Komentarz eksperta

P. Behrendt: Nowa japońska polityka obronna

Paweł-Behrendt1Japonia przyjęła we wtorek (17.12) nowe wytyczne dla polityki obronnej, w których jako główne zagrożenie dla kraju wskazuje się Chiny. Co ważne, japoński rząd tego samego dnia opublikował również pierwszą od 1957 roku narodową strategię bezpieczeństwa, która stanowi podstawę dla wytycznych. Nie jest to koniec poważnych zmian, którym towarzyszy intensywny program rozbudowy japońskich sił zbrojnych.

Uznanie Chin za głównego przeciwnika otwarcie połączono ze sporem o archipelag Senkaku/Diaoyu oraz coraz bardziej asertywną polityką Pekinu. Wśród środków zaradczych na pierwszym miejscu wymieniono ścisły sojusz ze Stanami Zjednoczonymi. Ekipa Abe wysyła również jasne sygnały w stronę Korei Południowej oraz państw Azji Południowo-Wschodniej skonfliktowanych z Chinami na tle przynależności wysp na Morzu Południowochińskim. Jednocześnie Tokio wzywa do rozwiązania istniejących konfliktów w sposób „spokojny, acz stanowczy”.

Kolejny punkt w nowych wytycznych to szerszy udział JSDF w misjach zagranicznych oraz podjęcie przez japoński przemysł zbrojeniowy współpracy z partnerami zagranicznymi i ostateczne zniesienie niemal całkowitego zakazu eksportu sprzętu wojskowego. Nie są to bynajmniej nowe działania – Siły Samoobrony uczestniczą w operacjach międzynarodowych od 1993 roku, kiedy wzięły udział w misji ONZ w Kambodży. Złagodzenie przepisów dotyczących eksportu uzbrojenia jest dziełem gabinetów Yoshihiko Nody i Naoto Kana z Partii Demokratycznej. Również Noda zapoczątkował współpracę militarną z partnerem innym niż USA, a mianowicie Wielką Brytanią. Nowością wprowadzoną przez Shinzo Abe jest rezygnacja z polityki drobnych kroków i nazwanie wielu rzeczy po imieniu. Nowe wytyczne mają obowiązywać przez 10 lat i na dobrą sprawę uczynić z Japonii normalne państwo. Nie jest to nic zaskakującego, zważywszy na to, że LDP już w trakcie kampanii wyborczej w ubiegłym roku deklarowała, że będzie dążyć do zmiany pacyfistycznych zapisów konstytucji.

Oprócz tego zapowiedziano po raz pierwszy od dekady koniec cięć w wydatkach na obronę. Budżet JSDF ma przekroczyć 0,8 proc. PKB, a w ciągu najbliższych 5 lat zwiększyć się o 2,6 proc. Warto tutaj wspomnieć, że zwyczajowo wydatki na obronę nie mogą przekroczyć 1 proc. PKB, co i tak zapewnia zwykle Japonii miejsce w pierwszej dziesiątce państw wydających najwięcej na zbrojenia.

Wraz z nowymi wytycznymi ogłoszono ambitny program rozbudowy sił zbrojnych. Pierwsze informacje na temat planowanych zakupów pojawiły się już 13 grudnia. Plan zakupów obejmuje lata 2014-19 i planowane wydatki wynoszą aż 24,67 biliona jenów (ok. 238 miliardów dolarów). W kwocie tej zawierają się nie tylko zakupy nowego sprzętu, ale także programy szkoleniowe i przystosowanie Japońskich Sił Samoobrony do prowadzenia bardziej ofensywnych operacji oraz misji zagranicznych. Tokio chce zakupić łącznie 17 przemiennopłatów V-22 Osprey, przy czym dostawy miałyby rozpocząć się już w kwietniu przyszłego roku. Ze względu na duże kontrowersje towarzyszące tej konstrukcji japońskie media wymieniają Ospreye jako pierwsze na liście zakupów. Ponadto lista obejmuje trzy zwiadowcze drony RQ-4 Global Hawk oraz 52 pływające transportery opancerzone AAV-7, których pierwsze cztery zamówiono już latem. Do roku 2019 do służby ma trafić także 28 myśliwców F-35 i 99 kołowych niszczycieli czołgów MCV 8×8. Marynarka wojenna z kolei ma otrzymać nowy śmigłowcowiec typu Izumo, dwa nowe niszczyciele typu Atago z systemem Aegis, 5 mniejszych niszczycieli oraz 5 okrętów podwodnych. Z dostępnych w chwili obecnej materiałów nie wynika, czy Powietrzne Siły Samoobrony rozpoczną program pozyskania i wdrożenia do służby latających cystern, którymi wyrażały już zainteresowanie. Nie wiadomo również, jaki status otrzymają programy średniego samolotu transportowego C-2 i czy zostanie zwiększone zamówienie na morskie samoloty patrolowe P-1.

Nowe wytyczne polityki obronnej oraz program rozbudowy sił zbrojnych należy potraktować jako zwieńczenie trwającego od chwili zakończenia zimnej wojny procesu emancypacji i remilitaryzacji Japonii. Katalizatorem tych wydarzeń stale jest ChRL, która również przechodzi swój proces emancypacji. Spór o Senkaku/Diaoyu, a ostatnio również ogłoszenie przez Chiny swojej Strefy Identyfikacji Obrony Powietrznej dostarczają coraz to nowych argumentów dla jastrzębi w gronie LDP i japońskiej skrajnej prawicy, którzy potrafią wykorzystać pojawiające się okazje. Pekin oczywiście potępił nowe wytyczne, a w chińskich mediach pojawiły się ostrzeżenia przed powrotem japońskiego militaryzmu.

Na zakończenie akcent nieco humorystyczny. Grupa polityków rządzącej LDP zaproponowała, ażeby media w prezentowanych prognozach pogody uwzględniały Senkaku/Diaoyu oraz sporne z Koreą Południową wyspy Dokdo/Takeshima. Deputowani postulują również częstsze pokazywanie w prognozach części Kuryli spornych z Rosją. Takie działania mają zdaniem pomysłodawców zwiększyć „społeczną świadomość w kwestii japońskiej suwerenności nad tymi wyspami”.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
P. Behrendt: Nowa japońska polityka obronna Reviewed by on 18 grudnia 2013 .

Japonia przyjęła we wtorek (17.12) nowe wytyczne dla polityki obronnej, w których jako główne zagrożenie dla kraju wskazuje się Chiny. Co ważne, japoński rząd tego samego dnia opublikował również pierwszą od 1957 roku narodową strategię bezpieczeństwa, która stanowi podstawę dla wytycznych. Nie jest to koniec poważnych zmian, którym towarzyszy intensywny program rozbudowy japońskich sił zbrojnych.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź