Komentarz eksperta

P. Behrendt: Zmiany w interpretacji japońskiej konstytucji coraz bliżej

Zdecydowane zwycięstwo w wyborach parlamentarnych otworzyło przed premierem Abe drogę do wprowadzenia w życie planu zmiany pacyfistycznej konstytucji. Posłowie rządzącej koalicji Partii Liberalno-Demokratycznej i Nowego Komeito w zdecydowanej większości popierają premiera.

W przedterminowych wyborach 14 grudnia do liczącej 475 miejsc izby niższej koalicja wprowadziła 326 parlamentarzystów, co przekłada się na 68,63% miejsc. Posiadanie zdecydowanej większości stawia gabinet Abego w bardzo komfortowej sytuacji, jednak poparcie dla planów premiera wykracza poza partie rządzące. Agencja informacyjna Kyodo przeprowadziła pośród kandydatów do parlamentu ankietę na temat zmian interpretacji konstytucji, w tym przede wszystkim udziału Japonii w wielostronnych sojuszach i stawania w obronie sojuszników oraz mających je ostatecznie zalegalizować zmian w ustawie zasadniczej. Spośród 458 ankietowanych, którzy dostali się do parlamentu, aż 389 (85%) popiera plany premiera. Z badanej grupy ponad połowa chciałaby widzieć w konstytucji dodatkowe zapisy dotyczące ochrony praw człowieka (59,6%) oraz złagodzenia wymogów dotyczących nowelizacji ustawy zasadniczej (53,7%). Ponadto 51,4% deputowanych chciałoby większych uprawnień dla premiera w sytuacjach nadzwyczajnych. Można powiedzieć, że Partia Liberalno-Demokratyczna stoi murem za Abe, aż 96,4% wywodzących się z niej respondentów popiera proponowane przez premiera zmiany. W koalicyjnym Nowym Kometo poparcie dla planów rządu wynosi 78,8%. Premier Abe już dwa lata temu zapowiedział, że będzie poszukiwał dla swoich planów jak najszerszego poparcia, również pośród partii opozycyjnych. Cel ten udało mu się osiągnąć, dalszą remilitaryzację kraju popiera niemal dwie trzecie deputowanych Partii Demokratycznej, a w powiązanej ze skrajną prawicą Partii Odnowy aż 97,5%. Jedyną zwartą grupą sprzeciwiającą się polityce Abe jest Partia Komunistyczna, która w wyborach osiągnęła największy od lat sukces, zdobywając 21 mandatów. Jednak wobec przytłaczającej przewagi zwolenników zmian komuniści oraz inne ugrupowania lewicowe nie są w stanie nawet przyhamować działań rządu.

Źródło: flickr.com, Chatham House

Źródło: flickr.com, Chatham House

Zupełnie inaczej wygląda sprawa z poparciem społecznym. Przedterminowe wybory miały być swoistym wotum zaufania dla polityki gospodarczej rządu określanej w skrócie, jako „abenomika”. Niemniej przedwyborcze sondaże wskazywały na żywe zainteresowanie wyborców sprawami obronności i bezpieczeństwa. Już dwa dni po wyborach Kyodo opublikowało bardzo interesujące wyniki swojego badania opinii publicznej. Poparcie dla zmian w polityce bezpieczeństwa i obronności zadeklarowała raptem jedna trzecia ankietowanych, przeciw opowiedziało się 55%. Mimo wygranych wyborów poparcie dla rządu zadeklarowało 47% respondentów, podczas gdy przeciw zadeklarowało się 45%. Również poparcie dla „abenomiki” nie było wśród ankietowanej grupy zbyt wysokie: 27%, podczas gdy aż dwie trzecie uznało, że polityka gospodarcza rządu nie przyniesie spodziewanych efektów. Taki rozrzut wyników wyborów i badań rodzi pytanie o wiarygodność tych ostatnich. Z drugiej strony może być to symptom obserwowanego także w Polsce zmęczenia polityką oraz głosowania na nazwiska, bez zainteresowania poglądami głoszonymi przez kandydata. Niemniej trzeba pamiętać jeszcze o kompromitacji rządzących w latach 2009-12 demokratów i socjaldemokratów oraz bardzo sprawnym wykorzystaniu przez ekipę Abego marketingu politycznego. Przy całym poparciu dla premiera społeczeństwo pozostaje jednak nadal bardzo pacyfistyczne i przywiązane do konstytucji, nawet jeżeli przestaje ona odpowiadać rzeczywistości.

Wprowadzenia zapowiadanych zmian w japońskim prawodawstwie należy spodziewać się w pierwszej połowie 2015 roku. Koalicja rozpoczęła rozmowy w sprawie odpowiedniego pakietu ustaw 27 grudnia. Najistotniejsze będą tutaj ustawy dotyczące „egzekwowania prawa do kolektywnej samoobrony”. Kością niezgody pozostaje jak duży, także w sensie geograficznym, powinien być zakres współpracy Japońskich Sił Samoobrony z sojusznikami. Najczęściej przywoływany przez polityków jest przykład Cieśniny Ormuz, przez którą przepływają tankowce wiozące ropę z Zatoki Perskiej. Na wypadek zaminowania tego strategicznego szlaku LDP chciałaby wysłać tam japońskie zespoły przeciwminowe, czemu sprzeciwia się Nowe Komeito. Od wyniku prac legislacyjnych uzależniona jest rewizja wytycznych dla współpracy militarnej ze Stanami Zjednoczonymi. Raport na ten temat miał zostać opublikowany już w grudniu, jednak Tokio i Waszyngton zdecydowały się wstrzymać do czasu przegłosowania w Japonii odpowiednich ustaw, które będą rzutować na dalszy rozwój dwustronnej współpracy.

Pomimo oporu społeczeństwa, który z pewnością przełoży się na protesty, zmiany w japońskiej ustawie zasadniczej są nieuniknione. Chodzi tutaj nie tylko o konflikt z Chinami, ale również coraz bardziej wyzywającą postawę Rosji w regionie, a także stały czynnik destabilizujący, jakim jest Korea Północna. Zresztą działania Abego są kontynuacją kroków podejmowanych przez wszystkie bez wyjątku poprzednie rządy. Liczy się także nacisk ze strony Waszyngtonu, który z chęcią uczyniłby z Japonii państwo prowadzące „normalną” politykę bezpieczeństwa, co przełożyłoby się bezpośrednio na odciążenie USA w Azji Wschodniej. Zasięg ewentualnych protestów nie powinien być zbyt duży i zapewne, podobnie jak w przypadku sprzeciwu wobec ponownego uruchomienia elektrowni atomowych, powinien się ograniczyć do kilku-kilkunastu demonstracji głównie w Tokio. Niewątpliwie rok 2015 będzie miał duże, jeśli nie decydujące znaczenie, dla dalszego rozwoju japońskiej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
P. Behrendt: Zmiany w interpretacji japońskiej konstytucji coraz bliżej Reviewed by on 30 grudnia 2014 .

Zdecydowane zwycięstwo w wyborach parlamentarnych otworzyło przed premierem Abe drogę do wprowadzenia w życie planu zmiany pacyfistycznej konstytucji. Posłowie rządzącej koalicji Partii Liberalno-Demokratycznej i Nowego Komeito w zdecydowanej większości popierają premiera. W przedterminowych wyborach 14 grudnia do liczącej 475 miejsc izby niższej koalicja wprowadziła 326 parlamentarzystów, co przekłada się na 68,63% miejsc. Posiadanie zdecydowanej większości

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź