, bo zwyczajnie boja sie, ze nie bede chcial mowic tego co one chca. Oczywiscie najczesciej sa to te media ktore duzo mowia o pluralizmie, a nawet walcza o wolnosc slowa. Oczywiscie takze w CHinach :) Ale wiecej juz nie napisze :)

    Niezalezna zachowuje sie fair, ma duzy zasieg i pozwala dotrzec do dziesiatek tysiecy swoich czytelnikow i widzow, ktorzy uslysza o Azji cos innego niz to ze biegaja tam jakies Kitajce, a Chiny sa jednym wielkim obozem koncentracyjnym. Wiec, jesli te warunki sa spelnione, to ja nie kalkuluje, tylko jestem do dyspozycji kazdego medium, w tym wypadku Krzysztofa Raka i Niezaleznej.

    Faktycznie jest tak, ze w Polsce jest wojna plemienna i nie jest juz wazne co kto mowi, ale gdzie mowi. Pewnie wiele osob da sie temu podpuscic i pomysli: wystepuje w Niezaleznej= oszolom, Wystepuje w Metrze ( Agora)= zdrajca. Ale sorry, nie dam sie w to wrobic. Mi naprawde zalezy na tym by w polskim spolecznenstwie dyskutowano na serio o Azji. Sam Pan widzi ile tabloidyzacji i jak niewielka jest w Polsce wiedza o Azji, nie tylko wsrod spol, ale takze jego elit.
    Dlatego poswiecam swoj wlasny czas, a nawet pieniadze.

    I wierze przy tym ze jednak w PL istnieja inteligetni ludzie, ktorzy nie dadza sie w ta wojne plemienna wrobic i beda potrafili sluchac tego co ktos mowi, jego argumentow, a nie dawac sie podpuszczac. Licze na to ze Pan jest takim czlowiekiem, ze czytajacy te slowa sa takimi ludzmi.
    Licze takze na to ze tacy ludzie sa wszedzie, takze wsrod czytelnikow Niezaleznej. Ze mozna jednak trafic do nich argumentami. Dlatego nie kalkuje gdzie sie oplaca byc, tylko ide tam gdzie mnie zapraszaja i staram sie jak najlepiej wypelnic swoja role.

    Milego weekendu,
    RP

    • Polska to nie stronnictwo polityczne tylko cala mozaika roznych pogladow wiec trzeba bywac wszedzie i wszedzie swoj punkt widzenia przedstawiac. Nieobecni nie maja glosu. Kazdy artykul , kazdy komentarz, kazdy blog, rozmowa drazy skale. W Polsce jest to bardzo dzis potrzebne. Stoimy przed dziejowa szansa. Stary porzadek powoli sie konczy i tylko kwestia czasu jest nowe rozdanie (karty juz sie tasuja). Gdzie bedzie Polska w tej nowej partii, z kim zawrze sojusze? To zalezy od decyzji naszych wladz i elektorów czyli spolecznstwa. Madra decyzje mozna podjac tylko w oparciu o zetelne informacje wiec praca informacyjno-formacyjna jest na wage zlota.

    • „Troche ma Pan racje co do PIS. PIS, a konkretnie Ryszard Czarnecki, zaczal juz atakowac Donalda Tuska za „sojusz z Chinami”. Troche mnie to dziwi, bo jesli uwaza sie iz Polska jest polsko-niemieckim kondominium, to chyba logiczne byloby Tuska za to wrecz chwalic? Albo wrecz ganic, ze nie jest zbyt zdecydowany ?”

      Ja słusznie zauważyłeś jest to wojna plemienna. Nie liczy się interes
      Polski, najważniejsze jest to żeby przyłożyć wrogowi. Krytykowanie przez
      PIS polityki rządu za to że chce polepszyć stosunki z Chinami co może
      w jakiś sposób polepszyć naszą sytuację geopolityczną jest tego dobitnym
      przykładem.
      Podobnie z Ukrainą. Gdyby rząd przyłączył się do stanowiska unijnego, to
      PIS zapewne by krzyczał, że Tusk poświęca żywotne interesy polskie na rzecz Brukseli..itd.

      Co do występowania w mediach to zgadzam się z p.Machajem, że trzeba
      bywać wszędzie, no może prawie wszędzie.

      • Avatar MG

        @ p. wute

        To jest jakieś kuriozum co się teraz dzieje, w obronie Tymoszenko stanęli po tej samej stronie Michnik i Kaczyński.
        Ja pamiętam, jak ś.p. prezydent Lech Kaczyński uprawiał wazeliniarstwo wobec Juszczenki, a ten „w prezencie” wyjechał z tytułem „Bohatera Ukrainy” dla Bandery. Janukowycz wyraził wobec tego odznaczenia sprzeciw i za jego rządów (co prawda uczynił to sąd, ale wiadomo jak sądy tam działają) tytuł zabrano.
        Ogólnie na Zachodzie bardzo silny jest nacjonalizm, gdzie Polacy delikatnie mówiąc nie są zbyt lubiani, w miastach stawia się pomniki Bandery i tytułuje się go honorowym obywatelem, natomiast na tej strasznym rusofilskim wschodzie ludzie nie mają niechęci do Polaków.
        Kiedy wybuchła awantura z Banderą na wschodzie nawet przepraszali Polaków, przeczytać o tym można tutaj:
        dziennikpolski24.pl/pl/warto-wiedziec/kresowiacy/993099-odessa-przeprasza-polske-za-bandere.html
        Głupota Kaczyńskiego nie zna granic, ostatnio nawet nawoływał do przeniesienia finału euro z Kijowa do Warszawy ! Nie byłem nigdy entuzjasta polityki wschodniej, ale przecież takie gesty to policzek dla Ukrainy i wpychanie jej w objęcia Moskwy, która przecież przez PiS uważana jest za naczelnego wroga.
        Ta polityczna epilepsja jaką dostali Niemcy w związku ze sprawą Tymoszenko świadczy o tym, że zapewne Tymoszenko dobrze realizowała interesy… niemieckie.

