Komentarz eksperta

P. Behrendt: Większa transparentność ChALW

31 lipca zagraniczni dziennikarze po raz pierwszy uczestniczyli w comiesięcznej konferencji prasowej organizowanej przez chiński resort obrony. Jest to kolejny etap ogłoszonej w styczniu ubiegłego roku budowy transparentności chińskich sił zbrojnych.

źródło: commons.wikimedia.org

źródło: commons.wikimedia.org

Ministerialna konferencja prasowa została po raz pierwszy zorganizowana w kwietniu 2011 r. Do udziału zapraszano wtedy jednak tylko media z Chin, Hongkongu, Makau i, co bardzo interesujące, Tajwanu. Pozytywne doświadczenia skłoniły decydentów z Pekinu do zaproszenia również przedstawicieli zagranicznych mediów. W konferencji zorganizowanej 31 lipca uczestniczyli dziennikarze Associated Press, Reutersa, Asahi Shinbun, ITAR-TASS oraz Press Trust of India; pomimo zaproszenia nie pojawili się przedstawiciele AFP, Associated Press of Pakistan i Lianhe Zaobao. „Mamy nadzieję, że regularny udział w naszych konferencjach prasowych pomoże Państwu w relacjonowaniu rozwoju spraw wojskowych w Chinach, a tym samym prezentowania światowej opinii Chin oraz ich armii w bardziej obiektywny i rzetelny sposób” – mówił rzecznik chińskiego Ministerstwa Obrony Geng Yansheng. Warto zwrócić uwagę na zaproszenie, pomimo napiętych relacji na linii Pekin-Tokio, przedstawicieli japońskiego dziennika Asahi Shinbun. Wybór ten jest nieprzypadkowy. Ukazująca się dwa razy dziennie (wydanie poranne i wieczorne) gazeta należy do najbardziej opiniotwórczych w Japonii i nie stroni od krytyki działań władzy. Zagraniczni dziennikarze będą uczestniczyć w konferencjach przez trwający pół roku okres próbny. Jeżeli wyniki będą zadowalające liczba zapraszanych przedstawicieli mediów zostanie zwiększona.

Na samej konferencji poza standardowymi komunikatami o poparciu wojska dla partii oraz przygotowaniach do obchodów przypadającej 1 sierpnia 87. rocznicy powstania Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, Geng otwarcie odpowiadał na pytania dotyczące manewrów lotniczych w południowo-wschodnich regionach kraju. Poinformował także o zaplanowanych na październik pierwszych wspólnych manewrach chińsko-amerykańsko-australijskich o kryptonimie Exercise Kowari. Wspomniane ćwiczenia lotnictwa są największym tego typu wydarzeniem od 30 lat i spowodowały utrudnienia w cywilnym ruchu powietrznym w całych zachodnich i południowych Chinach. Manewry rozpoczęły się 20 lipca i trwały do 15 sierpnia, wzięły w nich udział jednostki lotnicze regionów wojskowych Guangzhou, Jinan oraz Nanjing. Już na kilka tygodni wcześniej linie i porty lotnicze otrzymały polecenie ograniczenia liczby lotów we wskazanych regionach o 25%. Opóźnienia i odwołania dotknęły wprawdzie głównie linii krajowych, ale rozkłady lotów został zakłócony także na międzynarodowych lotniskach w Szanghaju, Nankinie i Hongkongu. Ostatni raz ćwiczenia sił powietrznych na taką skalę miały miejsce w 1981 r. Północne regiony wojskowe ćwiczyły wtedy odparcie inwazji ze strony Związku Radzieckiego. Obecne manewry uważa się za ostrzeżenie pod adresem Japonii, Korei Południowej i Wietnamu; miały by być również odpowiedzią na podobne ćwiczenia prowadzone od 21 lipca przez Japonię, Koreę Południową i Stany Zjednoczone. Przy okazji podkreślano się, że ChALW co roku prowadzi większe lub większe manewry w przededniu swojego święta. Po raz pierwszy o ćwiczeniach wojskowych informowano z tak dużym wyprzedzeniem i przekazano stosowne instrukcje instytucjom cywilnym.

Zdaniem chińskich komentatorów jest to kolejny dowód na postępująca transparentność ChALW. Xu Sen z Instytutu Bezpieczeństwa Morskiego i Badań nad Współpracą stwierdził, że deklaracje wzrostu transparentności są dowodem rosnącej pewności siebie chińskich władz i kręgów wojskowych. Poczucie własnej siły sprawia, że nie ma już potrzeby odstraszania przeciwnika poprzez „bycie tajemniczym”, dowodzi naukowiec. Oficjalne komunikaty mówią, iż większa transparentność pozwoli lepiej zrozumieć chińskie siły zbrojne i odsłonić ich „miłującą pokój” naturę. Pekin deklaruje również chęć tą drogą budować pozytywny wizerunek ChRL i lepsze relacje z innymi krajami.

Bardzo dobrej okazji do budowy dobrego wizerunku dostarczyło Chińczykom amerykańskie zaproszenia na ćwiczenia RIMPAC 2014. Chińska marynarka wojenna po raz pierwszy brała udział w tych niezwykle prestiżowych manewrach. Zespół okrętów, wydzielony ze składu Floty Południowej, opuścił 9 czerwca port Sanya i ruszył w stronę Guamu, gdzie spotkał się z jednostkami ze Stanów Zjednoczonych, Brunei i Singapuru. Następnie okręty wspólnie popłynęły na Hawaje. Chiny zostały zaproszone do wzięcia udziału w manewrach w ubiegłym roku podczas spotkania prezydentów Xi Jinpinga i Baracka Obamy na Rancho Mirage w Kalifornii. W skład delegowanego zespołu weszły: niszczyciel Haikou typu 052C, fregata Yueyang typu 054A, zbiornikowiec floty Yueyang i okręt szpitalny Peace Ark. Na jednostki zaokrętowano ponad to oddział komandosów oraz grupę nurków. Warto zwrócić uwagę, że do udziału w ćwiczeniach wybrano jednostki najnowszych typów, będące swoistą wizytówką chińskiej marynarki wojennej oraz przemysłów stoczniowego i zbrojeniowego. Po zakończeniu ćwiczeń chiński zespół złożył na początku sierpnia kurtuazyjną wizytę w San Diego.

Udział Chińczyków w RIMPAC ma służyć zacieśnianiu współpracy oraz budowie wzajemnego zaufania z USA. Udział chińskiego zespołu w ćwiczeniach z zadowoleniem przyjęła Japonia. Ministerstwo obrony w Tokio zastrzegło jednak, że japońskie i chińskie okręty nie będą uczestniczyć w tych samych zadaniach. Z kolei wśród chińskich internautów pojawiły się obawy, że ćwiczenia będą dla Amerykanów pretekstem do zebrania jak największej liczby danych dotyczących wyposażenia i uzbrojenia chińskich jednostek. W odpowiedzi resort obrony oświadczył, że obie strony nie będą prowadzić działań wywiadowczych, a udział w RIMPAC jest okazją do zademonstrowania transparentności chińskiej marynarki wojennej oraz pozytywną odpowiedzią na gest dobrej woli ze strony Waszyngtonu.

Odbywające się, co dwa lata od 1971 r., Rim of the Pacific Exercise (RIMPAC) są największymi ćwiczeniami morskimi świata i cieszą się dużym prestiżem. Od kilku edycji oprócz stałych uczestników (USA, Japonia, Australia, Korea Południowa, Wielka Brytania, Francja, Kanada, Indonezja, Malezja, Holandia, Tajlandia, Chile, Peru Kolumbia), do udziału zapraszani są także obserwatorzy. W 2012 r. takimi gośćmi były okręty rosyjskiej Floty Oceanu Spokojnego.

Wyraźnie widać, że ChRL intensywnie przystąpiła do odbudowy mocno nadszarpniętego wizerunku „pokojowego mocarstwa”, jaki starała się budować od lat 90. Obecny kryzys w relacjach Rosji z Zachodem dostarczył ku temu bardzo dobrej sposobności. Szczególnie Amerykanie wydają się zainteresowani ociepleniem stosunków z Pekinem i zyskania przychylności ekipy Xi Jinpinga. Jak na razie Chińczycy bardzo dobrze wykorzystują nadążającą się okazję do realizacji własnych interesów. Pewne oznaki odprężenia pojawiły się w stosunkach z Wietnamem (wycofanie platform z Morza Południowochińskiego) i Japonią (spotkanie ministrów spraw zagranicznych Kishidy i Wanga na marginesie szczytu ASEAN+). Widać również pewne przeorientowanie chińskiej propagandy, idea „pokojowego mocarstwa” została uzupełniona o wolę odgrywania przez Chiny roli czynnika stabilizującego w regionie. Jest to wyraźny powrót do koncepcji Państwa Środka.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
P. Behrendt: Większa transparentność ChALW Reviewed by on 17 sierpnia 2014 .

31 lipca zagraniczni dziennikarze po raz pierwszy uczestniczyli w comiesięcznej konferencji prasowej organizowanej przez chiński resort obrony. Jest to kolejny etap ogłoszonej w styczniu ubiegłego roku budowy transparentności chińskich sił zbrojnych. Ministerialna konferencja prasowa została po raz pierwszy zorganizowana w kwietniu 2011 r. Do udziału zapraszano wtedy jednak tylko media z Chin, Hongkongu, Makau i,

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź