Artykuły,Publicystyka

P. Druzgała: trochę o turystyce i trochę o viagrze oraz bonus o prawie mandacie

Zacznę od poważniejszego tematu. Właściwie drugi temat jest nawet poważniejszy, bo tyczy rzeczy uniwersalnych, ale kontekst jest zabawny, więc będzie na zakończenie.

Na początek trochę liczb. Tajski rząd przedstawił dane, pokazujące wpływy do budżetu z turystki w 2016.  Niespodziewanie stanowiły one aż 17% zysków budżetu Tajlandii. To dużo.

Sekretarz Ministerstwa Turystyki i Sportu Pongpanu Sawetarun ujawnił, że suma zarobiona w turystyce przez państwo wyniosła 2.51 biliona THB (ok 7 bln USD).  Ponadto przedstawił, że odwiedziło Tajlandie średnio w ubiegłym roku 130 000 turystów dziennie!

Wszystko to pomimo spadku liczby turystów z Chin. Spadek ten spowodowany był rozprawieniem się przez tajski rząd z tzw. zero-dollar tours (wycieczki sprzedawane za grosze w Chinach, ale na miejscu w Tajlandii turysta musiał za wszystko płacić dodatkowo często astronomicznie zawyżone ceny).

Jednakże ostanie dane wskazują, że tajski biznes turystyczny ma się już bardzo dobrze.

W styczniu tego roku Tajlandię odwiedziło już 4.8 mln turystów (styczeń to szczyt sezonu turystycznego trwającego do listopada do marca)) i jest to ok 5% więcej niż w styczniu 2016 roku. Turyści Ci wydali ok 253 mln THB (7.2 mln USD). Większość turystów pochodziła z Chin, Malezji, Korei Południowej, Japonii oraz Laosu.

Szczytem szczytów był Chiński Nowy Rok, kiedy 37 000 chińczyków przekroczyło granice Tajlandii każdego dnia. Niektórzy byli witani przez przedstawicieli Tourism Authority of Thailand prezentami- mydełkami o zapachu pomarańczy, który symbolizuje szczęście.

Przewiduje się, że w tym roku jeszcze ok 10 mln chińskich turystów odwiedzi Tajlandie.

A teraz cos lżejszego, ale jak pisałem na początku nie tak do końca. Otóż na północy Tajlandii w miejscowości Bueng Kan policja znalazła ciało 64 letniego turysty, który po zażyciu viagry i igraszkach z prostytutką dokonał żywota. Jego towarzyszka uciekła z pokoju.

Mężczyzna nazwany przez policję San Gray, zameldował się w pokoju hotelowym 9 lutego ok 19 i zamówił kolacje do pokoju. Prostytutka widziana na kamerach hotelowych pojawiła się ok. 22, ale nie zabawiwszy w pokoju zbyt długo opuściła hotel.

Sprzątaczki, które sprawdziły pokój około północy (był to hotel na godziny) znalazły ciało i pudełko afrodyzjaków o nazwie „Mięsień” (?). Penis mężczyzny był w stanie erekcji, pomimo, że mężczyzna zmarł ponad godzinę wcześniej.

Według policji San Gray zmarł na zawał serca, spowodowanego siłą leku lub zjedzeniem zbyt sutego posiłku przed intensywną aktywnością fizyczną.

20 luty 2017

Piotr Druzgała

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
P. Druzgała: trochę o turystyce i trochę o viagrze oraz bonus o prawie mandacie Reviewed by on 1 marca 2017 .

Zacznę od poważniejszego tematu. Właściwie drugi temat jest nawet poważniejszy, bo tyczy rzeczy uniwersalnych, ale kontekst jest zabawny, więc będzie na zakończenie. Na początek trochę liczb. Tajski rząd przedstawił dane, pokazujące wpływy do budżetu z turystki w 2016.  Niespodziewanie stanowiły one aż 17% zysków budżetu Tajlandii. To dużo. Sekretarz Ministerstwa Turystyki i Sportu Pongpanu Sawetarun

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź