Artykuły,Publicystyka

P. Szczap: Mongolia w przeddzień wyborów. Mongolia dzień po wyborach – część 1

29 czerwca 2016 r. był od dawna oczekiwany przez zdecydowaną większość społeczeństwa mongolskiego. Tego dnia Mongołowie wybrali reprezentantów narodu do Wielkiego Churału Państwowego (mongolskiego odpowiednika parlamentu) oraz przedstawicieli władz lokalnych. Ćwierć wieku demokracji przyniosło wiele pożądanych, ale i niespodziewanych zdarzeń i zmian w sytuacji kraju na wszystkich frontach. Rewolucja demokratyczna lat 1989-1990 i wydarzenia kolejnych lat doprowadziły do ukonstytuowania dwóch głównych graczy nowej mongolskiej sceny politycznej – postkomunistycznej Mongolskiej Partii Ludowo-Rewolucyjnej (obecnie Mongolskiej Partii Ludowej) oraz Mongolskiej Partii Demokratycznej (obecnie Partii Demokratycznej). W przededniu tegorocznych wyborów wielu było jednak przekonanych, że epoka tych dwóch rozgrywających sił politycznych ma się ku końcowi, zbliża się zaś czas ugrupowań i polityków dotąd pozostających w opozycji. Dodatkowego zamieszania dostarczyło zmienione niespełna dwa miesiące przed wyborami prawo wyborcze regulujące m.in. system ordynacji. W pierwszej części tekstu analizującego przedwyborczą sytuację w Mongolii przyglądam się najnowszej historii zmian w prawie wyborczym, a także ich związkowi z ogólnym rozlokowaniem elektoratów MPL oraz PD.

W tegorocznych wyborach, podobnie jak w latach wcześniejszych, Mongołowie wybrali 76 parlamentarzystów oraz władze lokalne. Podobnie jak i poprzednio frekwencja wymagana do uznania wyniku wyborów wynosiła 50% uprawnionych do głosowania. Od czasu wyborów w 1992 r., kiedy wyniosła 95,6%, co kolejne 4 lata spadała o kilka procent, aż w ostatnich wyborach osiągnęła poziom 65,24%. Prognozy co do tegorocznej frekwencji były różne, finalnie jednak wyniosła ona 72,1%.

Niemalże w ostatniej chwili istotnym zmianom uległo prawo regulujące zasady ordynacji wyborczej, jak również sam system oddawania głosów. W tym roku po raz pierwszy Mongołowie oddawali głosy za pośrednictwem kart wczytywanych w automaty do głosowania. Wprowadzenie tej zmiany i dostosowanie do niej prawa wyborczego umożliwiło monitorowanie frekwencji na bieżąco – informacje były w trakcie dnia relacjonowane za pośrednictwem mediów. Jednocześnie jednak (wespół z wytyczeniem nowych okręgów wyborczych) zmiana ta uniemożliwiła oddanie głosów Mongołom przebywającym poza granicami kraju. Kolejną nowością było także ogłoszenie dnia wyborów dniem wolnym od pracy. Według niektórych osób poza środkiem prewencyjnym dla spodziewanej niskiej frekwencji była to także jedna z przesłanek przemawiających za spodziewanym spadkiem poparcia dla kończącego kadencję obozu władzy. W dniach 27-29 czerwca zakazana była także sprzedaż alkoholu.

Materiały wyborcze na terenie prywatnej posesji w ułan batorze

Materiały wyborcze na terenie prywatnej posesji w Ułan Batorze. (zdj. Paweł Szczap)

Aby móc lepiej zrozumieć zamieszanie wokół prawa wyborczego i systemu mongolskiej ordynacji wyborczej, należy spojrzeć w przeszłość. W grudniu 2011 r. zmieniono prawo wyborcze, dodając element ordynacji proporcjonalnej – Wielki Churał Państwowy zadecydował, iż 28 z 76 miejsc w parlamencie nominowanych będzie z list partyjnych na podstawie procentu głosów zdobytych przez daną partię. Pozostałe 48 miejsc miało zostać obsadzonych przez kandydatów wybranych bezpośrednio przez wyborców. Z 30 do 20% obniżono także wymagany prawem odsetek kobiet na listach wyborczych[1]. Mimo pewnych wątpliwości czy jest ono zgodne z konstytucją, wybory w 2012 r. przeprowadzono zgodnie z nowo uchwalonym prawem.

Chociaż pod koniec kwietnia 2016 r. mongolski trybunał konstytucyjny zadecydował, iż prawo wyborcze z 2011 r. jest sprzeczne z konstytucją, nie miało to w opinii trybunału wpływu na konieczność odwołania polityków wybranych w wyborach 2012 r. Być może motywacją dla decyzji dotyczącej pozostawienia ich na stanowiskach były zbliżające się i tak wielkimi krokami wybory parlamentarne. Tajemnicą Poliszynela pozostaje fakt związku tej decyzji właśnie z nadchodzącymi wyborami. Trudno stwierdzić, czy niedawne (luty 2016 r.) odwołanie przewodniczącego trybunał konstytucyjnego miało związek z krokami podjętymi kilka miesięcy później przez trybunał. Tak czy inaczej Wielki Churał Państwowy zmuszony został do przyjęcia nowego prawa zatwierdzającego nowy system wyborczy oparty o zasady ordynacji większościowej, co miało miejsce (po kilkudniowej przerwie w obradach na wniosek jednej z mniejszych partii) 5 maja br. W prawie tym zawarto także wytyczne dotyczące nowych, jednomandatowych okręgów wyborczych (tzw. system „pierwszy na mecie”)[2], a także przepis ponownie obniżający do 20% wymagany prawem odsetek kobiet kandydujących z list partyjnych podniesiony ponownie do 30% w 2012 r. Wespół z przepisami regulującymi nowy elektroniczny sposób oddawania głosów wyznaczenie nowych okręgów wyborczych ograniczyło prawo do głosowania Mongołów przebywających poza granicami kraju. Prawo wyborcze regulowało także okres przeznaczony na kampanie wyborcze (18 dni), okres ciszy przedwyborczej (całość materiałów wyborczych miała zniknąć z przestrzeni publicznej na dobę przed wyborami), a także czas emisji spotów wyborczych (ten sam dla wszystkich kanałów telewizyjnych).

Sam wyrok trybunału konstytucyjnego był przez niektórych przedstawicieli mniejszych partii oraz komentatorów niezależnych podsumowywany wprost jako cios wymierzony w i tak ograniczone w walce z MPL i PD szanse mniejszych, młodszych partii[3]. To samo tyczyło się mocno ograniczonego okresu prowadzenia kampanii wyborczych.

Jeśli chodzi o propozycje rozdzielenia owych 28 miejsc pomiędzy nowe okręgi wyborcze, PD proponowała przydzielenie większości z nich do okręgów ułanbatorskich, zaś MPL optowała za wyższą reprezentacją wśród okręgów prowincjonalnych. Finalnie 28 miejsc przypadło okręgom stołecznym, zaś 48 okręgom na terenie reszty kraju.

Sklep spożywczy tymczasowo funkcjonujący jako siedziba lokalnego sztabu wyborczego

Sklep spożywczy tymczasowo funkcjonujący jako siedziba lokalnego sztabu wyborczego. (zdj. Paweł Szczap)

Nieco więcej na temat charakterystyki mongolskiej sceny politycznej oraz atmosfery przed wyborami piszę w kolejnych częściach niniejszego tekstu. Już teraz jednak należałoby zaznaczyć, iż pomimo obecnego braku zdecydowanych różnic programowych definiujących wdrażanie konkretnych rozwiązań społeczne czy ekonomiczne programy dwóch głównych partii, a odwołujących się do ich profilów politycznych, od początku przemian demokratycznych MPL-R (obecnie MPL) skupiała wokół siebie większą część elektoratu bardziej konserwatywnego, z terenów mniej zurbanizowanych i wiejskich. Natomiast demokraci kojarzeni byli nową, energiczną, ale często nieskuteczną siłą polityczną. Ich elektorat w dużym stopniu skupiony jest na terenach zurbanizowanych. Podział taki, choć oczywiście dość umowny, wynika w dużym stopniu ze zdecydowanie dłuższej obecności MPL (wcześniej MPL-R) na scenie politycznej (a co za tym idzie pozostawania dla przeciętnego Mongoła bardziej swojską „marką”) oraz faktu, że w okresach rządów MPL-R już po przemianach demokratycznych gospodarka, mimo iż przeżywała także momenty bardziej statyczne, pozostawała raczej na stałym poziomie[4]. Nie bez wpływu na takie, rozumiane ogólnie, rozlokowanie elektoratów pozostają także piastowanie przez jednego z przywódców Partii Demokratycznej Erdeniin Bat-Üül funkcji burmistrza Ułan Batoru, ale także i obecne rozczarowanie brakiem skuteczności PD w zaoferowaniu rzetelnej przeciwwagi dla rządów MPL, powszechne dziś nawet wśród wielu z początkowych zwolenników Partii Demokratycznej. Poza niepokojami ekonomicznymi przykładem tłumaczącym taki stan rzeczy niech będzie chociażby jeden z postulatów wyborczych PD z wyborów w 2012 r., a mianowicie ich program antykorupcyjny (postulaty antykorupcyjne stanowią mocny punkt praktycznie każdej kampanii wyborczej większości opcji politycznych od czasu transformacji ustrojowej). Mimo iż zdawał się on być jednym z bardziej honorowych punktów programu wyborczego partii w poprzednich wyborach, finalnie ograniczał się jedynie do stygmatyzacji skorumpowanych przeciwników politycznych oraz wybranych kozłów ofiarnych we własnych szeregach, jak również do szeroko zakrojonych działań PR, nie bez kozery nasilających się także w okresie przedwyborczym.

Tak pokrótce przedstawiał się rozwój wypadków związanych z wprowadzonymi na ostatnią chwilę zmianami w prawie wyborczym oraz potencjalny wpływ nowego rozkładu okręgów wyborczych na elektorat dwóch największych partii politycznych w Mongolii. W następnych częściach tekstu przyglądam się nieco bliżej pewnym aspektom sytuacji politycznej ostatnich miesięcy, w szczególności tym dotyczącym mniejszych ugrupowań, a także kandydatów bezpartyjnych, oraz kulturowym aspektom dokonywania wyboru przyszłych decydentów. Ponadto poświęcam nieco miejsca m.in. prognozom przedwyborczym, okresowi kampanii wyborczych oraz samym wynikom wyborów.

[1] http://blogs.ubc.ca/mongolia/2011/new-electoral-law-passed-by-ikh-khural/

[2] W wypadku wykrycia nieprawidłowości (szczególnie chodzi tutaj o nierzadkie przypadki naruszenia prawa przez kandydatów w trakcie kampanii, często oficjalnie potwierdzane już po ogłoszeniu wyników wyborów) zapowiedziano, iż miejsce zwycięskiego kandydata zajmie następna na liście osoba. Na chwilę obecną brak jednak potwierdzonych doniesień o takich przypadkach.

[3] Jak wiadomo ordynacja większościowa z jednomandatowymi okręgami wyborczymi zazwyczaj ustala bądź podtrzymuje hegemonię dwóch największych w danym kraju partii.

[4] Dynamiczny wzrost gospodarczy lat 2013-2015, a także jego obecnie zatrważająco niski poziom pozostają swego rodzaju ewenementem na skalę światową. Te intensywne zmiany przypadają na okres rządów PD.

Udostępnij:
  • 39
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    39
    Udostępnienia
P. Szczap: Mongolia w przeddzień wyborów. Mongolia dzień po wyborach – część 1 Reviewed by on 6 lipca 2016 .

29 czerwca 2016 r. był od dawna oczekiwany przez zdecydowaną większość społeczeństwa mongolskiego. Tego dnia Mongołowie wybrali reprezentantów narodu do Wielkiego Churału Państwowego (mongolskiego odpowiednika parlamentu) oraz przedstawicieli władz lokalnych. Ćwierć wieku demokracji przyniosło wiele pożądanych, ale i niespodziewanych zdarzeń i zmian w sytuacji kraju na wszystkich frontach. Rewolucja demokratyczna lat 1989-1990 i wydarzenia kolejnych

Udostępnij:
  • 39
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    39
    Udostępnienia

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź