Artykuły,Publicystyka

P. Zaborowski: Chińskie joint-ventures, a polski interes gospodarczy

Witamy kolejnego komentatora, który zdecydował się opublikować na polska-azja.pl swój tekst. Tym razem to Paweł Zaborowski* który pisze o chińskich spółkach joint-ventures.

***

Zachwycając się gospodarczym rozwojem Państwa Środka, warto przyjrzeć się także sposobowi prowadzenia biznesu i organizacji współpracy firm (oraz realizacji inwestycji zagranicznych), które Chiny doprowadziły niemalże do mistrzostwa, a z których także Polska mogłaby odnieść wymierne korzyści ekonomiczne.

Kierując się jedną z pięciu zasad pokojowego współistnienia – zasadą równości i wzajemnych korzyści – Chiny w międzynarodowej współpracy preferują tworzenie spółek joint-ventures, czyli zazwyczaj dwójkę udziałowców, po 50% każdy.

Z jednej strony Chiny umożliwiają tym dostęp do własnego rynku, nie tracąc całkowitej kontroli nad tym procesem, z drugiej strony otrzymują dostęp do wiedzy i technologii oraz możliwość praktycznego kształcenia własnych kadr w zarządzaniu spółką przez realny wpływ na decyzje podejmowane wewnątrz firmy.

Co ciekawsze, taka forma współpracy jest również często stosowana przy chińskich inwestycjach zagranicznych. Lista poniżej zawiera zarówno joint-ventures, jak i udziały mniejszościowe.

Lista wybranych chińskich inwestycji w Ameryce Płd. i Afryce:

– Repsol Brasil (udział 40%)

– Bridas Corp. Argentyna (udział 50%)

– Omimex de Colombia (udział 50%)

– Oleoducto de Crudos Pesados Ekwador (udział 30%)

– Standard Bank Group Afryka Płd. (udział 20%)

– Tonkolili Iron Ore Sierra Leone (udział 22%)

Struktura joint-ventures w samych Chinach jest aplikowana w niemalże każdej dziedzinie gospodarki zaczynając od finansów, gdzie zagraniczne banki oraz firmy ubezpieczeniowe w przeważającej większości posiadają lokalnego partnera, a kończąc na przemyśle.

Podział obowiązków i obszarów odpowiedzialności jest bardzo starannie doprecyzowany w umowie udziałowców i zazwyczaj partner lokalny odpowiada za sferę zarządzania ludźmi, oraz współpracę z nadzorem (lub innym ciałem reprezentującym rząd), partner zagraniczny odpowiada za wprowadzanie nowych produktów, zakupy, kontrolę kosztów oraz kontrolę jakości, natomiast wspólna jest odpowiedzialność za obszary wyceny produktów, budżetowania i planowania.

Na tle tego obrazu, bądź co bądź, chińskiej odpowiedzialności za gospodarkę narodową (i związanych z nią narodowych interesów), należy stwierdzić, że polski model prywatyzacji stosowany od roku ’89 dorósł do uaktualnienia zwłaszcza, że wobec nasilającego się kryzysu coraz częściej testowany będzie aksjomat, iż inwestor zagraniczny zadba o coś, co można nazwać polskim interesem narodowym, a bez pieniędzy (oraz firm które są ich źródłem) ciężko się o takowy zatroszczyć.

O polskim systemie bankowym (lub braku takowego) nie chcę się rozpisywać, znamienite jest jednak, jak szybko kraje zachodu odstąpiły od głoszonych zasad wyższości prywatnego nad państwowym i pospieszyły z nacjonalizacją własnych banków.

Także kolejny mit, że kapitał nie ma narodowości należy włożyć między bajki, w obliczu wycofywania się zagranicznych banków z Polski, aby ratować to co się da na macierzystym rynku.

Na niedawne wycofanie się firm z sektora energetycznego (Vatenfall) należy spojrzeć także w świetle czekających Polskę inwestycji odtworzeniowych mocy w elektrowniach i zastanowić się czy zbytnio nie łudziliśmy się, że zachodnie koncerny zrobia to za nas z uwzględnieniem polskich realiów, na co najwyraźniej nie mają chęci.

Według szkoły ekonomii, której osobiście jestem zwolennikiem, państwowa własność jest szkodliwa tylko wtedy kiedy kreuje monopol.

Każda szkoła ekonomii doskonale tłumaczy zaś fakt, iż jakiekolwiek przejęcie istniejącej spółki (prywatyzacja) nie tworzy nowej wartości, gdyż środki zainwestowane zostaną odzyskane w postaci zysku (oraz możliwego transferu zysku do spółek matek). Nową wartość tworzą inwestycje typu “greenfield” (budowa od zera), na którą Chiny zezwalają bez konieczności posiadania lokalnego partnera.

Dobrze się stało, że jaskółki krytycznego myślenia pojawiły się wśród rodzimych polityków i stworzona została lista spółek strategicznych z dominującą rolą Skarbu Państwa.

Może warto także skorzystać z chińskich dobrych praktyk i raz jeszcze przejrzeć listę spółek typowanych do prywatyzacji, a dla bardziej perspektywicznych zastosować model joint venture – LOT, PKP – to tylko dwa przykłady, które do modelu joint-venture się nadają.

Dałoby to możliwość budowania sensownego modelu biznesowego opartego na współpracy, w przeciwieństwie do obecnego często przypominającego ekonomiczną kolonizację.

Ponadto w przypadku kontrowersyjnych prywatyzacji, model joint-venture jest politycznie łatwiejszy do przeprowadzenia i nie odbiera całkowitej kontroli nad spółka (vide: prywatyzacja Lotosu, lub Enei)

Doświadczenia z modelem joint-venture na polskim gruncie już są należałoby je tylko odświeżyć i ewentualnie dopracować do konkretnej firmy. Jest polsko-chiński Chipolbrok, jest Huta Stalowa Wola, która posiadała joint venture z japońskim Komatsu.

Możemy również kontynuować myślenie życzeniowe, licząc że “zagranica” rozwiąże wszystkie polskie bolączki. Cieżko jednak budować kapitalizm bez rodzimego kapitału i realnych możliwości podejmowania decyzji gospodarczych w obszarach dla kraju istotnych.

Autor: Paweł Zaborowski – inżynier i finansista. Od 10 lat pracuje w dziedzinie finansów międzynarodowych w krajach Beneluxu, dzięki czemu miał okazję poznać kulturę biznesową i sposób pracy firm w Azji Wschodniej i w Hong Kongu, które często odwiedzał zawodowo. Znany, lubiany i ceniony na portalu polska-azja.pl komentator, gdzie występuję pod Nickiem „PZ”.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
P. Zaborowski: Chińskie joint-ventures, a polski interes gospodarczy Reviewed by on 26 września 2011 .

Witamy kolejnego komentatora, który zdecydował się opublikować na polska-azja.pl swój tekst. Tym razem to Paweł Zaborowski* który pisze o chińskich spółkach joint-ventures. *** Zachwycając się gospodarczym rozwojem Państwa Środka, warto przyjrzeć się także sposobowi prowadzenia biznesu i organizacji współpracy firm (oraz realizacji inwestycji zagranicznych), które Chiny doprowadziły niemalże do mistrzostwa, a z których także Polska mogłaby odnieść wymierne

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 20

  • Wracając do prywatyzacji w Polsce to przychód za Lata 2990-2010 wyniósł 123 mld zł czyli ca. 40 mld usd, czyli mniej niż połowa wartości firmy Siemens czyli cała wartość jakieś spółki telekomunikacyjnej na Zachodzie. Tylko tyle zarobiliśmy na sprzedaży całych gałęzi gospodarki.
    Nie zgadzam się z poglądem, że należy prywatyzować przedsiębiorstwa strategiczne.
    A jeżeli już to niektóre, mniej ważne i z założeniem, że większość udziału pozostanie
    w rękach skarbu państwa. Sprzedaż Lotosu to śmiertelne zagrożenie dla naszego
    bezpieczeństwa energetycznego i narodowego. Do bajeczek można włożyć
    przekonanie, że da się zabezpieczyć nasze interesy jakimiś klauzulami i przepisami.
    Rosyjski Lotos np.odpowiednimi cenami i rozbudową stacji benzynowych wepchnie w kłopoty finansowe Orlen. A klauzule. Swego czasu nałożono karę dla spółki J&S w wysokości 400 mln. A jak to się skończyło. Wiadomo. Dzisiaj Niemcy i Rosjanie pracują nad planem budowy elektrowni atomowej w okręgu kalinigradzkim, która ma zaopatrywać Polskę i Litwę w energię elektryczną. Planują tą elektrownie, żeby odwieść Polskę i zablokować pomysł budowania takiej w naszym kraju. Niemiecką odpowiedzią na nasz gazaport w Świnoujściu (swoją drogą, kto wybrał taką lokalizację) jest budowa gazoportu w Rostocku, z przeznaczeniem m.in. do dostaw gazu do Polski. Rosjanie wybudowali North Stream na dnie morzą inwestując 5 razy drożej niż mogli to zrobić lądem. Po co? Dla celów politycznych, żeby dalej uzależniać swoich sąsiadów. Dziś już przez podstawione albo przejęte firmy wykupili 20% koncesji na szukanie gazu łupkowego w Polsce.
    Tak biznes robią Niemcy i Rosjanie. W świetle tego prywatyzacja Lotosu bo będą
    z tego jakieś pieniądze lub zgodnie z teorią będzie lepiej zarządzany to po prostu
    dogmatyzm a la p.Balcerowicz, którego aparat pojęciowy pozbawiony jest wyczucia
    politycznego i społecznego.

    • Avatar Adam Izydorczyk

      W kilku sektorach mamy de facto monopol ( z cenami monopolowymi ) i tych na 100 % nie można sprywatyzować w obecnym stanie. Wiadomym jest, że prywatny inwestor taką pozycję będzie wykorzystywał. ( no chyba, że ktoś wprowadzi kontrolę cen )

      wute to, że prywatyzujemy jest pewną konsekwencją rozdymanego budżetu oraz jeszcze okropniejszego zadłużenia naszego kraju. Niech będzie wersja realistyczna wg. Instytutu Sobieskiego 204 % PKB ( ja znam jeszcze bardziej pesymistyczne analizy :+), aby ten burdel utrzymać trzeba prywatyzować !! Więc jak widać już na samym początku zasada sprzedającego jest inna niż w normalnych warunkach, gdzie długu nie posiadamy. Oni kierują się krótkoterminowymi wpływami do budżetu !! Co będzie za 10 lat ich zupełnie nie interesuje bo są wybory etc.etc.

      Jest znany przypadek huty sprywatyzowanej na Ukrainie, gdzie po prywatyzacji otrzymano strzelam 500 mln usd, ( potem odstąpiono od tej umowy i sprywatyzowano jeszcze raz z licytacji ogólnodostępnej dla każdego ) Z tego co kiedyś na necie czytałem otrzymali 3 razy więcej O_o

      Z tą rafinerią .. jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach .. Ja chcę tylko stwierdzić, że na 100 % istnieje możliwość prywatyzacji tej firmy i pozostawienia jej w rękach polskich. ( oprzeć to o kapitał wewnętrzny ) z tą różnicą, że nie musi pod należeć pod skarb państwa !!

      Kolejna sprawa od umów zawsze można odstępować … jest przepis, który mówi o rozporządzaniu własnym majątkiem .. w złej wierze etc.etc.

      • Avatar wute

        Zgadzam się, że prywatyzują bo budżet połyka pieniądze w tempie smoka. Zgadzam się, że z licytacji można dostać więcej.
        My niestety jesteśmy w takiej sytuacji, że żeby przetrwać musimy
        chronić pewne sektory.
        Co do przepisów to z J&S też były przepisy i umowy, a jak doszło
        do finału to silniejszy partner narzucił swoje rozwiązanie.

  • Przymus posiadania konta i obowiązek przelewów powyżej danej wartości ma sens
    ponieważ pomaga ograniczyć pranie brudnych pieniędzy nielegalne obroty itd.
    W

  • @ Adam Izydorczyk
    Nie wszystko co nie jest rozwiązaniem rynkowym i nie opiera się na zasadzie dobrowolności musi szkodzić
    Są pewne rozwiązania, które nie są rynkowe ale są pożyteczne. Dla przykładu. W USA w 1911 r. Sąd Najwyższy nakazał rozwiązanie Standard Oil uznając, że koncern ma zbyt wielką pozycję na rynki i przeto jest monopolistą. (kontrolowali produkcję i sprzedaż ropy na poziomie ca.90%).
    Nie widzę też problemu w ratowaniu banków przez państwo jeśli przyniesie to korzyść
    gospodarce kraju a zainwestowane pieniądze zostaną zwrócone przez bank po okresie sanacji. Oczywiście w żaden sposób nie popieram takiego ratowania banku jak zrobiono to w latach XX-tych z BGŻ, gdzie w trupka władowano masę pieniędzy,
    tylko dlatego, że był to bank kojarzony z jedną partią.
    Chronienie polskich banków, nawet kosztem, odejścia od reguł wolnej gospodarki
    jest naszym żywotnym interesem. Każdy chroni swój sektor bankowy. Np. Włosi aż do
    ostatnich lat bronili swój sektor bankowy przed przejęciami. Tylko na użytek nowych
    społeczeństw unijnych propagowano bajeczkę o wolnym rynku, obrocie, że kapitał
    nie ma narodowości..itd. Taką bajeczkę wielu kupowało. Wśród nich także kupowali
    ją politycy. Część z niewiedzy i głupoty, a część z innego powodu.
    Przypadek sprzedaży hut jak piszesz za 1/50 wartości to nie jedyny. Np. cała branża
    papiernicza została sprzedana obcym. Zakłady w Świeciu, największe w Polsce
    sprzedano gdy firma była w dobrej kondycji finansowej, a na rynek nie wykazywał
    cech załamania. Nowoczesną cementownie Gorażdze sprzedano Belgom za DM 120 mln, a oni odsprzedali ją pól roku później Niemcom za DM 600…..itd.
    Przymus posiadania konta i obowiązkowej granicy przelewów

    • Avatar Adam Izydorczyk

      @wute
      Przepraszam, ale jeśli komuś przyznajemy koncesję lub monopol na pewne usługi to wiadomym jest, że może dojść do monopolizacji rynku. Zresztą nie chodzi tutaj o sam monopol tylko o możliwość ustanowienia ceny monopolowej. Możesz mieć wute monopol w Polsce na produkcję lin, ale monopolu cenowego nie uda ci się wprowadzić ( z praktyki )
      Więc najpierw poprzez regulację stworzono monopol, a potem próbowano go ograniczać po raz kolejny przez kolejne regulacje O_o

      TBTF oraz moral hazard … etc.etc. Uratujesz ich raz za kilka lat sytuacja się powtórzy co zresztą znamy z historii !! Runów na banki było wiele ratowano je i sytuacja zawsze się powtarza !! Kiedy uratowano Chryslera po raz pierwszy też mówiono tylko ten jedyny raz, a potem ratowano go jeszcze 3 razy. Na majątku i aktywach dalej może powstać nowa firma jaki problem O_o

      Powiedziałem USA ratowało swoje banki .. co obywateli interesuje, że bank działał nieroztropnie ? dlaczego mają utopić 2 bln usd na ratowanie kogoś ?? Tych pieniędzy nie da się już uratować .. zresztą one i tak są wirtualne bo nikt ich na prawdę nigdy nie posiadał. kończy się to jednym INFLACJĄ poczytać o republice weimarskiej u Hazlitta !! Zresztą inflacja robi o wiele więcej złego niż mówi mainstream …. polecam Austriaków na początek i ATCK ( na mises można wiele znaleźć )

      Pisałem prywatyzować tylko z licytacji i na konkretnych warunkach !!

      „Przymus posiadania konta i obowiązek przelewów powyżej danej wartości ma sens
      ponieważ pomaga ograniczyć pranie brudnych pieniędzy nielegalne obroty itd.”

      Przez wiele lat takich przepisów nie było, a wszystko normalnie działało i ludzie płacili podatki i nie uciekali w szarą strefę !!
      Bo jest to zależne od zupełnie innych czynników, a dokładniej mówiąc od opodatkowania !!

      Co do Rosji masz rację .. im nigdy nic był nie sprzedał bo rządzi tam KGB FSB, albo cholera co jeszcze :+)

      • Avatar wute

        Nie jestem zwolennikiem ratowania każdego banku. Zgadzam
        się z Tobą, że jak upadną no na ich miejscu powstaną nowe
        podmioty. Natomiast państwo winno interweniować jeśli bankructwo pociągnie za sobą branże, kraj czy świat. Recz jasna
        w takim przypadku winna to być pożyczka zwrotna.
        Jeżeli uważamy, że nie powinno się ratować bankrutów prywatnych to powinniśmy być konsekwentni i również nie ratować bankrutów państwowych np.podczas azjatyckiego
        kryzysu finansowego. Niech upadną zgodnie z doktryną. Tylko
        takie coś pociągnęłoby za sobą skutki o wiele cięższe niż
        wystąpiły w tych krajach, dlatego też władowano, o ile pamiętam 50 mld usd w Koreę żeby zastopować ten horror.
        Moim zdaniem jest gdzieś linią pomiędzy tym gdzie rząd nie
        powinien przeszkadzać w bankructwie a tym kiedy powinien.
        Sektor przestępczy będzie istniał niezależnie od tego jakie
        będą podatki i będzie prowadził swoje nielegalną działalność.

      • Avatar Adam Izydorczyk

        „Sektor przestępczy będzie istniał niezależnie od tego jakie
        będą podatki i będzie prowadził swoje nielegalną działalność.”

        czy z powodu 0,05 % chcesz zniewolić wszystkich ? Z takiego założenia zawsze wychodzą socjaliści … 1 % społeczeństwa nie da sobie rady to trzeba wprowadzić X regulację, a to, że ona dotyka całe społeczeństwo … kogo to obchodzi !!
        inżynieria społeczna ma to do siebie, że każda regulacja daje pewien feedback !!!

        Co do kryzysu azjatyckiego …. te pompowanie ratowanie ma swoje konsekwencje, które ujawniły się wtedy kiedy doszło do nowego kryzysu !! Zresztą w wielu bankach można dzisiaj jeszcze odnaleźć te toksyczne aktywa !! Np. w Chinach te toksyczne aktywa zapakowano i poddano pod zarządzanie wielkiej czwórce …. Mało to banków w Japonii powinno zaliczyć zgon ? Czy zadłużanie się w nieskończoność jest jedynym wyjściem ? kiedyś ten dług i tak i tak trzeba będzie spłacić.

        Oczywiście uratować coś można jeśli mamy małe zadłużenie i dojdzie zaraz po tym do restrukturyzacji tego shitu …. przykład Korei Południowej jest dość dobry ja dorzucę jeszcze Tajwan oraz Malezję :) Różnica w tym wszystkim polega na tym, że np. Tajwan ma dług na poziomie 90 mld usd, a PKB większe niż Polski …. inne relacje ( jak ktoś jest zadłużony na 10 % PKB inaczej może się zachowywać !! ALE GRECJA EUROPA USA POLSKA są w całkowicie innej sytuacji :+)

      • Avatar wute

        Przymus transferu przez bank powyżej pewnej wartości jest
        oczywiście dyskusyjny. Ja podałem jako powód ograniczenie
        prania brudnych pieniędzy. Można do tego dodać też lepszą
        przejrzystość transakcji.
        Liczby, w tym przypadku, nie są adekwatne do tematu.
        Można założyć że 0,00001% pasażerów samolotów ma złe
        zamiary i z tego powodu pozostałe 99,9999% uczciwych jest
        „zniewolonych” poprzez przechodzenie różnych kontroli, z których niektóre mają wręcz upokarzający charakter jak np.
        obowiązek ściągania butów. Jednak jest to przez ludzi
        akceptowane ponieważ jest przekonanie, że służy to ogólnemu
        dobru.
        Co do Japonii to w pełni się zgadzam. Tam system konwojowania trupów doprowadził do dwudziestoletniego zastoju.
        Co do Grecji, USA, Polski i paru jeszcze krajów europejskich
        to pełna zgoda.

  • Avatar Adam Izydorczyk

    Jaka bitwe, ze pozwole sobie zapytac?

    Bitwa o Anglię

    kidding …. to było w celu rozruszania atmosfery oraz wprowadzenia elementu komedii niczym u Pythonów :+)

  • Avatar Adam Izydorczyk

    Opiszę całą sytuację od A do Z w innym przypadku będzie wiele niedopowiedzeń, a to zawsze prowadzi do niezrozumienia omawianej materii !!!

    1)Dwie warstwy w gospodarce
    De facto otaczającą nas gospodarkę możemy podzielić na dwie warstwy : jedna na poziomie przedsiębiorstw drugą na poziomie państw. Nie tylko przedsiębiorstwa z kraju X oraz Y ze sobą konkurują, ale także państwa. ( czyli w naszym przypadku kraj X oraz Y)
    Druga warstwa czyli państwo zawsze próbuje wywierać nacisk na pierwszą warstwę co z pod punktu obywateli żyjących w państwie X może być korzystne, lecz dla całej globalnej ekonomii bynajmniej.
    Dlaczego dochodzi do takich sytuacji ? Dlatego, że w dzisiejszym świecie państwa ( a dokładnie aparat przymusu, który posiada monopol na danym terenie ) ma za dużo do powiedzenia w dziedzinie gospodarki !!
    Jeśli państwo jest państwem minimum i przez budżet państwa przechodzi do 10 % PKB nie ma żadnych możliwości bycia jednym z graczy na rynku globalnym. Zresztą w każdym kraju istnieje lobby, które będzie zachęcało finansowo przedstawicieli wybranych w powszechnych wyborach do spełniania ich zachcianek. ( co zawsze prowadzi do konfliktu )

    Co nie jest rozwiązaniem rynkowym i nie opiera się na dobrowolności SZKODZI rynkowi SZKODZI obywatelom, a daje dodatkowe profity pewnych grupom nacisku !!! Ponieważ w żadnym państwie na świecie, w którym dzisiaj przyszło nam żyć nie ma nieskrępowanej gospodarki rynkowej, ZASADY gry są zmienione i dochodzi do takich sytuacji jakie zostały opisane przez Szanownych Kolegów !!!

    2) System Bankowy

    Szanowni koledzy zwrócili uwagę na pochodzenie kapitału i kwestii własności poszczególnych banków. Tak naprawdę PROBLEM leży zupełnie, gdzie indziej. System bankowości centralnej oparty na rezerwie cząstkowej jest jednym wielkim przekrętem !!! Co to za różnicy czy ratujemy bank X Y czy też Z kiedy robimy to z pieniędzy PODATNIKÓW. Żadna z tych operacji nie jest dobrowolna TYLKO JEST PRZYMUSEM !!

    Przypominam też Szanownym Panom, że za kształt systemu bankowego odpowiada KOMUNA, a dokładnie za jego brak. Nie wytworzył się u nas system bankowy za PRLu więc jesteśmy tak naprawdę na początku drogi bo mija dopiero 21 lat transformacji !!
    Polska nie posiadała żadnych banków ( dokładnie posiadała 4 ) żadnego kapitału, co GORSZA bo chyba już wszyscy zapomnieli Polska zaliczyła dwa bankructwa w roku 1982 oraz 1989 !!!! POLSKA była TRUPEM z pewnymi aktywami, która można było sprywatyzować, aby spłacać długi !!!
    Dzisiaj mamy na rynku ponad 60 banków więc jak widać, większość z nich to nowe banki, które przybyły do nas po roku 1990 !!!

    Zresztą to depozyty stanowią podstawę systemu bankowego ponieważ w tej dziedzinie istnieje dobrowolność, a na rynku są jeszcze polskie banki każdy może przenieść konto z banku X do banku Y, a z banku Y do banku Z !!
    KOLEJNY przymus, który został zastosowany to przymuszanie obywateli oraz przedsiębiorców do posiadania konta w banku !!! Z JAKIEJ RACJI MAM POSIADAĆ KONTO W BANKU ? Z JAKIEJ RACJI PRZELEWY PO 40 tyś EURO MUSZĘ PRZEPROWADZAĆ PO PRZEZ KONTO W BANKU ? LOBBY bankowe wszędzie przymusza ludzi do rozporządzania swoim kapitałem w sposób, w który na pewno nie jest dla nas korzystny.
    Dokładnie to samo tyczy się rezerwy cząstkowej, która została obniżona z 20 % w latach ‚ 90 do 3 % dzisiaj ROZBÓJ w biały dzień !!!
    Bańka na rynku, która się wytworzyła w Polsce jest winą tego magicznego system, gdzie pieniądz/ czy też zobowiązanie kredytowe nie ma żadnego poparcia w realnych oszczędnościach. W Chinach dokładnie taka sama zabawa z tą różnicą, że RRR jest wyższe.
    Gdyby w Europie banki miały przechodzić taką weryfikację jak w Korei Południowej, gdzie współczynnik wypłacalności musi wynosić 40 % to dzisiaj 95 % banków w europie jest na czarnej liście !!

    3) Prywatyzacja
    Prywatyzować należy nawet te przedsiębiorstwa, które są strategiczne. Wszystko zależy od rodzaju prywatyzacji oraz przepisów zawartych w umowie !!! Kupujący dane przedsiębiorstwo musi wiedzieć na jakich zasadach toczy się gra.
    Zawsze i wszędzie trzeba prywatyzować przez licytację oraz drugi sposób poprzez giełdę papierów wartościowych !!!

    W normalny kraju np. fundusze emerytalne nie służą temu, aby wykupywać obligację skarbu państwa, ale po to, aby akumulować kapitał i inwestować go w gospodarkę !!! Zresztą w Azji oraz Chile było bardzo podobnie. Oczywiście fundusze emerytalne powinny być dobrowolne tak samo jak tacy system emerytalny ( czyli dobrowolny ). Wystarczy wprowadzić jeden zasadniczy przepis ( 50 % kapitału ma być zainwestowane w Polsce ) reszta 50 %, gdzie chcą nawet w Chinach. Mogą inwestować w złoto grunty rolne działa sztuki we wszystko tylko, aby stopa zwrotu była jak najwyższa. Zresztą klient ma prawo wyboru, ( czyli na jakie ryzyko się godzi, kiedy jego pieniądze są inwestowane )

    Kolejna sprawa licytacja ( czyli kto da więcej ) oraz przepisy mówiące, że przez okres 10 lat przedsiębiorstwo ma nadal funkcjonować, a nabywca nie może go zamknąć ( wpisać w kontrakt kilka mld rekompensat ) i różnego innego typu obostrzenia
    Różnicy praktycznie nie ma kto zjawi się i kupi LOTOS ( wiadomo jakie są cele finansowe polityki bilansowej sprawozdawczości ) jeśli inwestor będzie działał na niekorzyść firmy na to są paragrafy ( kij, że w Polsce czeka się po 5 lat na wyroki w sprawach gospodarczych )
    W Chinach również stosuje się prywatyzację czasową czyli przedsiębiorstwo przechodzi na rzecz Unilever na okres 20 lat, a potem wraca pod skrzydła chińskie !! Motywów prywatyzacji jest wiele ….. zawsze i wszędzie diabeł tkwi w szczegółach.

    W Polsce narzekamy na prywatyzację bo jest ona przeprowadza w sposób nieudolny i przez cwaniaków .. za ile Szarawarski z SLD sprzedał polskie huty stali … ?? dlaczego on ma zarzuty prokuratorskie ? bo był to jeden wielki przekręt, a tak się dzieje kiedy politycy biorą się za gospodarkę !! Sprzedać hutę za 1/50 wartości rynkowej to tylko polscy politycy takie rzeczy potrafią O_o

    4) Cena monopolowa
    To, że cena monopolowa jest niekorzystna jest wiadomym dla każdego, wpływa ona negatywnie na inne sektory gospodarki. Przeważnie utrzymywanie sektorów strategicznych wiąże, się z ceną monopolową. A poprzez ceny monopolowe dochodzi do błędnej alokacji dóbr kapitałowych … coś się może wydawać korzystne, ale koniec końców nie jest. ( zresztą to samo wynika z inflacji oraz ekspansji kredytowej)
    Najgorszą jednak rzeczą jest prywatyzacja monopolu, przez bandy cwaniaków jak to zawsze miało miejsce w Polsce !! I znów mamy do czynienia z państwem, które poprzez swoje regulacje etc.etc. wpływa na strukturę rynku. Gorzej jeśli mamy do czynienia z monopolami z epoki socjalizmu ( czyli tam, gdzie trzeba dane przedsiębiorstwo jeszcze subsydiować mimo ceny monopolowej ) bo wszystko jest tak nieefektywne !!!

    Zgadzam się, że reguły gry zostały zmienione, ale jest wiele rozwiązań, które mogą zniwelować te problemy, nie trzeba trzymać wszystkiego pod skrzydłami Skarbu Państwa. Bo łatwo przypomnieć sobie jak zostało wykończonych wiele firm skarbu państwa, przez nieumiejętne zarządzanie przez politykierów i ich kolesiów. Kolejna sprawa w Polsce jest jeszcze ponad 1000 spółek skarbu państwa więc jest w czym wybierać i co prywatyzować !!!

    Reszta wyjdzie w praniu kiedy będziemy dalej toczyć boje :+) ( A ja jak prawdziwy Polak będę walczył z przeważającymi siłami wroga, co jest zresztą naszym sportem narodowym :) )

    • 1) Swietnie, ze odniosles sie do kwestii wywierania nacisku (lobbying) i kombinowania przez konkretne grupy w celu osiagniecia korzysci.
      Ja to widze w taki sposob, ze ekonomia to nie jest fenomen naturalny, ale spoleczny (bez ludzi nie ma ekonomii), co oznacza ze nie da sie wszystkiego opisac tylko przy pomocy aparatu matematycznego, bo zawsze na ktoryms etapie dochodzi kreatywnosc (nieprzewidywalnosci) czynnika ludzkiego.
      Zmierzam do tego, iz nie podejrzewam ze politycy lub ekonomisci powiazani z kolami politycznymi nie sa obeznani z teoria ekonomii, ale jednak robia tak jak robia i nie zanosi sie aby nagle zmienili swoje zachowanie. To tak troche jak z nikotyna, wiadomo ze szkodzi ale i tak spora czesc ludzi nie jest w stanie przestac. :)
      Polska bedac w Europie, w dodatku otoczna przez kraje stosujace model panstwowego kapitalizmu (taka ladna nazwe niedawno odnalazlem), moim zdaniem nie moze pozwolic sobie na nieuwzglednianie tegoz faktu i byc najlepszym w klasie forsujac model purytanskiej ekonomii. Jestesmy na to za slabi (zarowno jako Panstwo, jak rowniez jako spoleczenstwo), a europejskie nacjonalizmy maja sie dobrze i nie sadze aby w najblizszym czasie sie to zmienilo.
      Tak masz racje interwencjonizm deformuje to strukture rynku, masze racje ze zle wplywa na globalna ekonomie, ale jak sam napisales moze powodowac iz ludziom w kraju X zyje sie lepiej (nawet jesli jest to kosztem kraju Y), a poniewaz kraje sasiednie ingeruja w swoja wewnetrzna ekonomie, nie widze nic zlego aby postepowac podobnie. To chyba tak troche jak z pieniadzem, gorszy wypiera lepszy. :)

      2) System bankowy w Europie wlasnie zalicza „zgon”. Nie jestem zwolennikiem tego co teraz sie ladnie nazywa „too big to fail” i idacej za tym kroplowki na koszt podatnika, ale jestem w stanie sobie wyobrazic jak moglaby wygladac sytuacja, gdy dopuszczonoby do plajty i depozyty powyzej wartosci gwarantowanej (czyli i tak z kasy podatnika) znikaja. Dlatego rozumiem dlaczego politycy tak trzesa i ratuja banki. :)
      Masz racje, ze jest to skutek rezerwy czastkowej, ktora to zostala zapoczatkowana checia pompowania zyskow (i iluzji o ciaglum wzroscie), ktora to wynikala z systemu motywacji wewnatrz bankow, co powodowalo ze i zarzad i udzialowcy mieli interes w tym aby te zyski pompowac (zatem znowu czynnika ludzki wypaczyl pewne teorie). :) Wszystko to dzialo sie zgodnie z prawem i usankcjonowane jest przez Komitet z Bazylei, zatem oskarzanie o dzialanie na szkode spolki jest co najmniej nielatwe do udowodnienia. Pytaniem retorycznym jest, ilu ludzi z szerokiego spoleczenstwa zdaje spbie sprawe z sytuacji istnienia rezerwy czastkowej i fenomenu kreacji pieniadza z tego faktu wynikajacego? Chyba niewielu.
      Owszem depozyty stanowia baze systemu i decyduja o mozliwosci udzielania kredytow, jednakze to czy kredyty beda udzielane (i na jaki cel) lezy w gestii zarzadow, ktore podlegaja procesowi decyzyjnemu w spolce matce. Jeden z przykladow to PeKaO SA, ktore po krotkim czasie przeciagania lin pomiedzy KNF a zarzadem w Mediolanie, jednak Mediolan postawil na swoim (czyli struktura dywizjonalna) i Kornasiewicz juz prezesem nie jest, a zostal nim Wloch i w strukturze dywizjonalnej jest podporzadkowany centrum w Mediolanie. To miedzy innymi oznacza, ze w obecnej sytuacji rynkowej w EU kurek z kredytami w Polsce zostal przykrecony (bez wzgledu na sytuacje gospodarcza w Polsce).
      Dodatkowo problemem w europejskiej strukturze bankowej, nagminnie pomijanym jest koncentracja (kapitalu i ryzyka) i lewarowanie do granic absurdu. W tej chwili najwieksze banki w EU maja bilanse wieksze niz PKB kraju macierzystego z ktorego pochodza. To takze przyczynia sie do niestabilnego systemu, pomijam juz fakt operacyjnej umiejetnosci kontrolowania takiego molocha i aktywnego zarzadzania ryzykiem.
      Nie chce byc zle zrozumianym, wiec od razu mowie iz moim zdaniem glupota bylo oddanie bankowosci w zagraniczne rece w stopniu w jakim to zrobiono, ale wcale nie twierdze ze w 100% powinien byc Polski. Tak jak napisalem nigdzie w kontynentalnej Europie Zachodniej nie ma tak duzego udzialu zagranicznego kapitalu w bankach jak w krajach bylego bloku wschodniego.
      Rozsadne byloby aby krajowy udzial w systemie bankowym mial rynkowy udzial w okolicach 40%, chociazby tylko po to aby system stabilizowac.

      3) Oczywiscie zgadzamy sie ze prywatyzowac nalezy, zwlaszcza ze wsrod obecnej oferty ponad 1000 spolek wciaz sa firmy w ktorych Skarbu Panstwa byc nie powinno.
      Natomiast nie zgodze sie z Toba ze prywatyzowac nalezy firmy strategiczne. Jedyna co nalezy to wymusic to odpolitycznienie i profesjonalne zarzadzanie (do czego JV moim zdaniem sie nadaje doskonale, bo pewne praktyki wymusza).
      Prywatyzacja przez gielde jak najbardziej, ale nie zapobiega to mozliwemu przejeciu kontroli w zwiazku z tym nie wszystkie spolki ta droga powinny isc. I juz w tej chwili nie ida poniewaz jest kilka takich gdzie Skarb Panstwa chce zgarnac premie za kontrolny udzial.
      Sugerujesz wprowadzenie regul kontrolujacych mandat inwestycyjny (50% w Polsce 50% za granica), wydaje mi sie ze jest to nie do zrobienia bo ogranicza swobodny przeplyw kapitalu (jeden z fundamentow Unii), co zreszta UE juz nam wypomniala.
      Zatem jesli nie takim sposobem, to JV z kontrola operacyjna i rownym podzialem rad nadzorczych i zarzadow, co spowoduje ze strony beda sie musialy dogadac biorac pod uwage wspolne interesy. Dla mnie kluczowym aspektem jest tu kontrola, jako ze nie wierze w rozwiazanie tego umowami prywatyzacyjnymi, poniewaz nie zrobiono tego do tej pory, zadawalajac sie tylko pieniedzmi z prywatyzacji (ktore szybko przejedzono) i calkowitym cedowaniem praw i obowiazkow na nowego wlasciciela.
      Kiedys uslyszalem taka ciekawa uwage podczas jednej z moich rozmow z Chinczykami – „Wy Polacy wierzycie, ze ktos za Was zbuduje dom i odda go Wam na uzywanie”.

      4) Tak jak mowilem, aktywny udzial Skarbu we wlasnosci tak (ale absolutnie zgadzam sie ze nie w kazdej branzy), pod warunkiem ze nie kreuje monopolu. Jako, ze nie widze mozliwosci realnego odspawania Rycha, Zbycha i Mira od checi „sprawdzenia sie w biznesie”, to wedlug mnie JV daje chociaz mozliwosc zderzenia sie z profesjonalnym aspektem biznesu takowych adeptow, co ogranicza znacznie pole do podejmowania nieprzemyslanych decyzji. Na razie jednak nawet taka forma prywatyzacji (czy tez wspolpracy w miedzynarodowym biznesie) pozostaje w sferze poboznych zyczen, wiec nie sadze abysmy dowiedzieli sie „co by bylo gdyby”, niemniej jednak chcialem pokazac ze istnieja mozliwosci.

      • Avatar Adam Izydorczyk

        1) Wszystko do czasu. Kiedy kraj X wykorzystuję sytuację i próbuje zrobić komuś kuku po pewnym czasie ( raczej szybciej niż później ) dojdzie do wojny gospodarczej, handlowej etc.etc. Dokładnie tak jak w przypadku USA vs Japonia
        Koniec końców i jeden i drugi kraj traci na takich walkach.

        Powiedzmy kraj X subsydiuje sprzedaż swoich produktów rolnych .. czy faktycznie wszystkim w kraju X żyje się lepiej czy tylko wybranym ? Oczywiście ten dodatkowy pieniądz po sprzedaży może trafić do innych sektorów, ale czy koniec końców Zysk z tej operacji będzie większy niż kwota subsydiów ? Może, ale nie musi !! Po 2 kiedy upadną rynki ( tak jak w Afryce ) po pewnym czasie nie ma już kto kupować tych płodów rolnych. Więc tworzy się następną politykę czyli pomocy ….. wysyła się pieniądze z UE do Afryki, aby ci na samym końcu mogli kupić produkty subsydiowane przez UE ( KOMEDIA )

        Następna rzecz rynek płodów rolnych dzięki subsydiom będzie inwestował rozwijał się, ale czy faktycznie jest to to co powstanie na wolnym rynku ? Zawsze i wszędzie po błędnej alokacji koniec końców dochodzi do stanu ozdrowienia !! Na szczęście istnieje coś takiego jak cykl koniunkturalny i cwaniakom pompującym pewne sektory daje po kościach !! gorzej jeśli ci nadal wtłaczają pieniądze podatników do niezyskownych przedsięwzięć !!

        Kapitalizm państwowy, korporacjonizm i wszystkie inne odmiany mają jeden mankament są nieefektywne co widać bo sytuacji krajów w Europie, Szwecja 850 mld usd długu Norwegia 2 bln usd długu … Holandia Włochy UK Niemcy wszyscy jadą na takim zadłużeniu, że głowa mała. Pewne dnia wszystko pierdo…….. co oznacz tylko jedno ten system nie jest efektywny !!!

        2) Upadną .. wielokrotnie banki upadały, a po pewnym czasie gospodarka się odradzała na zdrowych fundamentach. Lepiej przecierpieć 5 lat niż bawić się w tą samą grę !! Zresztą kto straci ?Społeczeństwo czy banksterzy ??
        Zresztą jak widać, nie ma żadnego znaczenia pochodzenie kapitału, bo sytuacja w USA Francji Polsce i każdym innym państwie jest podobna. Z tą różnicą, że w USA już było QE 1&2 .
        O recovery rate RRR wsp. cook’a możemy gadać godzinami, ale nie wiem czy coś zmienimy Panie Pawle
        Jedno jest pewne system bankowy nie cierpi na brak płynności lub na brak kapitału co próbują wmówić ludziom banksterzy … przy wsp. cook’a w South Korea na poziomie 40 % banki normalnie funkcjonują.
        Nie dojdzie do sytuacji, gdzie stopa procentowa podskoczy do 20 % i więcej … będzie wynosiła 5-10 % ( oczywiście rynek to ustali ) Nawet jeśli oszustwo jest usankcjonowanie prawnie dalej jest oszustwem.

