BLOGOSFERA

Piotr Śmieszek: Indonezja od A do Z – Wybory parlamentarne 2014

fot.Piotr Śmieszek

fot.Piotr Śmieszek

Dobiega końca weekend poprzedzający kolejne wybory parlamentarne w Republice Indonezji. Od jutra zaczyna się cisza wyborcza a to oznacza przede wszystkim, iż ulice indonezyjskich miast znowu wolne będą od terroryzujących ruch uliczny fanów partii na motorowerach. Ta niespotykana w Europie forma debaty politycznej, sprowadza się do całodziennego wahadłowego objeżdżania wszystkich zakamarków miejskich przez hordy motorowerów z odkręconymi tłumikami. Opłacani przez Kandydatów fani sympatycy  (10 $ za dzień) przyprawiają o ból głowy, generują korki oraz nieziemskie ilości spalin. Ale jak już powiedziałem, ich czas właśnie minął wraz z nastaniem przedwyborczej ciszy. We środę 9-tego kwietnia dorośli Indonezyjczycy pójdą do urn, wybrać swoich reprezentantów na kolejne 5 lat. Jakkolwiek jednak nie zostaną rozdane karty w wyborach parlamentarnych, czekają nas jeszcze w tym roku nie mniej ważne wybory prezydenckie, których te środowe będą swoistym preludium.

Zwolennicy islamskiej PPP

Wybory 9-tego kwietnia będą ciekawe z kilku względów. Po pierwsze w młodej demokracji jaką wciąż jest Indonezja, są to dopiero czwarte wolne  wybory parlamentarne co już czyni je ciekawymi. Po drugie pierwszy raz zmieniono próg wyborczy. Został on podniesiony z 2,5 %na 3,5 %. Przede wszystkim jednak ustawią one scenę polityczną przed wyborami prezydenckimi w których starować nie może wciąż urzędujący Susilo Bambang Yudhoyono . SBY wywodzący się z partii demokratycznej (DI) ma bowiem już za sobą dwie odbyte kadencje. Warto jednak pamiętać, iż DI  zdobyła w ostatnich wyborach najwięcej głosów (21%) i to w niemałym stopniu przełożyło się na reelekcję prezydenta. Kto więc ugra we środę najwięcej, będzie się prawdopodobnie  cieszył w tym roku podwójnie.

Piotr Śmieszek

Piotr Śmieszek

Liderzy Partii alias potencjalni przyszli prezydenci dwoili się zatem i troili w ostatnich miesiącach, by wyrąbać swoim ugrupowaniom drogę do jak najlepszego wyniku. I trzeba obiektywnie przyznać, iż do połowy marca łeb w łeb szło kilka ugrupowań i ich liderów. Wśród tych które liczyć się miały przy podziale 560 mandatów w izbie reprezentantów DPR, wymieniano post Suhartowski Golkar, wspomnianych już Demokratów (DI), prowadzoną przez panią Megawati, córkę prezydenta Soekarno, Demokratyczną Partię Indonezji – Walka (PDI – P), oraz dowodzoną przez Generała Probowo partię Gerindra. Stan względnej równowagi trwał do połowy marca, ponieważ właśnie wtedy gotowość startu w wyborach prezydenckich ogłosił namaszczony przez Megawati Soekarnoputri, najpopularniejszy polityk Republiki, gubernator Dżakarty Joko Widodo, znany bardziej i powszechnie jako Jokowi.

PDI - P alias Partia Walka

fot. Piotr Śmieszek

Od tego momentu notowania PDI-P poszybowały w górę i wszystko wskazuje na to, iż to właśnie ta partia z charakterystycznym bykiem w logo wyjdzie zwycięsko ze środowego starcia. Zastanawiam się jednak, czy będący na półmetku swojej stołecznej misji Jokowi faktycznie ostrzy sobie zęby na fotel prezydencki, czy zrobił to dla partii by swoją popularnością przysporzyć jej głosów. Na wszystkie te pytania, odpowiedzi poznamy już w niedalekiej przyszłości. Te pierwsze w drugiej połowie tygodnia.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
tagi:
Piotr Śmieszek: Indonezja od A do Z – Wybory parlamentarne 2014 Reviewed by on 6 kwietnia 2014 .

Dobiega końca weekend poprzedzający kolejne wybory parlamentarne w Republice Indonezji. Od jutra zaczyna się cisza wyborcza a to oznacza przede wszystkim, iż ulice indonezyjskich miast znowu wolne będą od terroryzujących ruch uliczny fanów partii na motorowerach. Ta niespotykana w Europie forma debaty politycznej, sprowadza się do całodziennego wahadłowego objeżdżania wszystkich zakamarków miejskich przez hordy motorowerów

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Piotr Śmieszek

Absolwent Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania na UMK w Toruniu. Od kilku lat mieszka w Yogyakarcie na stołecznej wyspie Jawie w Indonezji. Życie na Archipelagu zainspirowało i popchnęło go ku idei, by dzielić się Indonezją z Rodakami z nad Wisły. Co też czyni w formie pisanej (www.yellowlittleduck.com), oraz bezpośredniej (www.lombok.pl), organizując wraz z Żoną, Bugiską z Sulawesi koncept p.t. - "Wakacje w Indonezji". Autor książek : "Archipelag znikających wysp" oraz pierwszego "polskiego" przewodnika "Bali & Lombok" po wyspach Bali, Lombok, parku Komodo oraz jawajskiej Yogyakarcie.

Pozostaw odpowiedź