Japonia news,Komentarz eksperta

P. Behrendt: Kontrakt na japońskie F-35 do końca czerwca?

This article is available also in English version.

Stany Zjednoczone i Japonia kończą negocjacje w sprawie sprzedaży pierwszych 4 myśliwców F-35 Lightning II. Odpowiedni kontrakt ma zostać podpisany do końca czerwca. Wygląda na to, że epopeja związana z nowym myśliwcem dla Japonii zbliża się do, pozytywnego dla Amerykanów, końca. Nie jest to jednak takie pewne.

Lockheed F-35 został wybrany w grudniu ubiegłego roku na przyszły myśliwiec wielozadaniowy Powietrznych Sił Samoobrony (ASDF). Wybór spotkał się w Japonii z krytyką, dotyczącą nie tylko samego samolotu, ale także całego przetargu. W telegraficznym skrócie, Japonia poszukuje nowego samolotu, mającego zastąpić wyeksploatowane już F-4, do finałowej rozgrywki oprócz F-35 przeszły jeszcze Boeing F-18 i Eurofighter Typhoon. Krytycy wyboru konstrukcji Lockheeda podkreślają większą dostępność produkowanych seryjnie konkurentów oraz posiadanie przez nich dwóch silników, w przeciwieństwie do F-35. Jest to niebagatelna cecha przy lotach morskich, w wypadku uszkodzeń lub awarii rosną szanse samolotu na powrót do bazy. Podnoszony był także argument zaprojektowania Typhoona od podstaw, jako myśliwca i lepsze wypełnianie przez to japońskich wymogów. Tyle odnośnie samolotów, jako takich. Główny ciężar krytyki spadł na założenia przetargu, japońskie wymagania oraz opóźnienia i ciągle rosnące koszty programu F-35.

Po pierwsze nie została określona maksymalna cena nowych samolotów, a ta w wypadku F-35 stale rośnie. Egzemplarze dla USAF mają kosztować wg ostatnich dany ok. 153 mln $ za sztukę, w wypadku maszyn dla ASDF początkowo mówiono o 65 mln $ za sztukę bądź 4 mld $ za wszystkie 42, w lutym podawano już cenę rzędu 7 mld $. W ostatnich dniach w strona amerykańska szacowała łączne koszty dla Japończyków za samoloty, szkolenie pilotów, wyposażenie itd. na 10 mld $. Japończyków niepokoją także poślizgi w realizacji całego programu. Kolejnym problemem są japońskie oczekiwania. Tokio domaga się otwarcia w Japonii centrali remontowo-naprawczej. Wedle obecnych planów jedyny taki obiekt poza Stanami Zjednoczonymi ma się znajdować we Włoszech. Japoński rząd jest także zainteresowany udziałem w produkcji kadłubów i silników dla F-35. Rozluźniane powoli zimnowojenne, restrykcyjne prawodawstwo dotyczące eksportu uzbrojenia i ograniczające w efekcie współprace tamtejszej branży zbrojeniowej jedynie do USA nie stanowi już takiego problemu. Bardziej problematyczna jest kwestia, na jakich zasadach Japonia miałaby dołączyć do programu produkcji i rozwoju F-35. Jest to o tyle istotne, że w myśl przetargu pierwsze 4 samoloty mają być dostarczone do końca roku finansowego 2016, tymczasem pierwszeństwo mają uczestnicy programu.

Nadzieję na spełnienie tego ostatniego warunku wyraził na przesłuchaniu w senackiej komisji ds. sił zbrojnych wiceadmirał David Venlet, zapowiedział nawet opracowanie do tego czasu odpowiedniego oprogramowania dla japońskich myśliwców, co także było jednym z punktów spornych. Nadzieja na dostarczenie samolotów do końca marca 2017 leży w rewizji dotychczasowych zamówień przez USA oraz inne państwa – członków programu. Prowadzone obecnie negocjacje dotyczą ceny jednostkowej pierwszych 4 myśliwców, celem Japończyków jest nie przekroczenie granicy 10 mld ¥ (ok 125 mln $). Niemniej rząd w Tokio przeznaczył już w tegorocznym budżecie na wszystkie wydatki związane z zakupem F-35 kwotę 60 mld ¥ (ok 750 mln $). Japońskie ministerstwo obrony cały czas ostrzega Waszyngton, że w przypadku nie spełnienia oczekiwań i dalszego wzrostu ceny może dojść do ostrej krytyki przetargu ze strony parlamentu, a nawet rezygnacji z zakupu F-35. Podobne deklaracje składał w parlamencie minister obrony Tanaka.

Z wiadomości podawanych przez japońskie media wynika, że negocjacje ze strony amerykańskiej prowadzi głównie US Navy. Może to oznaczać, że kontrakt będzie dotyczyć wersji pokładowej F-35C, lub do tej pory częściej wspominanej VSTOL F-35B. Należy pamiętać, że w styczniu położono stępkę pod nowy niszczyciel śmigłowcowy, który konstrukcyjnie będzie pełnoprawnym lekkim lotniskowcem (wyporność pełna 27 tys. t, długość 248 m). Zdaniem ośrodka badawczego Forecast International pewne zmiany konstrukcyjne w stosunku do poprzednich niszczycieli śmigłowcowych/ lekkich lotniskowców typu Hyūga sugerują, że nowe okręty, określane roboczo jako typ 22DDH, będą od początku przystosowane do obsługi samolotów pokładowych (F-35B/C) oraz przemiennopłatów V-22 Osprey. Morskie Siły Samoobrony (MSDF) i ministerstwo obrony nie wypowiadają się na ten temat. Rodzi się, zatem pytanie czy za kilka lat (i po odpowiednich zmianach w prawie) Lockheed nie będzie miał okazji wystartować w konkursie na myśliwiec pokładowy dla MSDF. Zważywszy na problemy, jakie towarzyszą F-35B, japoński kontrakt byłby dla samolotu prawdziwym zbawieniem. Może to być nawet pewne pocieszenie, jeżeli negocjacje kontraktu dla ASDF nie zakończą się dla Amerykanów pomyślnie.

Pomimo zabiegów o zakup F-35 Japończycy od lat prowadzą prace koncepcyjne nad własnym myśliwcem V generacji, a piętrzące się problemy związane z zakupem amerykańskiej konstrukcji doprowadziły do intensyfikacji tych prac. 28 marca w ośrodku badawczym Mitsubishi Heavy Industries Aerospace Systems położonym w Tobishima odbyła się specjalna ceremonia towarzysząca rozpoczęciu montażu modelu myśliwca ATD-X w skali 1:1. Model ma posłużyć do testów właściwości aerodynamicznych oraz stealth płatowca. Koszty tego etapu prac, prowadzonych wspólnie z ministerstwem obrony mają wynieść 39,2 mld ¥ (prawie 0,5 mld $). „Naszym celem jest stworzenie myśliwca całkowicie wykonanego w Japonii. Dzisiaj stawiamy pierwszy krok na długiej i wyboistej ścieżce” powiedział mediom Kobayashi Takashi, jeden z dyrektorów wykonawczych Mitsubishi Heavy Industries.

Ministerstwo obrony oficjalnie nie wypowiada się na temat samolotu. Samo Mitsubishi informuje, że celem koncernu jest skonstruowanie myśliwca zdolnego poradzić sobie z myśliwcami stealth, które „niedługo mogą zostać rozmieszczone w pobliżu Japonii”. Jedynym takim samolotem może być w najbliższym czasie tylko chiński J-20. Zgodnie z obecnymi planami oblot prototypu ma mieć miejsce w roku 2014, a cały program ukończony do marca 2017. Ta zbieżność dat może kiepsko wróżyć dla F-35, jeżeli ATD-X będzie tańszy to Waszyngton i Lockheeda może spotkać przykre rozczarowanie.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
P. Behrendt: Kontrakt na japońskie F-35 do końca czerwca? Reviewed by on 17 maja 2012 .

This article is available also in English version. Stany Zjednoczone i Japonia kończą negocjacje w sprawie sprzedaży pierwszych 4 myśliwców F-35 Lightning II. Odpowiedni kontrakt ma zostać podpisany do końca czerwca. Wygląda na to, że epopeja związana z nowym myśliwcem dla Japonii zbliża się do, pozytywnego dla Amerykanów, końca. Nie jest to jednak takie pewne.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź