Chiny news,Indie news,Komentarz eksperta

P. Behrendt: Rozbudowa potęgi morskiej Indii i Chin

W pierwszej połowie czerwca rozpoczęły się próby morskie zmodernizowane na potrzeby indyjskiej marynarki wojennej eks-radzieckiego ciężkiego krążownika lotniczego Admirał Gorszkow. Okręt wypłynął w morze już, jako INS Vikramaditya. Wstępny etap prób morskich odbywał się na Morzu Białym, drugi obejmujący już ćwiczenia z udziałem grupy lotniczej zostanie przeprowadzany na Morzu Barentsa. Całość ma trwać prawie 4 miesiące, podczas których okręt obsługiwany będzie przez mieszaną rosyjsko-indyjską załogę. Tym samym dobiega końca odyseja krążownika lotniczego projektu 11434, który po wielu zawirowaniach trafi wreszcie pod indyjską banderę.

Umowa o sprzedaży i jednoczesnej modernizacji oraz przebudowie na klasyczny lotniskowiec została podpisana w 2005 roku. Łączny koszt całego projektu wraz z zakupem 16 myśliwców pokładowych MiG-29K wyceniano wtedy na 947 mln $. W następnych latach prac na okręcie spotykały ciągłe opóźnienia, w wyniku, których w 2007 r. zwolniony został dyrektor stoczni Siewasz Władimir Pastuchow. Proporcjonalnie do opóźnień rosła również cena. W roku 2008 Rosjanie żądali już od Hindusów aż 3,4 mld $ za okręt i samoloty. Taki obrót sprawy doprowadził do oczywistych spięć z New Delhi, a sam Admirał Gorszkow znalazł się pod silnym ostrzałem indyjskiej prasy. Ostatecznie, po żmudnych negocjacjach, Hindusom udało się wynegocjować cenę 2,3 mld $. Dowództwo indyjskiej marynarki wojennej uważa, że udało jej się odnieść negocjacyjny sukces. Ówczesny dowódca IN admirał Sureesh Mehty pytał się nawet dziennikarzy: „(…) możecie zdobyć mi lotniskowiec za mniej niż 2 mld $? Jeżeli tak, to już podpisuję czek.” W ramach dodatkowego kontraktu Rosjanie mają dostarczyć jeszcze 29 dodatkowych myśliwców MiG-29K (łącznie IN ma otrzymać 45 tych samolotów). Jeżeli upadnie program wersji pokładowej rodzimego myśliwca HAL Tejas, niewykluczone będą zamówienia kolejnych Migów, chyba, że Delhi zdecyduje się na morską wersję francuskiego Rafale, który wygrał konkurs na wielozadaniowy samolot bojowy (MRCA).

W indyjskiej flocie Vikramaditya ma zastąpić wysłużony lotniskowiec Viraat (eks-brytyjski Hermes. Do końca bieżącej dekady indyjska flota lotniskowców ma zostać uzupełniona jeszcze o 2 okręty rodzimej konstrukcji typu Vikrant, z których pierwszy jest już w budowie i ma zostać ukończony do roku 2015, a drugi ok. 2018. Tym samym pod koniec obecnej dekady Indie będą miały w linii 3 duże lotniskowce, najwięcej po Stanach Zjednoczonych. Chińczycy są tymczasem dopiero na etapie prób swojego pierwszego lotniskowca, także radzieckiej proweniencji. Próby Wariaga, bo nim tu mowa, trwają od sierpnia ubiegłego roku. Do tej pory widziano go w morzu kilka razy. W marcu na pokładzie okrętu zaobserwowano makiety przeznaczonych dla niego statków powietrznych – myśliwca J-15 i śmigłowca Z-8. J-15 jest chińską, bezlicencyjną wersją rosyjskiego Su-33, choć jak zaznaczają Chińczycy, ich samolot jest wyposażony w dużo nowocześniejszą awionikę i uzbrojenie. Z kolei Z-8 to licencyjna wersja dość już leciwego francuskiego Aérospatiale SA 321 Super Freon, ciężkiego śmigłowca transportowego, ratowniczego i zwalczania okrętów podwodnych. Z dostępnych zdjęć można odnieść wrażenie, że na pokładzie odbywały się „na sucho” ćwiczebne lądowania.

Testy Wariaga nie umykają uwadze Filipin oraz innych państw, pozostających w sporze z Chinami odnośnie przynależności wysp Spratly i Paracelskich. Chińskie ministerstwo obrony poinformowało 26 kwietnia, że testy Wariaga nie są powiązane z „aktualną sytuacją w regionie”. Rzecznik ministerstwa Geng Yansheng nie poświęcił temu problemowi więcej miejsca, skoncentrował się za to na samym lotniskowcu. Oficjalnie dotychczasowe próby okrętu przyniosły zakładane rezultaty i będą kontynuowane w przyszłości. Geng nie udzielił odpowiedzi na pytanie dziennikarzy czy lotniskowiec wejdzie do służby jeszcze w tym roku, jak zasugerował w marcu adm. Xu Hongmeng. Admirał sugerował także, że jeszcze w tym roku okręt otrzyma nazwę, nie uściślił jednak czy będzie to, jak podejrzewają zachodni analitycy, Shi Lang, na cześć dowódcy, który w XVII w. zdobył Tajwan dla dynastii Qing.

Najprawdopodobniej pierwszy chiński lotniskowiec będzie okrętem szkolnym służącym do wypracowania procedur operacyjnych oraz stworzenia rodzimego okrętu tej klasy. Niemniej sam fakt istnienia okrętu oraz perspektywa pojawienia się „prawdziwych” chińskich lotniskowców budzi duże zaniepokojenie u wszystkich krajów regionu, zwłaszcza na Tajwanie, Filipinach i w Wietnamie. Niemniej Chiny mają jeszcze bardzo wiele do nadrobienia w stosunku do swojego głównego regionalnego rywala, jakim są Indie. Należy także rozważyć, czy budowa lotniskowców przez ChRL nie skłoni do podobnych kroków Korei Południowej oraz Japonii. Ta ostatnia już posiada 2 śmigłowcowce (oficjalnie niszczyciele śmigłowcowe), a w budowie znajduje się pierwszy okręt z drugiej pary, które konstrukcyjnie będą lekkimi lotniskowcami.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
P. Behrendt: Rozbudowa potęgi morskiej Indii i Chin Reviewed by on 6 lipca 2012 .

W pierwszej połowie czerwca rozpoczęły się próby morskie zmodernizowane na potrzeby indyjskiej marynarki wojennej eks-radzieckiego ciężkiego krążownika lotniczego Admirał Gorszkow. Okręt wypłynął w morze już, jako INS Vikramaditya. Wstępny etap prób morskich odbywał się na Morzu Białym, drugi obejmujący już ćwiczenia z udziałem grupy lotniczej zostanie przeprowadzany na Morzu Barentsa. Całość ma trwać prawie 4

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź