Komentarz eksperta

Paweł Behrendt: Kolejne japońskie przeprosiny, Koreańczycy: i co z tego?

Pawel-BehrendtW ciągu minionego sierpnia premier Japonii Kan Naoto aż trzykrotnie składał publiczne przeprosiny. Pierwszy raz 9 sierpnia przepraszał Koreańczyków za kolonialne rządy i okupację z lat 1910-45, następnie 15 sierpnia, w rocznicę wejścia w życie zawieszenia broni z 1945, za wszystkie cierpienia spowodowane przez Japonię w trakcie II wojny światowej i wreszcie 29 sierpnia po raz kolejny Koreańczyków, tym razem w rocznicę aneksji Korei przez Japonię w roku 1910.

Oświadczenie z 15 sierpnia przeszło w krajach Azji Wschodniej bez większego echa. Nie dziwi to jeżeli uświadomimy sobie, że tego typu przeprosiny są standardem japońskiej polityki zagranicznej, względem azjatyckich sąsiadów. Tradycję tą rozpoczął premier Maruyama w roku 1995, kiedy przypadała 50 rocznica zakończenia działań militarnych w Azji. Premier Koizumi powtórzył ten gest 10 lat później. Przeprosinom nie towarzyszyły do tej pory żadne inne gesty. Tymczasem wielu historyków i polityków z Korei Płd i Chin wielokrotnie stwierdzało, że prawdziwym przełomem w relacjach ich krajów z Japonią byłoby powtórzenie przez któregoś z japońskich premierów gestu Brandta z Warszawy. Chińczycy od lat liczą, że japoński premier uklęknie przed pomnikiem ofiar masakry nankińskiej. Jednocześnie bardzo pozytywnie przyjęto zaniechanie w tym roku rządowej wizyty w kontrowersyjnej świątyni Yasukuni. Nie pojawił się tam żaden z członków rządu, co spotkało się z krytyką ze strony opozycyjnej LDP.

Pozostałe oświadczenia wpisują się w skomplikowaną historię relacji japońsko-koreańskich. Przeprosiny japońskiego premiera zostały chłodno przyjęte przez koreańską opinię publiczną, również media nie poświęciły im wiele uwagi. Prezydent Li Myung-bak stwierdził, że cieszy go gest Kana, jednakże poprawa wzajemnych stosunków musi być budowana na dużo mocniejszych fundamentach. Szczególnie istotna i zarazem bolesna jest dla Koreańczyków sprawa tzw. „comfort women” – kobiet zmuszanych w trakcie wojny przez japońską armię do prostytucji. Do tego dochodzą jeszcze spór o wyspy Dok-do oraz kompleksy względem wyspiarskich sąsiadów. Wśród koreańskich intelektualistów obeznanych z zagadnieniami europejskimi popularne bywa porównywanie relacji i zaszłości ich kraju z Japonią do problemów relacji polsko-niemieckich.

Przeprosiny Kana nie są niczym nowym, nie wyznaczają nawet kierunku w japońskiej polityce zagranicznej. Mają jednak pewne znaczenie w polityce wewnętrznej, przyczyniając się w jakimś stopniu do debaty i rozrachunku z nie zawsze chwalebną przeszłością. Zagadnienia drugiej wojny światowej pozostają mimo tego ciągle na marginesie japońskiej debaty publicznej, pozostając w cieniu Hiroszimy i Nagasaki. W ciągu ostatnich lat doszło jednak do pewnych zmian. Od 2008 roku kilka japońskich koncernów rozpoczęło wypłaty odszkodowań dla chińskich robotników przymusowych, na razie dotyczy to kilkuset osób. Z kolei 1 września japońscy specjaliści przystąpili wspólnie z Chińczykami do prac nad utylizacją resztek broni chemicznej pozostawionej na kontynencie w dużych ilościach przez pokonaną armię cesarską. Działania te zostały bardzo ciepło przyjęte w ChRL.

Reasumując: przed Japonią stoi jeszcze długa droga, a od tego jak szybko i w jakim stylu ją pokona zależą jej relacje z azjatyckimi sąsiadami. Bez tego Tokio nie ma co myśleć o samodzielnym odgrywaniu znaczącej roli w Azji Wschodniej.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Paweł Behrendt: Kolejne japońskie przeprosiny, Koreańczycy: i co z tego? Reviewed by on 5 września 2010 .

W ciągu minionego sierpnia premier Japonii Kan Naoto aż trzykrotnie składał publiczne przeprosiny. Pierwszy raz 9 sierpnia przepraszał Koreańczyków za kolonialne rządy i okupację z lat 1910-45, następnie 15 sierpnia, w rocznicę wejścia w życie zawieszenia broni z 1945, za wszystkie cierpienia spowodowane przez Japonię w trakcie II wojny światowej i wreszcie 29 sierpnia po

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Patrycja Pendrakowska

Prezes CSPA od maja 2017 roku, ekspert od Chin. Doktorantka w zakładzie filozofii społecznej UW. Ukończyła sinologię, etnologię i socjologię na UW, którą studiowała również na Ludwig-Maximilians Universität w Monachium. W 2011 roku badała problem migracji w Nepalu, w Institute of Integrated Development Studies w Katmandu. Była redaktorka TVN24 i wolontariuszka w dziale misji PAH. Otrzymała stypendia naukowe na seminaria i badania w Polsce, Niemczech, Hiszpanii i Chinach. E-mail: [email protected]; twitter: @patrycjapendra

Pozostaw odpowiedź