BLOGOSFERA,Indonezja news

Piotr Śmieszek: Pecel, czyli jawajski street food

Jawajski Pecel

Pecel to nie byle kto i nie byle co, chociaż pojawia się w naszej jawajskiej karcie dań dopiero po kilku miesiącach. Prawdę powiedziawszy to duże niedopatrzenie, a nawet faux pas, gdyż jest to jedna z najbardziej charakterystycznych kulinarnych ikon jawajskiej, a  tym bardziej yogyakarckiej ulicy. Trudno (będąc w Yogya dłużej niż dni kilka) nie zetknąć się z tym tajemniczym kulinarnym zaklęciem. Pecel, Pecel. Pecel! Czymże więc jest owy Pecel w rzeczy samej? Dla utrzymania czytelnika w niepewności, rzec by żartobliwie można, że jest to to samo lub prawie to samo, co klasyczne jawajskie gado gado. Lecz tu pojawi się kolejne pytanie, czymże jest owe gado gado, czyli wspomniany na wstępie nasz bohater pecel. Pecel, a tak naprawdę Nasi Pecel, to jedna z najbardziej tradycyjnych ulicznych potraw Yogyakarty i Jawy jako takiej. Podstawowym składnikiem dania są gotowane warzywa oraz sos orzechowo-paprykowy w ostrym, a nawet bardzo ostrym (częstokroć) wydaniu. Warzywna mieszanka tworząca kompozycję Pecel to popularny w Indonezji Kankung lub zamiennie wodny szpinak, gotowana fasolka, liście kassawy, papai oraz kiełki soi. Dopełnieniem kompozycji jest zawsze dużo albo bardzo dużo wspomnianego sosu oraz garść gotowanego ryżu, jako że nasi pecel, jak sama nazwa wskazuje, składa się z gotowanego ryżu alias nasi.  Prawdziwy czar Nasi Pecel tkwi jednak nie w ryżu i warzywach, lecz w unikalnym sosie orzechowym, którym polewa się stanowiące bazę dania warzywa. Sos będący kombinacją małych papryczek chilli, czosnku, pasty terasi (krewetkowy przecier popularny na Jawie), tamarynowca, cukru palmowego oraz specyficznego imbiru zwanego Kencur, sprawia, że sałatka Pecel smakuje wybornie tylko i wyłącznie na stołecznej wyspie Jawie. A że jest to danie niedrogie – warto ulec pokusie i zamówić półmisek z jawajskim smakowym podtekstem za jedyne 5000 rupii, czyli tylko pół dolara amerykańskiego.

Smacznego, tym razem naprawdę warto!!!

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Piotr Śmieszek: Pecel, czyli jawajski street food Reviewed by on 16 maja 2013 .

Pecel to nie byle kto i nie byle co, chociaż pojawia się w naszej jawajskiej karcie dań dopiero po kilku miesiącach. Prawdę powiedziawszy to duże niedopatrzenie, a nawet faux pas, gdyż jest to jedna z najbardziej charakterystycznych kulinarnych ikon jawajskiej, a  tym bardziej yogyakarckiej ulicy. Trudno (będąc w Yogya dłużej niż dni kilka) nie zetknąć się z tym tajemniczym kulinarnym

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Piotr Śmieszek

Absolwent Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania na UMK w Toruniu. Od kilku lat mieszka w Yogyakarcie na stołecznej wyspie Jawie w Indonezji. Życie na Archipelagu zainspirowało i popchnęło go ku idei, by dzielić się Indonezją z Rodakami z nad Wisły. Co też czyni w formie pisanej (www.yellowlittleduck.com), oraz bezpośredniej (www.lombok.pl), organizując wraz z Żoną, Bugiską z Sulawesi koncept p.t. - "Wakacje w Indonezji". Autor książek : "Archipelag znikających wysp" oraz pierwszego "polskiego" przewodnika "Bali & Lombok" po wyspach Bali, Lombok, parku Komodo oraz jawajskiej Yogyakarcie.

Pozostaw odpowiedź