        Mam starą encyklopedię PWN z okresu PRL, gdzie pisze, że system socjalistyczny jest bardziej efektywny niż kapitalistyczny .. czy jest to prawdą mimo, że znajduje się to w encyklopedii ? :+)

        Inwestorzy bankierzy nie kierują się pojęciem przynależności do danej grupy społecznej. Oni kierują się zyskiem i chęcią dorobienia się na każdej możliwej okazji. Kiedy system pada już w kolejce ustawia się ekipa, która chce na tym zarobić tak jak w latach ’30 ubiegłego wieku !!!

        Kolejna sprawa głupota ludzka !! Jak można wszystko trzymać w banku ?? Jeśli na rynku mamy 1000 graczy z kapitałem tworzą się różne równowagi niż w przypadku kiedy na rynku mamy 50 graczy. Ludzie oddali swoje oszczędności do 50 największych instytucji finansowych, które robią całkowity przemiał na rynku. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że poszczególne rządy politycy są za ugadani z bankierką !!

        3) Mówią szczerze mało co mnie obchodzą regulacje UE bo wiem jedno .. ta instytucja będzie jeszcze trwała przez najbliższe 5 lat i ją szlag trafi :+) ALLELUJA
        Kiedy wycinano drzewa w USA w 19 wieku pewien senator czy kto to tam był podniósł larum, że wycięto już tyle lasów, że zagroziło to strategicznym interesom USA. Dzisiaj nikt już nie buduje domów oraz statków z drewna !!
        To co dzisiaj jest strategiczne jutro może być tylko bezużytecznym sektorem naszej gospodarki !!
        Baterie jądrowe 4S elektrownie gazowe jądrowe i pewnego dnia obudzimy się w świecie, gdzie górnictwo będzie dostarczało nam 20 % całej energii :+) ( chodzi oczywiście o elektrownie węglowe )

        Stocznie państwowe .. strategiczna gałąź naszego państwa .. gdańska szczecińska gdyńska szlag je wszystkie trafił, ale istnieją stocznie prywatne, które całkiem dobrze sobie radzą :+)

        4) Niech ekipa w Polsce da możliwość robienia biznesu przez MiSP, a zobaczymy jak za 20 lat, ten mały biznes będzie wielki !! Dzisiaj zaś robi się tak … MiSie pogrzebać, a korporację, która się otwiera w Polsce subsydiować z pieniędzy podatników :+) Na rynku reguły gry mają być równe dla każdego !!
        Powiedziałeś Pawle, że twój znajomy powiedział „Wy Polacy wierzycie, ze ktos za Was zbuduje dom i odda go Wam na uzywanie”. i miał 100 % racji. !! Biznes w USA na samym początku opierał się na MiSiach, które po 50-100 latach stały się graczami międzynarodowymi !! Jeśli przedsiębiorstwo ma zysk i wrzuca je np. do kapitału rezerwowego to powinno mieć możliwość niepłacenia podatku. Poprawia sobie wsk. pod kredyt etc.etc. wszystko można załatwić !!

        Kolejna sprawa to kwestie związane z budżetem państwa. U nas istnieje zasady sporządzania budżetu jak w 19 wieku. Duży wór z podatkami, a potem rozdzielamy. Nasi politycy nigdy nie słyszeli o Lean Government , new public management !!

        p.S
        Co do słów pieniądz gorszy wypiera lepszy : prawo Kopernika – Grahama mówi że zły pieniądz wypiera pieniądz dobry. W rzeczywistości prawo to mówi tylko o tym że pieniądz któremu rząd nadaje sztucznie zawyżoną wartość wypiera pieniądz którego wartość została sztucznie zaniżona. Jeżeli rząd mówił że moneta która są „zużyte” (ich waga spadła na skutek długiego obiegu na rynku) mają mieć taką samą wartość jak monety nowe (czyli sztucznie zawyża wartość starych monet i zaniża wartość monet nowych), wtedy okazuje się że nowe pieniądze będą odkładane albo zostaną wyeksportowane natomiast stare pieniądze będą służyły dalszej wymianie

        pozdrawiam i czekam na kolejną bitwę Panie Pawle :)

      • Avatar PZ

        1) Przyklad z Afryka jest jak najbardziej trafiony. To jest paranoja, ze pomidory czy pszenice Afryka dostaje (kupuje) z Europy. Nawet za cesarstwa rzymskiego takich jajec nie bylo, gdzie w Maroku byly jedne z wiekszych upraw pszenicy (notabene na polach dostepnych po wyrznieciu lasow cedrowych do budowy lodzi). :) Tyle, ze sytuacja trwa od kilkuset lat, ale Europa woli leczyc swojej sumienie slac tam pomoc UN, zamiast zliberalizowac rynek. Jaki skutek to widac po wybraniu sie do Afryki. Nie mam zludzen co do tego, ze jest to nieefektywne, nie mam tez zludzen ze sie to nie zmieni. W zwiazku z tym jaka jest Pana propozycja? Dajemy rolnikom z Polski, na przyklad, konkurowac na zasadach ustalonych przez UE, co oznacza ze wielu z nich ustawi sie w kolejce po zapomogi (dotacje unijne), a rolnicy z UE beda nam slac wszystko od siebie. Obawiam sie, ze jest to recepta na spoleczny niepokoj co najmniej, przez wprowadzenie utopijnej wizji.

        2) Co do inwestorow i banksterow, graja tak jak sie im na to pozwala (i mowie zarowno o radach nadzorczych, jak i o regulacjach rynku). Udzialowcy chcieli corocznie rosnacych zyskow i dywidend, zarzady tylko spelnialy to zadanie (przy okazji sowicie sie wynagradzajac).
        Rola panstwa jest ukracanie nadmiernej koncentracji kapitalu i wladzy, bo to prowadzi do wypaczen, ktore obecnie obserwujemy.
        Z rezerwa czastkowa niczego nie zmienimy i tu sie zgadzamy. Basel III ustawia wspolczynnik na 8% (co i tak jest smiesznie niskie), a juz zostal okrzykniety anty-amerykanskim.:)
        Podobnie z tym co Pan nazywa „glupota ludzka”, ja to nazywam brakiem informacji – w zwiazku z czym teoria racjonalnego inwestora jest tylko teoria. :)

        3) Nie podejmuje sie przepowiadania przyszlosci UE, jest jeszcze wiele sposobow aby obecny system utrzymac na kroplowce. Natomiast, tak jak powiedzialem Polska jest krajem zbyt slabym, aby grac w I lidze tych ktorzy karty rozdaja, zatem pozostaje nam asertywne reagowanie na sytuacje, ktora zastajemy przy probie dbania o interesy narodowe bo takowe mamy. Tego sie bez pieniedzy (akumulacji kapitalu) nie da zrobic.
        Nie mamy mozliwosci akumulacji kapitalu na duza skale, bo zyski sa transferowane za granice. Przy obecnej panice widac to tym bardziej, nawet w sierpniowym raporcie NBP.

        4) Bardzo bym chcial, aby to bylo takie proste w naszym kraju. Byl pakiet Wilczka, nie bez powodu zostal rozwodniony. Tutaj tez nie miejmy zludzen, ze to sie zmieni. Chcialbym aby reguly gry byly rowne dla kazdego, ale jest to moim zdaniem idealistyczne myslenie na tym etapie. Problem w tym, ze krepowanie gospodarki idzie w parze z subsydiowaniem (nie wnikam czy umyslnym czy nie) wielkich graczy i nie widze aby sie to mialo zmienic. Propozycja robienia JV daje chociaz cien nadziei na to ze z jednej strony kasa przestanie byc transferowana poza Polske na latwe zycie prezesa, a z drugiej strony uswiadomilaby politykom (tym od sprawdzania sie w biznesie) co sie dzieje i jak to dziala. Na tym etapie nie widze innej mozliwosci jak edukowanie przez uczestnictwo w dzialaniu firmy. Dodatkowym pozytywnym aspektem JV, jest to ze nie ma takich kontrowersji politycznych, a skokowo zmniejsza udzial Skarbu o 50% w gospodarce.

        Jaka bitwe, ze pozwole sobie zapytac?

  • Do Lotosu JV jest wedlug mnie modelem wrecz idealnym, poniewaz firma ma technologie przerobu ropy natomiast nie ma dostepu do znaczacych zloz ropy. Calkowita prywatyzacja bylaby oznaka albo naiwnosci, albo nieodpowiedzialnosci, zwlaszcze, ze mozliwosc iz trafi w rece rosyjskie jest bardzo duza. Formula JV daje mozliwosc uzyskania dostepu do zloz (warunek podstawowy aby w tym konkretnym przypadku rozpoczynac rozmowe o jakiejkolwiek prywatyzacji), bez utraty kontroli nad operacyjna dzialalnoscia spolki. Jesli LOTOS trafilby w takiej formule w rece rosyjskie to mozna takze czesciowo mowic o zabezpieczeniu dzialalnosci rurociagu „Przyjazn”, czyli takze zapewnieniu dostaw ropy do Plocka (tak czy inaczej udzialy w Porcie Polnocnym wedlug mnie z prywatyzacji powinny byc wylaczone).
    Juz obecnie mowi sie iz nadchodzacy okres w geopolityce i gospodarce bedzie okresem w ktorym najbardziej istotnym aspektem bedzie zapewnienie dostepu do tanich nosnikow energii. W tym swietle calkowite sprywatyzowanie rafinerii (LOTOS) lub energetyki (ENEA) oznaczac bedzie powtorzenie tych samych bledow, ktore popelniono prywatyzujac banki w stopniu jaki ogladamy dzisiaj.

    • JV jest dla Lotosu faktycznie rozwiązaniem jeśli partnerem zostałaby firma, która ma dostęp do surowca. Jednakże sądzę, że Rosjan taka prywatyzacja nie będzie interesowała. U nich każdy biznes w branży
      energetycznej ma zawsze dno polityczne. Im głownie chodzi o przejęcie
      i uzależnienie, a dopiero na drugim miejscu są sprawy ekonomiczne.
      Co do wyłączenia udziałów w Porcie Północnym to pełna zgoda.
      PS.
      Jeszcze jedno o ochronie rynku przez Niemców.
      Ci, którzy interesują się piłką nożną wiedzą, że wiele słynnych i znanych
      klubów europejskich zostało przejętych przez obcych inwestorów, głownie
      arabskich i amerykańskich: m.in. MU, MC, Liverpool, Paris Saint Germain, Malaga. Arabowie deklarują też gotowość zakupu AC Milan. Wśród nich nie ma żadnego klubu z Bundesligi. Niemcy po prostu
      wprowadzili takie przepisy, które uniemożliwiają przejęcie ich klubów przez
      obcokrajowców.

      • Avatar Zyggi

        Jak widać Niemcy mają wyrobioną opinię na temat bajeczki, że „kapitał nie ma narodowości”. Tak samo zresztą Azjaci z Dalekiego Wschodu. Natomiast kraje Grupy Wyszehradzkiej były tak naiwne, że wyzbyły się większości sektora bankowego. Dziś efekt tego jest taki, że Polacy biegną po kredyt do portugalskiego Millenium, greckiego Eurobanku etc. No, ale teraz możemy sobie tylko pobiadolić, bo co późno to próżno. Siedzimy w cudzej kieszeni i tyle. Jak pisał Wyspiański: „Miałeś, chamie, złoty róg”…

      • Avatar wute

        @ Zyggi
        Myślę, że naiwność to tylko 1/3 prawdy.
        Pozostałe 1/3 to brak kapitałów i nacisk silniejszych krajów a
        1/3 to jeszcze coś.

  • To rzeczywiście bardzo fachowy i wyważony artykuł. Propozycja JV jest niezmiernie
    rozsądna ponieważ pozwala zachować kontrolę lub jakiś stopień kontroli nad podmiotami nad którymi nam zależy.
    Sprzedaż większości sektora bankowego w obce ręce to więcej niż głupota. Ludzie
    którzy to zrobili powinni dostać wilczy bilet na pracę w Polsce. A tym, którzy na łamach gazet to popierali i uzasadniali „naukowo” powinno się odebrać naukowe tytuły. Tak też należy potraktować tych wszystkich, którzy chcą sprzedać Lotos.
    Prasa niemiecka kiedy została sprzedana jakaś drugorzędna gazeta z Berlina
    zrobiła raban jakby nastąpiło trzęsienie ziemi. Pod tym względem trzeba się uczyć
    od Niemców.

  • Bardzo ciekawy artykuł. Mam nadzieję, że wywoła polemikę. :-)
    Co do kwestii prywatyzacji, pozwolę sobie zadac dwa pytania do zwolenników (podejrzewam, że niezbyt licznych) polskiego „modelu” gospodarczego po 1989 r., zgodnie z którym obcy kapitał zadba o wszystko. Otóż, 1) czy sprzedaż udziałów w TPSA firmie (wówczas państwowej) France Telecom było prywatyzacją? Oraz 2) czy kraje takie jak Turcja, Grecja, Portugalia czy Słowenia, pozostawiając gros bankowości w narodowych rękach, postąpiły lepiej czy gorzej niż to miało miejsce u nas?

Pozostaw odpowiedź