        Nigdy bym nie pomyślał, że będę bronił zagranicznej polityki rządu, a jednak tak się stało. Narzekałem na prozachodnie sympatie Sikorskiego, krytykowałem niewielką inteligencję Komorowskiego (co okazało się nie do końca słuszne, bo Komorowski ostatnio mnie zaskoczył pozytywnie kilka razy), ale to co robi teraz PiS w kwestii polityki zagranicznej to całkowita amatorszczyzna.

        Ś.p Lech Kaczyński miał przynajmniej wizję tej polityki, można się było z nią nie zgadzać, ale była spójna.
        Jarosław Kaczyński już całkowicie odleciał i nie nadaje się właściwie do niczego – psuje całkowicie stosunki z Ukrainą, o Rosji nie trzeba nawet wspominać, na Zachodzie nikt go nie traktuje poważnie, jego wazeliniarze krytykują zacieśnianie stosunków z Chinami.
        Chiny źle, Ukraina źle, Rosja źle, Zachód źle, więc spytam się, do cholery jak ten pan wyobraża sobie politykę zagraniczną ? Czy ma jakichkolwiek doradców w tej kwestii ?

      • Avatar wute

        @ p. MG
        Zgadzam się w zupełności z Pana komentarzem. Mogę tylko dodać to, co z resztą wynika z Pana komentarza, że polskie elity w zupełności źle odczytały sytuację na Ukrainie, niepotrzebnie jednostronnie angażując się po stronie Juszczenko-Tymoszenko, z góry zakładając, że Janukowicz to człowiek Moskwy. Dzisiaj okazuje się, że w starciu z Rosją potrafi on chyba lepiej bronić interesów Ukrainy niż pomarańczowi.
        Natomiast pozytywnie zaskoczył mnie Tusk. No cóż, widocznie
        strach przed klapą Euro2012 jest większy niż uległość w
        stosunku do Niemców.

  • Panie Pyffel niech Pan nie kłamie, przecież dzisiaj opublikowali wywiad Krzysztofa Raka z Panem na GP (telewizja drugiego obiegu czy coś takiego), a tu na CSPA ani słowa ? :)
    Gratuluję cierpliwości, naprawdę, to przerywanie redaktora Raka musiało być wyjątkowo irytujące. Wiem, że od środowisk GW i ich spojrzenia na Chiny jest Pan bardzo daleki, ale przy redaktorze Raku wyszedł Pan (dla nich) na lewaka co najmniej.
    Po tym wywiadzie widzę, że prawica reprezentowana przez Kaczyńskiego i środowisko skupione wokół GP czy Radia Maryja jest niezdolna do jakiegokolwiek horyzontalnego myślenia.
    Pan się produkuje, przedstawia czytelnikom GP jak wygląda sytuacja, a redaktor Rak: bo premier to, bo gdyby nie rząd itd.
    Dla tego środowiska Chiny nie będą nigdy miały żadnego znaczenia, gdyż uwaga skupiona jest przede wszystkim na wyjaśnieniu katastrofy smoleńskiej (raczej udowadnianiu tezy iż był to zamach) i domniemanych atakach na Kościół.
    Dla pragmatycznego rządu chińskiego i chińczyków to są ludzie kompletnie nienadający się do jakichkolwiek rozmów.
    Dzisiaj Kaczyński oświadczył, iż bojkotuje Euro, ponieważ Komorowski taki bojkot potępi, jutro potępi rozwój handlowy z Chinami.
    Nieprzewidywalni ludzie zmarginalizowani w Europie i na świecie (vide wizyta Fotygi i Macierewicza w USA)

    Jestem prawie pewien, że oni nie będą rządzili nigdy, więc firmowanie ich swoim nazwiskiem chyba nie jest dobrym pomysłem, zwłaszcza jeśli chce się coś ugrać w MSZ.
    Trzeba wbić się w mainstream, bo on ma największe oddziaływanie na biznesmenów, elitę czy przeciętnego obywatela, tyle że z kolei mainstream jest opanowany przez ideologów niechętnych Chinom z powodu łamania praw człowieka. GP jest hałaśliwa, ale ma znikomy wpływ – czytelnicy są zamknięci w wąskim świecie, dla nich Chiny to nadal komunistyczny kraj, do którego i tak nigdy nie pojadą bo nie mają chęci i pieniędzy. Jeżeli zainteresują się stosunkami z ChRL to jedynie jako narzędzie do walki politycznej, które się szybko zużyje, a później weźmie się nowe lub wróci do starych, sprawdzonych. Takie myślenie mniej więcej zaprezentował red. Rak.
    Proszę wybaczyć chaotyczną jak na mnie treść komentarza, ciężko mi było skatalogować myśli, więc napisałem jedno po drugim.

  • No to kawał dobrej roboty odwaliliście, wypoczynek jak najbardziej zasłużony ;)
    Ja czytałam wywiad z Panem Radosławem Pyffel w metrze z 26 kwietnia, który przeczytałam z przyjemnością.

    Pozdrawiam.

Pozostaw odpowiedź