P. Szczap: Mongolska polityka – nowe-stare twarze w obliczu nowych-starych problemów

 ›  ›  › P. Szczap: Mongolska polityka – nowe-stare twarze w obliczu nowych-starych problemów

Komentarz eksperta,Top news

P. Szczap: Mongolska polityka – nowe-stare twarze w obliczu nowych-starych problemów

Ostatnie miesiące były dla mongolskiej polityki okresem dość intensywnym. W związku z finalną, lipcową wygraną Battulgi można uznać, iż fotel prezydencki pozostał w rękach demokratów. Jak do tej pory trudno porywać się na ocenę rządów Battulgi. W ciągu pierwszych tygodni po objęciu przez niego rządów głośno było głównie o zapowiedziach walki z wyborczymi aferami korupcyjnymi oraz kwestią mongolskich kont offshore czy udziale prezydenta w akcjach gaszenia lipcowych pożarów. Poza tym Battulga (prywatnie dżudoka) odznaczał mongolskich atletów i zapowiedział starania o przywrócenie w Mongolii kary śmierci, zaś w ostatnim tygodniu października otworzył forum poświęcone walce z zanieczyszczeniem powietrza, co postrzegać można jako kontynuację ubiegłorocznych działań Elbegdorja. Oczywistym jest, że nie wszystko czym zajmuje się prezydent odbija się szerokim echem w mediach, jednak o głośniejszych z jego dotychczasowych działań trudno mówić w kategoriach innych niż wizerunkowe.

Równolegle, coraz bardziej wzrastało (wzmożone zapewne także przegraną Enkhbolda w wyborach prezydenckich) rozczarowanie rządami MPL, w tym także w szeregach samej partii co w początku września doprowadziło do odwołania rządu Erdenebata na podstawie oskarżeń o korupcję, nadużycia władzy i braku kompetencji. Przeciwko rządowi Erdenebata głosowało aż 42 z 76 posłów, z czego aż 33 (!) z MPL. Ewentualność taka dyskutowana była już wcześniej. W ostatnim tygodniu sierpnia 30 członków MPL wystosowało petycję, w której żądali ustąpienia rządu. Finalnie konsekwencją wdrożenia decyzji o ustąpieniu rządu Erdenebata było wstrzymanie opiewającego na pięć i pół miliarda dolarów pakietu ratunkowego Międzynarodowego Funduszu Walutowego do czasu uformowania nowego rządu. Rada Ministrów pod kierownictwem Erdenebata utrzymała się przez 14 miesięcy, co w mongolskich warunkach nie jest aż tak słabym wynikiem. Spodziewanym kandydatem na nowego premiera był wicepremier w rządzie Erdenebata – Khürelsükh. Zarówno dymisja rządu Erdenebata 7 września, jak i formowanie się rządu Khürelsükha traktowane były poniekąd jako papierki lakmusowe rozłamu w partii. Parlament zatwierdził nowy rząd w dn. 18-19 października. Wszystkie teki ministerialne przejęte zostały przez członków parlamentu (rząd w 100% davkhar deel). W rządzie Khürelsükha znajdziemy tylko dwie kobiety piastujące dwa z trzech „klasycznych” kobiecych stanowisk – minister zdrowia – Sarangerel oraz minister edukacji, kultury, nauki i sportu – Tsogzolmę. Większość ministrów zdaje się być związana z frakcją przewodniczącego MPL, przewodniczącego parlamentu i niedoszłego prezydenta Enkhbolda co niejako świadczyć może o priorytetyzowaniu przez Khürelsükha zamiaru budowy stabilnego rządu, który nie będzie obiektem ataków partyjnych frakcji. Kosztem takiego kompromisu była jednak rezygnacja z wcześniejszych zapowiedzi uformowania w pełni profesjonalnej Rady Ministrów. Nowy rząd rozpoczął obrady już następnego dnia po zatwierdzeniu składu, zwołując nadzwyczajną sesję z zamiarem zaplanowania prac przygotowawczych przed okresem zimowym.

Zaraz po objęciu stanowiska premier Khürelsükh wystosował także oficjalny list do Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Zapewniał w nim gotowość nowego rządu do współpracy przy spełnieniu warunków umowy dotyczącej pakietu ratunkowego MFW dla Mongolii. Zagadnieniem związanym z umową z MFW, wymagającym prędkiego rozstrzygnięcia była kwestia zatwierdzenia budżetu na nadchodzący rok oraz poprawek do planu budżetowego na rok bieżący. Dyskutowano o przyjęciu zmian, które zagwarantowałyby dodatki dla pracowników państwowych oraz wypłaty zaległych zasiłków dla najmłodszych Mongołów. Nowy minister finansów – Khürelbaatar – zgłosił poprawkę, dzięki której pracownicy państwowi otrzymać mieli jednorazowy dodatek w wysokości 300.000 MNT (ok. 120 USD). Łączna kwota przeznaczona na ten cel miałaby wynieść 55 miliardów MNT. Posunięcie to było poniekąd podyktowane delikatną wciąż sytuacją pomiędzy MFW a Mongolią. Zgodnie bowiem z warunkami umowy przyjętymi przez poprzedni rząd, Mongolia miała wstrzymać podwyżki dla osób zatrudnionych w sektorze państwowym do roku 2019. Okolicznością zezwalającą na uczynienie wyjątku w postaci jednorazowego dodatku jest fakt braku podwyżek w sektorze od 2014 r. W trakcie obrad nad poprawką do planu budżetowego na rok bieżący i planem budżetowym na nadchodzący rok podniesiono jednakowoż kwestię konieczności późniejszej renegocjacji z MFW warunków dotyczących podwyżek dla sektora państwowego. Zatwierdzenie nowego rządu zbiegło się w czasie z mającą miejsce w dniach 18-30 października wizytą delegacji Funduszu, która po szeregu spotkań i konsultacji pozytywnie zaopiniowała działania i plany wybranej dopiero co Rady Ministrów, tym samym otwierając Mongolii drogę do tymczasowo zablokowanego wcześniej pakietu ratunkowego. Mimo to projekty związane z budżetami na rok bieżący i rok 2018 zostały źle odebrane przez prezydenta Battulgę, który zawetował obydwa z nich. Weta zostało konsekwentnie odrzucone przez parlament, zaś poprawka do budżetu przyjęta. Battulga skomentował sytuację, mówiąc, że zawetował nie tylko same poprawki do budżetu co raczej dzierżenie teki ministerialnej przez Khürelbaatara, w którego kompetencje i zamiary wątpi. Skrytykował całokształt przyjętych planów z wyłączeniem kwestii zasiłków dla dzieci.

Kompetencje innego ministra nowego rządu, mianowicie ministra sprawiedliwości – Nyamdorja – zdają się budzić u prezydenta dużo mniej wątpliwości. W ostatnich dniach października szef Mongolskiej Agencji Wywiadowczej – Khurts – zwołał konferencję prasową, w ramach której nawiązując do sprawy morderstwa Zoriga wypowiadał się o Nyamdorju w dość nieprzychylnym świetle, oskarżając go m.in. o zamieszanie w sprawę morderstwa w kontekście powiązań ze zleceniodawcami zbrodni oraz (w związku z pełnioną przez Nyamdorja już dwukrotnie w przeszłości funkcją ministra sprawiedliwości) o opóźnianie śledztwa poprzez manipulację działaniami organów wymiaru sprawiedliwości (policji), współpracę z obcym wywiadem, zagranicznymi grupami interesu, a także o niekompetencję oraz tuszowanie własnych potknięć. Jeszcze tego samego dnia Nyamdorj odpowiedział za pośrednictwem mediów na zarzuty Khurtsa i niejako na potwierdzenie swoich słów zadeklarował, że w ciągu godziny dokona zmiany na stanowisku komendanta głównego policji, zapowiedział także, że doprowadzi do zmiany na stanowisku szefa MAW (czyt. usunie Khurtsa ze stanowiska). Rzeczywiście zmian w policji dokonano błyskawicznie – jeszcze tego samego dnia odwołano komendanta głównego Enkhtöra, którego miejsce zajął Baatarjav – dyrektor ułanbatorskiego Uniwersytetu Wymiaru Sprawiedliwości. W następnych dniach Khurtsa odwołano z funkcji szefa Agencji Wywiadowczej. Na stanowisku kierowniczym MAW zastąpi go Gerel – dawny (lata 2012-2013) szef Agencji. Równolegle Khurts nominowany został przez rząd na stanowisko ambasadora Mongolii w Korei Południowej. Nominacja ambasadorska trafiła następnie na stół prezydenta, który także zaopiniował ją pozytywnie co na pierwszy rzut oka świadczyć może o poparciu dla działań Nyamdorja. W tym momencie pozostało już tylko zatwierdzenie nominacji przez parlament. Khurts zastąpić ma kończącego obecną kadencję ambasadora – Ganbolda. W tym wszystkim dziwne wydaje się głównie stanowisko Battulgi, który bez większego oporu zezwolił na banicję jednego z kluczowych, zdaje się, współpracowników swego poprzednika, byłego prezydenta Elbegdorja. Mimo iż Battulga i Elbegdorj różnili się w przeszłości zdaniem w wielu kwestiach, Battulga jako członek Partii Demokratycznej zmuszony był do posłuszeństwa wobec Elbegdorja, bez czego nie byłoby mowy chociażby o jego starcie i wygranej w wyborach. Co ciekawe Battulga od dłuższego czasu blokuje nominacje ambasadorów do trzech kluczowych (szczególnie w świetle mongolskiej polityki Trzeciego Sąsiada) „sąsiadów” Mongolii, mianowicie Stanów Zjednoczonych, Kanady oraz Japonii. Są to nominacje pochodzące jeszcze od Elbegdorja sprzed jego ustąpienia z urzędu prezydenta. Równoczesne mianowanie skazanego na banicję byłego szefa wywiadu ambasadorem w kraju będącym jednym z najważniejszych partnerów Mongolii może zostać błędnie odczytane przez Koreańczyków, a także inne kraje oczekujące na nowych mongolskich ambasadorów.

Jeśli zaś chodzi o kwestię odwołania Khurtsa, jest ona dodatkowo o tyle kontrowersyjna, że zgodnie z prawem szefów Agencji Wywiadowczej mianuje się na okres 6 lat, co m.in. ma zapewnić względną niezależność nominacji (a w konsekwencji także ogółu działań Agencji Wywiadowczej) od zmian w rządzie i polityce. Dodatkowo, poza powodami takimi jak podanie się do dymisji, problemy zdrowotne czy zakończenie sześcioletniego okresu piastowania stanowiska, jedynym powodem uprawomocniającym odwołanie szefa MAW ze stanowiska jest popełnienie przez niego przestępstwa, potwierdzone wyrokiem sądu. W dyskutowanej sytuacji trudno mówić o którymkolwiek z wymienionych powodów, szczególnie że Nyamdorj wyraźnie zapowiedział, że „wymieni” Khurtsa.

Battulga konsekwentnie budował swój wizerunek polityka-patrioty o stanowczych, nieraz kontrowersyjnych poglądach. Mimo nacjonalistycznej niekiedy postawy trudno nazwać go radykałem. Jego udział w dyskutowanych wyżej wydarzeniach miał zapewne na celu ugruntowanie własnej pozycji vis-à-vis nowego rządu opozycyjnej partii – pozycji prezydenta zdecydowanego, niezależnego, mającego własne zdanie, jednak otwartego na współpracę a być może nawet dialog. Podjęcie tematyki korupcyjnej było z jednej strony odpowiedzią na potrzebę chwili (vide skandal korupcyjny z udziałem Enkhbolda z 2016 r., który powrócił mocnym echem w okresie wyborów prezydenckich) – slogany antykorupcyjne wciąż pozostają w Mongolii jednymi z najpopularniejszych – z drugiej strony działaniem na rzecz własnego wizerunku, nadszarpniętego w kwestii korupcji aferami wokół parku przemysłowego w Sainshand, z trzeciej zaś sygnałem ostrzegawczym dla innych polityków. Nie chodziło tutaj jednak o przestrzeganie przed zamieszaniem w działania korupcyjne, a przed osobą prezydenta Battulgi.

Więcej na temat dynamiki współpracy nowego rządu z prezydentem będzie można z pewnością powiedzieć za jakiś czas – obydwie strony deklarują chęć zmian, jak zwykle jednak kluczowa jest kwestia kooperacji i wzajemnego wsparcia.

O politycznych kulisach morderstwa Zoriga oraz związkach Khurtsa i Nyamdorja ze sprawą pisałem w Analiza CSPA #11: Morderstwo Sanjaasürengiin Zoriga w kontekście wyborów prezydenckich 2017.

Opracowanie: Paweł Szczap

Źródło zdjęcia: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:UB_downtown.jpg

Udostępnij:
  • 14
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    14
    Udostępnienia
P. Szczap: Mongolska polityka – nowe-stare twarze w obliczu nowych-starych problemów Reviewed by on 20 listopada 2017 .

Ostatnie miesiące były dla mongolskiej polityki okresem dość intensywnym. W związku z finalną, lipcową wygraną Battulgi można uznać, iż fotel prezydencki pozostał w rękach demokratów. Jak do tej pory trudno porywać się na ocenę rządów Battulgi. W ciągu pierwszych tygodni po objęciu przez niego rządów głośno było głównie o zapowiedziach walki z wyborczymi aferami korupcyjnymi

Udostępnij:
  • 14
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    14
    Udostępnienia

O AUTORZE /

Pozostaw odpowiedź