Komentarz eksperta,Korea Pn news

P. Behrendt: Północnokoreański przemyt w Panamie

Paweł-Behrendt1W dniu 15 lipca władze Panamy aresztowały pływający pod północnokoreańską banderą frachtowiec Chong Chon Gang. Na pokładzie statku, płynącego z Kuby, odnaleziono broń. Dużo ciekawszym przypadkiem, niż prawdopodobne pogwałcenie sankcji nałożonych przez ONZ, jest ewentualna współpraca militarna pomiędzy KRLD a Kubą.

Przebieg wydarzeń został opisany przez prezydenta Panamy, Ricardo Martinellego, na antenie Radia Panamá. Chong Chon Gang płynął do kraju z Kuby z zadeklarowanym ładunkiem cukru. W położonym u atlantyckiego wejścia do kanału panamskiego porcie Colon służby celne zdecydowały się przeprowadzić kontrolę jednostki, podejrzewając, że na jej pokładzie mogą być przewożone narkotyki. Ku zaskoczeniu celników na pokładzie frachtowca znaleziono dwa kontenery, a w nich części rakiet. Początkowo sądzono, że mogą to być rakiety balistyczne, często ostatnio kojarzone z Koreą Północną. Prezydent Martinelli upublicznił zdjęcia zawartości pierwszego z kontenerów na Twitterze. Jeszcze większe zaskoczenie Panamczyków wywołała reakcja załogi. Kiedy odnaleziono kontenery, kapitan jednostki usiłował popełnić samobójstwo, a załoga zaatakowała funkcjonariuszy. Władze Panamy zdecydowały się aresztować statek, wraz z liczącą 35 osób załogą, za próbę przemytu uzbrojenia.

Ostatecznie okazało się, że w pierwszym kontenerze przewożono „kilka baterii rakiet przeciwlotniczych i elementy innego uzbrojenia”. Prawdziwym zaskoczeniem okazała się jednak zawartość drugiego kontenera: dwa zatankowane i uzbrojone myśliwce MiG-21. Początkowo Pjongjang zachowywał milczenie, za to Seul od początku wykazywał duże zainteresowanie sprawą. Południowokoreańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych podjęło się zweryfikowania doniesień mediów. Rządy w Pjongjangu i Hawanie zabrały głos dopiero 18 lipca, kiedy oświadczyły, że przewożona na pokładzie statku broń miała zostać naprawiona w Korei Północnej i powrócić na Kubę. Podkreślano przy tym przestarzałość transportowanego uzbrojenia. Całość przedsięwzięcia miała odbywać się wedle „całkowicie legalnej umowy” pomiędzy obydwoma państwami. Władze KRLD domagają się ponadto zwolnienia załogi, która ich zdaniem została porwana. Panama jednak twardo obstaje przy swojej decyzji o aresztowaniu statku i załogi pod zarzutem przemytu broni. Skierowała sprawę do ONZ z zapytaniem, czy doszło do pogwałcenia sankcji nałożonych na Koreę Północną przez Radę Bezpieczeństwa. Sekretarz generalny ONZ, Ban Ki-moon, zapowiedział 18 lipca dokładne zbadanie sprawy i pochwalił działania rządu Panamy. Inspektorzy ONZ mają rozpocząć dochodzenie 5 sierpnia. Dzień po Ban Ki-moonie również Seul udzielił Panamie pełnego poparcia. Zapowiedział ponadto ścisłą międzynarodową współpracę mającą doprowadzić do przestrzegania sankcji nałożonych na KRLD.

Północnokoreańska próba przemytu rodzi kilka pytań. Po pierwsze: czy Chong Chon Gang to odosobniony przypadek, czy któryś z kolei? Czy po „wpadce” będą kolejne transporty, tym razem bezpieczniejszą trasą wokół Afryki i przez Ocean Indyjski? Dlaczego uzbrojenie przewożono ukryte pośród cukru, skoro umowa na remont i naprawę jest „całkowicie legalna”? I wreszcie: dlaczego Panamczycy podejrzewali próbę przemytu? Zastanawiające jest również milczenie Waszyngtonu w całej sprawie. Zarówno Kuba, jak i KRLD mają wrogie relacje z USA. Wiadomo także, iż Kuba znajduje się pod baczną obserwacją amerykańskich służb wywiadowczych. Czyżby CIA lub inna agencja namierzyły załadunek kontenerów z uzbrojeniem i poprosiły swoich kolegów z Panamy o rozwiązanie sprawy? Aresztowanie statku w porcie po ujawnieniu przemytu to bardzo eleganckie i sprawne rozwiązanie. Póki co są to jednak jedynie czcze dywagacje.

Jeszcze ciekawsza jest sprawa przewożonego uzbrojenia, zwłaszcza MiG-ów-21. Jeżeli Hawanie faktycznie zależało na remoncie i ewentualnie modernizacji myśliwców, to istnieje dużo znacznie lepszych możliwości. Różnorodne pakiety modernizacyjne opracowano w Rosji, Chinach, Indiach, Rumuni oraz Izraelu. Zawarcie dyskretnej umowy z wymienionymi państwami nie nastręcza trudności. Z kolei północnokoreański przemysł lotniczy nigdy nie należał do silnych. Tamtejsza zbrojeniówka koncentruje się na rakietach balistycznych, czołgach, artylerii oraz lekkich systemach uzbrojenia przydatnych w konfliktach asymetrycznych. Zresztą, szczerze pisząc: kto przewozi na remont uzbrojone i w pełni zatankowane samoloty? Bardziej prawdopodobne wydaje się, że MiG-i miały zasilić szeregi północnokoreańskich Sił Powietrznych. Z raportów wywiadów wynika, że sytuacja północnokoreańskiego lotnictwa jest fatalna: brakuje części zamiennych i paliwa. Z tego powodu drastycznie ograniczono czas, jaki piloci spędzają w powietrzu, co znacząco przekłada się na poziom ich wyszkolenia. Na ogólnie dostępnych w Internecie zdjęciach satelitarnych widać północnokoreańskie samoloty rdzewiejące na lotniskach. W tej sytuacji nawet te w pełni wyposażone, chociaż przestarzałe, myśliwce stanowią poważne wzmocnienie. Interesujący jest także sam fakt nawiązania współpracy wojskowej pomiędzy komunistycznymi reżimami Kuby i Korei Północnej. Oba państwa są pariasami społeczności międzynarodowej i „żywymi skamielinami” poprzedniej epoki – współpraca pomiędzy nimi wydaje się zatem czymś jak najbardziej naturalnym. Być może śledztwo ONZ ujawni więcej informacji na ten temat.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
P. Behrendt: Północnokoreański przemyt w Panamie Reviewed by on 30 lipca 2013 .

W dniu 15 lipca władze Panamy aresztowały pływający pod północnokoreańską banderą frachtowiec Chong Chon Gang. Na pokładzie statku, płynącego z Kuby, odnaleziono broń. Dużo ciekawszym przypadkiem, niż prawdopodobne pogwałcenie sankcji nałożonych przez ONZ, jest ewentualna współpraca militarna pomiędzy KRLD a Kubą. Przebieg wydarzeń został opisany przez prezydenta Panamy, Ricardo Martinellego, na antenie Radia Panamá. Chong

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź