Komentarz eksperta,Top news

P. Behrendt: Działania Chin zbliżają Wietnam i Japonię

Budowa sztucznych wysp na Morzu Południowochińskim okazała się mieć dużo większy rozmach niż do tej pory zakładano. Intensywność działań prowadzonych przez Chiny przełożyła się na postępujące zacieśnianie współpracy pomiędzy Wietnamem a Japonią.

Opublikowany 21 sierpnia przez Pentagon raport Asia-Pacific Maritime Security Strategy stwierdza, że w okresie od grudnia 2013 r. do końca czerwca 2015 r. Chińczycy zbudowali na Morzu Południowochińskim sztuczne wyspy o łącznej powierzchni 1170 ha. Większość tego obszaru (ok. 95%) przypada na Wyspy Spratly. Początkowo zakładano, że sztuczne wyspy mają powierzchnię ok. 800 ha. Według obliczeń twórców raportu w ciągu 20 miesięcy Chiny odzyskały na spornych archipelagach więcej ziemi niż pozostali uczestnicy sporu przez 40 lat. Dużo większe zaniepokojenie niż ewentualność sypania dalszych wysp budzą prace inżynieryjne podejmowane przez Pekin na już gotowych sztucznych wyspach. Według Pentagonu najistotniejsze jest obecnie pogłębianie istniejących kanałów oraz budowa kotwicowisk i nabrzeży zdolnych przyjmować statki o dużym zanurzeniu. Możliwość przyjmowania i obsługi dużych jednostek cywilnych, a także okrętów wojennych poważnie zwiększają zdolność Chin do projekcji siły w regionie uznawanym do tej pory za ich „miękkie podbrzusze”.

Sprawdziły się także przypuszczenia o budowie lotniska na Rafie Fiery Cross. Amerykański departament obrony zakłada obecnie, że lotnisko może służyć za pomocniczą bazę dla samolotów pokładowych, umożliwiając w przyszłości chińskim lotniskowcom prowadzenie w regionie bardziej długotrwałych operacji. Plany Pekinu okazały się jednak dużo bardziej ambitne. Amerykański think tank Center for Strategic and International Studies (CSIS) opublikował 8 września zdjęcia satelitarne ujawniające budowę lotnisk na rafach Subi i Mischief. Wszystkie trzy obiekty są do siebie bliźniaczo podobne, a ich główną część stanowi długi na około 3 tys. m pas startowy. Przy takiej długości lotniska są w stanie obsługiwać większość samolotów używanych przez chińskie lotnictwo. Lotnisko na Rafie Mischief budzi szczególne zaniepokojenie w Manili. Umożliwi ono Chinom prowadzenie mniej lub bardziej stałego dozoru powietrznego nad Ławicą Reed, gdzie Filipiny od lat prowadzą poszukiwania złóż ropy naftowej i gazu ziemnego. Także CSIS potwierdza budowę „jakiś” instalacji portowych na wyspach.

Warto zauważyć, że oba raporty zostały opublikowano na krótko przed wizytą prezydenta Xi Jinpinga w USA i z pewnością nie pozostaną bez wpływu na rozmowy podejmowane w jej trakcie przez amerykańską administrację. Z kolei raport CSIS pojawił się zaledwie tydzień przed wizytą w Japonii na zaproszenie premiera Abe sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Wietnamu Nguyen Phu Tronga (15-18 września). Jest to trzecia w tym roku zagraniczna wizyta przywódcy KPW, który w kwietniu odwiedził Chiny, a w lipcu Stany Zjednoczone. Dobór odwiedzanych stolic jasno obrazuje kierunki zagranicznej polityki Wietnamu: utrzymać możliwie najlepsze stosunki z Chinami jednocześnie równoważąc wpływy potężnego północnego sąsiada. W tej koncepcji szczególna rola przypada Japonii.

Źródło: flickr.com

Źródło: flickr.com

Zacieśnianie wzajemnej współpracy zaczęło się jeszcze za kadencji premiera Yoshihiko Nody z Partii Demokratycznej, jednak prawdziwego rozmachu nabrała z chwilą objęcia władzy przez Shinzō Abe. Japoński premier od roku 2012 zdążył odwiedzić wszystkie kraje ASEAN, opracować tzw. „Doktrynę Abe” dotyczącą polityki wobec krajów Azji Płd-Wsch. oraz przystąpić do budowy „morskiej koalicji” obejmującej Japonię, USA, Australię, Indie i ASEAN, a mającą kontrować chińskie ambicje na morzach Południowo- i Wschodniochińskim. Jednym z najważniejszych partnerów regionalnych stał się wtedy Wietnam. Wizyta prezydenta Truong Tan Sanga w Japonii w marcu ubiegłego roku zintensyfikowała współpracę. Od początku bieżącego roku odbyło się już 5 dwustronnych spotkań na szczeblu ministerialnym. O wadze, jaką Japończycy przywiązują do kontaktów z Wietnamem świadczy chociażby, że zarówno prezydent Truong Tan Sang jak i sekretarz generalny Nguyen Phu Trong byli przyjmowani przez cesarza Akihito.

Ostatnia wizyta skupiała się przede wszystkim na zagadnieniach gospodarczych. Wietnamskie władze zamierzają przeprowadzić z japońską pomocą trzy ambitne programy: industrializacji, modernizacji rolnictwa i rozwoju wsi oraz wyrównywania różnic społecznych. Strona japońska ma tutaj zapewnić transfer technologii oraz „know-how”, jak i przeprowadzić odpowiednie kursy i szkolenia. Tokio przyrzekło także przekazać na te trzy programy 100 mld jenów (ok. 836 mln USD) w ramach pomocy rozwojowej.

Pojawił się także projekt udzielenia przez Japonię jeszcze w tym roku budżetowym bezzwrotnej pożyczki w wysokości aż 200 mld ¥ (1,667 mld dolarów) na rozbudowę „bezpieczeństwa morskiego” Wietnamu, co ma jasny związek z polityką zagraniczną Chin. W planach jest także zacieśnienie współpracy pomiędzy strażami wybrzeża obydwu krajów uwzględnione w memorandum podpisanym przez ministerstwa obrony. Wietnamskie doświadczenia mogą się bardzo przydać Japończykom. W lipcu Tokio ujawniło zdjęcia dokumentujące podjęcie przez Pekin rozwoju instalacji wydobywczych gazu ziemnego na spornych wodach Morza Wschodniochińskiego. Sytuacja ta bardzo przypomina ubiegłoroczną epopeję platformy wiertniczej HYSY 981, z tą różnicą, że Japonia tak bardzo nie nagłaśnia sprawy jak Wietnam. Współpraca wojskowa ma objąć ponadto udział w misjach ONZ oraz przemysł zbrojeniowy. Niewykluczone, więc, że Wietnam stanie się jednym z pierwszych zagranicznych nabywców japońskiej broni lub nawet licencyjnych producentów. Hanoi kontynuuje także zacieśnianie więzów z Waszyngtonem. 21 września w Wietnamie zjawiła się misja US Coast Guard, z jej dowódcą, admirałem Paulem Zukunftem na czele. Amerykanów przyjmował wiceszef wietnamskiego sztabu generalnego, generał Vo Van Tuan.

Koncentracja na sprawach dozoru i ochrony wód terytorialnych oraz wyłącznej strefy ekonomicznej ma bezpośredni związek ze sporem na Morzu Południowochińskim. Nie ustają także próby dyplomatycznego rozwiązania. Ostatnio Pham Luang Minh, prorektor Uniwersytetu Nauk Społecznych i Humanistycznych w Hanoi, zaproponował tzw. „mini-multilateralizm”. Koncepcja zakłada wypracowanie porozumienia ramowego pomiędzy Wietnamem, a Filipinami przy pomocy Indonezji. Rozwiązanie opracowane przez dwóch uczestników sporu na Morzu Południowochińskim, przy współudziale jednego z najważniejszych państw ASEAN, może stać się podstawą dla ogólnych wytycznych dla prawa morza w Azji Płd-Wsch. Takie rozwiązanie z pewnością ułatwiłoby występowanie ASEAN jako bloku wobec Chin i znacząco wzmocniło pozycję państw regionu w sporze.

Podjęcie przez Chiny asertywnej polityki w basenie strategicznie ważnego Morza Południowochińskiego okazało się mieć daleko idące konsekwencje. Po pierwsze skierowało środek ciężkości amerykańskiej polityki na region Azji-Pacyfiku, a po drugie, co może okazać się nawet ważniejsze, doprowadziło do zaangażowania w Azji Płd-Wsch coraz szybciej demilitaryzującej się Japonii. Ten drugi skutek już w latach 90. był określany koszmarem Pekinu; o ile bowiem USA muszą angażować się na całym globie, to Japonia może całą swoją uwagę i siły skupić w Azji Wschodniej. Ciekawy może też być wpływ chińskich działań na ASEAN. Już teraz część państw członkowskich widzi w zacieśnianiu współpracy politycznej szansę na zrównoważenie wpływów Chin. Czy zatem również tej organizacji może zagrozić podział na „twarde jądro” i sprzyjające Pekinowi, albo chociaż nastawione mniej konfrontacyjnie, peryferia? Zważywszy na dużo mniejszy stopień integracji ASEAN niż UE, wydarzenia mogą potoczyć się w odmiennym kierunku i opóźnić procesy integracyjne. Wariantów jest wiele, każdy jednak będzie wymagał od Pekinu niekonwencjonalnych działań, aby poprawić swoją sytuację.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
P. Behrendt: Działania Chin zbliżają Wietnam i Japonię Reviewed by on 22 września 2015 .

Budowa sztucznych wysp na Morzu Południowochińskim okazała się mieć dużo większy rozmach niż do tej pory zakładano. Intensywność działań prowadzonych przez Chiny przełożyła się na postępujące zacieśnianie współpracy pomiędzy Wietnamem a Japonią. Opublikowany 21 sierpnia przez Pentagon raport Asia-Pacific Maritime Security Strategy stwierdza, że w okresie od grudnia 2013 r. do końca czerwca 2015 r.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 2

  • Artykuł poruszający* – bolesny brak możliwości edycji ^^.

  • Artykuł zwracający uwagę na ważną kwestię akcji i reakcji w polityce państw Azji Płd- Wschodniej. Zwróciłbym tylko uwagę na przejęzyczenie – demilitaryzację Japonii. Sądzę, że chodzi o remilitaryzację a przynajmniej podjęcie jej próby.

Pozostaw odpowiedź