P. Behrendt: Rekordowe wydatki Japonii na obronę

 ›  ›  ›  ›  › P. Behrendt: Rekordowe wydatki Japonii na obronę

Artykuły,Komentarz eksperta,Publicystyka,Top news

P. Behrendt: Rekordowe wydatki Japonii na obronę

Japoński rząd zatwierdził 22 grudnia projekt przyszłorocznego budżetu. Kwoty przyznawane ministerstwu obrony rosną już czwarty rok z rzędu. Jednocześnie poszukiwanie zdolności ofensywnych dla Sił Samoobrony staje się coraz bardziej otwarte.

Wydatki na obronę w rozpoczynającym się w kwietniu roku budżetowym 2018 mają wynieść 5,19 biliona jenów (ponad 162 mld zł albo około 46 mld USD). Jest to o 1,3% więcej niż w jeszcze trwającym roku fiskalnym 2017. Dwie główne pozycje w budżecie mają stanowić rozbudowa obrony przeciwrakietowej oraz pozyskiwanie zdolności ofensywnych przez JSDF.

Z racji potencjalnego zagrożenia stwarzanego przez Koreą Północną największy priorytet przyznano modernizacji i rozbudowie obrony przeciwrakietowej. Sercem przyszłej tarczy antyrakietowej ma być amerykański system kierowania walką Aegis Ashore. Przy tej okazji potwierdzona została rezygnacja z zakupu systemu THAAD, pozyskanie którego rozważano od końca 2015. Równolegle spekulowano na temat wyposażenia JSDF w lądową wersję okrętowego systemu walki Aegis. Ten ostatni jest zresztą dobrze znany w Japonii, posiada go 6 niszczycieli Morskich Sił Samoobrony. Spekulacje mediów potwierdziła w maju 2017 była już minister obrony Tomomi Inada. Ostatecznie Aegis Ashore okazał się tańszy, zapewnia szersze możliwości i bez większych problemów można go zintegrować z innymi systemami. Jeszcze w aneksie do tegorocznego budżetu znalazło się 62,2 mld jenów (prawie 2 mld PLN) na jego zakup. W przyszłym roku 730 mln JPY (22,8 mln zł) zostanie przeznaczone na wprowadzenie systemu oraz jego integrację z systemem Patriot PAC-3 oraz niszczycielami z systemem Aegis. Pozwoli to stworzyć kompleksową tarczę antyrakietową złożoną z komponentów lądowego i morskiego.

Nie jest to koniec programu. Za kolejne 44 mld jenów (1,37 mld zł) zostaną zakupione dodatkowe pociski przeciwrakietowe SM-3 Block 2A przeznaczone dla wyrzutni lądowych i okrętowych. Według pochodzących z października informacji dziennika Yomiuri Shinbun rząd planuje wydać 2,1 mld jenów (66 mln PLN) na zakup i testy partii pocisków przeciwrakietowych SM-6, które mają zostać zintegrowane z Aegis Ashore. Podobne prace są prowadzone równolegle USA. Japońskie zainteresowanie SM-6 nie ogranicza się jedynie do systemów lądowych. Pociski mają również trafić na uzbrojenie niszczycieli z systemem Aegis. Wreszcie 4,7 mld JPY (146 mln zł) zostanie przeznaczonych na modernizację istniejącego systemu dowodzenia obroną przeciwrakietową. Japonia kupi dwa zestawy Aegis Ashore: jeden zostanie rozmieszczony w Akicie na północy kraju, drugi w Yamaguchi na południowym zachodzie. System ma osiągnąć gotowość operacyjną w 2023.

Warto wspomnieć, że wśród potencjalnych celów dla SM-6 japońskie media wymieniają nie tylko północnokoreańskie rakiety, ale także chińskie samoloty i przenoszone przez nie pociski manewrujące. Według dziennika Mainichi na liście planów ministerstwa obrony znalazł się także radar MIMO, lepiej sprawdzający się przy wykrywaniu samolotów stealth. Technika MIMO (Multiple Input, Multiple Output) kojarzona jest raczej z telekomunikacją niż wojskiem. Dzięki wykorzystaniu licznych anten nadawczych i odbiorczych systemy takie mają większą przepustowość i są bardziej odporne na zakłócenia. W teorii może to pozwolić na skuteczniejszą lokalizację coraz powszechniejszych samolotów i dronów o ograniczonej wykrywalności. Japońskie ministerstwo obrony miało zgłosić zapotrzebowanie na niemal 19,6 mld jenów (ponad 600 mln PLN) na uruchomienie programu badawczego i budowę prototypu. Japoński radar MIMO miałby uzyskać gotowość operacyjną już w roku 2024.

W planach jest również budowa systemu radarowego nadzorującego przestrzeń kosmiczną. W pierwszym rzędzie chodzi o monitorowanie kosmicznych śmieci, ale z wojskowego punktu widzenia dużo ważniejsza jest obserwacja aktywności innych państw na orbicie okołoziemskiej. Resort obrony nie wskazał wprawdzie żadnych konkretnych zagrożeń, ale wiadomo, ze chodzi o Chiny, Rosję i Koreę Północną. W 2018 roku Japonia po raz pierwszy weźmie udział w organizowanych w Stanach Zjednoczonych grach sztabowych, koncentrujących się na działaniach w przestrzeni kosmicznej.

Kolejnym istotnym punktem jest poszukiwanie zdolności ofensywnych, mocno ograniczonych przez pacyfistyczną konstytucję. W efekcie Japonia zrezygnowała z posiadania bombowców i pocisków manewrujących, a samoloty transportowe mają ograniczony zasięg. Niemniej zmiany w sytuacji geopolitycznej prowadzą do rewizji konstytucji i postaw. Pod koniec marca ubiegłego roku rządząca Partia Liberalno-Demokratyczna (LDP) zwróciła się do premiera Shinzō Abe z prośbą o rozważenie pozyskania przez Siły Samoobrony zdolności ofensywnych. Jako uzasadnienie takiego kroku podano północnokoreański program jądrowy. Autorzy listu uznali, że prowokacje Pjongjangu osiągnęły poziom, którego nie można pod żadnym pozorem ignorować. Zalecają dwutorowe podejście. Pierwszym postulatem była rozbudowa obrony przeciwrakietowej oraz rozwój satelitarnych systemów obserwacji i wczesnego ostrzegania. Drugim rozwiązaniem postulowanym przez LDP był zakup pocisków manewrujących umożliwiających ataki na cele lądowe na terenie Korei Północnej i odbijanie „odizolowanych wysp”, czyli spornego z Chinami archipelagu Senkaku/ Diaoyu.

Sprawa wyposażenia JSDF w pociski manewrujące nabrała tempa pod koniec 2017. W listopadzie dziennik Yomiuri Shinbun poinformował, że rząd poważnie rozważa rozpoczęcie prac nad rodzimym pociskiem manewrującym. W ministerstwie obrony broń miała być już roboczo określana jako „japoński Tomahawk”. Pierwszy japoński pocisk manewrujący miałby zwalczać cele lądowe i nawodne i wejść na wyposażenie sił lądowych, morskich i powietrznych. Wiele wskazuje jednak na to, że z ambitnych planów zrezygnowano na rzecz tańszego i szybszego rozwiązania w postaci zakupu pocisków za granicą. Ta sama gazeta poinformowała na początku grudnia o planach przystosowania japońskich F-15 do przenoszenia uzbrojenia powietrze–woda i powietrze–ziemia. Obecnie F-15J pełnią wyłącznie rolę myśliwców przechwytujących i przewagi powietrznej. Samoloty przystosowane do zadań uderzeniowych będą miały zwalczać chińskie okręty nawodne i cele lądowe na terenie Korei Północnej. Według źródeł w resorcie obrony, do których dotarł dziennik, F-15J mają zostać zintegrowane z amerykańskimi pociskami JASSM-ER, a o „japońskim Tomahawku” nie padło ani słowo. Wiadomo już jednak, że dozbrojenie wymaga szeroko zakrojonej modernizacji samolotów z ingerencją w strukturę płatowca włącznie.

Kilka dni później Yomiuri Shinbun opublikował kolejne informacje przekazane przez źródła w resorcie obrony. Ministerstwo złożyło wniosek o uwzględnienie w budżecie pozyskania pocisków manewrujących. Pomysł wyposażenia JSDF w tego rodzaju uzbrojenie rozrósł się i była mowa już o trzech typach pocisków. Zapotrzebowanie podzielono na dwie części. Pierwsza, opiewająca na 2,16 mld jenów (68 mln zł), obejmuje zakup pocisków manewrujących JSM. Kongsberg promował swój produkt w Japonii już w 2016, chociaż od tamtej pory o sprawie było cicho. Niewątpliwą zaletą JSM jest jego integracja z myśliwcami F-35 Lightening II, które wchodzą na uzbrojenie Powietrznych Sił Samoobrony. Druga część zapotrzebowania obejmuje przeprowadzenie prac studyjnych nad integracją myśliwców F-15J oraz „innego typu samolotu” z pociskami JASSM-ER i LRASM. Być może „inny typ samolotu” to Mitsubishi F-2, projektowany zresztą z myślą o zwalczaniu okrętów nawodnych. Koszt prac studyjnych jest wyceniany przez ministerstwo na 30 mln jenów (około 9,5 mln PLN). Pierwsze pociski manewrujące miałyby trafić do Sił Samoobrony w 2021 roku.

Wszystkie powyższe doniesienia zostały potwierdzone w projekcie budżetu. Zainteresowanie Tokio uzbrojeniem ofensywnym na tym się jednak nie kończy. Prowadzone już od pewnego czasu prace nad nowym pociskiem przeciwokrętowym mają zostać dofinansowane kwotą 5,4 mld JPY (168 mln zł), natomiast 4,6 mld jenów (143,6 mln zł) zostanie przeznaczonych na prace rozwojowe bomby szybującej o wysokiej prędkości lotu. Zatwierdzono również zamówienie kolejnych transzy myśliwców F-35A i przemiennopłatów MV-22 Osprey. Rząd zaaprobował 92,2 mld jenów (2,87 mld PLN) na budowę pierwszych dwóch spośród ośmiu planowanych niszczycieli nowego typu i 69,7 mld JPY (2,17 mld zł) na trzynasty okręt podwodny typu Sōryū.

W budżecie znalazło się także 55,3 mld jenów (1,7 mld PLN) na budowę baz wojskowych na wyspach Miyako i Amami Ōshima położonych w pobliżu spornego z Chinami archipelagu Senkaku/Diaoyu. Wreszcie, zapewne ku wielkiej radości prezydenta Donalda Trumpa, Tokio zaaprobowało zwiększenie wydatków na finansowanie amerykańskich baz na terenie Japonii. Wzrost wyniesie 1,1%, co przełoży się na łączną kwotę 196,8 mld JPY (61,4 mld zł).

Jak widać rząd premiera Abe systematycznie realizuje plany remilitaryzacji Japonii, a mocarstwowe ambicje Chin i północnokoreański program jądrowy dają coraz lepsze uzasadnienie dla podejmowanych kroków. Japońskie społeczeństwo jest wprawdzie bardzo daleko od porzucenia pacyfistycznych przekonań [LINK], jednak napięta sytuacja zwiększa przyzwolenie dla działań rządu. Obecny rok może okazać się kluczowym. Premier Abe zapowiedział na 2018 finalizację zmian w konstytucji, które mają umożliwić pełną remilitaryzację. Z kolei na koniec roku zapowiedziano publikację nowych wytycznych polityki obronnej, które zdeterminują rozwój JSDF w najbliższych latach.

 

Paweł Behrendt

 

źródło zdjęcia: http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/asia/japan/11605312/Japan-military-expansion-bills-passed-by-cabinet.html

Udostępnij:
  • 33
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    33
    Udostępnienia
P. Behrendt: Rekordowe wydatki Japonii na obronę Reviewed by on 5 stycznia 2018 .

Japoński rząd zatwierdził 22 grudnia projekt przyszłorocznego budżetu. Kwoty przyznawane ministerstwu obrony rosną już czwarty rok z rzędu. Jednocześnie poszukiwanie zdolności ofensywnych dla Sił Samoobrony staje się coraz bardziej otwarte. Wydatki na obronę w rozpoczynającym się w kwietniu roku budżetowym 2018 mają wynieść 5,19 biliona jenów (ponad 162 mld zł albo około 46 mld USD).

Udostępnij:
  • 33
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    33
    Udostępnienia

O AUTORZE /

Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Szczecińskim, publicysta, tłumacz, redaktor na portalu konflikty.pl. Interesuje się wojskowością Dalekiego Wschodu ze szczególnym uwzględnieniem Japonii. Mieszka w Szczecinie. Znajomość języków: angielski, niemiecki, francuski. Ekspert CSPA: Japonia.

Pozostaw odpowiedź