Komentarz eksperta,Polecane

P. Behrendt: Postępy chińskiego programu kosmicznego

Systematycznie rozwijany program chińskich lotów kosmicznych notuje kolejne większe i mniejsze sukcesy. W ostatnich dniach pojawiły się nawet oficjalne doniesienia na temat misji na Marsa.

Pierwszy z drobnych, ale istotnych dla Chińczyków, sukcesów miał miejsce w drugiej połowie listopada. Na położonym na pograniczu Mongolii Wewnętrznej, Xinjiangu oraz prowincji Gansu kosmodromie Jiuquan przeprowadzono w ciągu 24 godzin dwa udane starty rakiet nośnych z satelitami. Pierwszym był rozpoznawczy satelita Yaogan 24, wyniesiony na orbitę okołoziemską przez rakietę typu CZ-2D 20 listopada o godzinie 15:12 czasu lokalnego. Niecałą dobę później, 21 listopada o godzinie 14:37, wystrzelono satelitę teledetekcyjnego Kuai Zhou 2.

Rodzina rozpoznawczych satelitów Yaogan jest znana już od kilku lat. Pierwszy z nich znalazł się na orbicie w kwietniu 2006. Według oficjalnych komunikatów ich głównymi zadaniami są „udział w eksperymentach naukowych, pomoc w pracach geodezyjnych, obserwacja wydajności plonów i monitorowanie skutków klęsk żywiołowych”; powszechnie przyjmuje się jednak, że tak naprawdę są to wojskowe satelity szpiegowskie. Yaogan był pierwszym chińskim satelitą umieszczonym na orbicie w konstelacji, tworzonej przez trzy jednostki. Była to grupa Yaogan 9A, B i C, wystrzelona 5 marca 2010. W roku 2014 na kosmodromach Jiuquan i Taiyuan (prowincja Shanxi) przeprowadzono sześć startów rakiet z satelitami tej rodziny, w tym dwa z układami potrójnymi. Ostatni z nich, Yaogan 25 A, B, C znalazł się na orbicie 10 grudnia.

Kuai Zhou 2 jest już bardziej tajemniczy. Pierwszy satelita z tej rodziny został wystrzelony we wrześniu 2013. Zgodnie z oficjalnymi oświadczeniami Kuai Zhou mają monitorować skutki katastrof, wydajność plonów oraz wspierać planowanie urbanistyczne, aczkolwiek podobnie jak w przypadku Yaogan bardzo prawdopodobne wydaje się ich równoległe zastosowanie wojskowe. Prawdziwą ciekawostką jest jednak przystosowanie satelitów Kuai Zhou do odpalania z mobilnych wyrzutni. Odpowiadająca za projekt China Aerospace Science & Industry Corporation (CASIC) zaprezentowała podobne rozwiązanie cywilne na salonie lotniczym Zhuhai 2014. Ujawniona tam mobilna wyrzutnia rakiet nośnych FT-1 w swoim wariancie cywilnym jest zainstalowana na siedmioosiowej naczepie holowanej przez zwykły ciągnik siodłowy. FT-1 była przedstawiana jako „systemu szybkiego reagowania w przypadku klęsk żywiołowych”. Wystrzeliwane w ten sposób satelity mają pomagać w ocenie skutków katastrof oraz koordynowaniu akcji ratowniczych. Eksperci podkreślają, że tego typu zadania dużo taniej i szybciej można wykonać przy pomocy samolotów. Zauważa się także, iż wszelkie opisy działania FT-1 pasują do systemu zwalczania satelitów. Chiny już od dłuższego czasu pracują nad swoim odpowiednikiem programu „Gwiezdne Wojny”, przy czym projekt koncentruje się właśnie na niszczeniu satelitów przeciwnika. Obecnie można wyróżnić już dwa komponenty systemu: rakietowy oraz satelitarny. Przypuszczalnie FT-1 może być wykorzystywany zarówno do bezpośredniego niszczenia satelitów przy użyciu rakiet, jaki wystrzeliwania przeciw-satelitów. W każdym bądź razie chińskie postępy budzą zrozumiały niepokój w Waszyngtonie.

Źródło: Wikimedia Commons

Źródło: Wikimedia Commons

Ostatnią ważniejszą nowością jest umieszczenie 7 grudnia na orbicie czwartego satelity obserwacyjnego CBERS. Jest to wspólny chińsko-brazylijski projekt prowadzony już drugą dekadę. Brazylia zdradza poważne kosmiczne ambicje i w tym celu nawiązała współpracę z Chinami, które najwyraźniej zaoferowały najlepsze warunki. Finansowanie prac zostało podzielone po połowie, ze strony chińskiej odpowiada za nie Chińska Akademia Technologii Kosmicznych (CASC/ CASTC), a z brazylijskiej Narodowy Instytut Badań Kosmicznych (INPE). Pierwszy CBERS (China-Brazil Earth Resource Satellite) został umieszczony na orbicie w roku 1999. Obecnie wokół Ziemi krążą 3 takie satelity, a podjęta w grudniu 2013 próba wystrzelenia CBERS-3 zakończyła się niepowodzeniem z powodu awarii rakiety nośnej typu CZ-4. Współpraca chińsko-brazylijska pokazuje, jak do rywalizacji w kosmosie przystępują państwa do tej pory niekojarzone z takimi przedsięwzięciami, a mimo tego zdolne do odnoszenia wymiernych sukcesów.

Jak poważne są ambicje Chin na polu podboju kosmosu, ujawnił wywiad udzielony przez Lei Fanpeia, prezesa kolejnej chińskiej agencji kosmicznej CASC. Około roku 2020 ma zostać przeprowadzona pierwsza misja na Marsa. CASC zakończył już ocenę kosztów misji i przystąpił do prac nad orbiterem i lądownikiem. Do lotu na Marsa wykorzystana zostanie nowa rakieta z rodziny CZ-5, a cała operacja zostanie przeprowadzona z najnowszego kosmodromu położonego na Hajnanie. Równocześnie ruszyły prace nad nową rakietą o dużej nośności, która wejdzie do eksploatacji około roku 2030. Przez następnych dwadzieścia lat rakieta ma być podstawowym nośnikiem dla chińskich misji poza niską orbitą okołoziemską, w tym również lądowania na księżycu. Wskazuje to, że podawany dotychczas termin planowanej załogowej misji na srebrny glob określany na około roku 2022 był zbyt ambitny.

Niemniej chiński program kosmiczny można zaliczyć do kategorii „mierz siły na zamiary”. Dotychczasowe opóźnienia są relatywnie nieduże, szczególnie w porównaniu z projektami prowadzonymi w USA, Europie i Rosji. Podobnie wygląda sprawa kosztów. Największym problemem, z jakim borykają się Chińczycy, nie są sprawy techniczny, lecz niejasny podział kompetencji. Cywilna część programu jest koordynowana przez CASC, której uprawnienia są jednak mniejsze niż NASA, ESA czy JAXA. Istnieje jednak również Chińska Narodowa Agencja Kosmiczna (CNSA) oraz wspomniana już CASIC, których status i stosunek do CASC jest niejasny. Tajemniczy pozostaje stosunek programu cywilnego do wojskowego, o którym również niewiele wiadomo. O kontrolę nad militarną częścią programu walczą lotnictwo, Drugie Siły Artyleryjskie grupujące jednostki rakiet balistycznych oraz Generalny Zarząd Uzbrojenia Centralnej Komisji Wojskowej. Pomimo tego chaosu chiński program kosmiczny notuje sukcesy i pytaniem pozostaje, czy w przypadku jasnego podziału kompetencji nie byłyby one większe.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
P. Behrendt: Postępy chińskiego programu kosmicznego Reviewed by on 17 grudnia 2014 .

Systematycznie rozwijany program chińskich lotów kosmicznych notuje kolejne większe i mniejsze sukcesy. W ostatnich dniach pojawiły się nawet oficjalne doniesienia na temat misji na Marsa. Pierwszy z drobnych, ale istotnych dla Chińczyków, sukcesów miał miejsce w drugiej połowie listopada. Na położonym na pograniczu Mongolii Wewnętrznej, Xinjiangu oraz prowincji Gansu kosmodromie Jiuquan przeprowadzono w ciągu 24

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź