P. Druzgała: Tajskie lanie wody, czyli Nowy (Buddyjski) Nowy Rok i historia o Siedmiu Pannach

 ›  ›  › P. Druzgała: Tajskie lanie wody, czyli Nowy (Buddyjski) Nowy Rok i historia o Siedmiu Pannach

Artykuły,Publicystyka

P. Druzgała: Tajskie lanie wody, czyli Nowy (Buddyjski) Nowy Rok i historia o Siedmiu Pannach

Zacznę od przydługawego wstępu o ogólnych zwyczajach noworocznych w Tajlandii. Dla tych, którzy znają tutejsze realia może to być nudnawe, ale później będzie o legendzie, dającej początek tej tradycji. Nigdy jej nie znalem, pewnie jak część z Was a jest ciekawa. Zaczynamy.

14 kwietnia tof drugi dzień Tajskiego lub może lepiej powiedzieć Buddyjskiego Nowego Roku, gdyż jest on obchodzony nie tylko w Tajlandii, ale w krajach gdzie wyznawany jest buddyzm theravada, czyli min. w Losie, Birmie, Kambodży i na Sri Lance.

Święto to trwa trzy dni i wypada zawsze na czas pełni księżyca w kwietniu. W tym roku witamy w Tajlandii rok 2560, który liczony jest od daty śmierci Buddy. Obchodom Songkranu, bo tak nazywany jest ten okres w Tajlandii towarzyszy wiele tradycyjnych obrzędów o symbolicznym znaczeniu, ale o nich za chwile.  Samo słowo Songkran wywodzi się z sanskrytu (literackiego języka dawnych Indii a teraz podobnie jak łacina jest tylko językiem religijnym wyznawców hinduizmu) i oznacza transformację, zmianę. Taką nazwę nosił starożytny hinduski festiwal powitania wiosny obchodzimy w styczniu i podobnie jak inne hinduistyczne zwyczaje i zasady został przyjęty przez wyznawców buddyzmy. Budda jak wiadomo, urodził się na terenie dzisiejszego Nepalu, czyli w kręgu kultury Indii i z jej tradycji czerpał: nie wymyśli prawa karmy, reinkarnacji czy medytacji. Podobnie zresztą jak Jezus, który czerpał z tradycji żydowskiej i Staro Testamentowej.

Do głównych tradycji Songkranu możemy zaliczyć polewanie wodą wizerunków Buddy, co symbolizuje obmycie się z grzechów i nieszczęść. Tajowie tłumnie odwiedzają świątynie składając dary dla mnichów (jedzenie, przybory higieniczne), dary na budowę świątyń (piasek, pieniądze), uwalniają rybki czy inne zwierzęta (wcześniej schwytane przez handlarzy, aby za dodatkową opłatą można było dokonać dobrego uczynku). Zabiegi te to gromadzenie dobrych zasług, które według prawa karmy zaprocentują w przyszłości tym, że nas tez będzie spotykać dobro.

Poza murami świątyń jest to wielkie rodzinne święto pojednania. Tajowi wracają do swoich rodzinnych stron. Jako formę okazania szacunku młodsi członkowie rodzin polewają dłonie rodzicom i dziadkom. Oddanie czci zmarłym jest również ważnym elementem tego święta. Wszystkiemu towarzyszą biesiady, koncerty, wybory Miss Songranu (w tradycyjnych tajskich strojach) i polewanie wodą. W tym roku jednak z powodu żałoby po śmierci króla Bhumibola festiwal obchodzony jest spokojniej. W tym okresie niestety bardzo dużo ludzi ginie w wypadkach drogowych, czemu tajski rząd, co roku nie bardzo może zaradzić.

Obecna forma i zwyczaje Songkarnu ukształtowały się w czasach Królestwa Ajuthaja (1351-1767). Wcześniej w erze Sukhothai (1238-1438) Songran był obchodzony znacznie skromniej, nie polewano wizerunków Buddy woda oraz nie było zabaw, ale w tym czasie urzędnicy królewscy odnawiali przysięgi wierności królowi i otrzymywali roczną pensje.

Nieco inaczej też festiwal jest obchodzony w różnych częściach kraju, tradycje, o których pisałem wyżej są wspólne, ale każdy region ma swoje oryginalne zwyczaje na przykład na południu przestrzegana jest zasada, aby na czas festiwalu nie pracować, nie wydawać pieniędzy, nie krzywdzić i nie kłamać, a na północy obchodom towarzyszą strzały petard, aby odpędzić nieszczęścia i złe duchy.

Czas teraz, aby przytoczyć legendę wywodzącą się z mitologii indyjskiej o Nong Sonkran lub o Siedmiu Pannach.

Kabilla Phrom znany też, jako Brahma (obok Wisznu i Siwy, jeden z trzech głównych bóstw hinduistycznych, stwórca wszystkich istot) bardzo lubił się zakładać. Pewnego dnia spotkał siedmioletniego chłopca Thammabal Kumara, słynnego recytatora ksiąg z pamięci. Kabilla Phrom chcąc wystawić na próbę wiedzę chłopca zstąpił z niebios i zadał mu trzy zagadki. Jeśli chłopiec je rozwiąże Kanilla odda mu swoja głowę, jednakże, jeśli chłopiec nie znajdzie odpowiedzi w ciągu siedmiu dni, wtedy to jego głowa będzie należeć do Kabilla.

A takie były to zagadki: „ Gdzie była aura człowieka rano, gdzie w południe a gdzie pojawiła się wieczorem?”

Przez sześć dni chłopiec nieskuteczne próbował wpaść na pomysł rozważania zagadek. Szóstego dnia siedząc pod drzewem usłyszał rozmowę pary orłów, cieszących się, że już wkrótce będą miały ucztę z głowy martwego chłopca. W trakcie rozmowy orły nieświadome bycia podsłuchiwanymi zdradziły rozwiązanie zagadki. Po usłyszeniu, czego chłopiec natychmiast udał się do Kabilla i tak rzekł „ Rano ludzka aura pojawiła się na twarzy, dlatego człowiek umył rano ją umył. W południe była na jego piersi, dlatego człowiek użył perfum a wieczorem zaś przeniosła się na jego stopy, dlatego człowiek je umył”.

Kabilla przegrał zakład i musiał oddać swoja odcięta głowę chłopcu. Ale głowa Kabilli miała specjalne właściwości:, jeśli dotknęłaby ziemi, ziemia pokryłaby się płomieniami, postawiona w powietrzu spowodowałaby, że nie byłoby deszczu a wrzucona w morze doprowadziłaby do jego wyschnięcia. Aby uratować świat od tych kataklizmów, siedem córek Kabilli postanowiło pomóc. Przejęły głowę ojca i po okrążeniu w procesji góry Meru (mityczna góra, symbolizując oś wszechświata) złożyły ją w jaskini wraz z innymi ofiarami na górze Kailash.

Od tego czasu, co roku córki Kabilli na zmianę obnoszą głowę swojego ojca wokół góry Meru i ta ceremonia nosi nazwę Songkran.

Tyle myślę ze Wam się podobało.

Pozdrawiam

Piotr Druzgała, polski przewodnik i organizator wyjazdów po Bangkoku, Tajlandii i Azji

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
P. Druzgała: Tajskie lanie wody, czyli Nowy (Buddyjski) Nowy Rok i historia o Siedmiu Pannach Reviewed by on 15 kwietnia 2017 .

Zacznę od przydługawego wstępu o ogólnych zwyczajach noworocznych w Tajlandii. Dla tych, którzy znają tutejsze realia może to być nudnawe, ale później będzie o legendzie, dającej początek tej tradycji. Nigdy jej nie znalem, pewnie jak część z Was a jest ciekawa. Zaczynamy. 14 kwietnia tof drugi dzień Tajskiego lub może lepiej powiedzieć Buddyjskiego Nowego Roku,

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

ODPOWIEDZ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. ( wymagane )