Artykuły,Publicystyka

P. Śmieszek: Demokracja po indonezyjsku czyli odliczanie przed wyborami w 2014 r. rozpoczęte!

Demokracja z samej definicji pozwala ludowi na bezpośredni udział w sprawowaniu władzy. Pośredni udział w rządach daje już chociażby sam fakt wybierania rządzących, jednak tak naprawdę poczuć smaku demokracji może tylko ten, komu dane jest chwycić choć na chwilę ster jakiejkolwiek władzy. Aby sobie jednak taki udział w konsumpcji demokracji zapewnić trzeba najpierw wyjść zwycięsko ze zmagań zwanych wyborami, które same w sobie również stanowią nieodłączny element tak uprawianej sztuki zwanej – Demokracją. Demokracja młoda tym zaś różni się od tych okrzepłych, by nie rzec starych, że wciąż jeszcze nie ma wyraźnie skrystalizowanej sceny politycznej, a wachlarz partii tudzież kandydatów w „odprawianych” wolnych wyborach oferuje (delikatnie mówiąc) bogatą ofertę opcji i osobowości. Przerabialiśmy to nad Wisłą podczas marszu naszą polską demokratyczną drogą po 1989 roku. Przerabiają to i inne młode demokracje jak świat długi i szeroki.

Nie inaczej sprawy mają się w Republice Indonezji, która swoim demokratycznym stażem osiągnęła dopiero poziom polskiego półmetka. Wszak demokratyczny zegar zaczął na archipelagu tykać dopiero po obaleniu dyktatury generała Suharto w 1998 roku. Za dwa lata przed 240 milionami Indonezyjczyków kolejne wolne wybory prezydenckie i parlamentarne, więc lokalni politycy i polityczni aspiranci już dzisiaj zwierają szeregi przed decydującym starciem. Pierwszym ważnym progiem przed wyborami – Anno Domini 2014 – był 22 sierpnia, kiedy o północy minął czas zgłaszania nowych podmiotów (partii) sceny politycznej do Państwowej Komisji Wyborczej. Z okazji tej skorzystało 15 nieznanych do tej pory ugrupowań, które najprawdopodobniej wystartują w najbliższych wyborach. Z ciekawszych nowości na politycznej mapie archipelagu warto na pewno wymienić Partię Demokratyczną Pancasila, która jako ostatnia złożyła wczoraj wymagane dokumenty. Inną nową i interesującą formacją jest Unia Niezależnych Obywateli (SRI), która za główny cel wyznaczyła sobie wystawienie w wyścigu do urzędu prezydenckiego byłą minister finansów Sri Mulyani Indrawati. Sri Mulyani będąca w trakcie pełnienia funkcji ministerialnej bliską współpracownicą obecnego prezydenta Susilo Bambang Yudhoyono pełni obecnie kierowniczą funkcje w Banku Światowym i nie wyklucza powrotu do Dżakarty.

Na scenie politycznej Indonezji nie mogło oczywiście zabraknąć potomków byłych ojców narodu. Jednym z nich jest najmłodszy syn generała Suharto “Tommy” Mandala Putra Suharto, który otrzymał poparcie i nominację od nowej Narodowej Partii Republiki (NASREP). Kolejnym ważnym podmiotem jest dowodzona przez córkę byłego prezydenta Wahida – „Gus Dur” Yennu Wahid Narodowa Partia Przebudzenia (PKB). Poza tymi tuzami świata polityki, na scenę polityczna Republiki Indonezji wkroczyły jeszcze Republikańska Partia Pracy (PAKAR), Republikańska Partia Walki, Partia Islamu Thoriqot i kilka innych mniejszych podmiotów. Zważywszy iż na scenie teatru działań politycznych archipelagu funkcjonowało do tej pory 74 „starych partii”, wybory w 2014 roku zapowiadają się co najmniej gwarnie.

 Widać to z resztą podczas każdych kolejnych po 1998 roku kampanii programowo-reklamowych, kiedy ulice miast całej Indonezji pokrywają się milionami plakatów, transparentów i chorągwi promujących kandydatów do najwyższych urzędów państwowych.  Ostatnim etapem poprzedzającym oficjalne rozpoczęcie wyścigu wyborczego jest data 22 września, kiedy Państwowa Komisja Wyborcza dokona ostatecznej weryfikacji wszystkich 89 podmiotów sceny politycznej największego archipelagu świata – Demokratycznej Republiki Indonezji.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
P. Śmieszek: Demokracja po indonezyjsku czyli odliczanie przed wyborami w 2014 r. rozpoczęte! Reviewed by on 24 sierpnia 2011 .

Demokracja z samej definicji pozwala ludowi na bezpośredni udział w sprawowaniu władzy. Pośredni udział w rządach daje już chociażby sam fakt wybierania rządzących, jednak tak naprawdę poczuć smaku demokracji może tylko ten, komu dane jest chwycić choć na chwilę ster jakiejkolwiek władzy. Aby sobie jednak taki udział w konsumpcji demokracji zapewnić trzeba najpierw wyjść zwycięsko

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • Z tych 89 podmiotów na scenie politycznej do wyborów 2014 zostanie połowa, a w walce o władzę będą się liczyć nieliczne.
    Osobiście kibicuję Sri Mulyani Indrawati, lecz racjonalnie rzecz biorąc jej szanse są niewielkie

Pozostaw odpowiedź