Komentarze

Paweł Grześ: Kilka refleksji o wietnamskim internecie

vietseekWietnam jest krajem socjalistycznym i podobnie jak w Chinach, choć nie na taką skalę, internet podlega tam  kontroli. Głośno w Wietnamie, a także na niektórych stronach zajmujących się wolnością sieci, było o zablokowaniu przez wietnamski rząd popularnych stron takich jak Yahoo360 czy Facebook. Blokada ta odbywała się na poziomie serwerów DNS wietnamskich ISP, przez co nie okazała się być skuteczną i w ciągu kilku dni osoby korzystające z tych serwisów przestawiły swoje komputery na korzystanie z usług proxy czy OpenDNS, Google DNS i innych.

Oba te wydarzenia dowiodły nieskuteczności takich działań, jak i tego, że Wietnamczycy pomimo tkwienia w reżimowym ustroju, nadal chcą korzystać z internetu w takim samym stopniu jak te kraje, w których takie blokady nie są nakładane.

W Wietnamie dostęp do internetu jest możliwy praktycznie wszędzie. Lepiej sytuowani mają go w domu. Ci, których nie stać ani na posiadanie komputerów ani łącza korzystają z niesamowitej ilości kafejek wyposażonych po 20-30 stacji. Dostęp do sieci bezprzewodowej jest praktycznie nieograniczony. Z mojej obserwacji wynika, że w większości kawiarni jest sieć WiFi. Można w zasadzie powiedzieć, że posiadanie WiFi w takim miejscu jest ważnym elementem przyciągającym klientelę. Wynika z tego wniosek, że łatwość dostępu do nielimitowanej i bezpłatnej sieci jest dużo łatwiejsza niż w większości polskich miast. Nawet w wielu ośrodkach akademickich zdarza się, że poza paroma komputerami, których jakość i poziom bezpieczeństwa pozostawia wiele wątpliwości, nie ma innej możliwości dostępu do sieci. Tutaj, w Hanoi, nawet jeżeli w samym budynku uniwersytetu nie ma WiFi, to w okół niego jest całe mnóstwo kawiarni i kafejek, w których można dostać się do chociażby poczty z komputera kafejki lub swojego. Nie potrafię sobie już przypomnieć cen jakie obowiązywały w polskich kafejkach za godzinę korzystania, tutaj ceny te oscylują w okolicach 0,30 – 0,50 PLN za godzinę. Wydaje mi się, że w Polsce było jednak drożej.

Wietnamczycy traktują swój adres mailowy, który najczęściej posiadają na Yahoo, jak wizytówkę. Fizyczne wizytówki są w Wietnamie rozdawane na lewo i prawo, dlatego też posiadanie komunikatora Y! Jest narzędziem wręcz niezbędnym w kontakcie z z wietnamskimi znajomymi. Kwestia prywatności adresu, czy też obawy o spam lub nadużycia schodzi na dalszy plan. Do wymian adresu mailowego, numeru telefonu podchodzi się tutaj w ten sam sposób, jak o pytanie o imię. Jest to też dość duża moim zdaniem różnica w porównaniu z Polską, gdzie przy pierwszym spotkaniu z kimś raczej nie podajemy swoich danych kontaktowych.

Podobnie wygląda sprawa publikacji zdjęć na portalach społecznościowych, z których Wietnamczycy korzystają nadzwyczaj chętnie. O ile my, Polacy, w większości nie wrzucamy zdjęć metodą „jak leci”, to na wietnamskich profilach ze zdjęć często można poznać historię danej osoby z ostatnich kilku miesięcy.

Wszystko to wynika z wielkiej otwartości ludzi w tym kraju i chęci kontaktu. Chciałbym żeby taka otwartość istniała również w Polsce, bez obawy o nadużycia.

Paweł Grześ studiuje filologię wietnamsko-tajską na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od zeszłego roku w ramach umów międzyrządowych przebywa na rocznych studiach językowych na Uniwersytecie Hanoi w Wietnamie. Oprócz języka wietnamskiego interesuje się branżą IT i w niniejszym artykule postanowił opisać swoje obserwacje dotyczące podejścia i sposobu korzystania z internetu przez Wietnamczyków.

Strona www.polska-azja.pl służy jako platforma do swobodnej prezentacji własnych poglądów i ocen. Powyższy tekst nie wyraża opinii redakcji portalu, lecz opinię autora. Jeśli się z nim nie zgadzasz zachęcamy do polemiki, którą chętnie opublikujemy na naszej stronie.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Paweł Grześ: Kilka refleksji o wietnamskim internecie Reviewed by on 5 kwietnia 2010 .

Wietnam jest krajem socjalistycznym i podobnie jak w Chinach, choć nie na taką skalę, internet podlega tam  kontroli. Głośno w Wietnamie, a także na niektórych stronach zajmujących się wolnością sieci, było o zablokowaniu przez wietnamski rząd popularnych stron takich jak Yahoo360 czy Facebook. Blokada ta odbywała się na poziomie serwerów DNS wietnamskich ISP, przez co

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź